Obrona na korzyść oskarżonego - obowiązek obrońcy

5 lipca 2018
/

W polskiej procedurze karnej obrona jest, co do zasady, nieobowiązkowa. Rzadko jednak w sądach spotyka się oskarżonych, którzy czują się na tyle silni, by samemu stanąć na straży swojej niewinności.

Sens obrony

Właściwie można pokusić się o odważne pytanie - czy naprawdę potrzebujemy w polskiej procedurze karnej art. 86, formułującego obowiązek działania obrońcy wyłącznie na korzyść oskarżonego. Wydawać by się mogło, że sensem obrony jest takie szafowanie czynnościami procesowymi, by uchronić jak najwięcej interesów podsądnego. Środki przedsięwzięte na niekorzyść oskarżonego w rzeczywistości nie są aktem obrony a jedynie oświadczeniem nieupoważnionego obrońcy. I to jest zatem kwintesencja obrony w sprawach karnych – ustawodawca, wprowadzając normę art. 86 KPK, upoważnia obrońcę działającego na podstawie upoważnienia do obrony jedynie do działania na korzyść oskarżonego.

Przywoływany przepis niesie ze sobą znacznie więcej konsekwencji. SN dobitnie wskazał, że z przepisu art. 86 § 1 KPK wynika zarówno nakaz podejmowania przez obrońcę czynności korzystnych dla oskarżonego, jak i zakaz działania procesowego niekorzystnego dla oskarżonego (postanowienie SN z dn. 24.01.2018, II KS 6/17). Z powyższego wynika, że skutkiem działania obrońcy na niekorzyść oskarżonego jest nie tylko wadliwość dokonanej czynności procesowej, ale również naruszenie obowiązków obrończych rozumiane jako przewinienie. Ma to na celu dyscyplinowanie adwokatów i radców prawnych. Muszą oni bowiem uważać na to, jakie decyzje podejmują, a także umieć przewidywać ich skutki.

Sankcja

Czynność procesowa dokonana z pogwałceniem art. 86 § 1 KPK dotknięta jest sankcją bezskuteczności,. Oznacza to, że jako czynność wyłamana z ram upoważnienia do obrony nie może być ona podstawą rozpoznania i przyszłych decyzji orzeczniczych. W literaturze stosuje się również określenie niedopuszczalności takiego działania, co w gruncie rzeczy również przynosi wspomniany skutek.

Fundamentalny problem pojawia się w momencie, w którym ustalamy podstawę oceny tego, czy dana czynność jest na korzyść czy niekorzyść oskarżonego. Pytanie, czy badamy intencję obrońcy, czy wyłącznie rezultat przedsięwziętych przez niego czynności. Doktryna w większości przypadków obstaje przy pierwszej możliwości. Czynność procesowa jest zatem bezskuteczna wtedy, gdy została dokonana przez obrońcę z intencją działania na niekorzyść podsądnego. Natomiast gdy czynność przyniosła rezultat na niekorzyść oskarżonego, ale została świadomie dokonana, w ramach prowadzonej obrony, to w takiej sytuacji zachowuje ona walor działania zgodnego z art. 86 KPK. Za przykład podaje się sytuację, gdy świadek obrony zeznaje na niekorzyść oskarżonego.

Obrona jako gwarancja poszanowania praw oskarżonego

Właściwa obrona jest gwarancją poszanowania interesów i praw oskarżonego. Wszelkie wady obrony powinny być wobec tego surowo sankcjonowane, czy to w toku kontroli instancyjnej, czy w ramach wewnętrznych regulacji samorządów (adwokackiego lub radcowskiego). Oskarżony również nie powinien ponosić negatywnych konsekwencji niewłaściwych poczynań obrońcy.  Teoretycznie stanowią jedną stronę procesu, de facto – to tak naprawdę 2 odrębne głosy, które powinny być zawsze słuchane osobno.