Czy smog może naruszać dobra osobiste? Już niedługo na ten temat wypowie się sąd

W sezonie zimowym niemal codziennie za pomocą specjalnej aplikacji otrzymuję powiadomienia o przekroczeniu norm zanieczyszczenia powietrza. Często nie potrafię odróżnić mgły od smogu. Zrezygnowałem również z zewnętrznej aktywności fizycznej. Problem ten nie dotyczy tylko mnie. Wielu mieszkańców dużych polskich miast choruje na różne infekcje dróg oddechowych, które w skrajnych wypadkach mogą doprowadzić do śmierci. Czy ktoś ponosi odpowiedzialność za takie przypadki? Wkrótce na ten temat wypowie się Sąd Okręgowy w Gliwicach.

Mieszkaniec i Rzecznik Praw Obywatelskich kontra gmina

Jeden z mieszkańców Rybnika złożył przeciwko gminie pozew o ochronę dóbr osobistych. Bezprawność miejskich decydentów miała polegać na niepodjęciu walki z zanieczyszczeniem powietrza. Do tego właśnie zobowiązują różnorakie przepisy wydawane na szczeblu krajowym i samorządowym.  Zdaniem powoda, dopuszczenie do eskalacji problemu smogu doprowadziło do naruszenia jego prawa do swobodnego korzystania z mieszkania, poszanowania życia rodzinnego i prywatnego oraz swobodnego przemieszczania się. Mężczyzna przestał uprawiać sport. Nie wychodzi z dziećmi na dłuższe spacery. Musi używać maski antysmogowej i nie może swobodnie wietrzyć mieszkania.

Sprawa jest bardzo nietypowa. Może wręcz wydawać się dość absurdalna. O jej powadze niech jednak świadczy zaangażowanie się po stronie powoda Rzecznika Praw Obywatelskich oraz prawniczych specjalistów z zakresu ochrony środowiska. Chodzi tutaj o ważny interes publiczny i palący problem. Ewentualny korzystny dla mieszkańca wyrok sądu może stać się dość niespodziewanym motorem zmian podejścia samorządów do problemu zanieczyszczenia powietrza. Obecnie bowiem brak walki ze smogiem nie jest obarczony praktycznie żadnymi finansowymi sankcjami. Zmieni się to, jeśli mieszkańcy będą uzyskiwać w sądach zadośćuczynienia pieniężne z tytułu naruszenia przez gminy ich dóbr osobistych. Wyrok w omawianej sprawie może więc stać się istotnym precedensem.

Kto odpowiada za smog?

Spór tego rodzaju jest również interesujący pod względem typowo prawnym. Po pierwsze, nie wiadomo do końca, kto odpowiada za ewentualne negatywne skutki zanieczyszczenia powietrza. Zarówno organy centralne, jak i samorządowe, mają bowiem obowiązek prowadzenia walki ze smogiem. Rada ministrów i poszczególni ministrowie mają za zadanie tworzyć ramy prawne w zakresie ochrony środowiska. Programy antysmogowe opracowują z kolei samorządy na szczeblu wojewódzkim. Stają się one aktami prawa miejscowego. Obowiązują one wszystkich na danym terenie. Dodatkowo, przedstawiciele sejmików wojewódzkich tworzą uchwały środowiskowe, w których nakładają na przedsiębiorców różne zakazy (przykładowo w zakresie spalania paliw).

Realizację tych wszystkich aktów przejmują z kolei gminy. Burmistrzowie (wójtowie czy prezydenci miast) wyposażeni są w szerokie uprawnienia w zakresie kontroli palenisk w domach oraz budynkach użyteczności publicznej. Wykonują je za pomocą strażników miejskich, którzy jednak często nie podejmują skutecznych interwencji czy po prostu nie dysponują odpowiednimi urządzeniami do pomiaru stanu zanieczyszczenia powietrza.

Wydaje się więc, że to decydenci tego najniższego szczebla będą ponosić ewentualną odpowiedzialność za stan zdrowia mieszkańców. Jedynie oni posiadają kompetencje do prowadzenia bezpośredniej walki z przyczynami oraz skutkami zanieczyszczenia powietrza. To na poziomie gminnym dofinansowuje się wymianę pieców czy wprowadza ograniczenia w ruchu pojazdów mechanicznych.

Związek przyczynowy między walką ze smogiem a dobrami osobistymi

Druga ciekawa kwestia to powiązanie zaniechań w walce ze smogiem z problematyką ochrony dóbr osobistych. Roszczenia z tego tytułu może wysunąć osoba, która w związku z bezprawnym działaniem innego podmiotu doznała pewnego uszczerbku fizycznego czy psychicznego. Rzeczywiście, brak wdrożenia przepisów środowiskowych czy niepodejmowanie intensywnych działań antysmogowych może być uznane za naruszające prawo. Większy problem związany jest natomiast z obowiązkiem wykazania związku przyczynowego między tą bezprawnością a naruszeniem konkretnych dóbr osobistych.

Poszkodowany musi więc dowieść, że konkretne naruszenie prawa przez gminę (poprzez działanie albo zaniechanie) rzeczywiście spowodowało chorobę narządów oddechowych czy pewne niedogodności psychiczne. Trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie, czy rzeczywiście typowym następstwem braku walki ze smogiem jest konieczność wstrzymania się z wykonywaniem aktywności fizycznej poza domem czy ograniczenia spacerów z dziećmi. Jest to niezwykle trudne. Opiera się to raczej na przypuszczeniach. Przecież wdychanie zanieczyszczonego powietrza nie musi w konkretnym przypadku doprowadzić do jakichkolwiek problemów zdrowotnych. Przeprowadzenie jednoznacznego dowodu w tym zakresie jest więc praktycznie niemożliwe.

Sąd I instancji nie dostrzegł naruszeń RPO – wręcz przeciwnie

W omawianej sprawie Sąd Rejonowy w Rybniku stwierdził, że do naruszenia dóbr osobistych nie doszło. Podniesiono, że powód nie wykazał wpływu zanieczyszczenia środowiska na własne zdrowie. Prawa do życia w czystym środowisku w ogóle nie uznano za dobro osobiste. Swobodne poruszanie się nie jest z kolei wykluczone, bo przecież z Rybnika można się wyprowadzić (takie jest oficjalne stanowisko sądu). Z relacji prawników reprezentujących mieszkańca wynika natomiast, że skład orzekający w ogóle nie pochylił się nad rozważeniem naruszenia prawa do prywatności czy swobodnego korzystania z mieszkania.

Powód złożył apelację, która obecnie oczekuje na rozpatrzenie. Na tym etapie do sprawy przyłączył się Rzecznik Praw Obywatelskich, który zajął pisemne stanowisko. Wskazał, że Pozbawienie możliwości oddychania czystym powietrzem to naruszenie prawa do korzystania ze środowiska. Zauważył, że w Rybniku zanieczyszczenie powietrza i smog to zjawiska permanentne, co nie może być zaakceptowane przez przeciętnego człowieka. Obniżenie komfortu życia powoda w wyniku zaniechań decydentów jest więc – zdaniem RPO – oczywiste.

Termin rozpatrzenia apelacji nie jest jeszcze znany. Będziemy na bieżąco informować o stanie sprawy.