Co prawo mówi o bitcoinie?

Na przestrzeni ostatnich lat coraz większe zainteresowanie wzbudzają kryptowaluty. Przykładem mogą być: bitcoin, etherum, cardano, tokeny Golem Network Token, Indahash Coin, Dash, IOTA, Monero, Steemit, Lisk. W Polsce, jak i w całej Europie, funkcjonują giełdy kryptowalut. Każda z osobna jest warta uwagi i poświęcenia czasu na zapoznanie się z jej specyfiką, tym razem więcej jednak o bitcoinie.

Bitcoin, jak każda inna waluta, jest rezultatem nowych rozwiązań technologicznych opartych na komputerach. Zgodnie z Interpretacją Indywidualną Dyrektora Izby Skarbowej w Poznaniu z 2.09.2015 r. ILPP4/4512-1-181/15-4/HW, bitcoin, jako kryptowaluta, określany jest mianem umownej jednostki udziału w rozproszonym systemie, który opiera się na kryptografii. Charakterystyczne jest to, że nie posiada on struktury scentralizowanej. Nie posiada również żadnej instytucji kontrolującej, która nadzorowałaby obrót bitcoinami. Bitcoin nie jest wyposażony we własną, samodzielną wartość konsumpcyjną. Stanowi on nastomiast przyjęty umownie pomiędzy stronami danego stosunku prawnego środek umarzania zobowiązań o takiej wartości, jaką gotowe są im nadać podmioty akceptujące możliwość umarzania zobowiązań kryptowalutami (zob. wspomnianą Interpretację indywidualną Dyrektora Izby Skarbowej w Poznaniu).

Bitcoin a tradycyjna waluta

Jakie podstawowe różnice między bitcoinem a tradycyjną walutą nasuwają się na wstępie? Otóż bitcoin nie jest w żaden sposób emitowany oraz nie jest kontrolowany przez jakiekolwiek instytucje. Emitowanie polskiego złotego jest natomiast powierzone wyłącznie Narodowemu Bankowi Polskiemu, który jednocześnie nadzoruje jego kurs. Bitcoin traktuje się jednak w praktyce jako bezpośredni ekwiwalent pieniądza. Stanowi on bowiem miernik wartości oraz środek wymiany przez jego użytkowników.

Sposób pozyskiwania bitcoina jest bardzo ciekawy. Dzieje się tak już z samego punktu widzenia uwierzytelniania danych użytkowników, jak również na późniejszym etapie sposobu szyfrowania transakcji na bitcoinach.

Charakter prawny bitcoina

Jak można scharakteryzować bitcoina w świetle obowiązujących przepisów prawa prywatnego? W pierwszej kolejności warto przyjrzeć się przepisom polskiego Kodeksu cywilnego. Ważna staje się również identyfikacja bitcoina z perspektywy prawa bankowego i innych przepisów szczególnych.

Czy bitcoin jest zatem wierzytelnością na podstawie art. 353 § 1 KC? Wspomniany przepis, definiujący instytucję zobowiązania, stanowi, że w przypadku zobowiązania wierzyciel może żądać od dłużnika świadczenia, a dłużnik powinien świadczenie spełnić (§1), świadczenie natomiast może polegać na działaniu albo na zaniechaniu (§2).

Nasuwa się pytanie, czy w trakcie wydobywania bitcoina może powstać jakiekolwiek zobowiązanie? Świadczenie to stosunek dwustronny. Aktualnie zauważa się pewien konflikt w tej materii. Istnieje bowiem głos w doktrynie, który określa bitcoin jako wierzytelność1. Jest to stosunkowo ryzykowne zakwalifikowanie bitcoina. Wydobywający kryptowalutę nie jest przecież wierzycielem stosunku zobowiązaniowego. Nie ma tutaj żadnej osoby zobowiązanej. Stosunek zobowiązaniowy po prostu nie istnieje w takim układzie.

Zgodnie z § 2 art. 353 KC, świadczenie może polegać także na zaniechaniu. Tymczasem przy wydobywaniu bitcoinów nie wymaga się jakiejkolwiek zgody uczestników na wytworzenie kryptowaluty. Tym samym  utożsamienie uczestników sieci z zaniechaniem staje się niemożliwe.

Bitcoin jako rzecz

Art. 45 KC stanowi, że rzeczami, w rozumieniu prawa cywilnego, są tylko przedmioty materialne. Uwzględnia to części przyrody w stanie pierwotnym lub przetworzonym, na tyle wyodrębnione (w sposób naturalny lub sztuczny), iż w stosunkach społeczno-gospodarczych mogą być traktowane jako dobro samoistne2.

W związku z tym, że bitcoinowi nie można przypisać jakiejkolwiek cechy materialnej, nie można nazwać go rzeczą. Mając to na uwadze, należy wskazać, że bitcoin nie może być przedmiotem pożyczki w rozumieniu art. 720 KC. Artykuł ten stanowi, że przez umowę pożyczki dający pożyczkę zobowiązuje się przenieść na własność biorącego określoną ilość pieniędzy albo rzeczy oznaczonych tylko co do gatunku, a biorący zobowiązuje się zwrócić tę samą ilość pieniędzy albo tę samą ilość rzeczy tego samego gatunku i tej samej jakości (§1), choć istnieje odmienny głos w doktrynie3.

W przypadku problemu sprzedaży należy dokonać analizy, wyszczególniając dwa przypadki. Pierwszy to taki, gdzie bitcoin stanowi środek zapłaty za daną rzecz (świadczenie kupna). Drugi natomiast odnosi się do bitcoina jako przedmiotu zbycia za pieniądze (świadczenie sprzedaży). W pierwszym przypadku, taką umowę można zakwalifikować jedynie jako umowę zbliżoną do umowy barterowej. Jest ona bliska umowom transakcji kompensacyjnych4. Możliwe wydaje się również zastosowanie przepisów dotyczących umowy świadczenia usług na podstawie art. 750 KC. W drugim przypadku, w ocenie doktryny umowa zbycia bitcoinów za pieniądz w danej walucie już kwalifikuje się jako umowa sprzedaży. Jest to jednak wątpliwe, zważywszy na fakt, że bitcoin nie jest rzeczą. Przeniesienie prawa własności rzeczy oraz wydanie jej za zapłaconą sumę pieniężną jest w przypadku sprzedaży bitcoinów de lege lata niemożliwe.

Istnieje jednak pewna regulacja, która de facto dopuszcza zastosowanie bitcoinów w realizacji umów. Zgodnie z treścią art. 3581 § 2 KC, strony mogą zastrzec w umowie, że wysokość świadczenia pieniężnego zostanie ustalona według innego niż pieniądz miernika wartości. Dzięki temu, stronom przysługuje prawo do umieszczenia w umowie tak zwanych klauzul waloryzacyjnych. Zważywszy na to, nie ma przeciwskazań zastosowania bitcoina jako miernika wartości w klauzuli waloryzacyjnej.

Bitcoin – czym właściwie jest?

Czy bitcoin to pieniądz? Jeśli nie, to czy jest środkiem płatniczym? W ujęciu normatywnym i ekonomicznym bitcoin nie jest pieniądzem. Wynika to z faktu, iż bitcoin w Polsce nie jest powszechnie akceptowalnym środkiem płatniczym. Na podstawie art. 31 i 32 ustawy z 29.8.1997 r. o Narodowym Banku Polskim (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 908 ze zm.), prawnymi środkami płatniczymi na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są emitowane przez NBP znaki pieniężne, czyli banknoty i monety opiewające na złote i grosze.

Choć zarówno prawnie, jak i ekonomicznie, bitcoin nie jest uznawany za pieniądz, w praktyce spełnia wprost jego rolę. Jest on bowiem używany jako miernik wartości. Ten argument mógłby być przyczyną do dywagacji na gruncie zakwalifikowania bitcoina jako środka płatniczego. W ostatecznym rozrachunku to jednak wymóg istnienia bitcoina na regulowanym rynku jest warunkiem koniecznym do realizacji usług.

Teoria pieniądza Georga Fridricha Knappa, choć powstała na początku XX wieku, jest absolutnie aktualna względem współczesności. Zdaniem G. F. Knappa, każdy rodzaj pieniądza może być środkiem płatniczym, a przesądzają o tym przepisy obowiązującego prawa. Knapp głosił też, że przepisy te określają także, który ze środków płatniczych jest wyposażony w walutę, czyli w zdolność ostatecznego zwalniania od zobowiązań5. (zob. cytat G. F. Knapp, Staatliche Theorie, s. 6 – 7: „Zahlungsmittel ist eine Sache welche von Rechtordung aufgefasst wird als Trägerin von Werteinheiten […] die Werteinheit für uns nicht anderes ist als Einheit, in welcher man die Grösse der Zahlungen ausdrückt”).

Bitcon w świetle przepisów szczególnych prawa polskiego

W świetle przepisów szczególnych prawa polskiego, bitcoin nie stanowi innego krajowego środka płatniczego. Z art. 2 pkt 6 ustawy z 27.7.2002 r. Prawo dewizowe (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 679) wynika, że krajowymi środkami płatniczymi są: waluta polska oraz papiery wartościowe i inne dokumenty, pełniące funkcję środka płatniczego, wystawione w walucie polskiej.

Na podstawie tej samej ustawy, bitcoin nie jest też zagranicznym środkiem płatniczym, którym są jedynie waluty obce i dewizy (art. 2 pkt 9), ani walutą obcą (art. 2 pkt 10). Nie jest też dewizami, którymi są papiery wartościowe i inne dokumenty pełniące funkcję środka płatniczego, wystawione w walutach obcych (art. 2 pkt 12).

W związku z tym, że bitcoin, jako kryptowaluta, nie jest środkiem płatniczym, działalność polegająca na wymianie wirtualnych walut nie jest regulowaną działalnością̨ kantorową w rozumieniu Prawa dewizowego, która zgodnie z art. 2 ust. 1 pkt 19 i art. 11 ust. 1 ustawy Prawo dewizowe polega na kupnie i sprzedaży wartości dewizowych oraz pośrednictwie w ich kupnie i sprzedaży, która na podstawie art. 33 ust. 1 pkt 2 tejże ustawy wymaga wpisu do rejestru działalności kantorowej, która podlega kontroli Prezesa NBP.

Mając to na względzie, warto dodać, w jaki sposób G. F. Knapp dokonał opisu pojęcia środka płatniczego. Wzmacnia to bowiem dodatkowo teorię bitcoina, jako nie-pieniądza, a tym bardziej nie-środka płatniczego. Otóż zgodnie z myślą G. F. Knappa, środek płatniczy obejmuje pojęcie jednostki obrachunkowej oraz jednostki obiegowej.

W tym artykule zwróćmy jednak uwagę na jednostkę obiegową, która może występować w różnych formach. Wyróżniamy formę nominalnego pieniądza ustawowego (chartale Zahlungsmittel) oraz obrotowego (girale Zahlungsmittel), czyli pieniądza bezgotówkowego, będącego wkładem bankowym. Zatem w obydwóch przypadkach pieniądz musi być unormowany przepisami prawa oraz zaakceptowany przez banki.

Bitcoin jako pieniądz elektroniczny

Niekiedy bitcoin kojarzony z pieniądzem elektroniczym, bezsprzecznie nim nie jest. Zgodnie z art. 2 pkt 21a ustawy z 19.8.2011 r. o usługach płatniczych (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 1572 ze zm.), pieniądz elektroniczny to wartość pieniężna przechowywana elektronicznie lub magnetycznie, wydawana z obowiązkiem jej wykupu, w celu dokonywania transakcji płatniczych i akceptowana przez podmioty inne niż wyłącznie wydawca pieniądza elektronicznego.

Art. 2 pkt 2 Dyrektywy PE i Rady 2009/110/WE z 16.9.2009 r. w sprawie podejmowania i prowadzenia działalności przez instytucje pieniądza elektronicznego oraz nadzoru ostrożnościowego nad ich działalnością, zmieniającej dyrektywy 2005/60/WE i 2006/48/WE oraz uchylającej dyrektywę 2000/46/WE stanowi natomiast, że pieniądz elektroniczny oznacza wartość pieniężną przechowywaną elektronicznie, w tym magnetycznie, stanowiącą prawo do roszczenia wobec emitenta, która jest emitowana w zamian za środki pieniężne w celu dokonywania transakcji płatniczych określonych w art. 4 pkt 5 dyrektywy 2007/64/WE i akceptowana przez osoby fizyczne lub prawne inne niż emitent pieniądza elektronicznego.

Mając na uwadze powyższe przepisy prawa, dodając do nich art. 4 ust. 1 pkt 5 ustawy z dnia 29.08.1997 r. – Prawo bankowe (t.j. Dz. U. z 2018 r. poz. 2187 ze zm.), odsyłający do ustawy o usługach płatniczych, pieniądz elektroniczny to wartość pieniężna, która jest wymieniana przez wydawcę na środki pieniężne, tym samym jest emitowana z obowiązkiem wykupu. W świetle tego należy stwierdzić, że wydawca bitcoina nie jest uprawniony do żądania wykupu bitcoinów.

Przede wszystkim, bitcoin nie jest emitowany. Wydobywają go użytkownicy sieci peer-to-peer, bez obecnego podmiotu nadzorującego, a na podstawie art. 2 pkt 3 Dyrektywy 2009/110/WE z uwzględnieniem art. 1 ust. 3 oraz art. 9 tejże dyrektywy, która definiuje emitenta pieniądza elektronicznego jako instytucje posiadające odpowiednie zwolnienie ze stosowania poszczególnych artykułów dyrektywy. Użytkowników blockchaina nie uznaje się za tychże emitentów.

Technologia blockchain

Tytułem zakończenia, warto wspomnieć o technologii, na podstawie której dokonuje się transakcji na bitcoinach. Mianowicie, mowa o technologii blockchain. Sama nazwa jest już wymowna, ponieważ technologia ta polega na przeprowadzaniu transakcji w sieci kryptograficznych bloków danych. W sieci tej użytkownicy nazywani „górnikami”, posiadający procesory o bardzo wysokiej mocy obliczeniowej, rywalizują między sobą o walidację transakcji, rozszyfrowując skomplikowany problem kryptograficzny w postaci algorytmu. Pierwszy górnik, który tego dokona zyskuje kryptowalutę (czyli bitcoina). Dolicza się ją później do jego stanu posiadania.

Blockchain, gwarantując wysoce duży poziom uwierzytelnienia danych oraz bezpieczeństwo poprzez decentralizację (rozproszenie) sieci bloków danych, stał się o wiele tańszym rozwiązaniem szyfrowania informacji, niekoniecznie samych transakcji. Choć powszechnie kojarzy się go z kryptowalutami, swoje zastosowanie znajduje wszędzie tam, gdzie konieczne staje się bardzo duże uwierzytelnienie danych. Mianowicie, swoje zastosowanie znajduje np. w systemach zdalnego głosowania w wyborach czy referendach samorządowych, przy zakupie za pośrednictwem sieci Internet, utrzymywanie dużych baz danych w instytucjach zaufania publicznego6.

 

Przypisy:

  1. Zacharzewski, K., Bitcoin jako przedmiot stosunku prawa prywatnego, Monitor Prawniczy 21/2014, 1134.
  2. uzasadnienie do wyroku WSA w Poznaniu z dnia 2 lutego 2016 roku o sygn. akt I SA/Po 812/15, www.orzeczenia.nsa.gov.pl
  3. Zacharzewski, K. Praktyczne znaczenie bitcoina w wybranych obszarach prawa prywatnego, Monitor Prawniczy 4/2015, str. 187.
  4. Dąbrowska, J., Charakter prawny bitcoina, Studia i Artykuły, Człowiek w cyberprzestrzeni 1/2017, str. 59.
  5. Z niem. “Zahlungsmittel ist eine Sache welche von Rechtordung aufgefasst wird als Trägerin von Werteinheiten […] die Werteinheit für uns nicht anderes ist als Einheit, in welcher man die Grösse der Zahlungen ausdrückt”, Knapp, G. F., Staatliche Theorie des Geld, 6 – 7, Leipzig, 1908.
  6. Gospodarowicz, A. red., Bankowość elektroniczna. Istota i innowacje, C.H. Beck, Warszawa 2018.