Charles Manson – co się stało „pewnego razu w Hollywood”?

Pewnego razu do Hollywood

W nocy z 8 na 9 sierpnia Roman Polański pracował w Londynie. Nie było go więc w willi, którą wynajmował ze swoją żoną. Jego ukochana, aktorka Sharon Tate, korzystając z chwili dla siebie, postanowiła zaprosić trójkę swoich przyjaciół. Cała czwórka miała spędzić miły wieczór w przyjacielskiej atmosferze. Poranek przyniósł ze sobą coś zgoła innego. W budynku funkcjonariusze znaleźli cztery zmasakrowane ciała. Sekcja zwłok wykazała, że na ciele Sharon Tate znaleziono 16 ran kłutych. Kobieta była w 8 miesiącu ciąży. Na pozostałych ofiarach można było wyliczyć łącznie 87 śladów zadanych ostrym narzędziem. Co się stało „pewnego razu w Hollywood”?

Kilka godzin wcześniej…

Drzwi do willi otworzyły się z hukiem i do wnętrza wpadło czworo uzbrojonych ludzi. Hałas zbudził śpiącego na kanapie Wojciecha Frykowskiego. Ten, będąc jeszcze w półśnie, spytał oprawców, po co tu przyszli. W odpowiedzi usłyszał głos mężczyzny, który udzielił mu odpowiedzi…


Jestem diabłem i przyszedłem tu robić diabli interes.

Charles „TEX” Watson


Gdy Frykowski padł martwy, trzy kobiety i mężczyzna rozbiegli się po całym mieszkaniu w poszukiwaniu kolejnych ofiar. Abigail Foster, córka potentata kawowego, uciekła na ogród, wzywając pomocy. Oprawca jednak był szybszy, powalił ją na ziemię i po prostu wypatroszył. Jay Sebring, fryzjer pracujący w Hollywood, umierał już w kałuży krwi, która powiększała się coraz bardziej. Nad nim stały dwie kobiety uzbrojone w zakrwawione noże. Przyszedł czas na ostatnią ofiarę…


Proszę, nie zabijaj mnie. Nie chcę umierać. Chcę urodzić dziecko!

Sharon Tate


– Mam w dupie Twoją ciążę! – krzyknęła Susan Atkins i dalej przebijała ciało kobiety i jej nienarodzonego dziecka.

Sharon Tate – śmierć w Beverly Hills

Dzień później policja, badając miejsce zbrodni, nie mogła doszukać się żadnych śladów wskazujących na mordercę. W willi panował bałagan, wszędzie była krew ofiar. Sprawcy wymalowali nią na drzwiach napis: PIG (z ang. świnia).

Zobacz również:

Ślady krwi – historia ostatnich chwil życia ofiary

10 sierpnia 1969 roku śledczy odkrywają kolejną zbrodnię. W Los Feliz zamordowano małżeństwo La Bianca. Obie ofiary znaleziono w stanie przypominającym te z ataku na willę, w której mieszkał Roman Polański wraz z Sharon Tate. Ci mieli jednak poszewki na głowach. Choć brakowało motywów zbrodni, stało się jasne, że obie sprawy są ze sobą ściśle związane.

Susan Atkins – wskazówka prowadząca do sprawy zabójstwa Sharon Tate

Śledczy badali sprawę brutalnego zabójstwa przez około 3 miesiące. Nie znaleziono żadnych poszlak i dowodów, które nawet w minimalnym stopniu mogłyby pomóc w jej rozwiązaniu. Wszystko zmieniło się w listopadzie, kiedy na jednym z posterunków policji w Los Angeles zadzwonił telefon. Dzwoniła pewna kobieta odbywająca karę w więzieniu. Powiedziała, że przebywa w celi z kobietą, która chwaliła się zabójstwem Sharon Tate i jej przyjaciół.

Od lewej: Wojciech Frykowski, Sharon Tate, Stephen Parent, Jay Sebring, Abigail Folger
Od lewej: Wojciech Frykowski, Sharon Tate, Stephen Parent, Jay Sebring, Abigail Folger

Susan Atkins, 21-latka, która zdecydowała się porzucić studia i wstąpić do sekty znanej jako The Family (z ang. Rodzina), podczas zeznań przyznała się do zabójstwa. Twierdziła, że jest to część boskiego planu, a ten zamach był jedynie drobnym etapem zmierzającym do wybuchu globalnej wojny ras. Ta znów miała prowadzić do końca świata. Członkowie rodziny zaś mieli stać się protoplastami odradzającej się w ogniu Ziemi.

Funkcjonariusze, widząc pewność siebie, wiarę i zaangażowanie dziewczyny, wiedzieli, że muszą działać szybko. Takich osób chodzących na wolności mogło być dużo więcej. Kluczem do rozwiązania zagadki stał się niejaki Charles Manson…

Charles Manson – kim był przywódca zabójczej sekty?


Sam na sam był bardzo opiekuńczy, pomagał, pocieszał i uspokajał. Nie tylko był fascynujący, ale także uważaliśmy że ma wyłączność na prawdę. Rozmawiał z ludźmi w ich stylu. Stawał się lustrzanym odbiciem swoich rozmówców.

Jedna z członkiń sekty, którą stworzył Charles Manson


12 listopada 1934 roku w Ohio na świat przyszło niechciane dziecko, syn 16-letniej uciekinierki z domu. Od początku swojego istnienia był traktowany jako balast. Nigdy nie poznał ojca, a matka pozostawiała go byle gdzie i z byle kim. Raz nawet próbowała wymienić go za dzbanek piwa. W końcu trafił do domu dziecka, potem do drugiego, trzeciego… i tak siedem razy.

Chłopak, dorastając, nie czuł żadnej miłości i wiedział, że aby przetrwać, musi nauczyć się asymilować. Starał się zatem przybierać różne twarze, charaktery i poglądy, by jak najlepiej wpasować się w społeczeństwo, którego członkiem aktualnie bywał. Szybko zjednywał sobie ludzi, co pozwalało mu łatwiej popełniać przestępstwa. Kradł samochody i napadał z bronią w ręku. Wymiar sprawiedliwości szybko się o niego upomniał. Kilkukrotnie trafiał do więzienia, gdzie spędził 17 lat w swoim 32-letnim życiu.

Przez ten okres zdobył szacunek współosadzonych i sympatię funkcjonariuszy, z którymi miał swoiste układy. Jego charyzma i umiejętność przemawiania sprawiały, że szybko zdobywał przyjaciół – osoby gotowe mu pomóc w każdym możliwym momencie. Tego zabrakło mu na wolności, tutaj był… nikim. Zaczął więc kreować swój własny świat.

Charles Manson w 1967 roku zamieszkał w San Francisco, gdzie zaczął integrować się z młodymi hipisami. Szybko zaczął nimi manipulować. Najbardziej interesował się kobietami, a dokładniej tymi najsłabszymi, zakompleksionymi i podatnymi na wpływy. Rok później mieszkał na opuszczonym planie filmowym wraz z grupą 20 oddanych mu osób. Tak powstała sekta, którą jej twórca nazywał The Family.

Charles Manson – „seks z nim był jak narkotyk”

Rodzina spędzała ze sobą każdą minutę, rozmawiali, dzielili się własnymi spostrzeżeniami, brali narkotyki i uprawiali wolną miłość. Co wieczór wszyscy zasiadali do wspólnej kolacji, przekazywali sobie misy z jedzeniem i śpiewali różnorodne pieśni. W tym wszystkim Charles Manson zawsze znajdował się w centrum uwagi.


Chłonęliśmy jak gąbki wszystko, co chciał nam przekazać. Chcieliśmy być nim, a nie go naśladować.


Jedna z wyznawczyń Mansona, podczas wywiadu, podkreśliła, że ich przywódca używał seksu, by zjednoczyć wokół siebie kobiety. Robił to bardzo umiejętnie, sprawiał że jego ofiary traciły nad sobą kontrolę, jednoczyły się z nim.


Seks z nim był jak narkotyk. 


Tak upływał każdy dzień w rodzinie, którą stworzył Charles Manson. Grupa ludzi, odcięta od gazet, telewizji, rodzin i całego świata. Dla swoich wyznawców stał się on prorokiem, ojcem i jedynym dostawcą informacji. Każdy członek komuny, którego do siebie przyciągnął, był pewny, że bezpośrednio komunikuje się z Bogiem.


Prorokował przyszłość, mówił o morderstwach, rzeziach, pogromach, wojnie białych z czarnymi.


Wszystko to było okraszone ciągłymi przemówieniami na temat zbliżającej się tzw. wojny ras, gdzie biały człowiek stanie naprzeciw czarnego. Ta ostateczna konfrontacja miała sprowadzić na Ziemię apokalipsę. W tych przemówieniach objawiał się cały plan działania Charlesa Mansona: zebrać wokół siebie młodych, naiwnych, białych ludzi i wmówić im, że niedługo rozpęta się wojna, którą przetrwają tylko jego wyznawcy.

Śmierć Sharon Tate miała sprowadzić apokalipsę?

Latem 1969 roku Charles Manson zebrał swoich wyznawców na opuszczonym ranczo znajdującym się na kalifornijskiej pustyni. Przywódca Rodziny zaczął obawiać się, że traci kontrolę nad swoimi wyznawcami. Minęły 3 lata, od kiedy zaczął mówić o końcu świata. Wiedział, że albo dokona radykalnych kroków, albo jego wyznawcy powoli acz nieubłaganie będą odchodzić.

W tym celu postanowił sam wywołać rozruchy. Chciał dokonać kilku morderstw na białych, wpływowych ludziach, w taki sposób, by o ich śmierć byli oskarżeni czarnoskórzy. Tak zdecydowano, że zginie Sharon Tate.

Roman Polański i Sharon Tate
Roman Polański i Sharon Tate

Charles Manson – jak oskarżyć o zabójstwo kogoś, kto osobiście nie zabił?

Oskarżenie przywódcy sekty The Family było bardzo problematyczne. Mężczyzna bowiem nie uczestniczył osobiście w dokonanych morderstwach, nie było go również w pobliżu miejsca zbrodni. Poszlaki były za słabe, a sam oskarżony, mimo tymczasowego aresztowania, doskonale radził sobie z manipulacją wiernymi nawet na odległość. Susan Atkins, jedna z zabójczyń, która bezpośrednio przyczyniła się do śmierci Sharon Tate i jej nienarodzonego dziecka, nie chciała zeznawać przeciwko Mansonowi. Tak samo czynili inni. Z wyjątkiem jednej osoby…

Barbara Hoyt, jedna z członkiń sekty jeszcze kilka chwil przed odkryciem, kto stoi za zabójstwami, uznawała, że Charles Manson był jak czarodziej, jak anioł. Miała wrażenie, że mężczyzna rozumie ją i jej myśli jak nikt inny. Wydawał się taki czysty, niczym nieskażony. Wszystko zmieniło się po ucieczce Rodziny do kryjówki w Barker Ranch. Tam dziewczyna zaczęła się bać. Bliscy jej ludzie oglądali telewizję, w której mówiono o morderstwach i śmiali się, byli dumni z tego, co zrobili.

Dziewczyna nie wytrzymała. Uciekła z komuny i pokonała 43 km pustyni, żeby udać się na komisariat policji. Dzień później wszyscy, którzy pozostali przy Mansonie, zostali aresztowani. Od tamtej pory Barbara Hoyt żyła w strachu. Niegdysiejsi przyjaciele zaczęli grozić jej śmiercią. Dostała ultimatum – ma wyjechać na Hawaje, zniknąć na zawsze, inaczej jej najbliżsi ucierpią. W końcu uległa. Jedna z wyznawczyń Mansona zaoferowała jej transport na lotnisko, na co Barbara się zgodziła. W drodze zatrzymały się na wspólny posiłek. Kiedy już wsiadała na pokład samolotu, na pożegnanie usłyszała jedno zdanie od uczynnej dziewczyny.


A co, gdyby w tym hamburgerze, który zjadłaś, było ukryte 10 tabletek kwasu?


Dawka była śmiertelna. W ostatniej chwili udało się uratować ofiarę. Cała sytuacja zmieniła jej pogląd na świat. Wiedziała, że nie ucieknie, więc postanowiła walczyć. 2 tygodnie od tego zdarzenia zdecydowała się zaznawać. Z tego powodu wróciła do Los Angeles.

Charles Manson – oskarżenie

Podczas procesu Charles Manson robił wszystko, by ratować własną skórę. Zrzucał winę na kobiety i tłumaczył, że nie było go na miejscu zbrodni. W obronie pomagali mu jego wyznawcy, którzy chętnie brali winę na siebie.

Charles Manson
Charles Manson

Proces Mansona ciągnął się prawie 10 miesięcy. Dopiero 27 stycznia 1971 roku uznano go za winnego wszystkich morderstw. Został skazany na wielokrotną karę dożywotniego pozbawienia wolności. Bezpośrednich sprawców, którzy brali udział w zabójstwie Sharon Tate i jej przyjaciół oraz małżeństwa La Bianca, miała spotkać kara śmierci. Ze względu na zmianę prawa wszyscy skazani otrzymali ułaskawienie i zmieniono ich wyroki na dożywotnie pozbawienie wolności.

Od lewej: Charles Manson, Patri
Od lewej: Charles Manson, Patricia Krenwinkel, Charles „TEX” Watson, Susan Atkins, Leslie Van Houten

Do zbrodni przyznało się czworo młodych ludzi:

  • Charles „TEX” Watson;
  • Susan Atkins (zabójczyni Sharon Tate);
  • Patricia Krenwinkel;
  • Leslie Van Houten.

Kim była Susan Atkins?

Susan Atkins, zanim poznała Charlesa Mansona, była bardzo wrażliwą, cichą i nieśmiałą osobą. Wychowywała się w rodzinie patologicznej, z tego powodu została całkowicie pozbawiona dzieciństwa. Oboje rodziców, Jeanette i Edward, nadużywali alkoholu. Jej matka zmarła na raka, gdy dziewczynka miała zaledwie 13 lat. Wtedy też musiała zająć się domem. Prała, sprzątała, gotowała, a w tym czasie jej ojciec coraz bardziej zagłębiał się w chorobę alkoholową. Pewnego dnia wyszedł i już nie wrócił, porzucając trójkę własnych dzieci. Dlatego rodzeństwo szukało wsparcia u krewnych, którzy bardzo szybko wywarli na młodej Susan presję znalezienia pracy.

W momencie, gdy skończyła 17 lat zatrudniła się jako sekretarka i pracowała w jednym z biurowców w San Francisco. Ze względu na marne zarobki szybko zaczęła szukać alternatywy – została striptizerką. Przez to, że brakowało jej rodzicielskiego wzorca, zaczęła czuć potrzebę znalezienia osób, które pokażą jej, jak żyć. Trafiła na grupę hippisów, a przez nich poznała pierwszego ze swoich mentorów – Antona Szandora LaVeya. Mężczyzna był autorem tzw. biblii szatana i założycielem kościoła satanistycznego. Organizował spotkania i czarne msze, na które dziewczyna chętnie przychodziła, aż do momentu kiedy poznała swojego kolejnego guru – Charlesa Mansona.

Susan Atkins
Susan Atkins

Dziecko Susan Atkins

Susan Atkins szybko zbliżyła się do duchowego przywódcy. Należała do ścisłego kręgu osób będących najbardziej zaufanymi członkami sekty The Family. Zaszła w ciążę i urodziła chłopca, którego nazwała Zezozose Zadfrack Glutz. Jego ojcem był Manson. Ponieważ nikt nie chciał zajmować się dzieckiem, bardzo szybko trafił do rodziny zastępczej.


Powiedziano mi, że teraz ma na imię Paweł. Separacja, nawet po tych wszystkich latach, pozostaje dla mnie niezwykle przenikliwą i trwałą stratą.

Susan Atkins


Po wielu latach spędzonych w więzieniu Susan Atkins poczuła skruchę i chęć zmiany. Zaangażowała się w głoszenie Ewangelii, redagowanie chrześcijańskiej gazety, pomagała uzależnionym od alkoholu i narkotyków. Ponadto wspierała osoby, które znajdowały się pod wpływem sekt, a które chciały się od nich uwolnić. Zmarła 24 września 2009 roku, na raka mózgu. Miała 61 lat.