Pułapka umowy ubezpieczeniowej

Czy przelew przez konsumenta na przedsiębiorcę wierzytelności mającej źródło w niedozwolonym postanowieniu umownym wymaga do swej skuteczności uprzedniego stwierdzenia przez sąd niedozwolonego charakteru postanowienia umownego?

W dniu 06 kwietnia 2018 roku Sąd Najwyższy pochylił się nad kwestią prawną budzącą wiele wątpliwości tj.:

„1. Czy skuteczne jest rozporządzenie przez konsumenta w drodze przelewu wierzytelnością przyszłą mającą swoje źródło w klauzuli abuzywnej, przed uprzednim stwierdzeniem abuzywności postanowienia umownego przez Sąd?
2. czy przedsiębiorca, który nabył w drodze przelewu od konsumenta wierzytelność przyszłą mającą swoje źródło w klauzuli abuzywnej może się skutecznie powoływać na zarzut naruszenia art. 385[1] § 1 k.c.?​”

Stan faktyczny

W przedmiotowej sprawie powód (jako cesjonariusz) zawarł w formie pisemnej sporządzonej na druku umowę cesji wierzytelności. Na jej podstawie cedent przelał na pozwanego wierzytelność stanowiącą wszelkie poniesione przez niego koszty, opłaty i potrącenia związane z likwidacją i rozwiązaniem umowy ubezpieczenia grupowego na życie i dożycie z Ubezpieczeniowym Funduszem Kapitałowym polisy i rozwiązaniem umowy. Podstawą przelewanej wierzytelności było pobranie wszelkich opłat związanych z zawarciem, z kontynuowaniem oraz likwidacją polisy i rozwiązaniem umowy ubezpieczenia. Zgodnie z § 3 umowy wynagrodzenie płatne jest Cedentowi po skutecznym wyegzekwowaniu roszczeń przez Cesjonariusza do Dłużnika. Koszty zaś na dochodzenie roszczeń od Dłużnika na drodze sądowej są pokrywane z góry przez Cedenta.

Legitymacja czynna nabywcy wierzytelności

W judykaturze kwestionuje się legitymację czynną podmiotu, który nabył w drodze przelewu od konsumenta wierzytelność przyszłą mającą swoje źródło w klauzuli abuzywnej, przed uprzednim stwierdzeniem abuzywności postanowienia umownego przez sąd. Wskazuje się, że powód jako nabywca wierzytelności nie ma legitymacji czynnej do wystąpienia z powództwem. Albowiem tego rodzaju wierzytelność nie może zostać skutecznie zbyta przez konsumenta. Wierzytelność obejmuje bowiem należności, które podlegać będą zwrotowi na rzecz ubezpieczonego, jedynie w przypadku uznania, iż postanowienia umowy pozwalające ubezpieczycielowi na ich zatrzymanie, czy też pobranie zostaną uznane za niedozwolone w rozumieniu art. 385 (1) k.c.

Tymczasem uprawnienia do żądania stwierdzenia powyższego zawiązane są ściśle z osobą zawierającą umowę. Dla oceny zasadności żądania i ewentualnego świadczenia przez zakład ubezpieczeń nie jest bowiem obojętne, kto jest wierzycielem. Przepisy ustawy wymagają, by był nim konsument, albowiem niedozwolone postanowienia umowy, których eliminacja w trybie art. 385 k.c. pozwala na dochodzenie konkretnej wierzytelności muszą dotyczyć kontraktu zawartego właśnie z konsumentem.

Jaka wierzytelność może stać się przedmiotem cesji?

Dopiero tak stwierdzona wierzytelność mogłaby stać się przedmiotem cesji, wcześniej natomiast brak jest podstaw do rozporządzania nią. Albowiem jej zbycie spowodowałoby zmianę tożsamości zobowiązania. Wskazać nadto należy, że ze względu na właściwość zobowiązania wynikającego z uznania poszczególnych klauzul umownych za niedozwolone można potraktować je również jako szczególną postać wierzytelności przyszłej. Powstanie wierzytelności o zapłatę zależy bowiem od uznania wskazanych postanowień kontraktu za abuzywne, do tej chwili następuje zaś rozporządzenie ekspektatywą. Oznacza to, że z chwilą dokonania cesji nie następuje przejście wierzytelności cesjonariusza, bowiem wierzytelność ta nie istnieje w chwili zbycia.

Wierzytelność zostaje przeniesiona dopiero z chwilą jej powstania. To zaś następuje albo w momencie uznania żądania przez przedsiębiorcę, albo z chwilą stwierdzenia abuzywności przez sąd. To drugie może jednakże nastąpić jedynie w toku procesu pomiędzy pierwotnymi stronami kontraktu. A nadto przy uwzględnieniu warunków wskazanych w art. 385 (1) k.c. Oceny tej nie zmienia fakt, iż skutki uznania postanowień umowy za niedozwolone rozciągają się na cały okres trwania stosunku prawnego, a zatem sięgają również wstecz od daty orzekania. Każdorazowo bowiem abuzywność postanowień powinna zostać zbadana indywidualnie. Dopiero jej stwierdzenie pozwala na rozważanie zasadności wysuwanych roszczeń w przedmiocie zapłaty.

Legitymacja procesowa podmiotu

W tych warunkach Sądy uznawał, że podmiot nabywający tego rodzaju wierzytelność nie posiada legitymacji procesowej. Wobec stwierdzenia bezskuteczności nabycia wierzytelności, związanej z zastosowaniem w umowie klauzul abuzywnych nie łączy go z ubezpieczycielem jakikolwiek stosunek materialnoprawny. Jak również nie posiada on szczególnych uprawnień przyznanych ustawą. Podkreślono, że nie można także uznać, iż sąd w toku procesu władny był oceniać zapisy umowy ubezpieczenia pod kątem abuzywności. A tym samym badać czy ewentualna wierzytelność przyszła przekształciła się w istniejącą. Uznanie poszczególnych zapisów umowy za abuzywne, ze względu na szczególny charakter przyznanych uprawnień i ochrony może nastąpić jedynie w procesie pomiędzy stronami umowy, z których jedna z nich jest konsumentem. Można jednak prezentować stanowisko odmienne, opowiadając się za skutecznością takiego przelewu.

Zapisy kodeksowe

Zgodnie z art. 509 §1 k.c. wierzyciel może bez zgody dłużnika przenieść wierzytelność na osobę trzecią (przelew), chyba że sprzeciwiałoby się to ustawie, zastrzeżeniu umownemu albo właściwości zobowiązania. Zaś zgodnie z §2. wraz z wierzytelnością przechodzą na nabywcę wszelkie związane z nią prawa, w szczególności roszczenie o zaległe odsetki. W doktrynie wskazuje się, że ograniczenia z art. 509 §1 k.c. polegają na tym, że ustawa może wprowadzić bezwzględny zakaz przenoszenia określonych wierzytelności albo też określić warunki, przed spełnieniem których jest ona niezbywalna. Przy czym ustawowe zakazy przelewu są sformułowane kazuistycznie, ponieważ nie została przyjęta zasada, zgodnie z którą wierzytelności niepodlegające zajęciu nie mogą być przedmiotem prawnie skutecznej cesji.

Prawo odkupu

Wśród wierzytelności, co do których istnieje ustawowy zakaz ich zbywania, wskazać należy prawo odkupu. Zakaz zbycia dotyczy również udziału wspólnika spółki cywilnej we wspólnym majątku wspólników. Natomiast drugą grupę wierzytelności, co do których ustawa wprowadza zakaz ich zbywania, jeśli nie zostaną spełnione określone w niej warunki, stanowią roszczenia odszkodowawcze z art. 444–448 KC. Przy czym obejmują one odszkodowanie za wymienione w powołanych przepisach szkody na osobie, szkody prenatalne czy też w razie naruszenia dóbr osobistych, jeśli ich źródłem jest czyn niedozwolony.

Odpowiedzialność za produkt niebezpieczny

Odpowiedzialność za produkt niebezpieczny regulowana jest w osobnym tytule, jak można uważać, w zakresie odszkodowania, poza przepisami art. 361–363 KC będą także miały zastosowanie przepisy art. 444 – 448 KC. Drugie ograniczenie zbywalności wierzytelności związane jest z zastrzeżeniem umownym (pactum de non cedendo). Zgodnie z art. 509 KC trzeci rodzaj ograniczeń w zbywaniu wierzytelności wynika z właściwości zobowiązania. W tym wypadku chodzi o wierzytelności, których zbywalność nie została wyłączona wyraźnym przepisem, jednakże zmiana wierzyciela, zważywszy także na inne elementy stosunku, doprowadziłaby do zmiany identyczności zobowiązania.

W przypadku wierzytelności o ściśle osobistym charakterze, w których dla oceny świadczenia dłużnika nie jest obojętne, kto jest wierzycielem cel zobowiązania zostanie osiągnięty przy założeniu, iż wierzycielem jest określona osoba. W pierwszej kolejności wskazuje się prawo do alimentacji wynikające z art. 128 KRO. O ile kwestia niemożności jego zbycia nie ulega wątpliwości, to sporne jest, czy wymagalne już raty alimentacyjne mogą być przedmiotem cesji. Wydaje się, że w tym wypadku nie istnieją przeszkody do rozporządzenia nimi w drodze cesji.

Umowy o charakterze osobistym

Podobnie rzecz ma się z większością umów zlecenia, usług, o dzieło, gdy spełnienie świadczenia przez dłużnika związane jest z zaspokojeniem wierzyciela, przy uwzględnieniu jego cech osobistych. Jak również wtedy, gdy charakter wierzytelności wymaga liczenia się z wolą dłużnika także przy realizacji świadczenia, w szczególności przy wierzytelnościach z umowy przedwstępnej. W literaturze podniesiono, że niekiedy przelew nie jest możliwy dlatego, że określone prawa wyłączone są z obrotu. Odnosi się to przede wszystkim do praw niemajątkowych służących ochronie dóbr i interesów ściśle osobistych –np. z art. 24 KC. Osobną grupę stanowią wierzytelności, którym należy odmówić prawa samoistności w obrocie. Jeśli mają one charakter pomocniczy wobec innych uprawnień, służą ich właściwej realizacji, tym samym nie mogą być przedmiotem przelewu.

W okolicznościach przedmiotowej sprawy żadne ze wspomnianych ograniczeń nie wchodzi w rachubę. Przede wszystkim przepisy kodeksu cywilnego nie wyłączają możliwości zbycia wierzytelności wywodzonych z art. 385 ' k.c. przez konsumentów. Nie można uznać także za przekonujący argument, że w przypadku przelewu tego rodzaju wierzytelności dochodzi od zmiany tożsamości zobowiązania. Jeśli zaś uwzględni się ratio legis umowy cesji oraz jej konstrukcji to wynika z niej, że przelewana wierzytelność pozostaje bez zmian, w wyniku przelewu zmienia się zaś osoba wierzyciela. W tej sprawie zaś cendent nie przeniósł w drodze przedmiotowej umowy cesji swoich uprawnień jako konsumenta wynikających z umowy, a przyszłą wierzytelność, która powstanie w wyniku stwierdzenia bezskuteczności postanowienia umownego zawartego w umowie pomiędzy cedentem a pozwanym.

Czy przelew wierzytelności był dopuszczalny?

Powyższe oznacza, że powód nabył dochodzoną pozwem wierzytelność w kształcie i w zakresie, w jakim przysługiwała ona cendentowi, mimo że powód nie posiada statusu konsumenta. Dopuszczalność przelewu wierzytelności przyszłych nie budzi wątpliwości w judykaturze. Wymaga się jedynie, aby wierzytelność była odpowiednio oznaczona. Skutek rzeczowy dokonuje się w chwili powstania wierzytelności, zaś w dacie przelewu cedent przenosi na cesjonariusza ekspektatywę przyszłego prawa. Brak jest podstaw do przyjęcia, że umowa cesji naruszała przepisy prawa, a w konsekwencji że była nieważna, gdyż brak jest przepisu który ograniczałby zbywalność wierzytelności wywodzonej z umowy, która jest jednak konsekwencją bezskuteczności postanowienia umownego stwierdzonej na podstawie art. 3851 § 1 k.c. Odmienna wykładnia, wykluczająca możliwość przelewu tego typu wierzytelności znacząco osłabiłaby pozycję konsumenta.

Dyrektywa unijna

Wskazać należy, że przepisy art. 3851–3853 KC  stanowią implementację postanowień dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5.4.1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Dyrektywa ta – jak wielokrotnie podkreślał to w swoim orzecznictwie TSUE – opiera się na założeniu, że konsument ma nie tylko słabszą pozycję w stosunku do przedsiębiorcy, ale również dysponuje mniejszą wiedzą. Będąc na słabszej pozycji, konsumenci bardzo często wyrażają zgodę na postanowienia umowne formułowane przez przedsiębiorców, które są dla nich niekorzystne. Podkreślił, że cel, jaki przyświecał prawodawcy wspólnotowemu, nie zostałby osiągnięty, gdyby konsument, który jest stroną słabszą i nie dysponuje wiedzą prawniczą oraz zwykle nie korzysta z profesjonalnej pomocy prawnej, zobowiązany był do podniesienia bezskuteczności klauzuli niedozwolonej. Tym bardziej więc wykluczenie możliwości przelewu wierzytelności przyszłych mających swoje źródło w klauzulach abuzywnych osłabiłoby dodatkowo pozycję konsumentów, przerzucając na nich cały ciężar prowadzenia procesów sądowych.

Czy można się powołać na naruszenie art. 385 '§ 1 k.c?

Druga wątpliwość dotyczy tego, czy przedsiębiorca, który nabył w drodze przelewu od konsumenta wierzytelność przyszłą mającą swoje źródło w klauzuli abuzywnej może się skutecznie powoływać na naruszenie art. 385 '§ 1 k.c. Wskazać należy, że strona powodowa nie jest konsumentem względnie nie jest organizacją działającą w imieniu konsumentów, tym samym co do zasady nie może żądać dokonania indywidualnej kontroli wzorca umownego. Przepisy prawa przewidują sądową kontrolę wzorców umownych w zakresie ich abuzywności zarówno w ramach kontroli incydentalnej, jak i abstrakcyjnej. Kontrola abstrakcyjna wzorców umów jest uregulowana w art. 479 (33) i n. k.p.c. przepisy te przewidują podmioty legitymowane do wystąpienia z powództwem o uznanie postanowień wzorca za niedozwolone, do których należą właśnie konsument oraz organizacje społeczne.

Analogicznego przepisu nie ustanowiono w zakresie kontroli incydentalnej, która odbywa się już po związaniu się przez konsumenta postanowieniem mającym charakter abuzywny. Należy zatem uznać, że brak jest podstaw prawnych, które sprzeciwiałyby się kontroli abuzywności postanowień umownych wiążących konsumenta z przedsiębiorcą w każdym procesie sądowym, także wytoczonym przez przedsiębiorcę, który na skutek cesji wstąpił w prawa konsumenta. Żadne bowiem przepisy nie zakazują konsumentowi rozporządzania wierzytelnością wynikającą ze stosowania wobec niego klauzul niedozwolonych ani nie przewidują utraty stosownych roszczeń w razie zbycia wierzytelności.

Kontrola abuzywności

W judykaturze kwestionuje się jednak nie tylko legitymację czynną podmiotu , który nabył wierzytelność od konsumenta, ale także dopuszczalność powoływania się przez cedenta na zarzut naruszenia art. 385 '§ 1 k.c. Argumentuje się, że uznanie poszczególnych zapisów umowy za abuzywne, ze względu na szczególny charakter przyznanych uprawnień i ochrony może nastąpić jedynie w procesie pomiędzy stronami umowy, z których jedna z nich jest konsumentem. W ocenie Sądu Okręgowego mając na uwadze istotę przelewu i fakt, że przelewana wierzytelność nie zmienia swego charakteru, a w wyniku przelewu zmienia się jedynie osoba wierzyciela, nie wyklucza możliwości kontroli abuzywności postanowienia umownego przez sąd w toku indywidualnej kontroli.

Ciężar dowodu

W przypadku powództwa opartego na podstawie art. 385 § 1 k.c. posiadanie przez wierzyciela statusu konsumenta ma znaczenie jedynie w zakresie skuteczności jego powstania. Z momentem powstania wierzytelności kwestia posiadania przez wierzyciela statusu konsumenta przestaje być istotna i traci wpływ na byt przedmiotowego zobowiązania. Brak jest podstaw prawnych, które sprzeciwiałyby się indywidualnej kontroli w procesie wytoczonym przez przedsiębiorcę, który na skutek umowy cesji wstąpił w prawa konsumenta. Należy przypomnieć, że to nie powód (przedsiębiorca) wywodzi bezskuteczność postanowienia umownego wobec siebie. Jedynie powołuje się na jego abuzywność wobec swojego cedenta, który status konsumenta posiadał. I z tego faktu wywodzi istnienie wierzytelności wynikającej de facto z umowy, która następnie została uczyniona przedmiotem przelewu. Przyjęcie odmiennego stanowiska prowadziłoby do nieuprawnionego ograniczenia zbycia przez konsumentów wierzytelności będących konsekwencją zastosowania postanowień abuzywnych. Ograniczenie takie nie znajduje podstaw prawnych i byłoby krzywdzące dla konsumenta, którego uprawnienia zostałyby znacząco zredukowane.

Prowadziłoby to w ostateczności do przerzucenia na konsumentów głównego ciężaru prowadzenia postępowań sądowych, aby dopiero po stwierdzeniu abuzywności postawień umownych, możliwy był ich skuteczny przelew. Podkreślić również należy, że za interpretacją przedstawioną przez sąd Okręgowy przemawia również charakter przelewu, jaki miał miejsce w tej sprawie. Przelew miał miejsce na rzecz powoda = Kancelaria. Podstawą przelewanej wierzytelności - jak wskazano - było pobranie wszelkich opłat związanych z zawarciem, z kontynuowaniem oraz likwidacją polisy i rozwiązaniem umowy ubezpieczenia. Zgodnie z § 3 umowy wynagrodzenie płatne jest Cedentowi po skutecznym wyegzekwowaniu roszczeń przez Cesjonariusza do Dłużnika.

Koszty dochodzenia roszczeń

Koszty zaś na dochodzenie roszczeń od Dłużnika na drodze sądowej są pokrywane z góry przez Cedenta. Te elementy umowy wskazują, że w niniejszej sprawie strony zawarły umowę przelewu powierniczego. Dzięki tej instytucji konsument nie musi samodzielnie pokrywać kosztów sądowych ani też opłacać profesjonalnej pomocy prawnej dla dochodzenia swych praw na drodze sądowej. Taka konstrukcja niewątpliwie ułatwia konsumentowi drogę dla dochodzenia swych praw i roszczeń od ubezpieczyciela. W następstwie tej umowy to konsument de facto zleca firmie windykacyjnej odzyskanie swego długu.

Choć zatem powiernik (powód) działa w imieniu własnym, w istocie realizuje interes zleceniodawcy. Jeśli więc roszczenia powoda nie zostaną uwzględnione wówczas konsument nie uzyska zapłaty za przelaną wierzytelność. Choć zatem doszło do przelewu wierzytelności, to cedent-czyli konsument jest nadal wierzycielem w sensie gospodarczym. Ponadto fakt powierniczości przelewu usuwa argument, możliwy do podniesienia przy hipotezie definitywności przelewu, że konsument nie przelał razem z przelewem uprawnienia kształtującego, przysługującego cedentowi, z uwagi na jego podmiotowy status.

Pogorszenie sytuacji konsumentów?

Negatywna odpowiedź Sądu Najwyższego i uznanie, że nieskuteczne jest rozporządzenie przez konsumenta w drodze przelewu wierzytelnością przyszłą mającą swoje źródło w klauzuli abuzywnej, przed uprzednim stwierdzeniem abuzywności postanowienia umownego przez sąd oraz że przedsiębiorca, który nabył w drodze przelewu od konsumenta wierzytelność przyszłą mającą swoje źródło w klauzuli abuzywnej nie może się skutecznie powoływać na naruszenie art. 385 '§ 1 k.c. może znacząco pogorszyć sytuację konsumentów. Dojdzie bowiem w ten sposób do upadku gospodarczego sensu tego typu umów powierniczego przelewu wierzytelności z udziałem konsumentów. Z tych przyczyn odpowiedź na przedstawione pytania będzie miała istotne znaczenie nie tylko dla ujednolicenia orzecznictwa. Ale również dla praktyki obrotu gospodarczego.

Reasumując, przelew przez konsumenta na przedsiębiorcę wierzytelności mającej źródło w niedozwolonym postanowieniu umownym nie wymaga do swej skuteczności uprzedniego stwierdzenia przez sąd niedozwolonego charakteru postanowienia umownego; taki charakter postanowienia umownego może być stwierdzony w toku postępowania w sprawie o zapłatę wytoczonej dłużnikowi przez przedsiębiorcę, który nabył wierzytelność.