Ważność umowy o częściowym podziale majątku zawartej przed sądowym ustanowieniem rozdzielności

Czy w sprawie o podział majątku wspólnego po ustaniu wspólności majątkowej między małżonkami skład majątku wspólnego ustala się według chwili ustania wspólności majątkowej? Na jaki dzień bada się wartość tego majątku? Czy umowa małżonków o częściowym podziale majątku wspólnego, zawarta przed ustanowieniem przez sąd rozdzielności majątkowej z dniem poprzedzającym zawarcie tej umowy, jest ważna?

Zagadnienie prawne rozpatrywane przez Sąd Najwyższy  w dniu 28 lutego 2018 roku dotyczyło kwestii:

  • "Czy w sprawie o podział majątku wspólnego ustalenie wartości poszczególnych przedmiotów majątkowych wchodzących w skład majątku wspólnego następuje według stanu tych przedmiotów na dzień ustania wspólności majątkowej małżeńskiej czy według stanu na dzień orzekania?
  • Czy ważna jest umowa o częściowym podziale majątku wspólnego zawarta z naruszeniem zakazu wynikającego z art. 35 ustawy Kodeks rodzinny i opiekuńczy, jeżeli następnie na mocy prawomocnego wyroku sądowego została orzeczona rozdzielność majątkowa z datą wsteczną obejmującą okres, w którym została zawarta powyższa umowa o podziale majątku wspólnego?"

Sąd Rejonowy dokonał podziału majątku wspólnego między małżonkami po ustanowieniu między nimi rozdzielności majątkowej. Ustalił skład i wartość majątku wspólnego. Obejmował on kilka nieruchomości oraz liczne ruchomości, w tym samochody, zbiory kolekcjonerskie oraz wyposażenie mieszkań. Następnie Sąd dokonał jego podziału w naturze. Uwzględnił przy tym nakłady wnioskodawczyni na ten majątek. W konsekwencji zasądził od uczestnika na rzecz wnioskodawczyni dopłatę w kwocie 382 470,08 zł.

Stan majątku wspólnego w chwili ustania wspólności

Dokonując ustaleń, Sąd wziął pod uwagę stan majątku wspólnego w dniu ustania wspólności. Przy czym wartość poszczególnych składników ustalił według cen w chwili orzekania. Jednocześnie stwierdził, że część składników majątku wspólnego - kwoty zgromadzone na rachunkach bankowych - została objęta podziałem umownym dokonanym przez uczestników w dniu 6 stycznia 2010 r. W związku z tym nie uwzględnił ich w orzeczeniu działowym. Podział ten nastąpił wprawdzie przed wydaniem wyroku znoszącego wspólność małżeńską, jednak w rzeczywistości nastąpił już po jej zniesieniu. Wyrok ten bowiem miał skutek wsteczny o dnia 1 stycznia 2010 r., a więc od dnia poprzedzającego dokonanie podziału umownego.

Rozpoznając apelacje obojga uczestników, Sąd Okręgowy w S. powziął poważne wątpliwości. Dał im wyraz w zagadnieniach prawnych przedstawionych do rozstrzygnięcia Sądowi Najwyższemu.

Rozstrzygnięcia zagadnień prawnych

Sąd Najwyższy orzekł, iż problem wypełniający pierwsze zagadnienie prawne przedstawione do rozstrzygnięcia w zasadzie nie budził dotychczas poważnych wątpliwości. Przyjęło się, że w sprawach działowych, do których obok spraw o podział majątku wspólnego małżonków należą jeszcze sprawy o dział spadku i sprawy o zniesienie współwłasności, sąd ustala skład dzielonego majątku według chwili ustania wspólności majątkowej lub otwarcia spadku (powstania współwłasności), a jego wartość według stanu i cen w chwili dokonywania podziału.

Niewykluczone, że wątpliwości Sądu Okręgowego powstały dlatego, że w judykaturze, a także w piśmiennictwie posługiwano się niekiedy sformułowaniem, iż dzielony majątek ustala się według "stanu" w chwili powstania współwłasności. Przy czym "stan" oznaczał w tych wypowiedziach skład (zawartość) majątku. A nie - jak to czasem rozumiano - stan techniczny (kondycję, stan zużycia) lub stan prawny składników majątkowych.

"Stan spadku" według dekretu z 1946 roku

Sformułowanie to, będące wynikiem swoistego przyzwyczajenia językowego, mogło mieć swe frazeologiczne źródło w normatywnej treści dekretu z dnia 8 października 1946 r. - Prawo spadkowe. Przeciwstawiał on "stan rzeczy" lub "stan spadku" (w rozumieniu "skład spadku") w chwili otwarcia spadku jego wartości, a więc "stanowi" determinującemu wartość w chwili orzekania, tj. sporządzania "zestawienia wszystkich należących do spadku praw" (art. 160 § 1). Sąd Okręgowy zwrócił uwagę na to nieporozumienie. Podkreślił, że w przytoczonych sformułowaniach przez stan majątku wspólnego (spadku) należy rozumieć przynależność określonych rzeczy i praw do tego majątku, a nie ich właściwości (cechy, stan techniczny etc.).

Stanowisko to - pomijając jego pozaprawną, ekonomiczną słuszność - jest trafne przede wszystkim ze względu na zasadę aktualności orzekania ustanowioną w art. 316 w związku z art. 13 § 2 k.p.c. Zważywszy, że nie ma przepisu określającego chwilę miarodajną dla ustalenia stanu (cech, jakości, stopnia zużycia) majątku wspólnego i jego składników, za chwilę tę należy uznać czas dokonywania działu. A więc czas orzekania, a ściślej - chwilę zamykania rozprawy. Przedmiotem podziału staje się wówczas majątek istniejący w chwili podziału. Czyli w stanie w tej chwili stwierdzalnym, mający właśnie wtedy określoną wartość stanowiącą następnie wyznacznik wartości udziałów i podstawę rozliczeń między uczestnikami.

Dokonywanie podziału majątku wspólnego

Oczywiście punktem wyjścia jest skład majątku wspólnego w chwili powstania odrębności majątkowej (ustania wspólności), a więc powstania współwłasności w częściach ułamkowych. Ściślej przeistoczenia się wspólności łącznej (bezudziałowej) we wspólność udziałową. Wszelkie zmiany majątkowe, do których doszło między chwilą ustania wspólności a chwilą działu - samoistne, przypadkowe oraz celowe, jak np. naturalne lub fizyczne zużycie składników majątkowych, a nawet ich utrata, wzrost wartości na skutek dokonanych nakładów, obciążenia rzeczowe, sytuacja rynkowa itp. - podlegają rozliczeniu, a następnie wyrównaniu w postaci spłat lub dopłat. Nie jest także wyłączone stosowanie reguł surogacji; w takim wypadku podziałowi podlegają składniki nabyte w zamian za przedmioty objęte wcześniej wspólnością małżeńską.

Należy przy tym pamiętać, że dokonywanie podziału majątku wspólnego (działu spadku) nie jest w polskim porządku prawnym obowiązkowe. To także przemawia za uwzględnieniem chwili podziału jako miarodajnej dla rozliczenia uczestników oraz oceny stanu i wartości składników majątku wspólnego. W przeciwnym bowiem razie - odwlekając podział - uczestnicy ponosiliby nieusprawiedliwione ryzyko, że stan dzielonych przedmiotów (praw) zastany w chwili ustania wspólności, będzie drastycznie odbiegał od stanu dającego się stwierdzić w chwili podziału. Nakaz uwzględniania stanu i wartości majątku wspólnego w chwili ustania wspólności prowadziłoby do ustanowienia pozaustawowego przymusu bezzwłocznego dokonywania działów. Należy to uznać za niedopuszczalne.

W tym stanie rzeczy, uwzględniając także jednoznaczne poglądy piśmiennictwa oraz zdecydowanie przeważające stanowisko orzecznictwa, Sąd Najwyższy uchwalił, że w sprawie o podział majątku wspólnego po ustaniu wspólności majątkowej między małżonkami skład majątku wspólnego ustala się według chwili ustania wspólności majątkowej. Jego wartość natomiast - według stanu tego majątku oraz cen w chwili dokonywania podziału.

Uchwała SN z 26 marca 1985 roku

Takie samo stanowisko - kierując się podobnymi argumentami - Sąd Najwyższy zajął w uchwale składu siedmiu sędziów z dnia 26 marca 1985 r. - zasadzie prawnej - III CZP 75/84, dotyczącej ustalania wartości zachowku oraz podstawy tego ustalenia. Należy pamiętać, że zachowek, jako swoiste "podzielenie się" spadkiem, rządzi się w omawianym zakresie podobnymi zasadami jak dział spadku.

Co z ważnością umowy o częściowym podziale majątku wspólnego?

Drugie zagadnienie prawne przedstawione przez Sąd Okręgowy do rozstrzygnięcia wyrosło na szczególnym podłożu, w niepowtarzalnym stanie faktycznym, którego dotychczasowe orzecznictwo nie odnotowało. Rozstrzygając je należy przypomnieć, że zgodnie z art. 52 § 2 k.r.o. rozdzielność majątkowa ustanawiana przez sąd powstaje z dniem oznaczonym w wyroku; może to być dzień wcześniejszy niż orzekanie, a nawet wcześniejszy niż dzień wytoczenia powództwa. W szczególności wtedy, gdy małżonkowie żyli w rozłączeniu.

Retroaktywność wyroku ustanawiającego rozdzielność majątkową, tj. jego wsteczny skutek, powoduje, że wspólność majątkowa w świetle prawa przestała istnieć w dniu określonym przez sąd; skoro nie istniała, to czynność prawna zakazana lub niemożliwa w czasie, w którym ona istnieje, jest skuteczna. Zakaz ten - oceniany retrospektywnie - nie obowiązywał albo nie było innych przeszkód udaremniających podjęcie tej czynności.

Wsteczna moc wyroku

Jeżeli zatem małżonkowie zawarli umowę o częściowy podział majątku wspólnego wprawdzie w czasie istnienia wspólności, która jednak została późniejszym wyrokiem sądu zniesiona z dniem poprzedzającym zawarcie tej umowy, to jest oczywiste, że należy ją ocenić jako ab initio dopuszczalną, ważną i skuteczną. A więc uchylającą się spod zakazu ustanowionego w art. 35 k.r.o. Na tym właśnie polega wsteczna moc wyroku. Od chwili uprawomocnienia działa on ex tunc, wywołując skutki prawne w zakreślonej orzeczeniem przeszłości. Regresywne działanie wyroku ma więc na celu nie tylko ochronę małżonków przed odpowiedzialnością za długi i zobowiązania drugiego małżonka oraz przed egzekucją nałożonych na niego grzywien i innych kar pieniężnych.

Zresztą eksponował to SN w uchwale pełnego składu Izby Cywilnej SN z dnia 27 marca 1970 r., III CZP 69/70. Także ocalenie umów i innych czynności prawnych, które w reżimie wspólności małżeńskiej byłyby niedopuszczalne - nieważne lub nieskuteczne. Inaczej mówiąc, moc wsteczna wyroku stabilizuje obrót prawny. Ponadto eliminuje niepewność prawną, a także - w określonym zakresie - w sposób intensywny chroni wartości, które prawodawca uznał za istotne i wymagające szczególnej ochrony.

Reasumując, w sprawie o podział majątku wspólnego po ustaniu wspólności majątkowej między małżonkami skład majątku wspólnego ustala się według chwili ustania wspólności majątkowej. Jego wartość natomiast - według stanu tego majątku oraz cen w chwili dokonywania podziału.

Natomiast umowa małżonków o częściowym podziale majątku wspólnego, zawarta przed ustanowieniem przez sąd rozdzielności majątkowej z dniem poprzedzającym zawarcie tej umowy (art. 52 § 2 k.r.o.), jest ważna.