Czy można jeździć rowerem po chodniku?


Za każdym razem, gdy widzę dorosłego na rowerze, nie martwię się o przyszłość ludzkości.

H.G. Welles


Coraz więcej ludzi w obliczu korków, zdrowia, ekologii lub wygody wybiera rower. Infrastruktura miejska nie jest przygotowana na ten wybór w stopniu, który pozwoliłby na bezbolesną, kulturową zmianę. Piesi wysyłają rowerzystów na ulicę, kierowcy odsyłają na chodniki, a sami rowerzyści wzdychają za większą ilością ścieżek i zadają sobie pytanie – Kiedy rowerzysta może jechać po chodniku?

Sprawa nie jest prosta. Zobaczmy co na ten temat mówią przepisy prawa i pamiętajmy,
że niebezpieczeństwo tkwi w bezmyślności i braku uwagi, a nie w konkretnym środku transportu. Zagrożeniem może być zarówno rowerzysta jak i pieszy zapatrzony w telefon, przekraczający prędkość kierowca czy użytkownik elektrycznej hulajnogi.

Jeżdżenie rowerem po chodniku – kiedy można?

Zgodnie z art. 33 ustawy Prawo o ruchu drogowym, rowerzysta ma obowiązek korzystania z drogi dla rowerów lub rowerów i pieszych (droga oznaczona znakiem C13-16). W wypadku korzystania z drogi dla rowerów i pieszych cyklista musi zachować ostrożność i ustępować pieszym pierwszeństwa. Jeżeli w okolicy brakuje wspomnianych dróg kierujący rowerem powinien skorzystać z pobocza lub jeżeli to możliwe z jezdni. W artykule wyszczególniono także sytuacje, w których można poruszać się po chodniku.

Rowerzysta może jechać po chodniku w następujących przypadkach:

  • nie ukończył on jeszcze 10 lat – wtedy to musi on jeździć zawsze po chodniku i po przejściach dla pieszych (nie może korzystać ze ścieżek rowerowych), ponieważ jest traktowany jak pieszy;
  • osoba która opiekuje się rowerzystą, który nie ukończył 10 lat (nie jest on jednak traktowany jako pieszy);
  • kiedy pogoda może powodować u rowerzysty poczucie zagrożenia na drodze (np. deszcz, śnieg, gołoledź, błoto na drodze, silny wiatr).
  • w przypadku, gdy chodnik ma 2m szerokości (lub więcej) i obok nie ścieżki rowerowej
  • w momencie, kiedy dozwolona prędkość na drodze przekracza 50km/h.

Pamiętajmy, że według kodeksu drogowego cyklistą jest kierujący pojazde. Pieszy ma pierwszeństwo na chodniku, na przejściu i w strefie zamieszkania.

Ważne! Rowerzyści mają przywileje na ścieżce rowerowej. W momencie, kiedy znajdą się na niej piesi (mogą oni poruszać się ścieżką dla rowerów) muszą ustępować pierwszeństwa kierowcom jednośladów.

Według prawa kierujący pojazdem-  nie ważne czy mówimy o samochodzie, motorze, czy rowerze- ma obowiązek zachować szczególną ostrożność. Ze stricte społecznego punktu widzenia i czystej życzliwości powinniśmy uważać na siebie nawzajem i wykazać względem drugiej osoby podstawowy szacunek. W praktyce najczęściej łamie się dwie podstawowe zasady:

  • zachowanie odpowiedniej prędkości;
  • nie korzystanie z telefonów komórkowych w trakcie jazdy.

Dotyczy to zarówno rowerzystów jak i kierowców. 

Kiedy rowerzysta ma pierwszeństwo? 

Czy są sytuacje, w których rowerzysta ma pierwszeństwo? Zgodnie z art 27 Kodeksu drogowego tak. Kierowca samochodu jest zobowiązany do ustąpienia pierwszeństwa rowerzyście znajdującemu się na przejeździe, a także kiedy skręca w drogę poprzeczną,a rowerzysta jedzie na wprost – niezależnie od tego  po której części drogi się porusza. 

Dodatkowo kierowca samochodu ma zakaz wyprzedzania rowerzysty na przejeździe dla rowerów i bezpośrednio przed nim, wyjątkiem od tej sytuacji jest przejazd na którym ruch jest kierowany. 

Wszystko brzmi dobrze, jednak w praktycznym wymiarze najlepiej jeżeli zastosujemy zasadę ograniczonego zaufania, zawsze będziemy mieć oczy naokoło głowy  i założymy, że ktoś, kto powinien może nie ustąpić nam pierwszeństwa. 

Kolizja z rowerzystą

Ciekawym przykładem kolizji z chodnikiem w roli głównej  jest wyrok z dnia 31 marca 2017 roku, Sygn. akt VIIW 2842/16. 

Kierowca samochodu podczas wykonywania skrętu w lewo, na stację paliw nie zauważył rowerzysty jadącego po chodniku. Doszło do “najechania” na rowerzystę. Nikomu nic się nie stało. Samochód miał uszkodzoną przednią lampę i rysy na lakierze, rower pogięte przednie koło. Rowerzysta – nastolatek jadący do szkoły pomachał kierowcy na znak, że nic mu nie jest, wstał i poprowadził rower do szkoły.  Po chwili nadjechała matka chłopaka, zażądała od kierowcy zapłaty za naprawę roweru. Sprawa trafiła do sądu. W tym wypadku mamy dwa kluczowe elementy. Pierwszy – kierowca zachował szczególną ostrożność, drugi – rowerzysta jechał za szybko i zgodnie z opinią biegłego jechał po chodniku niezgodnie z prawem. 

O kierowcy: wykonując manewr skrętu w lewo z ul. (…) do stacji paliw (…) zachował należytą ostrożność. Manewr wykonywał powoli, z nieznaczną prędkością, a kiedy przepuścił pojazdy jadące z przeciwnego kierunku i upewnił się, że na chodniku nikogo nie ma, skręcił we wjazd do (…). Rowerzystę zauważył w ostatniej chwili i nie zdążył wyhamować. 

(…) Biegły z zakresu ruchu drogowego w swojej opinii przedstawił, jak w świetle zapisu monitoringu oraz zeznań uczestników, wyglądało zdarzenie drogowe wskazując, że nawet przy powolnym ruchu rowerzysty, kierowca nie mógł uniknąć zderzenia, gdyż rowerzysta znajdował się za pojazdem w odległości uniemożliwiającej dostrzeżenie go, a nie miał obowiązku zakładać, że taki pojazd może poruszać się chodnikiem.

Rowerzysta może ale nie musi poruszać się chodnikiem

 Z dalszej opinii biegłego wynika, że: 

w przypadku poruszającego się chodnikiem rowerzysty, gdzie odległość rowerzysty od samochodu była większa niż pieszego, a kierowca nie miał powodu do spodziewania się rowerzysty na chodniku, kierowca nie był zobowiązany do specjalnego zachowania polegającego na odwracaniu się w pojeździe i śledzeniu sytuacji z tyłu za sobą.