Sąd Najwyższy uzasadnia decyzje koronawirusem

24 marca 2020
hello world!

Sąd Najwyższy uznał, ze Państwowa Komisja Wyborcza nie miała prawa odrzucić niepełnej listy z podpisami poparcia dla zarejestrowania komitetu wyborczego Sławomira Grzywy. Sąd przyznał, że nie mógłby ich zebrać z powodu sytuacji związanej z epidemią koronawirusa i orzekł zarejestrowanie komitetu.

Problemy z utworzeniem komitetu

Chcąc kandydować na prezydenta, w pierwszej kolejności należy zarejestrować komitet wyborczy. Żeby to zrobić, należy zebrać 1000 podpisów. 16 marca Państwowa Komisja wyborcza oceniła, że z ponad tysiąca przedstawionych przez komitet wyborczy Sławomira Grzywy, jedynie 753 podpisów zostało zebranych prawidłowo. Co więcej, PKW stwierdziła, że wszystkie podpisy są nieważne, ze względu na błąd w adnotacji widniejącej na arkuszach. W związku z tym nakazała w ciągu trzech dni przedstawić 1000 nowych podpisów, na poprawnie skonstruowanych arkuszach. W odpowiedzi pełnomocnik komitetu przedstawił jedynie 89 ponownych podpisów. Z tego powodu Państwowa Komisja Wyborcza nie zarejestrowała komitetu. Sławomir Grzywa postanowił zaskarżyć decyzję PKW do Sądu Najwyższego. Uzasadniał, że nie mógł spełnić powyższych warunków PKW ze względu na sytuację, jaką wywołało rozprzestrzenienie się koronawirusa w Polsce.

Błąd w interpretacji przepisów

23 marca Sąd Najwyższy uznał skargę za zasadną. Uzasadnił decyzję, wskazując na dwa czynniki. Po pierwsze, sąd nie zgodził się z restrykcyjną interpretacją przepisów prawa wyborczego Państwowej Komisji Wyborczej. Uznał, że tych 753 obywateli, których podpisy zostały zebrane, udzieliło poparcia kandydatowi na urząd Prezydenta RP. Według sądu wynika to z faktu, że osoby, które złożyły swoje podpisy, zapoznając się z adnotacją na poszczególnych arkuszach wykazu wyborców, musiały mieć pełną świadomość na temat tego, komu i w jakim celu udzielają poparcia. Wezwanie pełnomocnika wyborczego do usunięcia tej wady zawiadomienia o utworzeniu komitetu wyborczego nie miało więc uzasadnienia prawnego.

Zbieranie podpisów niemożliwe?

Druga część uzasadnienia zasadności skargi dotyczy pozostałej liczby podpisów. Jak czytamy w komunikacie Sądu Najwyższego, uznano, że ich zebranie w ciągu 3 dni było obiektywnie możliwe jedynie w normalnych warunkach funkcjonowania aparatu państwowego. Taka sytuacja w państwie na pewno nie miała miejsca w dniach 9-12 marca (kiedy nakazano zebrać podpisy od nowa). Szczególnie, że „już na kilkanaście dni przed tym okresem, przedstawiciele najwyższych organów państwowych uprzedzali społeczeństwo w środkach masowego przekazu o realnych zagrożeniach dla zdrowia i życia ludzkiego wynikających z faktu rozszerzania się pandemii koronawirusa” - czytamy w komunikacie.

Koronawirus a prawo wyborcze

Biorąc pod uwagę powyższe okoliczności, m.in. konieczność przestrzegania w tym czasie rygorystycznych wymagań higieny w kontaktach między ludźmi, obawy osób zarówno składających, jak i zbierających podpisy poparcia pod kandydaturą Sławomira Grzywy, trzeba stwierdzić, że ze względu na stan rzeczywistego zagrożenia epidemicznego - zebranie brakującej liczby podpisów było nierealne. Ostatecznie PKW ma obowiązek przyjęcia zawiadomienia o utworzeniu Komitetu Wyborczego Kandydata na Prezydenta RP Sławomira Grzywy. Jest to pierwszy przypadek, gdy koronawirus został uwzględniony w wyroku dotyczącym praw wyborczych.

chevron-down
Copy link