Odpowiedzialność parafii za szkodę wyrządzoną przez jej proboszcza

W typowych przypadkach za szkodę wyrządzoną czynem niedozwolonym odpowiada wyłącznie rzeczywisty sprawca. Czasem jednak narusza on prawa innych podczas i w związku z pełnieniem funkcji organu osoby prawnej. Wtedy poszkodowany ma prawo zgłosić się po odszkodowanie bezpośrednio do tego drugiego podmiotu. Na tej zasadzie można pozwać parafię, jeśli jej proboszcz winny jest powstania straty w majątku innej osoby. Z takiej możliwości skorzystała ostatnio pewna nieszczęśliwa wdowa, która na skutek zaniedbań duchownego nigdy formalnie nie wyszła za mąż – sprawą zajmował się Sąd Okręgowy w Toruniu.

Powiedzenie „tak” to nie jedyna ślubna formalność

Po śmierci pierwszego męża powódka wyjechała do Włoch, gdzie weszła w relację z innym mężczyzną, również wdowcem. Po dwóch latach znajomości para postanowiła wziąć ślub konkordatowy w Polsce. W tym celu narzeczeni udali się do parafii, w której pracował ksiądz władający językiem włoskim. Proboszcz parafii poprosił o przedstawienie dokumentów tożsamości oraz aktów zgonu poprzednich małżonków. Nie poinformował natomiast powódki, że ta powinna uzyskać dodatkowe zaświadczenie wydane przez Kierownika Urzędu Stanu Cywilnego.

Para, zapewniona o dopełnieniu wszystkich formalności, złożyła w obecności duchownego oświadczenie o wstąpieniu w związek małżeński. Powódka i jej mąż trwali w przekonaniu, że proboszcz parafii złoży odpowiednie dokumenty na ręce organów państwowych, a ślub wywoła skutki również według prawa cywilnego.

Ślub nigdy nie został zawarty

Krótko po tych wydarzeniach mąż powódki zmarł, a ta rozpoczęła starania o uzyskanie renty przysługującej wdowom. Podczas załatwiania formalności dowiedziała się, że proboszcz nie złożył do Urzędu Stanu Cywilnego odpowiednich dokumentów, a co za tym idzie ślub w świetle polskiego prawa nie został nigdy zawarty. Powyższe spowodowało, że odmówiono powódce prawa do renty. Kobieta, czując się poszkodowana, złożyła pozew przeciwko parafii. Zażądała zarówno odszkodowania w wysokości kwoty spodziewanej renty po zmarłym mężu, jak i zadośćuczynienia za doznane cierpienia psychiczne związane z nieszczęśliwą pomyłką duchownego.

Parafia zapłaci za błąd księdza

Wyrokiem z dnia 22 lutego 2018 roku, Sąd Okręgowy w Toruniu (sygn. akt: I C 2206/12) uwzględnił powództwo w części uznając, że proboszcz zaniedbał ciążące na nim obowiązki, czym doprowadził do powstania szkody w majątku powódki. Wskazano, że duchowny naruszył art. 8 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, który nakładał niego powinność odebrania od przyszłych małżonków zaświadczenia Kierownika USC o braku przeszkód małżeńskich, czego w niniejszej sprawie zabrakło. Podniesiono ponadto, że proboszcz nie dopełnił obowiązków informacyjnych i przekazał narzeczonym niezgodne z prawdą zapewnienie o spełnieniu wszelkich warunków formalnych. W konsekwencji zawarte w obecności duchownego małżeństwo nie wywołało skutków prawnych, co doprowadziło do niemożności uzyskania przez powódkę spadku oraz innych świadczeń po zmarłym. Jednocześnie sąd wskazał, że kobieta w żadnym stopniu nie przyczyniła się do powstania szkody, gdyż to wyłącznie proboszcz, jako profesjonalista, miał obowiązek mieć wiedzę na temat wszelkich formalności koniecznych do skutecznego zawarcia związku małżeńskiego.

115.000 złotych odszkodowania

Za błąd proboszcza jego parafia ma zapłacić 115.000 zł tytułem odszkodowania odpowiadającego kwocie renty, którą powódka otrzymałaby po zmarłym mężu od dnia jego śmierci do dnia wydania wyroku, gdyby ślub był ważny. Jako podstawę wyrokowania wskazano art. 416 Kodeksu cywilnego, zgodnie z którym Osoba prawna jest obowiązana do naprawienia szkody wyrządzonej z winy jej organu. Przepis ten może być zastosowany w odniesieniu do parafii kościoła katolickiego, gdyż ustawodawca przyznał podmiotowi tego rodzaju osobowości prawną. Wynika to wprost z art. 7 ust. 1 pkt 5 ustawy o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego w Rzeczpospolitej Polskiej. Proboszcz z kolei uzyskał status organu parafii na mocy art. 7 ust. 3 pkt 5 tegoż aktu prawnego.

Art. 430 kodeksu cywilnego

Co ciekawe, Sąd Okręgowy w Toruniu zaznaczył, że w niniejszym przypadku możliwe było oparcie rozstrzygnięcia również o art. 430 Kodeksu cywilnego, który stanowi, że Kto na własny rachunek powierza wykonanie czynności osobie, która przy wykonywaniu tej czynności podlega jego kierownictwu i ma obowiązek stosować się do jego wskazówek, ten jest odpowiedzialny za szkodę wyrządzoną z winy tej osoby przy wykonywaniu powierzonej jej czynności. Zaznaczono, że w takim wypadku uprawnione byłoby również pozwanie samego duchownego, którego odpowiedzialność z parafią byłaby solidarna.
Dla porządku warto jeszcze wspomnieć, że sąd oddalił powództwo co do renty na przyszłość. W tym zakresie wskazano, że powódka nie udowodniła wysokości roszczenia, a oparła się jedynie na hipotetycznych wyliczeniach statystycznych dotyczących średniej długości życia oraz średniej wysokości świadczeń wypłacanych przez organy rentowe. Odmówiono również powódce uprawnienia do zadośćuczynienia za cierpienia moralne, a to z uwagi na nieudowodnienie naruszenia jakichkolwiek dóbr osobistych.

Wyrok Sądu Okręgowego w Toruniu z dnia 22 lutego 2018 roku nie jest prawomocny i może zostać zaskarżony przez obydwie strony.  Należy więc spodziewać się ciągu dalszego tej historii.