Kiedy sąd powinien zastosować leczenie odwykowe

W przedmiotowej sprawie uczestnik został zobowiązany do podjęcia leczenia odwykowego przeciwalkoholowego w niestacjonarnym zakładzie lecznictwa odwykowego w warunkach ambulatoryjnych. Na ten czas Sąd Okręgowy ustanowił dla uczestnika nadzór kuratora sądowego. Zobowiązał go do składania sprawozdań ze sprawowanego nadzoru raz na trzy miesiące.

Uczestnik jest uzależniony od alkoholu i wymaga leczenia odwykowego w warunkach ambulatoryjnych. Ze względu na nadużywanie alkoholu - niewłaściwe są relacje rodzinne, powstają konflikty, unikanie kontaktów z nim przez żonę i starszego syna, a to prowadzi do rozkładu życia rodzinnego.

Uzależnienie od alkoholu i potrzeba leczenia odwykowego została stwierdzona u uczestnika przez dwie niezależne od siebie opinie biegłych psychiatry i psychologa.

Według Sądu Okręgowego w sprawie zostały prawidłowo zastosowane przepisy ustawy z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. W szczególności art. 26 ust. 1 i art. 24, zawierające dwie przesłanki dające możliwość zobowiązania do poddania się obowiązkowemu leczeniu odwykowemu, tj:

  • przesłanki medycznej - nadużywania i uzależnienia się od alkoholu oraz
  • przesłanki społecznej - nagannego zachowania, pozostającego w związku przyczynowym z nadużywaniem alkoholu.

Stwierdzono wystąpienie u uczestnika obu tych przesłanek, tak więc rozstrzygnięcie sprawy było prawidłowe.

Skarga kasacyjna

W skardze kasacyjnej pełnomocnik uczestnika wskazał, że uczestnik dobrowolnie poddał się leczeniu, a więc nie neguje potrzeby terapii.

Sąd Najwyższy orzekł, iż zasadą poddania się leczeniu przez osobę uzależnioną od alkoholu jest jego dobrowolność, gdyż wtedy można osiągnąć najlepsze skutki leczenia. Jest podkreślane w orzecznictwie, że zobowiązanie o którym mowa w art. 26 ust. 1 w związku z art. 24 u.w.t.p.a. ma charakter wyjątku od zasady dobrowolności leczenia. Nakazuje to dokonywanie ścisłej wykładni tych przepisów, mając również na uwadze ochronę wolności i godności osobistej osób uzależnionych. Zostało to potwierdzone również w wyroku Trybunału Konstytucyjnego.

Jeżeli zatem sąd dopatrzy się, że zachodzi sytuacja wyjątkowa, czyli osobę uzależnioną należy poddać przymusowemu leczeniu odwykowemu, to powinien to wykazać, w szczególności podając, obok braku poddania się dobrowolnemu leczeniu, ważne powody społeczne, w tym powodowanie przez osobę uzależnioną rozkładu życia rodzinnego, demoralizację małoletnich, uchylanie się od pracy, systematyczne zakłócania spokoju lub porządku publicznego, itp.

W niniejszej sprawie uczestnik nie negował potrzeby leczenia. Poddał się mu przez miesiąc w specjalistycznym ośrodku w okresie od kwietnia do maja 2016 r. Brak jest ustalenia, czy było to leczenie jednorazowe i czy nie miało miejsca ze względu na toczące się postępowanie. Nie zostało wykazane, jakie to leczenie przyniosło skutki i czy było kontynuowane oraz w jakiej postaci. Jeżeli uczestnik podjął leczenie dobrowolne i nie stanowi ono próby uniknięcia skutków, wynikających ze wskazanych przepisów u.w.t.p.a., przepisy te nie mają do niego zastosowania.

Brak oceny zachowania uczestnika

Nie wynika z uzasadnienia postanowień Sądów, czy zostało zbadane, aby zachowanie uczestnika prowadziło lub doprowadziło do rozpadu życia rodzinnego i czy można uznać za przekonujące i wystarczające zeznania jego żony, skoro uczestnik twierdzi, że zdaje sobie sprawę z nałogu i stara się mu przeciwdziałać, powstrzymując się od picia i nie czyniąc tego wobec dzieci. Nie ma oceny prawdziwości jego twierdzeń, czy są to chwilowe postanowienia, czy trwalsze i wtedy, co to oznacza. Co także oznacza jego twierdzenie o wypełnianiu obowiązków domowych i łożenia na utrzymanie rodziny, czy zatem ma pracę? Jeżeli stwierdzenia uczestnika służą jedynie wybronieniu się przed zastosowaniem wobec niego powołanych w postanowieniu przepisów u.w.t.p.a., to również należy taką ocenę przedstawić.

Sąd Okręgowy winien zbadać przed wydaniem postanowienia, czy nastąpiło zaprzestanie negatywnych zachowań uczestnika wyczerpujących przesłankę społeczną, jakie są tego przyczyny i trwałość, czy też zachowania te nadal występują.

Reasumując, jeśli uczestnik postępowania o leczenie odwykowe przeciwalkoholowe szczerze deklaruje chęć dobrowolnego zwalczenia nałogu, to sąd nie powinien „przymusić” go do leczenia. Inaczej jest gdy chęć leczenia jest pozorowana.