Dokumentacja medyczna - warto wyrazić zgodę na jej udostępnienie bliskim

11 czerwca 2018
/

Z pewnością nikt nie chce i nie planuje trafić do szpitala z poważną dolegliwością. Prędzej czy później może to jednak spotkać każdego. Zdarza się, że chcemy mieć wgląd w dokumentację medyczną. Spotykamy się jednak z odmową. Czy brak współpracy ze strony szpitala jest zgodny z prawem?

Zawsze istnieje ryzyko, że wymagająca hospitalizacji choroba doprowadzi do śmierci pacjenta. Jeśli bliscy podejrzewają, że do zgonu mógł przyczynić się nieprofesjonalnie działający lekarz, proszą o dokumentację medyczną. Nie ma w tym nic dziwnego, że zachodzi wówczas potrzeba sprawdzenia przebiegu diagnozy oraz leczenia.

Wgląd w dokumentację tylko przez osobę upoważnioną

Z konstytucyjnego prawa do prywatności oraz ochrony zdrowia wynika zasada nieograniczonego dostępu pacjenta do własnej dokumentacji medycznej oraz do informacji o stanie zdrowia. Składa się na nią nie tylko uprawnienie do wglądu w historię choroby czy wyników badań. Dochodzi do tego również decyzja - komu z najbliższych, te dokumenty, mogą zostać udostępnione. Jedyną osobą mającą prawo wglądu w informacje zdrowotne bez konieczności uzyskania zgody pacjenta jest przedstawiciel ustawowy. W tej roli może zatem wystąpić - rodzic małoletniego lub opiekun osoby ubezwłasnowolnionej.

Powyższe opisano wprost w art. 26 ust. 1 ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, który stanowi, że: Podmiot udzielający świadczeń zdrowotnych udostępnia dokumentację medyczną pacjentowi lub jego przedstawicielowi ustawowemu, bądź osobie upoważnionej przez pacjenta. Z kolei, zgodnie z ust. 2 tegoż przepisu: Po śmierci pacjenta dokumentacja medyczna jest udostępniana osobie upoważnionej przez pacjenta za życia lub osobie, która w chwili zgonu pacjenta była jego przedstawicielem ustawowym.

Dlatego też odmowa wydania rodzinie zmarłego pacjenta dokumentacji medycznej jest uzasadniona zawsze wtedy, gdy ten za życia nie sporządził wyraźnego upoważnienia dla konkretnej najbliższej osoby. Nie ma tu znaczenia fakt, czy zgon był nagły. Nie będą skuteczne tłumaczenia członków rodziny, że zmarły nie mógł przewidzieć swojej choroby. Nie mógł też w konsekwencji pomyśleć o konieczności wydania takiej zgody.

Zgodę wystarczy wydać tylko raz

Co istotne, stosowne upoważnienie nie musi zostać wystawione w związku z leczeniem w konkretnej placówce. Zgoda udzielona w innym szpitalu i w związku z inną chorobą na długo przed śmiercią będzie ważna, jeśli tylko nie została w międzyczasie odwołana. Pogląd ten potwierdził Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 17 września 2013 roku, gdzie czytamy, że Ustawodawca (...) użył co prawda terminu "prawo wglądu w dokumentację medyczną", w przypadku osoby upoważnionej przez zmarłego pacjenta, jednak zakładając racjonalność ustawodawcy, nie sposób uznać, że jego celem było zawężenie uprawnień do udostępnienia dokumentacji jedynie do sytuacji śmierci pacjenta w konkretnej placówce medycznej, w której złożył stosowne oświadczenie. Takie ograniczenie uprawnień nie wynika bowiem wprost z żadnych przepisów prawa regulujących prawo dostępu do dokumentacji medycznej.

Prawo do prywatności chronione przez ustawę

Uzależnienie wydania dokumentów od zgody pacjenta wydaje się dla wielu osób niezrozumiałe. Trudno wytłumaczyć małżonkowi zmarłego, że nie ma on prawa zapoznać się z historią choroby osoby najbliższej. Takie podejście ustawodawcy do problemu ma jednak poważne i umocowane w Konstytucji uzasadnienie. Prawo do uzyskania informacji o zmarłym małżonku jest w hierarchii praw i wolności osobistych usytuowane zdecydowanie niżej niż prawo do prywatności. Łatwo wyobrazić sobie sytuację, w której osoba chora nie chciała ujawnić swojego stanu zdrowia. Mogłoby to mieć miejsce nawet w przypadku kogoś teoretycznie najbliższego. Jeśli jej wolą było utrzymanie tego rodzaju informacji w tajemnicy, należy to uszanować.

Dokumentację można uzyskać w toku postępowań spornych

Wszystko powyższe nie oznacza jednak, że osoby najbliższe dla zmarłego są całkowicie pozbawione możliwości dochodzenia roszczeń związanych z ewentualnym błędem medycznym. Uzyskanie odszkodowania od ubezpieczyciela szpitala czy lekarza na etapie przedsądowym jest rzeczywiście utrudnione. Dzieje się tak, ponieważ zakład ubezpieczeń nie jest wyposażony w żadne szczególne uprawnienia pozwalające na otrzymanie dokumentów pacjenta. A bez tego trudno oczekiwać stwierdzenia naruszenia sztuki medycznej i uznania odpowiedzialności.

Jednakże poszkodowany może skorzystać z innej drogi prowadzącej do uzyskania zadośćuczynienia za krzywdę wywołaną  śmiercią osoby najbliższej i - niejako przy okazji -  otrzymania możliwości wglądu w dokumentację medyczną. Możliwe jest wszczęcie postępowania w przedmiocie ustalenia zaistnienia błędu medycznego przed właściwą wojewódzką komisją do spraw orzekania o zdarzeniach medycznych (art. 67a i nast. omawianej ustawy).

W składzie orzekającym zasiadają lekarze, którzy mają uprawnienie do otrzymania od szpitala wszelkich dokumentów dotyczących pacjenta. Postępowanie - jeśli wszystko pójdzie po myśli bliskich zmarłego - kończy się wydaniem postanowienia zobowiązującego lekarza czy placówkę medyczną do wypłaty stosownego zadośćuczynienia. Skuteczność takiego orzeczenia jest niestety iluzoryczna. Jednak dysponowanie nim ułatwia dochodzenie roszczeń w procesie cywilnym. Warto wiedzieć, że zobowiązany ma jedynie obowiązek wypłaty zaproponowanej przez siebie kwoty, która najczęściej jest niska. W przypadku braku zgody ze strony poszkodowanego sprawa musi trafić do sądu.

Odpowiedzialność zawodowa lekarza - postępowanie

Na wniosek osoby bliskiej, może zostać wszczęte postępowanie w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej lekarza, na podstawie przepisów ustawy o izbach lekarskich. Na mocy art. 57 ust. 3 tegoż aktu prawnego, w razie śmierci pokrzywdzonego jego prawa w postępowaniu w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej lekarzy, w tym prawo dostępu do informacji medycznej oraz dokumentacji medycznej, może wykonywać małżonek, wstępny, zstępny, rodzeństwo, powinowaty w tej samej linii lub stopniu, osoba pozostająca w stosunku przysposobienia oraz jej małżonek, a także osoba pozostająca we wspólnym pożyciu. Postępowanie to nie może skończyć sie wypłatą zadośćuczynienia. Bliski zmarłego uzyska jednak dzięki niemu dostęp do wszelkich niezbędnych dokumentów.

Warto upoważnić zaufaną osobę

Jeśli rodzina pacjenta jest przekonana, że będzie chciała dochodzić roszczeń z tytułu błędu medycznego, dokumentację uzyska w toku odpowiedniego postępowania. Inaczej stanie się, gdy najbliżsi nie będą wszczynać żadnego sporu. Jeśli chcą oni jedynie zapoznać się z informacjami o stanie zdrowia pacjenta, muszą dysponować zgodą (wydanej za jego życia). Warto więc pomyśleć o sporządzeniu stosownego upoważnienia.