Krajowy Rejestr Sadowny - jak chronić się przed wyłudzeniami

Prokuratura Okręgowa w Gdańsku nadzoruje dwa śledztwa dotyczące wyłudzania opłat za wpis do rejestrów. Sprawa już od kilku lat znana jest w całej Polsce. Tylko w jednym z tych śledztw jak dotąd ujawniono 17 tyś pokrzywdzonych przedsiębiorców. Również i do nas dotarły pisma od wyłudzaczy.

Jedno ze śledztw prokuratury dotyczy wyłudzeń opłat (lub prób takich wyłudzeń) za wpis do - jak sugerowali oszuści - Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej.

Do postępowania włączono ponad 700 spraw prowadzonych dotąd w prokuraturach rejonowych, okręgowych i regionalnych na terenie całego kraju. W kilku ze spraw włączonych do śledztwa zarzuty usłyszało pięć osób. Podejrzane są one o oszustwo lub próbę oszustwa.

Mechanizmy działania wyłudzaczy są bardzo różne. W niektórych przypadkach osoby wysyłające pisma do przedsiębiorców rzeczywiście prowadziły różnego rodzaju prywatne rejestry, czasem pisma wysyłały firmy krzaki albo firmy, które nie tworzyły żadnych rejestrów, a po zgromadzeniu pewnej sumy na koncie kończyły swoją działalność.

Z życia wzięte

Jakiś czas temu otrzymaliśmy pismo od zaprzyjaźnionego przedsiębiorcy. Przerażony poinformował nas, że dopiero co zarejestrował spółkę, a "znowu chcą od niego jakieś pieniądze". Pismo wyglądało tak:

Jak widać w nagłówku, nadawcą jest Krajowy Rejestr SADOWNY. W Polsce nie ma takiego rejestru, przedsiębiorcy rejestrowani są w Krajowym Rejestrze Sądowym. KRS jest ponadto wydziałem Sądu Rejonowego, więc jego pełny adres to: Sąd Rejonowy w ......, Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego. Dla spółek zarejestrowanych w Warszawie i województwie mazowieckim właściwy jest Sąd Rejonowy dla m. st. Warszawy, XII i XIII (dla Warszawy) oraz XIV (dla województwa) Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego. Znajduje się on na ulicy Czerniakowskiej 100, a nie na ulicy Hożej.

Czytamy dalej. Krajowy Rejestr Sadowny działa zgodnie z art. 22 Konstytucji. Artykuł ten mówi, że "Ograniczenie wolności działalności gospodarczej jest dopuszczalne tylko w drodze ustawy i tylko ze względu na ważny interes publiczny". No tak, jakąś podstawę trzeba było podać. Konstytucja brzmi górnolotnie i poważnie, więc czemu nie. W kolejnym zdaniu widzimy, że pismo skierowane zostało do spółki, ponieważ dokonała ona ostatnio jakiegoś wpisu czy też zmiany w KRS. Rejestracja spółki w KRS wiąże się z koniecznością umieszczenia ogłoszenia w Monitorze Sądowym i Gospodarczym. Jest on jawny, więc każdy ma dostęp do informacji odnośnie ostatnio zarejestrowanych podmiotów. Również oszuści, tacy jak Krajowy Rejestr Sadowny.

Po wpisaniu adresu strony wskazanego w piśmie zostajemy przekierowani na stronę Krajowego Rejestru Sądownego. Nie jest to oficjalna strona KRSu. "Właściwa" wyszukiwarka podmiotów zarejestrowanych w KRS znajduje się pod adresem ems.ms.gov.pl.

I tu jest pies pogrzebany...

Przejdźmy do następnego akapitu pisma. Czytamy, że "Zgodnie z paragrafem 4 Regulaminu Krajowego Rejestru Sadownego (dostępnym na stronie krs.on-line.com.pl/regulamin.html nie) są Państwo zobligowani  do dokonania opłaty". Cóż za cudowny zabieg!!! takie umiejscowienie nawiasu powoduje, że większość osób, przelatujących wzrokiem adres przywołanej strony internetowej, nie widzi słowa "nie". Autorzy pisma sami więc się przyznają, że spółka nie jest do niczego zobowiązana i że brak wpłaty nie wiąże się z żadnymi konsekwencjami. Co prawda w kolejnym zdaniu przedsiębiorca jest straszony, że brak uiszczenia opłaty wywoła skutki opisane w punkcie 21 paragrafu 2 wspominanego wyżej regulaminu. A co mówi ten punkt? "Niespełnienie warunków opisanych w ustępie 1 lub 4 paragrafu 4 spowoduje ukrycie widoczności Wpisu przed Gośćmi". Jednym słowem, spółka nie będzie widoczna w nieoficjalnym, prywatnym wykazie spółek zarejestrowanych w KRS. To chyba nic strasznego prawda? A na pewno nie jest to warte 400 złotych opłaty.

Dostałeś takie pismo? Zgłoś to prokuraturze

Prokuratura prosi o kontakt przedsiębiorców, którzy otrzymali oferty związane z odpłatnym wpisem do KRS. W korespondencji należy powołać się na sygnaturę sprawy: PO II Ds. 14.2018.