Czy to koniec piłki nożnej jaką znamy?

4 listopada 2018
hello world!

Na jaw zaczęły wychodzić brudy ze świata wielkiej piłki. Zgodnie z informacjami podanymi przez Der Spiegel na podstawie danych „Football Leaks”, czołowi działacze UEFA pomagali klubom prowadzonym przez arabskich potentatów obchodzić przepisy regulujące obrót pieniędzmi, tzw. Financial Fair Play. To nie wszystko. Niebawem elitarna Liga Mistrzów i obecny układ sił w najsilniejszych europejskich ligach może pozostać jedynie wspomnieniem. Władze największych klubów, w tym przede wszystkim Bayernu Monachium, mają naciskać na UEFA i poważnie rozważać stworzenie własnych rozgrywek. Dziennikarze zapowiadają, że te szokujące doniesienia, to dopiero początek.

Od piątku (2 listopada) „Der Spiegel” we współpracy z 14 wydawnictwami publikuje serię artykułów mających ujawnić brudne zagrywki największych graczy na scenie europejskiego futbolu. Dzięki tym publikacjom, kibice będą mogli dowiedzieć się, co dzieje się za sportową kurtyną, w biznesie wartym miliardy euro.

Jak wygląda przepływ informacji o aferze od sportowych dziennikarzy śledczych?

Wszystkie dane pochodzą z platformy „Football Leaks”, a dostęp do nich ma „Der Spiegel”, który dzieli się nimi z podmiotami należącymi do elitarnej sieci „European Investigative Collaborations” (EIC) oraz telewizji Norddeutscher Rundfunk (NDR), na której antenie  (niedziela, 4 listopada) o godzinie 21:45 zostanie wyemitowany program dokumentalny stworzony na podstawie ujawnionych dotychczas danych.

W nadchodzących tygodniach możemy spodziewać się kolejnych części cyklu EIC oraz informacji między innymi o tym:

  • w jaki sposób dzielone są pieniądze z praw do transmisji wydarzeń sportowych;
  • dlaczego rynek piłkarski przypomina obecnie wielką bańkę spekulacyjną;
  • jak zatajone zostały pozytywne wyniki testów dopingowych wielokrotnych zwycięzców rozgrywek Ligi Mistrzów;
  • jak potęgi angielskiej piłki radzą sobie z obchodzeniem podatków.

Raport, który jest podstawą publikacji jest największym w historii dotychczasowej działalności „Football Leaks”. Dziennikarze śledczy deklarują, że dysponują prawie 3.5 TB danych oraz ponad 70 milionami dokumentów. Niektóre z nich mają zawierać informacje niewygodne dla najbardziej rozpoznawalnych osób świata piłki nożnej. Dziennikarze zapewniają, że ich doniesienia są autentyczne i sprawdzone, bowiem współpracują z licznymi ekspertami.

Jakie skutki może nieść za sobą dochodzenie i nagłośnienie afery?

Straty wizerunkowe zawsze przekładają się na wyniki finansowe. Zmianie może ulec chociażby wartość praw do transmisji telewizyjnych, dalej moglibyśmy zostać świadkami efektu domina. Jednak zepsuty image osób i podmiotów oskarżanych przez dziennikarzy, to nie wszystko.

Zarówno PSG, jak i Manchester City mogą spotkać surowe sankcje za naruszenie zasad Financial Fair Play. Kary przewidziane przez UEFA obejmują wysokie grzywny, a w najgorszym wypadku, nawet wykluczenie klubów z europejskich pucharów. Obecny prezydent FIFA - Gianni Infantino, który podobno pomógł klubom przeprowadzić podejrzane transakcje także musiałby liczyć się z konsekwencjami. Wystarczy wspomnieć jak ukarani zostali oskarżeni o korupcję Joseph Blatter i Michel Platini. Komisja Etyki FIFA zawiesiła ich obu na 8 lat. W dodatku Blatter musiał dodatkowo zapłacić 50 tysięcy franków szwajcarskich kary, a Platini 80 tysięcy.

Sprawa może mieć znaczny wpływ na obraz współczesnego sportu. Członkowie EIC deklarują, że ich celem jest odkrycie prawdy i otworzenie oczu wielu kibicom. Spojrzenie przeciętnego kibica na sport zmienia się, kiedy zapozna się z obowiązującymi procedurami i pozna sumy, którymi obracają osoby decyzyjne. Co stałoby się w jego głowie, gdyby dowiedział się ile spraw załatwianych jest w kuluarach i jaka jest ich doniosłość? Wiele ważnych wydarzeń w piłce nożnej z ostatnich lat może zacząć budzić ogromny niesmak. Niektórzy mogą zadać sobie pytanie, czy na pewno w dalszym ciągu chcą w tym uczestniczyć, nawet w charakterze widza.

chevron-down
Copy link