WSA: Numery rejestracyjne nie są (zazwyczaj) danymi osobowymi

Naruszenia zasad prawa drogowego są coraz częściej fotografowane i nagrywane. Zdjęcia i filmy z popisami kierowców trafiają do sieci i są publicznie dostępne. Materiały rzadko poddaje się jakiejkolwiek obróbce, a co za tym idzie, internauci oglądają pojazdy piratów drogowych z widocznymi tablicami rejestracyjnymi. Czy jest to zgodne z przepisami o ochronie danych osobowych?

Numer rejestracyjny nie jest daną osobową – taki wniosek płynie z wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach z dnia 31 października 2018 roku (II SA/Gl 593/18). Wszystko odbywa się więc zgodnie z prawem. Nie można wymagać od autorów nagrań zasłonięcia tablic. Przynajmniej w typowej sytuacji. Od tej reguły są jednak wyjątki.

Co to są dane osobowe?

Definicję danych osobowych znajdziemy w powszechnie obowiązującym w Polsce rozporządzeniu Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 roku w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych).

Zgodnie z jego art. 4 pkt 1 „dane osobowe” oznaczają:

wszelkie informacje o zidentyfikowanej albo możliwej do zidentyfikowania osobie fizycznej.

Możliwa do zidentyfikowania osoba fizyczna” to taka, którą:

można bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować, w szczególności na podstawie identyfikatora takiego jak imię i nazwisko, numer identyfikacyjny, dane o lokalizacji, identyfikator internetowy lub jeden bądź kilka szczególnych czynników określających fizyczną, fizjologiczną, genetyczną, psychiczną, ekonomiczną, kulturową lub społeczną tożsamość osoby fizycznej.

Warto też zwrócić uwagę na istotne fragmenty preambuły tego aktu prawnego, gdzie wskazano, że:

Aby stwierdzić, czy dana osoba fizyczna jest możliwa do zidentyfikowania, należy wziąć pod uwagę wszelkie rozsądnie prawdopodobne sposoby (w tym wyodrębnienie wpisów dotyczących tej samej osoby), w stosunku do których istnieje uzasadnione prawdopodobieństwo, iż zostaną wykorzystane przez administratora lub inną osobę w celu bezpośredniego lub pośredniego zidentyfikowania osoby fizycznej.

oraz dodatkowo:

Aby stwierdzić, czy dany sposób może być z uzasadnionym prawdopodobieństwem wykorzystany do zidentyfikowania danej osoby, należy wziąć pod uwagę wszelkie obiektywne czynniki, takie jak koszt i czas potrzebne do jej zidentyfikowania, oraz uwzględnić technologię dostępną w momencie przetwarzania danych, jak i postęp technologiczny.

Krótko mówiąc, analizowana informacja będzie stanowić daną osobową, jeśli:

  • da się na jej podstawie ustalić tożsamość konkretnej osoby fizycznej,
  • ustalenie tej tożsamości nie będzie skomplikowane, czasochłonne czy kosztowne.

Czy na podstawie numeru rejestracyjnego można ustalić właściciela pojazdu?

W praktyce numer rejestracyjny byłby więc uznany za daną osobową, jeśli przeciętna osoba mogłaby na jego podstawie, w łatwy i szybki sposób, ustalić właściciela pojazdu. Należy jednoznacznie stwierdzić, że w typowej sytuacji tak nie jest. Nie istnieje żadna powszechnie dostępna i oficjalna baza danych, która pozwalałaby skojarzyć tablicę rejestracyjną z nazwiskiem czy wizerunkiem jakiejkolwiek osoby. Informacji na ten temat nie uzyskamy również w żadnym urzędzie.

Wiedza o tym, do kogo należy konkretny pojazd najczęściej może być zdobyta jedynie przypadkowo. Przykładowo – dzięki obserwacji czy przeszukiwaniu portali społecznościowych. Taki sposób pozyskiwania informacji o osobie uchodzi z pewnością za skomplikowany i czasochłonny.

Właśnie takie rozumowanie przyjął Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach. Zauważono, że w typowym przypadku skojarzenie numeru rejestracyjnego z daną osobą nie jest łatwe.

Czy od tej zasady są jakieś wyjątki?

Sędziowie słusznie zauważyli, że od ustalonej reguły istnieją wyjątki. Warto bowiem zwrócić uwagę, że polskie przepisy dopuszczają montowanie tzw. indywidualnych numerów rejestracyjnych. Za dodatkową opłatą właściciel pojazdu może sam ustalić dowolną kombinację cyfr i liter (w liczbie od 2 do 5). Tablice mogą być więc unikatowe. Jeśli dodatkowo przynależą do jakiegoś rzadko spotykanego pojazdu, ich skojarzenie z jego właścicielem może być łatwiejsze. Takie osoby często bowiem chwalą się w internecie swoimi samochodami. W wielu przypadkach robią tak celebryci, znani biznesmeni czy chociażby osoby udzielające się na forach motoryzacyjnych.

W takiej sytuacji ustalenie danych właściciela na podstawie numeru rejestracyjnego może nie być ani skomplikowane, ani czasochłonne czy kosztowne. A to oznacza, że przepisy o ochronie danych osobowych będą mogły znaleźć zastosowanie.

Czy rozstrzygnięcie sądu jest wiążące?

Sądowe orzeczenia nie są w Polsce powszechnie obowiązujące. Oznacza to, że inny skład orzekający może zająć przeciwne stanowisko i uznać każdy numer rejestracyjny za dane osobowe. Co istotne, takie wyroki zapadały niejednokrotnie. Warto zwrócić uwagę chociażby na dwa całkowicie odmienne rozstrzygnięcia z ostatnich lat:

  • wyrok WSA w Warszawie z 13.04.2018 r., gdzie czytamy, że numer rejestracyjny samochodu może doprowadzić do jego posiadacza, a więc jest on daną osobową (VII SA/Wa 1069/16),
  • wyrok WSA w Krakowie z 14.12.2016 r., gdzie czytamy, że numer rejestracyjny samochodu wcale nie umożliwia łatwej i precyzyjnej możliwości odkrycia osoby, która samochód (…) Numer ten jest przypisany do pojazdu, a nie człowieka (II SA/Kr 1339/16).

W związku z powyższym nie sposób przewidzieć, jakie orzeczenia będą wydawane w kolejnych podobnych sprawach. Wydaje się jednak, że pogląd WSA w Gliwicach jest słuszny i dobrze identyfikuje istotę problemu.