Notariusz też powinien czuwać nad prawidłowością postanowień umownych

W przedmiotowej sprawie notariusz został uniewinniony przez sąd pierwszej i drugiej instancji od przewinień dyscyplinarnych. Zarzucane przewinienia polegały na przygotowaniu dwóch umów przewłaszczenia na zabezpieczenie, w których wartość pożyczki wynosiła 50 tys. zł, a wartość nieruchomości kształtowała się w granicach 180 tys. - 200 tys. zł.

W umowie zawarte były postanowienia, że pożyczkodawca może zachować nieruchomość na własność, jeśli nie znajdzie się kupiec w wyniku przeprowadzenia licytacji. Nie uwzględniono też w rozliczeniu dotychczasowych spłat pożyczki.

Umowy były sporządzone w dniach 15 maja 2015 r. i 10 lipca 2015 r. i według sądów dyscyplinarnych nie naruszały art. 58 kc (według tego przepisu czynność prawna sprzeczna z ustawą, zasadami współżycia społecznego albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna). Zdaniem sądów, notariusz nie odpowiada dyscyplinarnie, gdyż nie było to przewinienie zawodowe ani oczywista i rażąca obraza przepisów prawnych. Nie uchybiła również powadze lub godności zawodu.

Minister sprawiedliwości nie zgodził się z powyższym i wniósł kasację do Sądu Najwyższego. Według niego wątpliwości budzi ocena faktów przez sąd I instancji i Wyższy Sąd Dyscyplinarny, a także niedostrzeżenie naruszenia art. 80 ustawy - Prawo notariacie.

Ponadto według ministra pożyczkodawca miał dużo silniejszą pozycję niż pożyczkobiorca, a notariusz tę dysproporcję i nierówność stron, choćby w poddaniu się egzekucji - zaakceptował.

Rzecznik dyscyplinarny Krajowej Rady Notarialnej, przychylił się do wniosku ministra o uchylenie dwóch wyroków i zmianę orzeczenia. Według opinii rzecznika strony mają swobodę kształtowania umów, ale w sytuacji, gdy dominujący jest pożyczkodawca, a po drugiej stronie występują ludzie w trudnej sytuacji życiowej, którym banki odmówiły pożyczki, to notariusz powinien zachować pewne reguły.

Rzecznik dodał, że umowy nie przewidywały uczciwego rozliczenia stron, co jest sprzeczne z ustawą o kredycie konsumenckim. Pożyczkodawca ewidentnie wykorzystał przymusową sytuację, która prowadziła do utraty mieszkań przez kredytobiorców.

Wyrok SN

W dniu 05 kwietnia 2018 roku Sąd Najwyższy wskazał, iż kasacja jest jak najbardziej zasadna. Zdaniem SN,  sąd II instancji naruszył art. 433 § 2 kpk, gdyż nie odniósł się do wszystkich zarzutów, postawionych przez ministra od orzeczenia wydanego w pierwszej instancji. SN wskazał, iż sąd dyscyplinarny dokonał nieuprawnionego uproszczenia.  Ocenił dysproporcję świadczeń, ale nie uznał jej za rażącą. Nie dostrzegł, że notariusz zaakceptował uchybienie zasadom współżycia społecznego. Według art. 353 kc, strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Różnica wartości świadczeń zapisanych w umowie nie jest niczym złym, lecz różnica nieadekwatna godzi w interes jednej ze stron. W tym wypadku tylko pożyczkodawca zabezpieczył swoje roszczenie.