Alimenty natychmiastowe sposobem za zabezpieczenie interesu dziecka?

Wprowadzenie tzw. alimentów natychmiastowych zapowiedział podczas czwartkowej konferencji prasowej minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Byłyby one minimalnym wsparciem finansowym dla dziecka. Rodzic miałby je otrzymać w krótkim czasie, w oparciu o uproszczoną procedurę.

Podczas czwartkowej konferencji minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro wraz z wiceministrem Michałem Wosiem przedstawili główne założenia reformy prawa rodzinnego. Reforma miałaby między innymi wprowadzić nową formę alimentów - alimenty natychmiastowe.

Zdaniem ministra dzieci nie są odpowiedzialne za konflikt między rodzicami. Nie powinny więc ponosić jego konsekwencji. Innymi słowy, wieloletnie procedury i sprawy sądowe powodują, że w całej sytuacji najbardziej poszkodowane jest dziecko.

- W związku z tym ministerstwo sprawiedliwości zdecydowało się zaproponować rozwiązanie, które nazwaliśmy tzw. "alimentami natychmiastowymi". Chodzi o to, że ustalamy na samym wstępie z zasady pewien minimalny standard wsparcia finansowego dla dziecka, które każdy rodzic natychmiast dostanie, jeśli wystąpi w oparciu o bardzo uproszczoną procedurę i pozew. To się ma dziać w ciągu bardzo krótkiego czasu. Nie będzie tej mozolnej, wieloinstancyjnej drogi dochodzenia do ustalenia wysokości alimentów - wyjaśnił minister.

460 zł na jedno dziecko, 840 zł na dwoje

Zdaniem resortu sprawiedliwości na dzień dzisiejszy taki minimalny standard powinien wynosić:

  • 460 zł na jedno dziecko,
  • 840 zł na dwoje dzieci,
  • 1140 zł na troje dzieci.

Suma na oszacowana została w oparciu o średnie alimenty zasądzane w 2016 i w pierwszej połowie 2017 roku. Wynosiły one odpowiednio 577 zł i 590 zł.

Rodzic powinien mieć prawo do widzenia się z dzieckiem

- Niezależnie od tych zmian, proponujemy także dla równowagi rozwiązania, które będą gwarantować temu rodzicowi, wywiązującemu się ze swoich obowiązków alimentacyjnych, by mógł utrzymywać kontakt z dziećmi. Chcemy też wyeliminować zjawisko, że uniemożliwia się jednemu z rodziców kontakt z dzieckiem, zwłaszcza w sytuacji, gdy ten rodzic chce i wywiązuje się ze swoich obowiązków wobec tego dziecka. Tutaj polskie prawo powinno stanąć z kolei w obronie tego z rodziców, który ma tytuł do tego, aby z dzieckiem zachować kontakt i utrzymywać relacje - mówił podczas konferencji minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.