Rozłożenie na raty kwoty zasądzonej wyrokiem sądu

Czy porażka w postępowaniu cywilnym zawsze musi oznaczać konieczność natychmiastowej zapłaty zasądzonej na rzecz przeciwnika kwoty? Niekoniecznie. Należy tylko pamiętać o wystąpieniu w toku sprawy z wnioskiem o rozłożenie świadczenia na raty. I dobrze go uzasadnić.

Z pomocą przychodzą przepisy kodeksu postępowania cywilnego

Możliwość odroczenia obowiązku zapłaty części należności ustalonej przez sąd przewiduje wprost art. 320 kodeksu postępowania cywilnego. Stanowi on, że W szczególnie uzasadnionych wypadkach sąd może w wyroku rozłożyć na raty zasądzone świadczenie, a w sprawach o wydanie nieruchomości lub o opróżnienie pomieszczenia - wyznaczyć odpowiedni termin do spełnienia tego świadczenia.

Już z samej treści wskazanego przepisu wynika, że nie każdy ma możliwość skorzystania z tego dobrodziejstwa. Konieczne jest bowiem wykazanie, że po stronie pozwanego wystąpiły „szczególne” okoliczności uzasadniające rozłożenie świadczenia na raty. W praktyce oznacza to, że szanse powodzenia w tym zakresie ma jedynie dłużnik, który nie posiada majątku pozwalającego na przeprowadzenie skutecznej egzekucji komorniczej. W takim przypadku odroczenie terminu płatności części należności jest dla niego korzystne. Będzie miał bowiem możliwość zebrania odpowiedniej kwoty i uniknięcia obowiązku poniesienia kosztów egzekucyjnych. Ale jest korzystne również dla wierzyciela. Ten z kolei będzie miał szansę na przeprowadzenie skutecznego postępowania komorniczego w częściach.

Taki pogląd znajduje potwierdzenie w najnowszym orzecznictwie, przykładowo w wyroku Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 31 stycznia 2018 roku. Czytamy w nim, że: Przepis art. 320 k.p.c. ma charakter wyjątkowy i w związku z tym może znaleźć zastosowanie wtedy, gdy w chwili wyrokowania są podstawy do przyjęcia, że ze względu na sytuację majątkową dłużnika wyrok zasądzający całe świadczenie stanowiłby tytuł egzekucyjny bez szans na realizację. Prowadzenie egzekucji narażałoby tylko wierzyciela na nieefektywne wydatki egzekucyjne, a dłużnika i osoby pozostające na jego utrzymaniu na utratę podstaw egzystencji. Bezskuteczne czynności egzekucyjne byłyby zarazem szkodliwe społecznie i podważałyby sens prowadzenia procesu. Przy takim pojmowaniu szczególnie uzasadnionych wypadków uzasadniających zastosowanie art. 320 k.p.c. przepis ten służy nie tylko interesom dłużnika i wierzyciela, ale także interesom ogólnym.

Złożenie wniosku nie jest konieczne, ale to dobry pomysł

Dłużnik, będący w trudnej sytuacji materialnej i rodzinnej, powinien więc spróbować poprosić sąd o rozłożenie świadczenia na raty. Powinien przy tym wykazać – za pomocą dokumentów, oświadczeń czy zeznań świadków – że nie dysponuje majątkiem pozwalającym na jednorazową zapłatę bez uszczerbku dla możliwości egzystencji i utrzymania rodziny na poziomie podstawowym. Praktycznie rzecz biorąc, szansę na rozłożenie na raty zasądzonej wyrokiem kwoty ma więc każda osoba bezrobotna czy otrzymująca minimalne wynagrodzenie, szczególnie jeśli ma dzieci czy niepracującego małżonka, a dług jest wysoki.

Aby zachować poprawność pod względem formalnym, należy zaznaczyć, że z art. 320 kodeksu postępowania cywilnego sąd może skorzystać z urzędu (zgodnie z ustawą niepotrzebny jest wniosek pozwanego). Jednakże zrobi to tylko wtedy, gdy będzie znał sytuację majątkową dłużnika. W praktyce więc konieczne jest co najmniej przedstawienie na tę okoliczność stosownych dowodów (sąd sam z siebie o to nie poprosi), a złożenie wniosku z całą pewnością będzie mile widziane. Ważne, aby zrobić to jeszcze przed wydaniem wyroku, w momencie, gdy dłużnik będzie już przewidywał porażkę w postępowaniu.

Można również odroczyć eksmisję

Trzeba jeszcze na koniec zauważyć, że omawiany art. 320 kodeksu postępowania cywilnego daje również możliwość odroczenia wykonania wyroku eksmisyjnego. W tym przypadku przesłanki oraz zasady korzystania z rzeczonego dobrodziejstwa są tożsame jak przy rozkładaniu świadczenia na raty.

Przegrana w sądzie nie musi oznaczać natychmiastowej egzekucji

Prawomocne przegranie sprawy o zapłatę nie musi więc oznaczać konieczności natychmiastowej zapłaty całej kwoty. Jeśli dłużnik jest w trudnej sytuacji majątkowej, ma możliwość wnioskowania o rozłożenie zasądzonej kwoty na raty. Musi jednak wykazać, że w sprawie zaszły „szczególne okoliczności” uzasadniające zastosowanie tego dobrodziejstwa. Powinny one być związane z jego sytuacją rodzinną (dzieci na utrzymaniu, choroby) lub majątkową (brak dochodów).