Obowiązek kwarantanny. Czy rodzina chorego na koronawirusa musi przejść kwarantannę?

19 maja 2020
hello world!

Jeśli ktoś z rodziny zachoruje na koronawirusa, wydaje się oczywistym, że kwarantannę muszą odbyć także pozostali jej członkowie. Okazuje się, że taki obowiązek kwarantanny nie jest jednak oczywisty. O tym decyduje sanepid, ponieważ nie ma odpowiednich przepisów, a to z kolei powoduje wiele absurdów i problemów.

Obowiązek kwarantanny

Obowiązek kwarantanny dotyczy osób powracających z zagranicy, które muszą odbyć dwutygodniową kwarantannę razem z domownikami. Tak nakazuje bowiem obowiązujące od 31 marca 2020 r. rozporządzenie Rady Ministrów w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. Podobna sytuacja dotyczy osób narażonych na zarażenie. Jest to zawarte w przepisie art. 34 ust. 2 ustawy o zapobieganiu i zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych. Nakazuje on kwarantannę lub nadzór epidemiologiczny przez maksymalnie 21 dni, licząc od dnia następującego po ostatnim dniu narażenia albo styczności. Tym razem jest to już decyzja sanepidu, jednakże przy kwarantannie zostały uwzględnione także rodziny takiej osoby. Natomiast nie ma przepisów określających procedurę, jakiej musi się poddać rodzina osoby, która na pewno jest chora. 

Brak decyzji z urzędu

Jak twierdzi Główny Inspektorat Sanitarny, chorobę zakaźną u pacjenta stwierdza lekarz, który ma obowiązek przestrzegać procedur. Musi on powiadomić inspekcję sanitarną. Z kolei ona powinna zdecydować o tym, że najbliższa rodzina chorego również będzie przebywać w kwarantannie. Jan Bodnar, rzecznik prasowy GIS-u, wyjaśnia:

Kwarantanna standardowo trwa 14 dni, lecz może być przedłużona do 21 dni od ostatniego kontaktu z osobą chorą. Zatem małżonek ten, o ile sam nie przejawia objawów choroby, musi przebywać na kwarantannie 2 tygodnie od wyleczenia współdomownika.

Niestety okazuje się, że taka decyzja administracyjna nie pojawia się zawsze. Brak decyzji z "automatu" powoduje, że  czasami trzeba domagać się jej samemu. Co więcej, często można spotkać się z decyzją odmowną. Osoba mieszkająca z kimś, kto jest chory, ma wówczas dylemat, czy iść na do pracy i narażać współpracowników, czy zostać w domu.

Zasiłek chorobowy a obowiązek kwarantanny

Domownicy osób chorych są w trudnej sytuacji, ponieważ nie mają prawa do zasiłku chorobowego. Zakład Ubezpieczeń Społecznych nie może ich wypłacić, nie mając stosownej podstawy prawnej. Również pracodawca nie może za wiele pomóc. Pracodawca może co najwyżej wyrazić zgodę na pracę zdalną. Czasem jednak nie ma takiej możliwości. Inną opcją jest więc zgoda na wykorzystanie zaległego urlopu. I ostatecznie pozostaje jeszcze rozwiązanie najmniej korzystne dla takiego pracownika. Można bowiem udzielić takiej osobie urlopu bezpłatnego. Co ważne, ten czas nie będzie liczony do stażu pracy, a pracodawca nie będzie odprowadzać od niego składek na ubezpieczenie społeczne. Sytuacja nie wygląda lepiej względem osób zatrudnionych na podstawie umowy zlecenia. ZUS może odmówić wypłacenia zasiłku chorobowego ze względu na brak wspomnianej decyzji administracyjnej. Alternatywą dla kwarantanny domowej dla bliskich chorego mógłby być jego pobyt w izolatorium. Są to specjalne miejsca w szpitalach, w których można odbyć izolację. Jednakże takich miejsc, do których realnie można się udać, jest bardzo mało.

Przeczytaj również:
Czy pracownik poddany kwarantannie otrzyma wynagrodzenie chorobowe?

Źródło: Prawo.pl

chevron-down
Copy link