Kiedy mamy do czynienia z pozornością umowy?

W przedmiotowej sprawie powód na podstawie umowy darowizny sporządzonej w formie aktu notarialnego darował na rzecz córki nieruchomość zabudowaną o łącznej powierzchni 2,00 ha. Strony określiły wartość nieruchomości na kwotę 50.000 zł. Następnie Komornik Sądowy prowadzący egzekucję przeciwko powodowi chciał dokonać zajęcia przedmiotowej nieruchomości. Jednakże nie uczynił tego ze względu na zawartą umowę darowizny.

Powód odziedziczył opisaną nieruchomość po swoim ojcu. Przed śmiercią, ojciec powoda wyremontował dom oprócz dachu, wybudował wiatę, garaż na dwa samochody ciężarowe oraz chlewnię. Budynki były otynkowane i pokryte blachą.

Powód mieszkał wraz ze swoją konkubiną i dwójką dzieci pochodzących z tego związku. Pozwana nie przebywała w domu, a jedynie przyjeżdżała do ojca oraz przyrodniego rodzeństwa.

Powód rozstał się ze swoją konkubiną, która wyprowadziła się razem z dziećmi. Od tego momentu coraz częściej przyjeżdżał do byłej żony i córki. Były to jednak głównie wizyty pod wpływem alkoholu. Powód miał kłopoty finansowe. Związane były z niespłacaniem zaciągniętego kredytu na kwotę 20,000 zł oraz grzywny w wysokości 7.600 zł, nałożonej za nielegalny wyrąb drzewa.

Początkowo powód chciał przekazać nieruchomość swojemu wujowi, który mieszka w tej samej miejscowości. Jednak za jego radą darował dom swojej najstarszej córce.

Powód nie chciał mieszkać w odziedziczonej nieruchomości

Powód chciał przekazać dom, gdyż jak twierdził wyjeżdża do Anglii na 10 lat. Następnie wskazywał, że daruje nieruchomość córce, aby nie zajął jej komornik. Twierdził również, że przekaże ją pozwanej ze względu na wyjazd. Powód powtarzał przy tym, iż nie będzie mieszkać w mieście, gdzie jest postawiony dom, gdyż go nienawidzi.

Gdy powód przekazywał nieruchomość zaznaczał, że pozwana może z nią zrobić co chce. Już po akcie darowizny zażądał od córki, aby zameldowała tam jego partnerkę, na co pozwana nie wyraziła zgody. Nadto powód chciał sprzedać nieruchomość.

Przed dokonaniem darowizn, powód sprzedał mieszkanie w innej miejscowości za kwotę 35.000 zł. Część uzyskanych ze sprzedaży pieniędzy w wysokości 20.000 zł przekazał byłej żonie. Z pozostałej kwoty zakupił laptopy dla dwójki dzieci za kwotę 4.000 zł.

Powód wydał w przeciągu półtora miesiąca przechowywane u byłej żony środki ze sprzedaży mieszkania. Pieniądze zawoziła mu pozwana, bądź też powód sam przyjeżdżał po nie taksówką. Pobierał od 200 do 500 zł.

Pozwana złożyła wniosek o wymeldowanie powoda z miejsca stałego pobytu z budynku mieszkalnego – załatwiony odmownie decyzją Burmistrza. Decyzja była umotywowana tym, że powód nie opuścił trwale i dobrowolnie miejsca stałego pobytu.

Pozwana sprzedaje nieruchomość

Pozwana, na podstawie umowy sprzedała darowaną nieruchomość za kwotę 45.000 zł. Początkowo nikt nie chciał kupić domu, gdyż powód nie chciał się stamtąd wymeldować.

Przed sprzedażą domu pozwana zabrała znajdujące się tam meble kuchenne i lodówkę. W domu pozostała natomiast zepsuta pralka i inny sprzęt. Powód wiedział o zabraniu rzeczy przez powódkę, o zamiarze sprzedaży domu, jak i samej sprzedaży,. Pomimo tego po opuszczeniu zakładu karnego, zażądał od córki pieniędzy uzyskanych ze sprzedaży.

Zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa

Powód został aresztowany – odbywał karę pozbawienia wolności do października/listopada 2013 r.  Ze względu na to, że dom nie nadawał się do zamieszkania, pozwana po otrzymaniu darowizny nie zamieszkała w nim. Pomimo tego do domu były trzy włamania. Powód cały czas podejrzewa i oskarża córkę o dokonane kradzieże. Z tego względu złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa kradzieży sprzętu AGD oraz mebli o wartości 5.000 zł przez pozwaną, a także przestępstwa kradzieży samochodu.

Ponadto powód złożył dwukrotnie zawiadomienie o popełnieniu przez pozwaną przestępstwa przywłaszczenia mienia w postaci skutera o wartości około 1.000 zł oraz w sprawie podrobienia jego podpisu na umowie kupna-sprzedaży motoroweru, a także oszustwa przy sprzedaży nieruchomości.

Postępowanie w sprawie kradzieży sprzętu AGD oraz mebli zostało umorzone wobec braku znamion czynu zabronionego. W sprawie przywłaszczenia mienia w postaci skutera, podrobienia podpisu oraz oszustwa przy sprzedaży odmówiono wszczęcia dochodzenia.

Wartość rynkowa przedmiotowej nieruchomości według stanu i cen z marca 2012 r. wynosi 139.400 zł, a według stanu z marca 2012 r. i cen z maja 2016 r. wynosi 176.100 zł.

Sąd Okręgowy uznaje powództwo za bezzasadne

Na gruncie ustalonych okoliczności faktycznych Sąd Okręgowy uznał powództwo za bezzasadne.

Materialnoprawną podstawę zgłoszonego przez powoda żądania stanowi art. 898 § 1 k.c., zgodnie z którym darczyńca może odwołać darowiznę nawet już wykonaną, jeżeli obdarowany dopuścił się względem niego rażącej niewdzięczności.

Ponieważ z twierdzeń powoda wynikało, że przyczyną dokonania tej czynności prawnej była chęć uniknięcia egzekucji z przedmiotowej nieruchomości, Sąd w pierwszej kolejności zbadał z urzędu, czy dokonana darowizna nie była obarczona wadą pozorności. Uznanie, że umowa została zawarta dla pozoru, prowadziłoby bowiem do bezwzględnej nieważności tej czynności, wskutek czego darowana nieruchomość nie weszłaby do majątku pozwanej.

Definicja pozorności czynności prawnej

Z treści art. 83 § 1 zd. 1 k.c. wynika, że o pozorności czynności prawnej można mówić gdy oświadczenie woli zostaje złożone tylko dla pozoru, bez zamiaru wywołania skutków prawnych wynikających z jego treści, a przy tym oświadczenie to jest złożone drugiej stronie, która zgadza się na dokonanie czynności prawnej jedynie dla pozoru. Zasadniczą cechą czynności pozornej jest zatem brak zamiaru wywołania skutków prawnych, jakie prawo łączy z tego rodzaju czynnością i treścią złożonego oświadczenia. Powód nie zaoferował dowodów pozwalających ustalić jego rzeczywistą wolę jako darczyńcy, a przede wszystkim wykazujących ewentualną zgodę pozwanej na dokonanie czynności pozornej. Przesłuchany w charakterze strony nie wskazał okoliczności mających świadczyć o pozorności dokonanej czynności. Sama chęć uniknięcia egzekucji, co zresztą stanowiło jedną z przyczyn dokonania darowizny, nie świadczy jeszcze o pozorności umowy darowizny.

Apelacja powoda

Apelację od tego wyroku w całości wniósł powód.

Nawet jednak w sytuacji, gdyby jedynym powodem darowizny była próba udaremnienia egzekucji z nieruchomości, jak wywodzi skarżący w apelacji, to nie jest to równoznaczne z dokonaniem tej czynności dla pozoru. Cel w postaci „ochrony nieruchomości” mógł się bowiem realizować w przeniesieniu majątku na rzecz córki i zachowaniu go w rodzinie. Pozorność jest tymczasem pojęciem, które nie nawiązuje do motywów czynności prawnej, ale do jej skutków prawnych.

W rozumieniu art. 83 § 1 k.c. pozorność występuje wówczas, gdy strony umowy składając oświadczenia woli nie zamierzają osiągnąć skutków literalnie z niej wynikających. Celem ich zachowania jest stworzenie u innych przeświadczenia, że czynność prawna, w takiej postaci jak ujawniona, została w rzeczywistości dokonana. Jest to zatem z góry założona sprzeczność między oświadczonymi a prawdziwymi zamiarami stron.

Pozorność wymaga wykazania

Pozorność jest to okoliczność faktyczna, która wymaga wykazania. Rzeczą powoda było zatem udowodnienie, że obie strony umowy miały świadomość i zamiar niewywoływania skutków prawnych wynikających ze złożonych oświadczeń woli. Podkreślenia tu wymaga, że sama deklaracja składającego oświadczenie woli nie stanowi dostatecznego dowodu w tym względzie. Co istotne, powód w postępowaniu przed Sądem pierwszej instancji nie tylko nie wykazywał, ale nawet nie twierdził, że nie zamierzał przenieść własności nieruchomości na pozwaną, a okoliczność ta podlegała badaniu z urzędu.

Ustalając rzeczywisty zamiar stron, zasadnie Sąd Okręgowy wziął pod uwagę, nie tylko wyjaśnienia darczyńcy i obdarowanego co do sposobu rozumienia złożonych oświadczeń woli, ale także ich zachowania po zawarciu umowy, w szczególności świadczące o realizowaniu uprawnień i obowiązków wynikających z umowy. Nie można bowiem mówić o pozorności, jeżeli umowa jest przez strony faktycznie wykonywana.

Zeznania świadków potwierdziły wersję pozwanej, że powód darowując córce nieruchomość zaznaczał, iż może nią dowolnie dysponować. Przebywając w niej tylko sporadycznie, wskazywał, że miejsca tego „nienawidzi” i nie zamierza w nim mieszkać. Stan nieruchomości darowanej – zaniedbanej, nadającej się do kapitalnego remontu – dodatkowo poświadcza brak zainteresowania tym obiektem. Powód nie przejawiał zatem zarówno przed, jak i po zawarciu umowy typowych atrybutów właściciela. Natomiast przykłady takich zachowań darczyńcy, jak chęć sprzedaży darowanej nieruchomości, próba zameldowania w niej nowej partnerki, sformułowanie wobec pozwanej żądania przekazania mu pieniędzy ze sprzedaży, świadczą o nieprzyjmowaniu do wiadomości i nierespektowaniu stanu rzeczy, iż w związku z zawartą umową darowizny, nie posiada on już żadnych uprawnień w stosunku do spornej nieruchomości.

Z kolei pozwana, płacąc podatki związane z prawem własności, doglądając nieruchomości, zawiadamiając organy ścigania o włamaniach, w końcu dokonując sprzedaży tego składnika majątku, zachowywała się w sposób typowy dla właściciela. Nie potwierdziła ona dodatkowo wersji powoda, że nieruchomością miała się tylko zaopiekować przez czas jego pobytu w zakładzie karnym. Do tego zresztą nie był jej potrzebny tytuł własności.

Oświadczenia woli nie były dotknięte wadą

Zasadnie zatem przyjął Sąd Okręgowy, że umowa darowizny nie została przez strony zawarta dla pozoru. W konsekwencji, że oświadczenia woli stron nie były dotknięte wadą, skutkującą w świetle art, 83 § 1 k.c., nieważnością czynności prawnej.

Ponadto, podzielić należało też stanowisko Sądu I instancji co do nieistnienia podstaw, do przypisania pozwanej rażącej niewdzięczności, uzasadniającej odwołanie uczynionej na jej rzecz darowizny w świetle art. 898 § 1 k.c.

Skarżący upatrywał jej w aktach kradzieży jego mienia, sprzedaży nieruchomości wbrew jego woli i pozbawieniu go dachu nad głową.

Rażąca niewdzięczność

Pod pojęcie rażącej niewdzięczności podpada tymczasem tylko takie zachowanie się obdarowanego, polegające na działaniu lub zaniechaniu skierowanym bezpośrednio lub nawet pośrednio przeciwko darczyńcy, które oceniając rzecz rozsądnie, musi być uznane za wysoce niewłaściwe i krzywdzące darczyńcę. Sięganie po ten instrument prawny może mieć miejsce w zupełnie szczególnych sytuacjach, nad wyraz nagannego zachowania obdarowanego, sprzeniewierzającego się, w jaskrawy sposób, zasadzie wdzięczności, obowiązującej go wobec darczyńcy. Chodzi tu przede wszystkim o popełnienie przestępstwa przeciwko życiu, zdrowiu lub czci albo mieniu darczyńcy oraz o naruszenie przez obdarowanego spoczywających na nim obowiązków wynikających ze stosunków osobistych (rodzinnych) łączących go z darczyńcą. Nie każdy jednak czyn karalny, a nawet ukarany, musi mieć znamiona rażącej niewdzięczności; z istoty bowiem tego pojęcia, wynika konieczność świadomego i celowego działania, aby skrzywdzić darczyńcę, a także świadomość, że popełnia się niewdzięczność.

Jak trafnie przyjął Sąd Okręgowy, zarzuty powoda dotyczące kradzieży i przywłaszczenia jego mienia, zostały zweryfikowane na korzyść pozwanej w postępowaniach karnych wszczętych na skutek jego donosów.

Sprzedaż nie jest niewdzięcznością

Jako niewdzięczne, czy nawet naganne nie może być ocenione zadysponowanie przez pozwaną darowaną nieruchomością w formie jej sprzedaży na rzecz osoby trzeciej. Treść własności obejmuje możność rozporządzania rzeczą. Wyzbycie się własności nieruchomości jest realizacją tego uprawnienia. Powód, wyposażając pozwaną, w ramach swobody umów, w pełnię praw do nieruchomości, musiał się liczyć z tego konsekwencjami. Jedną z nich jest brak mocy decyzyjnej w zakresie dysponowania rzeczą. Kolejną – potencjalna utrata przez niego miejsca zamieszkania. Pomijając, że powód werbalizował brak przywiązania do gospodarstwa i niechęć do zamieszkania w nim, pozostawiając też pozwanej, w momencie zawierania umowy, swobodę w zakresie rozporządzania przedmiotem darowizny, to nie zawarł z nią żadnego porozumienia, czy to w formie pisemnej, czy ustnej, którego treścią byłoby prawo do korzystania z darowanej nieruchomości. W każdym razie nie wykazał, by takie ustalenia między stronami miały miejsce.

Czyniąc darowiznę, darczyńca realizuje zamiar przysporzenia obdarowanemu korzyści kosztem własnego majątku. Stąd pozwany nie może aktualnie zarzucać, że pozwana uczyniła go osobą „bez majątku i bez dachu nad głową”. Z tych samych przyczyn, w kategoriach rażącej niewdzięczności nie można oceniać niezadośćuczynienia przez pozwaną żądaniu przekazania darczyńcy pieniędzy ze sprzedaży gospodarstwa.