Adres domeny internetowej jako sposób oznaczenia przedsiębiorstwa

W dniu 23 lipca 2018 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie wydał wyrok dotyczący adresu domeny internetowej jako sposób oznaczenia przedsiębiorstwa.

Korzystanie przez pozwanego z adresu domeny internetowej łudząco podobnego do adresu powoda oraz jego firmy można racjonalnie wytłumaczyć jedynie zamiarem wprowadzenia w błąd części użytkowników internetu, poszukujących informacji o usługach strony powodowej i przekierowaniu ruchu internetowego na strony zawierające informacje o usługach pozwanej spółki. Takie działanie jest nieuczciwe i wykracza poza przyjęte, dopuszczalne sposoby informowania o konkurencyjnych usługach. Zachowanie to godzi przy tym zarówno w interes powoda jako przedsiębiorcy (kierując część zainteresowania na strony konkurencyjnego przedsiębiorcy), jak i klientów powoda, którzy nieświadomie mogą uzyskać informacje o usługach pozwanego i skorzystać z nich, pozostając w błędnym przekonaniu, że to usługi świadczone przez powoda.

Adres domeny internetowej można traktować jako oznaczenie przedsiębiorstwa w myśl art. 5 u.z.n.k.

W przedmiotowej sprawie spółka po częściowym cofnięciu pozwu, w wyniku którego postępowanie zostało częściowo umorzone,.wniosła o zobowiązanie innej spółki do złożenia oświadczenia o treści wskazanej w pozwie oraz obciążenie pozwanego kosztami procesu.

Pozwany wniósł o oddalenie powództwa oraz zasądzenie na jego rzecz kosztów procesu.

Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił powództwo i obciążył powoda kosztami procesu.

Powód i pozwany byli abonentami strony internetowej

Sąd Okręgowy ustalił, że powód prowadzi działalność gospodarczą m.in. w zakresie wyszukiwania miejsc pracy i pozyskiwania pracowników,.działalności agencji pracy tymczasowej, organizacji targów, wystaw i kongresów. Uprawniony jest do słownego znaku towarowego zarejestrowanego w Urzędzie Patentowym Rzeczpospolitej Polskiej m.in. organizowanie i prowadzenie imprez targowych, wystaw, salonów wystawienniczych związanych z pośrednictwem prac, zarządzeniem personelem i prezentacją pracodawców oraz wyszukiwaniem miejsc pracy i pozyskiwaniem pracowników, zarządzenie i dostarczenie pracowników do obsługi obiektów, w których te imprezy mają miejsce, organizacja, promocja i zarządzanie targami, wystawami, konferencjami, kongresami, wykładami, zjazdami, szkoleniami, sympozjami i seminariami, usługi edukacyjne i szkoleniowe w zakresie naboru kadr, zatrudnienia i rozwoju kariery, doradztwo zawodowe – porady w zakresie w edukacji i kształcenia oraz 42 klasyfikacji nicejskiej. Powód jest także abonentem domeny internetowej.

Z kolei pozwany prowadzi działalność gospodarczą w zakresie m.in. działalności związanej z wyszukiwaniem miejsc pracy i pozyskiwaniem pracowników, działalności agencji pracy tymczasowej, pozostałej działalności związanej z udostępnianiem pracowników, działalności związanej z organizacją targów wystaw i kongresów. Pozwany od 24 lipca 2015 r. do 24 lipca 2016 r. był abonentem domeny internetowej, która nie jest aktualnie w użyciu.

Co jest czynem nieuczciwej konkurencji?

Sąd pierwszej instancji podzielił pogląd, iż przepis art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji w sposób ogólny określa czyn nieuczciwej konkurencji, podczas gdy art. 3 ust. 2 u.z.n.k. wymienia przykładowo niektóre czyny, typizowane dodatkowo w art. 5-17 u.z.n.k. Według art. 5 u.z.n.k. czynem nieuczciwej konkurencji jest takie oznaczenie przedsiębiorstwa, które może wprowadzić klientów w błąd co do jego tożsamości, przez używanie firmy, nazwy, godła, skrótu literowego lub innego charakterystycznego symbolu wcześniej używanego, zgodnie z prawem, do oznaczenia innego przedsiębiorstwa.

Warunkiem zastosowania tego przepisu jest to, aby używanie przez dwa przedsiębiorstwa takiej samej nazwy mogło wprowadzać w błąd klientów co do tożsamości ich przedsiębiorstw. Wynika z tego, że art. 5 u.z.n.k. ma zastosowanie wówczas, gdy obaj przedsiębiorcy zabiegają o tą samą klientelę. Przy czym, oznaczeniem przedsiębiorstwa może być też adres internetowy. Jest on z reguły bardziej zbliżony do zwykłego adresu i na ogół ma charakter na tyle techniczny,.że nie jest traktowany jako oznaczenie przedsiębiorstwa osoby go używającej.

Natomiast, zgodnie z art. 10 ust. 1 u.z.n.k., czynem nieuczciwej konkurencji jest takie oznaczenie towarów lub usług albo jego brak, które może wprowadzić klientów w błąd co do pochodzenia, ilości, jakości, składników, sposobu wykonania, przydatności, możliwości zastosowania, naprawy, konserwacji lub innych istotnych cech towarów albo usług, a także zatajenie ryzyka, jakie wiąże się z korzystaniem z nich.

Domena internetowa nie stanowi prawa podmiotowego

Domena internetowa nie stanowi per se przedmiotu prawa podmiotowego, należy ją raczej uznać za rodzaj oznaczenia, sposobu identyfikacji przedsiębiorcy, jego towarów lub usług, stąd może być osią konfliktu, w razie gdyby – jako oznaczenie – narażała na uszczerbek interesy lub prawa podmiotów uprawnionych do takich oznaczeń, jak firma lub znak towarowy.

Rejestracja nazwy domeny internetowej nie obejmuje szczególna regulacja ustawowa. Z technicznego punktu widzenia polega na przypisaniu jej numerowi IP. Dokonuje się tego przez zawarcie umowy z rejestratorem – w przypadku domen z sufiksem „.pl” Naukową i Akademicką Siecią Komputerową (NASK). Zasady rejestracji na liście domen DNS określa Regulamin nazw domeny „.pl”, którego pkt 4. i 5. przewidują obowiązek zapewnienia przez oferenta, że nie narusza on praw osób trzecich, przy braku mechanizmu kontroli uprawnień przez NASK.

Używanie strony internetowej może stanowić naruszenie praw właściciela znaku towarowego

Sąd Okręgowy zauważył, że nie rejestracja nazwy domeny internetowej, lecz jej używanie stanowić może naruszenie praw właściciela znaku towarowego. Pogląd ten jest również aktualny w świetle regulacji u.z.n.k. Z reguły właśnie od treści umieszczonych na tej stronie zależy stwierdzenie, czy używanie kwestionowanego oznaczenia narusza lub nie prawa do znaku towarowego, reguły uczciwej konkurencji, w tym interesy przedsiębiorcy.

Z materiału dowodowego nie wynika, że pozwana spółka używała oraz że w dalszym ciągu używa w obrocie gospodarczym spornej domeny, pod którą zlokalizowane było przekierowanie na stronę internetową talentdays.pl, gdzie oferowała – konkurencyjne wobec powoda – usługi związane między innymi z organizacją targów pracy oraz procesami rekrutacyjnymi. Pozwany nie korzysta już ze spornej domeny, jak również nie jest już jej abonentem, co powód przyznał. Zatem zebrany w sprawie materiał dowodowy nie może stanowić podstawy przypisania pozwanej czynów nieuczciwej konkurencji stypizowanych w art. 5 i 10 ust. 1 u.z.n.k.

Według Sądu pierwszej instancji, działania pozwanego nie można przy tym uznać za czyn zdefiniowany w art. 3 ust. 1 u.z.n.k. Naruszenia interesu gospodarczego w sposób zdefiniowany w art. 3 ust. 1 u.z.n.k. nie można domniemywać. Powód zainteresowany uzyskaniem ochrony renomy oznaczenia swych usług lub pozycji rynkowej swego przedsiębiorstwa powinien wskazać i udowodnić wymienione wyżej przesłanki. W ocenie Sądu Okręgowego, powód nie sprostał temu obowiązkowi, nie może więc żądać zastosowania względem pozwanego sankcji z art. 18 ust. 1 pkt 3 u.z.n.k.

Sąd pierwszej instancji zauważył, że roszczenie o złożenie oświadczenia (art. 18 ust. 1 pkt 3 u.z.n.k.), jako roszczenie o charakterze majątkowym, uzależnione jest od spełnienia określonych przesłanek. Po pierwsze niezbędnym jest uznanie działania za czyn nieuczciwej konkurencji,.który godzi w interesy przedsiębiorcy, zaś po drugie, wykazanie celowości zastosowania omawianej instytucji w realiach faktycznych sprawy. Środek ten pełni zarówno funkcje informacyjną, wychowawczą, jak i kompensacyjną. Nie może być natomiast utożsamiany z formą represji wobec przedsiębiorcy dopuszczającego się naruszenia.

Wyrok Sądu Apelacyjnego

Apelację od tego wyroku wniósł powód, zaskarżając wyrok w całości.

Sąd Apelacyjny orzekł następująco.

Apelacja powoda jest w przeważającej mierze zasadna.

Sąd Apelacyjny podziela większość ustaleń faktycznych Sądu Okręgowego i przyjmuje je za własne. Nie jest w szczególności sporne, że pozwana spółka od 24 lipca 2015 r. do 24 lipca 2016 r. była abonentem domeny internetowej, która nie jest aktualnie w użyciu. Powód przyznał, że pozwany nie korzysta już ze spornej domeny, jak również nie jest już jej abonentem. Jednocześnie Sąd pierwszej instancji przyjął, iż z materiału dowodowego zaprezentowanego przez powódkę nie wynika, że strona pozwana używała spornej domeny. Z ustaleniem tym nie sposób się zgodzić. W tym zakresie zarzut apelacji naruszenia przez Sąd Okręgowy art. 233 § 1 k.p.c. jest trafny.

Te argumenty przekonują o tym, że pozwana spółka korzystała przed dniem 24 lipca 2016 r. ze spornej domeny. W tym zakresie ustalenia Sądu pierwszej instancji wymagają skorygowania. Sąd Apelacyjny przyjął więc, że strona pozwana korzystała z domeny, pod którą zlokalizowane było przekierowanie na stronę internetową talentdays.pl, gdzie oferowała – konkurencyjne wobec powoda – usługi związane między innymi z organizacją targów pracy oraz procesami rekrutacyjnymi.

Ten błąd w ustaleniach faktycznych skutkował nieprawidłową oceną prawną zasadności dochodzonego roszczenia.

Powód domagał się jedynie złożenia oświadczenia

Sąd Apelacyjny wskazuje, że powód domagał się ochrony na płaszczyźnie przepisów u.z.n.k. Co prawda, w apelacji podniesiono również zarzut naruszenia art. 296 ust. 2 p.w.p., ale powód nie sformułował żadnego roszczenia, znajdującego oparcie w przepisach p.w.p., w szczególności w treści art. 296 ust. 1 p.w.p. oraz art. 287 ust. 2 i 3 p.w.p. w zw. z art. 296 ust. 1a p.w.p. Powód ostatecznie domagał się jedynie złożenia przez pozwaną spółkę oświadczenia w odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie, a więc dochodził roszczenia określonego w art. 18 ust. 1 pkt 3 u.z.n.k. Nadto, sama treść oświadczenia odnosi się jedynie do naruszenia przepisów u.z.n.k.

Sąd Apelacyjny przyjął wobec tego, że powód dochodzi roszczenia znajdującego oparcie w przepisach u.z.n.k. i w tym też zakresie ocenił zasadność powództwa.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego, zachowanie pozwanego, polegające na wykorzystaniu domeny internetowej łudząco podobnej (różniącej się jedynie jedną literą) do firmy strony powodowej oraz domeny internetowej powoda jest czynem nieuczciwej konkurencji w rozumieniu art. 3 ust. 1 u.z.n.k., określanym w literaturze mianem typosquattingu.

Korzystanie z domeny wprowadzało użytkowników w błąd

Zachowanie pozwanego niewątpliwie narusza dobre obyczaje. Korzystanie przez pozwanego z domeny (…) można racjonalnie wytłumaczyć jedynie zamiarem wprowadzenia w błąd części użytkowników internetu, poszukujących informacji o usługach strony powodowej i przekierowaniu ruchu internetowego na strony zawierające informacje o usługach pozwanej spółki. Takie działanie jest nieuczciwe i wykracza poza przyjęte, dopuszczalne sposoby informowania o konkurencyjnych usługach. Zachowanie to godzi przy tym zarówno w interes powoda jako przedsiębiorcy (kierując część zainteresowania na strony konkurencyjnego przedsiębiorcy), jak i klientów powoda, którzy nieświadomie mogą uzyskać informacje o usługach pozwanego i skorzystać z nich, pozostając w błędnym przekonaniu, że są to usługi świadczone przez powoda.

Sąd Apelacyjny podziela pogląd, że adres domeny internetowej można traktować jako oznaczenie przedsiębiorstwa. W konsekwencji, używanie przez stronę pozwaną domeny dla przyciągnięcia klientów do oferowanych przez pozwaną spółkę usług jest w rozumieniu art. 3 ust. 2 u.z.n.k. wprowadzającym w błąd oznaczeniem przedsiębiorstwa. Oczywiste jest przecież, że dla przeciętnego użytkownika domena jest praktycznie nie do odróżnienia od domeny powoda i w sposób niebudzący wątpliwości kojarzy się z firmą powoda.

Czyn nieuczciwej konkurencji

Zgodnie z art. 5 u.z.n.k., czynem nieuczciwej konkurencji jest takie oznaczenie przedsiębiorstwa, które może wprowadzić klientów w błąd co do jego tożsamości, przez używanie firmy,.nazwy, godła, skrótu literowego lub innego charakterystycznego symbolu wcześniej używanego, zgodnie z prawem, do oznaczenia innego przedsiębiorstwa. Niesporne jest, że obie strony prowadzą działalność konkurencyjną na rynku pośrednictwa pracy i organizacji związanych z tym wydarzeń, w szczególności targów pracy. Używanie zatem przez pozwanego adresu domeny internetowej łudząco podobnego do adresu powoda oraz jego firmy mogło wprowadzać w błąd klientów co do tożsamości przedsiębiorstwa. Klienci korzystający ze strony pod adresem mogli przecież pozostawać w uzasadnionym okolicznościami przekonaniu, że zapoznają się i korzystają z usług powoda, a nie pozwanej spółki.

Nadto, stosownie do art. 10 ust. 1 u.z.n.k., czynem nieuczciwej konkurencji jest m.in. takie oznaczenie towarów lub usług, które może wprowadzić klientów w błąd co do pochodzenia lub innych istotnych cech usług. Według Sądu Apelacyjnego, taki sposób oznaczania usług przez pozwanego, przy którym klient poszukujący informacji na temat usług powoda mógł zostać skierowany na stronę internetową oferującą usługi pozwanego, jest czynem nieuczciwej konkurencji w rozumieniu art. 10 ust. 1 u.z.n.k.

Co grozi za dokonanie czynu nieuczciwej konkurencji?

Zgodnie z art. 18 ust. 1 pkt 3 u.z.n.k. w razie dokonania czynu nieuczciwej konkurencji, przedsiębiorca, którego interes został zagrożony lub naruszony, może żądać złożenia jednokrotnego lub wielokrotnego oświadczenia odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. W ocenie Sądu Apelacyjnego, zaniechanie działania stanowiącego czyn nieuczciwej konkurencji nie stoi na przeszkodzie w dochodzeniu roszczenia określonego w art. 18 ust. 1 pkt 3 u.z.n.k. Z tego względu, Sąd Apelacyjny ocenił roszczenie powoda jako usprawiedliwione co do zasady.

Mając jednak na względzie sposób popełnienia przez pozwanego czynu nieuczciwej konkurencji – przy wykorzystaniu strony internetowej,.Sąd Apelacyjny uznał, że żądnie zamieszczenia oświadczenia w tradycyjnej prasie papierowej  jest nieadekwatne do sposobu naruszenia uprawnień powoda. Zamieszczenie oświadczenia ma bowiem co do zasady usunąć skutki czynu nieuczciwej konkurencji,.powinno więc dotrzeć do tego kręgu osób, które mogły zetknąć się z zachowaniem stanowiącym czyn nieuczciwej konkurencji.

Treść oświadczenia

Dlatego też, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. zmienił zaskarżony wyrok częściowo w ten sposób, że w punkcie pierwszym na podstawie art. 18 ust. 1 pkt 3 u.z.n.k. nakazał pozwanemu opublikowanie na własnej stronie internetowej na pasku informacyjnym znajdującym się w górnej części strony internetowej napisanego czcionką Times New Roman, o rozmiarze 12 oświadczenia o następującej treści:

„Niniejszym spółka (…) (…) sp. z o.o. z siedzibą w W., organizator (…) (…) oficjalnie przeprasza spółkę (…) sp. z o.o. z siedzibą we W., organizatora (…) (…) za dopuszczenie się naruszenia przepisów ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji poprzez wykorzystanie w swojej domenie internetowej znaku towarowego spółki (…) która niepoprawnie wpisana w przeglądarce internetowej bez jednej litery „e” automatycznie kierowała na stronę konkurencyjną tj. (…) wprowadzając tym samym w błąd potencjalnych odbiorców oferty (…) sp. z o.o. – czym spółka dopuściła się naruszenia art. 3, art. 5 oraz art. 10 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Powyższe bezprawne działanie zostało już zaniechane.” – z tym, że oświadczenie należy zamieścić w terminie 7 dni od uprawomocnienia się wyroku i pozostać na stronie przez 3 miesiące od jego zamieszczenia.

Jednocześnie Sąd Apelacyjny na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację powoda w pozostałej części, jako bezzasadną.

Nadto, mając na względzie, że ostatecznie roszczenie powoda uwzględniono tylko w części, na podstawie art. 100 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. zniósł wzajemnie między stronami koszty postępowania apelacyjnego.

Wobec powyższego Sąd Apelacyjny orzekł, jak w sentencji.