Kto decyduje o niezdolności do pracy?

25 września 2018
/

Sąd Apelacyjny w Lublinie uznał, iż dla oceny zdolności do wykonywania pracy właściwy jest wyłącznie biegły sądowy, a nie lekarz leczący. Sąd podkreślił, że przy dokonywaniu wspomnianej oceny, chodzi o ocenę w rozumieniu prawnym, z jednoczesnym zachowaniem określonej procedury. 

Sprawa, jaka znalazła się na wokandzie, dotyczyła ubezpieczonej pacjentki Anny H. (dane zmienione), która wystąpiła do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych o rentę z tytułu niezdolności do pracy. Lekarz orzekł jednak, iż nie jest ona niezdolna do wykonywania zawodu. Anna H. postanowiła wnieść sprzeciw od tej decyzji, w związku z czym została ona skierowana do Komisji Lekarskiej ZUS. Instytucja podtrzymała jednak stanowisko lekarza orzecznika, przez co Zakład Ubezpieczeń Społecznych odmówił przyznania jej renty. Sprawa trafiła do Sądu Okręgowego w Siedlcach.

Orzeczenie Sądu Okręgowego

Sąd, po przeprowadzeniu dowodu z opinii biegłego, wyznaczył termin rozprawy. Nie uwzględnił on jednak wniosku złożonego telefonicznie przez powódkę Annę H. o odroczenie rozprawy. Następnie wydał merytoryczne rozstrzygnięcie w postaci wyroku, którym oddalił odwołanie. Uznał bowiem za miarodajną opinię biegłego lekarza foniatry. Również i tym razem nie została stwierdzona niezdolność do pracy.  Ubezpieczona wniosła apelację od wyroku, uznając, iż sąd nie wysłuchał jej wyjaśnień. Jednocześnie załączyła najnowsze wyniki swoich badań.

Sąd Apelacyjny w Lublinie uznał, że doszło do naruszenia przepisów Kodeksu postępowania cywilnego, a konkretnie art. 214§1 w związku z art. 378§1 oraz art. 379 pkt.5. Naruszenie polegało na oddaleniu wniosku o odroczenie rozprawy, pomimo jego należytego uzasadnienia przez powódkę oraz uniemożliwieniu jej złożenia wyjaśnień w rozpoznawanej sprawie, a także odniesienia się do opinii biegłego specjalisty. Sąd Apelacyjny zauważył, że prawo do wysłuchania i prawo strony do osobistego udziału w rozprawie to podstawowe uprawnienia procesowe, które stanowią element gwarancji rzetelnego procesu.

Po ponownym przeprowadzeniu rozprawy przed Sądem Okręgowym w Siedlcach, poprzestano na dotychczasowym materiale dowodowym oraz wspomnianej wcześniej opinii biegłego foniatry. Ubezpieczona podnosiła w trakcje rozprawy, że cały czas leczy się w klinice, a do opinii biegłego nie wniosła zastrzeżeń. Sąd Okręgowy jednak, na podstawie art. 47714§1 kpc, oddalił odwołanie.

Wnioskodawczyni nie poddała się i wniosła apelację od całości wyroku.

Ostateczne rozstrzygnięcie sprawy przez Sąd Apelacyjny

Sąd Apelacyjny w Lublinie podzielił ustalenia sądu I instancji i przyjął je za własne, uznając apelację za bezzasadną.

- Sąd Apelacyjny podkreśla, że miarodajny dla oceny sądowej zdolności ubezpieczonej do pracy w kontekście orzekania o prawie do renty z tytułu niezdolności do pracy ma być wynik badań lekarskich przeprowadzonych przez biegłych sądowych. O niezdolności do pracy nie decydują lekarze leczący, gdyż jak zauważa się w orzecznictwie sądowym, chodzi tu o ocenę niezdolności do pracy w prawnym rozumieniu, podejmowaną w trybie określonej procedury i przez odpowiednie organy – czytamy w uzasadnieniu wyroku Sądu Apelacyjnego w Lublinie (sygn. Akt III AUa 474/18 ).