Panie kierowniku, dla mnie gram arszeniku

26 marca 2019
/

Pięcioletnie studia na jednym z najtrudniejszych kierunków i sześciomiesięczny staż nie wystarczą, jak się okazuje, do pracy w… aptece. Według niedawnego wyroku NSA każdy farmaceuta do kompletu swoich kwalifikacji potrzebuje pięcioletniego okresu zatrudnienia, by móc samodzielnie przyjmować recepty i wydawać leki.

Wszystko rozchodzi się o art. 88 ustawy Prawo farmaceutyczne. Przepis ten aż do 20 lutego 2019 roku nie sprawiał trudności interpretacyjnych. Jednak tego właśnie dnia Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z 2016 roku, oddalającego skargę na decyzję Głównego Inspektora Farmaceutycznego w przedmiocie stwierdzenia uchybień w aptece ogólnodostępnej i nakazu wykonywania działalności zgodnie z przepisami prawa.

Apteka bez farmaceuty?

W aptece przeprowadzono kontrolę doraźną, która nie skończyła się dobrze dla skarżonej spółki. Stwierdzono m.in. brak właściwej obsady personalnej, a także realizację recept przez technika farmaceutycznego będącego praktykantem. Pojawiły się również inne uchybienia. Słowem: faux pas. Jednak skutki omawianego wyroku rozciągają się nie na tę jedną aptekę, ale na całą branżę farmaceutyczną. W efekcie ponad 5 tysiącom aptek grozi zamknięcie.

Dyplom to za mało

Zgodnie z art. 92 u.p.f. w godzinach czynności apteki powinien być w niej obecny farmaceuta, o którym mowa w art. 88 ust. 1 u.p.f. Wobec tego przepisu warunkiem funkcjonowania apteki jest obecność w niej, w godzinach czynności, farmaceuty spełniającego wymogi niezbędne do objęcia stanowiska kierownika apteki, a zatem takiego, który ma co najmniej 5-letni staż pracy w aptece lub 3-letni staż pracy w aptece, w przypadku gdy posiada specjalizację z zakresu farmacji aptecznej. Oznacza to, że zatrudniony w aptece magister farmacji bez wymaganego stażu może obsługiwać klienta tylko w określonych sytuacjach. Będzie to możliwe wtedy, gdy gdzieś pomiędzy gablotami czai się jego doświadczony kolega - mający uprawnienia kierownika.

Takie stanowisko NSA przeczy nie tylko dotychczasowej praktyce w środowisku aptekarskim, ale i jakimkolwiek zasadom racjonalizmu.

Apteka nieczynna - nie tylko w niedzielę

Wyrok NSA wywołał niemałe poruszenie, a do czasu jego uzasadnienia przewodniczący izb lekarskich siedzą jak na szpilkach. Utrzymanie dotychczasowego stanowiska oznacza bowiem jedno: masowe zwolnienia i skazanie na bezrobocie nawet 6 tysięcy młodych magistrów farmacji, którzy, choć skończyli wymagające studia, nie zdążyli jeszcze zdobyć niezbędnego doświadczenia.