Czy piłkarz może nie stawić się na zgrupowaniu kadry?

23 września 2019
/

Wreszcie wszystko wróciło do normy. Po lipcowej przerwie reaktywuje się piłkarska rutyna. Rozgrywki ligowe w weekend, europejskie puchary od wtorku do czwartku, do tego różnego rodzaju puchary krajowe, superpuchary... no i jeszcze rozgrywki reprezentacyjne. Te ostatnie, mimo że stanowią bardzo ważny element sezonu piłkarskiego i samych karier zawodników, przez kluby piłkarskie i ich włodarzy dosyć często traktowane są jednak jako „zło konieczne”.

Czy należy się klubom dziwić? Oczywiście, że nie. Co pewien czas, na jeden tydzień lub cały miesiąc, klub musi „wypuścić” na popularną kadrę swoje największe aktywa, jakimi są piłkarze, w nadziei, że wrócą oni w jednym kawałku, bez jakichkolwiek urazów. Do tego dochodzi jeszcze presja czasu – po zakończonym zgrupowaniu szybki powrót do klubu, bardzo często na ogromnym zmęczeniu czy nawet z tzw. jetlagiem, by rozpocząć przygotowania do kolejnego pojedynku ligowego. Z tego też powodu kluby, a niekiedy nawet sami zawodnicy, dosyć niechętnie odnoszą się do otrzymywanych powołań. Szukają tym samym możliwości niestawienia się w określonym przez narodową federację miejscu zgrupowania. Czy z formalnego punktu widzenia zawodnik może tak jednak zrobić? Jak długo wyjazd na popularną kadrę może trwać?

Gdy zawodnik dostaje powołanie do reprezentacji

Zacznijmy może od początku, czyli od samej kwestii powołania. Została ona dosyć szczegółowo uregulowana przez władze FIFA w aneksie nr 1 do FIFA Regulations on the Status and Transfer of Players (FIFA RSTP) (najistotniejszy akt prawny kształtujący piłkarski rynek transferowy). Światowa Federacja w swoich zamierzeniach chciała dokładnie uporządkować kwestię wyjazdu zawodników z klubów. Miało to doprowadzić do uniknięcia jakichkolwiek problemów interpretacyjnych, które bardzo często powstają przy stosowaniu przepisów w praktyce.

Już w pierwszym artykule wspomnianego aneksu FIFA wyraźnie zobowiązała kluby do zwalniania zawodników na zgrupowania reprezentacji państw, w których są uprawnieni występować, jeśli zostali oni tylko powołani przez właściwą federację. Wszelkie inne umowy czy porozumienia między klubem a zawodnikiem, które obchodziłyby ten obowiązek, są zabronione. Stanowi to zresztą jedno z zobowiązań klubu piłkarskiego na rzecz swojego piłkarza, które określone jest w podpisywanym przez obie strony kontrakcie piłkarskim. Przykładowo w Polsce zapis taki stanowi niezbędny element umowy. Stanowi to wprost Uchwała Zarządu PZPN nr III/54 określająca minimalne wymagania kontraktowe, jakie musi zawierać kontrakt o profesjonalne uprawianie piłki nożnej.

Przeczytaj również:
Czy Neymar może skorzystać z prawa Webstera?

Odgórne terminy powołań

Opisywany wyżej obowiązek zwalniania piłkarzy nie daje jednak związkom krajowym całkowitej dowolności w kwestii terminów powoływania zawodników na przerwy reprezentacyjne. Odnosi się on wyłącznie do terminów odgórnie określonych przez FIFA w International Match Calendar. Jest to publikowany na okres od 4 do 8 lat przez FIFA kalendarz. Wyznacza on okresy, podczas których mogą być rozgrywane mecze międzynarodowe, niezależnie od tego, czy są one spotkaniami o stawkę, czy towarzyskimi. Znajdujemy tam oficjalne terminy organizowanych przez FIFA Mistrzostw Świata, Pucharu Konfederacji, jak i wszelkich oficjalnych zawodów dla seniorskich kadr państwowych, które są tworzone i nadzorowane przez Konfederacje jak np. Mistrzostwa Europy, które podlegają pod UEFA. W bieżącym roku kalendarzowym przerwa na spotkania międzynarodowe będzie odbywała się jeszcze od 7 do 15 października oraz od 11 do 19 listopada. Grafik na rok 2020, który jest rokiem Mistrzostw Europy i Copa, prezentuje się natomiast następująco:

MiesiącTerminLiczba meczów
Styczeń--
Luty--
Marzec23-312
Kwiecień--
Maj--
Czerwiec1-9
(dla Państw nienależących do UEFA)
2
Czerwiec- Lipiec12-12UEFA EURO
Czerwiec- Lipiec12-12Copa America
Sierpień--
Wrzesień(31) - 8
Październik5 -132
Listopad9 -172
Grudzień--

Poza wymienionymi w kalendarzu terminami klub nie ma obowiązku zwalniać zawodnika na jakiekolwiek międzynarodowe zawody. Z prawa tego skorzystało chociażby Napoli w roku 2017, kiedy to nie zezwoliło Piotrowi Zielińskiemu i Arkadiuszowi Milikowi na udział w rozgrywanych w Polsce Mistrzostwach Europy U21.

Ciekawy problem związany z oficjalnymi meczami międzynarodowymi powstał w roku 2008. Miało to miejsce przed rozpoczęciem Igrzysk Olimpijskich w Pekinie. Turniej piłkarski rozgrywany podczas najważniejszej imprezy sportowej czterolecia nie jest oficjalnymi zawodami FIFA. Z tego względu kluby nie są zobligowane do wypuszczania swoich zawodników na takie zawody. Funkcjonował jednak niepisany zwyczaj zwalniania przez kluby powołanych zawodników do lat 23. Tylko tacy piłkarze mogą bowiem występować na piłkarskim turnieju olimpijskim. Oficjalna inauguracja została przewidziana na 8 sierpnia 2008, co zachodziło już na pierwsze spotkania czołowych lig zachodnich i początek europejskich pucharów. Wywołało to niezadowolenie pośród zawodowych klubów, których zawodnicy mieli występować w Pekinie. W tym okresie powinni oni już bowiem świadczyć zobowiązanie przewidziane w zawartym kontrakcie na rzecz swoich pracodawców. 3 tygodnie przed startem turnieju FIFA oficjalnie nakazała klubom zwolnienie swoich zawodników na wyjazd do Pekinu. Owa decyzja Światowego Związku Piłkarskiego została zaskarżona przez FC Barcelonę, Werder Brema i Schalke Gelsenkirchen do Court of Arbitration of Sport (Trybunał Arbitrażowy do Spraw Sportu w Lozannie – najważniejszy organ rozstrzygający spory w sporcie), który orzekł na ich korzyść. Umożliwił tym samym klubom wezwanie swoich zawodników do powrotu ze zgrupowań przedolimpijskich, jak i zablokowanie ich udziału w rozgrywkach w stolicy Chin. Ostatecznie jednak Werder, Schalke czy Barcelona zezwoliły na udział swoich zawodników w turnieju olimpijskim, w którym to kluczową rolę odegrał gwiazdor Dumy Katalonii Leo Messi (to o jego występ popularna Blaugrana tak zaciekle się sądziła), prowadząc drużynę Argentyny do złotego medalu.

Czy piłkarz może nie stawić się na zgrupowaniu kadry?

9 dni i ani dnia dłużej

Poza określeniem oficjalnych terminów, w których trwa przerwa reprezentacyjna, FIFA w swojej legislacji nie zostawiła zbyt dużej swobody federacjom w kwestiach organizacyjnych czy logistycznych zgrupowań. I tak: oficjalnie okno międzynarodowe (w terminologii FIFA international window) rozpoczyna się w poniedziałek rano i trwa aż 9 dni, do środy w następnym tygodniu. W trakcie tego czasu kadry narodowe mogą rozegrać od trzeciego dnia zgrupowania maksymalnie dwa spotkania. Przy czym pomiędzy spotkaniami wymagane jest zachowanie minimum dwóch dni przerwy. Co więcej, muszą one zostać rozegrane wyłącznie na terytorium jednej Konfederacji, z wyjątkiem interkontynentalnych meczów barażowych. Jednak jeśli chociaż jedno z tych spotkań ma charakter towarzyski, to może zostać rozegrane na terytorium innej Konfederacji, jedynie w przypadku gdy odległość między miejscami rozgrywania meczów nie przekracza 5 godzin lotniczych oraz dwóch stref czasowych.

Zostały również ustanowione pewne granice w kwestii podróży zawodników na kadrę. Na zgrupowania w ramach „international windows” zawodnik musi wyruszyć nie później niż w poniedziałek rano. Podróż powrotna musi natomiast odbyć się najpóźniej w środę rano w tygodniu zakończenia przerwy reprezentacyjnej. W przypadku turniejów rangi mistrzowskiej, zgodnie z ust. 6 aneksu nr 1 do FIFA RSTP, zawodnik musi wyruszyć na zgrupowanie kadry w poniedziałek w tygodniu poprzedzającym tydzień rozpoczęcia turnieju. Musi zostać natomiast zwolniony przez związek krajowy dzień po rozegraniu ostatniego meczu. Po zakończeniu przerw reprezentacyjnych piłkarz ma oficjalnie 24 h na wznowienie swoich obowiązków klubowych, chyba że wykonywał swoje obowiązki reprezentacyjne dla kadry będącej częścią innej konfederacji niż jego klub macierzysty. W takim przypadku okres ten zostaje wydłużony do 48 godzin.

Koszty podróży zawodnika spoczywają na barkach związku krajowego, który zobligowany jest również do dopilnowania, by powrót do klubu nastąpił zgodnie z planem przedstawionym pisemnie klubowi zawodnika, minimum 10 dni przed rozpoczęciem okresu zgrupowania. Istotne jest jednak podkreślenie, że w kwestiach długości pobytu zawodników na popularnej kadrze, kluby i federacje krajowe mogą samodzielnie zawierać porozumienia. Te z kolei mogą się różnić od zapisów przewidzianych w FIFA RSTP (przykładowo: wydłużając okres, przez który zawodnik znajdować się będzie poza siedzibą swojego pracodawcy).

Czy zawodnik może zrezygnować formalnie z występów reprezentacyjnych?

Wbrew pozorom na postawione wyżej pytanie nie jest łatwo odpowiedzieć. FIFA w swoich regulacjach wprost nie podejmuje bowiem tej kwestii. Wspomniany już wyżej dokument FIFA RSTP w art. 3 ust. 1 aneksu nr 1 stanowi, że co do zasady zawodnik jest zobowiązany odpowiedzieć twierdząco (respond affirmatively) na powołanie otrzymane z krajowego związku, w którym jest uprawniony występować. Sytuacją odmienną jest naturalnie kontuzja lub inna okoliczność uniemożliwiająca zawodnikowi wypełnianie obowiązków reprezentacyjnych. Co ciekawe, przy takiej okoliczności na żądanie związku może zostać przeprowadzone badanie lekarskie przez lekarza wybranego przez władze federacji. Ma ono na celu potwierdzenie niemożności stawienia się na zgrupowanie wywołane odniesionym urazem.

Jednak ewentualne niestawienie się zawodnika na zgrupowanie reprezentacji może stać się problemem nie tyle właściwie dla samej kadry narodowej, co klubu macierzystego, w którym zawodnik jest uprawniony do gry. Oficjalnie rzecz biorąc, podczas trwania okresu, w trakcie którego piłkarz został zwolniony lub powinien zostać zwolniony na zgrupowanie kadry, zawodnik nie może występować w klubie. Ewentualny występ powołanego zawodnika może wiązać się sankcjami. Przekonał się o tym Jürgen Klopp w 2017 roku. Musiał on wówczas zasięgnąć pomocy klubowych prawników w kwestii możliwości gry w meczu 3 rundy FA CUP stopera Joela Matipa. Kameruńczyk został powołany do szerokiej kadry na rozgrywany na przełomie stycznia i lutego Puchar Narodów Afryki. Sam zawodnik już wtedy od dwóch lat nie występował w swojej ojczystej drużynie. Nie złożył on jednak oficjalnej deklaracji o rezygnacji z gry w kadrze narodowej do Kameruńskiego Związku Piłkarskiego. Mimo że zawodnik nie znalazł się w 23-osobowym składzie reprezentującym Republikę Kamerunu na mistrzostwach Afryki, powstał problem, czy zawodnik może występować w meczach Liverpoolu. Klub nie uzyskał oficjalnego potwierdzenia ani ze strony FIFA, ani z macierzystej federacji zawodnika. Ewentualny występ środkowego obrońcy mógł natomiast ściągnąć na drużynę z Anfield Road potencjalne kary.(1) Z tego też powodu dział prawny doradził Kloppowi, by dla bezpieczeństwa jednak w nadchodzących spotkaniach nie wystawiał obrońcy. Wywołało to naturalnie niezadowolenie u szkoleniowca The Reds, który w wypowiedziach medialnych podkreślał kuriozalność tej sytuacji. Oto nie mógł wystawić zawodnika gotowego do gry, który oficjalnie nie był powołany do wąskiej kadry. Jego ewentualny występ w barwach klubowych mógł być jednak niezgodny z prawem, z racji powołania do kadry szerokiej.

Problem ze zrzeczeniem się gry w ojczystej drużynie jest jednak dużo poważniejszy, niż się wydaje. Kwestia ta faktycznie nie została przez FIFA prawnie uregulowana. Jak pisał jednak w swoim artykule na portalu lawinsport.com Andrew Smith(2), by rozstrzygnąć jakiekolwiek powstające problemy, należy sięgnąć po komentarz do nieaktualnej już wersji przepisów FIFA RSTP. Na stronie 91 można znaleźć zapis, że zawodnik, jeśli nie życzy sobie być powoływanym, powinien poinformować o tym związek pisemnie, przed momentem wysyłania wezwań do stawienia się
w miejscu zgrupowania. W takiej sytuacji ma prawo oficjalnie nie zjawiać się na kadrze.

Wciąż jednak rozwiązanie to nie jest do końca pewne. Praktycznie oparte jest ono bowiem na dobrej woli związku, który na prośbę zawodnika nie wyśle powołania. W sytuacji gdyby jednak krajowa federacja uparła się i na życzenie trenera kadry dostarczyła zawodnikowi odpowiednie pismo, formalnie rzecz biorąc, zawodnik miałby obowiązek, stawić się na nim. Można odnieść wrażenie, że jest to pewnego rodzaju luka w przepisach, która potencjalnie może wywołać duże kontrowersje. Jak na razie obyło się jednak bez jakichkolwiek głośnych sytuacji stykowych.

Bardzo łatwo wyobrazić sobie natomiast sytuację, jaka zaistniała np. w 2016 roku. Ówczesny skrzydłowy Bayernu Monachium Franck Ribery ogłosił zakończenie reprezentacyjnej kariery, na wieść czego prezydent EUFA, a zarazem jego rodak – Michael Platitni, zagroził nałożeniem oficjalnych sankcji w przypadku niestawienia się na wezwanie trenera Didiera Deschampsa. Skończyło się wyłącznie na medialnych groźbach. Sprawa ta jednak pokazuje, że problem nie jest tak odległy, jak się wydaje. Głos tutaj powinna zabrać FIFA, która za pomocą wprowadzenia odpowiednich regulacji jest w stanie wyjaśnić wszelkie, powstałe na tle powołań do kadr narodowych dylematy.

 

(1)Daniel Geey- Done Deal: An Insider's Guide to Football Contracts, Multi-Million Pound Transfers and Premier League Big Business
(2)https://www.lawinsport.com/content/articles/regulation-a-governance/item/can-football-players-unilaterally-retire-from-international-duty-the-joel-matip-allan-nyom-cases?category_id=115