Reforma postępowania cywilnego – przygotowanie rozprawy

2 sierpnia 2019
/

Jednym z punktów programu wyborczego obecnej partii rządzącej jest walka z przewlekłością cywilnych postępowań sądowych. Pierwszym pomysłem na jego realizację była wymiana kadr kierowniczych w sądach, co kojarzono raczej wyłącznie z chęcią wypromowania sobie przychylnych osób. Dopiero niemal cztery lata od stworzenia rządu zdecydowano się wprowadzić prawdziwą merytoryczną reformę. Chodzi o dużą nowelizację kodeksu postępowania cywilnego, która doczekała się podpisu Prezydenta. Czy nowe rozwiązania rzeczywiście pomogą? Co dokładnie zmieniono?

Na to pytanie postaramy się odpowiedzieć w cyklu artykułów przybliżających założenia reformy i omawiających kolejne rozwiązania. Niektóre z nich wydają się sensowne i były długo wyczekiwane przez prawników oraz uczestników postępowań sądowych. Inne należy uznać za kontrowersyjne i mogące wywołać efekt odwrotny od zamierzonego. Czyli pogłębić kryzys przewlekłości postępowań, a więc –  mówiąc szerzej – dostępu obywateli do sądów. Oczywiście to dopiero praktyka pokaże, jakie będą rzeczywiste skutki nowelizacji zaproponowanej przez polityków PiS. Warto jednak dokładnie prześledzić zmiany i przygotować się na ich wejście w życie. W tym odcinku czas na kwestie związane ze składaniem pozwu oraz z nową instytucją postępowania cywilnego – posiedzeniem przygotowawczym.

Skąd bierze się przewlekłość postępowań?

Trudno jest zidentyfikować jedną, główną przyczynę przewlekłości postępowań sądowych. Obywatele winą za taki stan rzeczy obarczają sędziów. Główne zarzuty to zbyt wolne sporządzanie uzasadnień czy niezrozumiałe wyznaczanie odległych terminów rozpraw. Rzeczywiście po części problem wynika z braków kadrowych. Brakuje przede wszystkim asystentów sędziów. Praca w tym zawodzie mogłaby być uznana za dość prestiżową pod warunkiem wzrostu wynagrodzeń. To rzeczywiście mogłoby przyciągnąć zdolnych prawników, gotowych pomagać sędziom.

Jest jednak jeszcze druga strona medalu. W dużej mierze za opóźnienia odpowiadają same strony postępowań spornych. Mnożenie pism procesowych, składanie wniosków dowodowych w najmniej spodziewanym momencie, umyślne wysyłanie dokumentów obarczonych formalnymi brakami – to główne grzechy uczestników i ich pełnomocników. Niechlubną rolę grają tutaj też tzw. pieniacze sądowi, którzy zapychają biura podawcze wieloma – często nieuzasadnionymi – pozwami. Remedium na te problemy mają być zmiany dotyczące składania pozwu oraz przygotowania już zawisłej sprawy do rozstrzygnięcia.

Postępowanie może się zakończyć, zanim jeszcze na dobre się rozpocznie – zwrot pozwu

Przede wszystkim sądy uzyskają narzędzia pozwalające na ukrócenie działalności sądowych pieniaczy. W dotychczasowym stanie prawnym każde pierwsze pismo w sprawie przewodniczący musiał potraktować jako pozew albo wniosek. Konieczne było odpowiednie zadekretowanie dokumentu, sprawdzenie go pod względem formalnym i następnie – w przeważającej części przypadków – sporządzenie wezwania do uzupełnienia braków. Cała machina więc ruszała. Trudno było ją tak szybko zatrzymać.

Po zmianach już wstępna selekcja spraw będzie miała charakter merytoryczny. Zgodnie z nowododanym art. 1861 kpc:

Pismo, które zostało wniesione jako pozew, a z którego nie wynika żądanie rozstrzygnięcia sporu o charakterze sprawy cywilnej, przewodniczący zwraca wnoszącemu bez żadnych dalszych czynności, chyba że wyjątkowe okoliczności uzasadniają nadanie mu biegu.

Pierwszym zadaniem przewodniczącego nie będzie więc zbadanie pisma pod względem formalnym, lecz sprawdzenie, czy w ogóle nadaje się ono do spowodowania wszczęcia postępowania sądowego. Istotna stanie się tutaj więc treść dokumentu. Nieskładne pretensje kierowane do innego podmiotu, które nie mają charakteru roszczenia, nie będą uznawane za pozew czy wniosek. Skutkiem tego będzie zwrot pisma „powodowi”.

Drugą możliwością szybkiego zakończenia postępowania będzie oddalenie powództwa jeszcze przed doręczeniem pozwu pozwanemu. Sąd podejmie taką decyzje po stwierdzeniu oczywistej bezzasadności wywodzonych roszczeń. W takiej sytuacji pismo wszczynające postępowanie co prawda będzie zawierało wyraźne żądanie rozstrzygnięcie sporu cywilnego, jednakże przedstawione okoliczności już na pierwszy rzut oka będą wykluczały szansę na przyznanie powodowi racji.

Podstawą takiej decyzji jest nowododany art. 1911 kpc, w którym przeczytamy, że:

  • 1. Jeżeli z treści pozwu i załączników oraz okoliczności dotyczących sprawy, a także faktów, o których mowa w art. 228, wynika oczywista bezzasadność powództwa, stosuje się przepisy § 2–4.
  • 2. Gdyby czynności, które ustawa nakazuje podjąć w następstwie wniesienia pozwu, miały być oczywiście niecelowe, można je pominąć. W szczególności można nie wzywać powoda do usunięcia braków, uiszczenia opłaty, nie sprawdzać wartości przedmiotu sporu ani nie przekazywać sprawy.
  • 3. Sąd może oddalić powództwo na posiedzeniu niejawnym, nie doręczając pozwu osobie wskazanej jako pozwany ani nie rozpoznając wniosków złożonych wraz z pozwem.
  • 4. Uzasadnienie wyroku sporządza się na piśmie z urzędu. Powinno ono zawierać jedynie wyjaśnienie, dlaczego powództwo zostało uznane za oczywiście bezzasadne. Wyrok z uzasadnieniem sąd z urzędu doręcza tylko powodowi z pouczeniem o sposobie i terminie wniesienia środka zaskarżenia.

Organizacja postępowania – wymiana pism procesowych

Jeśli jednak będą widoki na merytoryczne rozstrzygnięcie sprawy, sąd przystąpi do organizacji postępowania. To niezwykle ważny etap procesu. Dobrze przeprowadzony z pewnością pomoże w sprawnym doprowadzeniu do wydania wyroku. Zauważył to ustawodawca. Postanowił zatem wprowadzić do kodeksu nowy rozdział dotyczący właśnie planu działania. Są to przepisy od art. 2051 do art. 20512 kpc.

Pierwszą nowością jest wprowadzenie obligatoryjnej odpowiedzi na pozew. Do tej pory przewodniczący jedynie mógł zobowiązać pozwanego do złożenia tego pisma przygotowawczego. Bywało więc tak, że w dniu pierwszej rozprawy sąd nie znał jeszcze stanowiska pozwanego. Trudno było więc zaplanować posiedzenie i czynności procesowe.

Dla pełnej jasności sytuacji procesowej sąd będzie również zobowiązany pouczyć obydwie strony o:

  • możliwości rozwiązania sporu w drodze ugody zawartej przed sądem lub mediatorem;
  • obowiązku udziału w posiedzeniu przygotowawczym i przedstawienia wszystkich twierdzeń i dowodów na tym posiedzeniu;
  • skutkach niedopełnienia obowiązków, o których mowa w pkt 2, w szczególności możliwości wydania przez sąd wyroku zaocznego na posiedzeniu niejawnym i warunkach jego wykonalności, obciążenia kosztami postępowania, a także możliwości umorzenia postępowania oraz pominięcia spóźnionych twierdzeń i dowodów;
  • możliwości ustanowienia pełnomocnika procesowego oraz o tym, że zastępstwo adwokata, radcy prawnego lub rzecznika patentowego nie jest obowiązkowe;
  • obowiązku złożenia pisma przygotowawczego na zarządzenie przewodniczącego, wymogach co do jego treści i skutkach ich niedochowania;
  • zwrocie pisma przygotowawczego złożonego bez zarządzenia przewodniczącego.

Dzięki temu każdy uczestnik postępowania będzie znał swoje prawa i obowiązki procesowe. To pozwoli mu odnaleźć się w tej trudnej i często zaskakującej rzeczywistości. Co istotne, sąd nie doręczy pouczenia stronie reprezentowanej przez profesjonalnego pełnomocnika.

Jeśli po zapoznaniu się z pozwem i odpowiedzią na pozew sąd stwierdzi, że nie wszystkie wątpliwości co do okoliczności sprawy są jeszcze rozwiane, będzie mógł zarządzić wymianę dalszych pism procesowych. W treści takiej decyzji procesowej należy oznaczyć porządek składania pism, terminy, w których pisma należy złożyć, i okoliczności, które mają być wyznaczone.

Przewodniczący może również zarządzić, że w piśmie przygotowawczym muszą znaleźć się wszystkie twierdzenia i dowody istotne dla rozstrzygnięcia sprawy pod rygorem utraty prawa do ich powoływania w toku dalszego postępowania. Sankcja za zatajenie dowodów i okoliczności sprawy jest więc surowa. Ujawnienie ich w terminie późniejszym dopuszcza się wyłącznie pod warunkiem uprawdopodobnienia, iż ich powołanie w piśmie przygotowawczym nie było możliwe albo że potrzeba ich powołania wynikła później.

Nowością jest również możliwość zobowiązania strony reprezentowanej przez profesjonalnego pełnomocnika do wskazania podstaw prawnych żądań i wniosków. Do tej pory był to jedynie wymóg, który wynikał z przepisów etycznych obowiązujących adwokatów czy radców prawnych oraz z zasad lojalności procesowej.

Warto też zwrócić uwagę, że przepisy nowego rozdziału dotyczącego organizacji rozprawy zastępują w całości art. 207 kpc, który ustawodawca uchylił.

Organizacja postępowania – stawiennictwo na posiedzeniu przygotowawczym

Całkowitą rewolucją w procesie cywilnym jest z kolei wprowadzenie tzw. posiedzenia przygotowawczego.  To instytucja znana dotąd jedynie z postępowania karnego. W kodeksie dotyczącym tej gałęzi prawa nie jest ona jednak uregulowana tak kompleksowo. W praktyce do takich spotkań stron i sądu przed właściwą rozprawą nie dochodzi też często. Przesłanką wyznaczenia posiedzenia przygotowawczego jest przypuszczenie, że konieczne będzie wyznaczenie co najmniej 5 terminów rozprawy.

Zgodnie ze znowelizowanym kodeksem postępowania cywilnego wyznaczenie takiego posiedzenia będzie zasadą. Odstąpienie od niego będzie możliwe jedynie wtedy, gdy – zdaniem sądu - jego przeprowadzenie nie przyczyni się do sprawniejszego rozpoznania sprawy.

Kolejną nową zasadą ustaloną przez ustawodawcę jest obowiązkowe stawiennictwo na posiedzeniu przygotowawczym stron oraz ich pełnomocników. Jedynie wyjątkowo przewodniczący może zwolnić stronę od obowiązku stawienia się na posiedzenie przygotowawcze, jeżeli z okoliczności sprawy wynika, że udział pełnomocnika będzie wystarczając. Powód może również wnioskować o przeprowadzenie wstępnego spotkania bez jego udziału. W takim przypadku niestawiennictwo powoda lub jego pełnomocnika na posiedzeniu przygotowawczym nie prowadzi do umorzenia postępowania, plan rozprawy sporządza się bez udziału powoda, a ustalenia zawarte w planie rozprawy wiążą powoda w dalszym toku postępowanie.

Skutkiem nieusprawiedliwionego niestawiennictwa powoda na posiedzeniu przygotowawczym będzie umorzenie postępowania z rozstrzygnięciem o kosztach jak przy cofnięciu pozwu (mogą być one przyznane pozwanemu na jego wniosek). Usprawiedliwienie nieobecności w terminie tygodnia od dnia otrzymania postanowienia o umorzeniu skutkuje jego uchyleniem i ponownym nadaniem sprawie właściwego biegu. Kolejne niestawiennictwo nie może być już w tym trybie usprawiedliwione. Brak obecności pozwanego na posiedzeniu skutkuje z kolei sporządzeniem planu rozprawy bez jego udziału. Ustalenia w nim zawarte wiążą pozwanego na dalszym etapie sprawy.

Organizacja postępowania – przebieg posiedzenia przygotowawczego

Ustawodawca zdecydował się również zawrzeć w przepisach informacje o celu posiedzenia przygotowawczego. W art. 2055 kpc czytamy, że:

Posiedzenie przygotowawcze służy rozwiązaniu sporu bez potrzeby prowadzenia dalszych posiedzeń, zwłaszcza rozprawy. Jeżeli nie uda się rozwiązać sporu, na posiedzeniu przygotowawczym sporządza się z udziałem stron plan rozprawy.

O nie do końca formalnym charakterze tego spotkania stron z przewodniczącym świadczy przyzwolenie ustawowe na niestosowanie szczegółowych przepisów postępowania. W praktyce więc ma być to raczej swobodny dialog, co powinno sprzyjać osiągnięciu porozumienia w sprawie.

Przewodniczący będzie dążył przede wszystkim, aby w toku posiedzenia ustalić przedmiot sporu, wyjaśnić stanowisko stron i zastanowić się nad prawnymi aspektami sprawy. Ponadto obowiązkowym elementem spotkania staje się nakłanianie stron do pojednania i dążenie do ugodowego zakończenia sporu. Nie ma przeszkód, aby porozumienie zostało wypracowane właśnie na tym etapie. Posiedzenie można również odroczyć dwukrotnie, każdorazowo na nie dłużej niż 3 miesiące, jeśli pojawi się konieczność przeprowadzenia dodatkowych rozmów ugodowych.

Przeczytaj również:
Reforma postępowania cywilnego – pisma procesowe i ich doręczanie

Organizacja postępowania – plan rozprawy

Jeśli nie dojdzie do zawarcia ugody, posiedzenie pojednawcze powinno zakończyć się sporządzeniem planu rozprawy. Zgodnie z art. 2059 §2 kpc może on zawierać:

  • dokładne określenie przedmiotów żądań stron, w tym rozmiar dochodzonych świadczeń wraz z należnościami ubocznymi;
  • dokładnie określone zarzuty, w tym formalne;
  • ustalenie, które fakty i oceny prawne pozostają między stronami sporne;
  • terminy posiedzeń i innych czynności w sprawie;
  • kolejność i termin przeprowadzenia dowodów oraz roztrząsania wyników postępowania dowodowego;
  • termin zamknięcia rozprawy lub ogłoszenia wyroku;
  • rozstrzygnięcia innych zagadnień, o ile są niezbędne do prowadzenia postępowania.

Plan rozprawy powinny podpisać obydwie strony. Ponadto doręcza się im go, co zastępuje zawiadomienia o terminach posiedzeń i innych czynności procesowych oraz wezwania do osobistego wykonania nakładanych przez sąd obowiązków. Uczestnicy postępowania muszą więc o planie pamiętać, gdyż nie będą do nich wysyłane kolejne pisma informujące o rozprawach czy innych działaniach sądu.

Dopuszcza się wprowadzenie zmian do planu rozprawy. Sąd może dokonać tego z urzędu, jeśli dokument ten utraci swoją aktualność. O zamierzonej zmianie konieczne jest powiadomienie stron, którym przysługuje prawo złożenia sprzeciwu. Jego skutkiem jest konieczność ponownego przeprowadzenia posiedzenia przygotowawczego. Zarządzenie kolejnego spotkania o tym charakterze jest również niezbędne w przypadku sporządzenia całkowicie nowego planu rozprawy.

Dzięki planowi rozprawy postępowanie powinno zakończyć się już po pierwszym posiedzeniu jawnym. Taki cel tej instytucji wyznaczył ustawodawca w nowym art. 2061 kpc, w którym czytamy, że:

Rozprawę należy przygotować tak, aby nie było przeszkód do rozstrzygnięcia sprawy na pierwszym posiedzeniu na nią wyznaczonym. Więcej posiedzeń niż jedno wyznacza się tylko w razie konieczności, zwłaszcza gdy przeprowadzenie wszystkich dowodów na jednym posiedzeniu nie jest możliwe. W takim przypadku posiedzenia powinny odbywać się w kolejnych dniach, a jeżeli nie jest to możliwe – tak, aby upływ czasu pomiędzy kolejnymi posiedzeniami nie był nadmierny.

Czy to już koniec przewlekłości postępowań?

Sądy dostały narzędzia, które mogą pomóc w sprawniejszym rozstrzyganiu sporów. Rzeczywiście spaść może liczba postępowań prowadzonych na podstawie całkowicie bezpodstawnych powództw. Jest więc duża szansa, że sędziowie zostaną w pewnym stopniu odciążeni. Bardziej rygorystyczne zasady, wiążące się z wymianą pism procesowych oraz organizacją posiedzeń przygotowawczych, mogą z kolei pomóc sędziom lepiej poznać kontekst sprawy. To zaś pozwoli zaplanować efektywne postępowanie dowodowe. Plan rozprawy da z kolei jasność co do przebiegu procesu.

Z drugiej jednak strony wszystko będzie wciąż zależało od sędziów oraz uczestników postępowania. Ci pierwsi będą przecież mogli odstąpić od wyznaczania posiedzeń pojednawczych czy też zrezygnować z zarządzania wymiany pism procesowych. Strony z kolei mogą potraktować spotkanie przed właściwą rozprawą jedynie jako przykry obowiązek. Bez woli współpracy z sądem i polubownego rozstrzygnięcia sprawy trudne stanie się istotne skrócenie czasu trwania postępowania.