Udowodnienie a uprawdopodobnienie - jakie są różnice?

30 września 2019
/

By wydać słuszny i sprawiedliwy wyrok, sąd ma obowiązek odtworzyć w toku postępowania wydarzenie będące przedmiotem analizy karnoprocesowej. Na straży tej powinności stoi zasada prawdy materialnej (art. 2 § 2 kpk), która uzależnia możliwość wydawania rozstrzygnięć od uprzedniego ustalenia prawdziwych okoliczności.

Podstawą rozstrzygnięć są prawdziwe ustalenia faktyczne

Sądowe orzeczenia wieńczą postępowania. Są owocami różnego rodzaju procesów myślowych, które umożliwiają odtworzenie zaistniałych w przeszłości wydarzeń na podstawie ujawnionych śladów – nierzadko niepełnych i wątpliwych. Pozyskiwanie oraz analiza informacji – zeznań, odcisków palców, opinii specjalistów, a później wyłuskiwanie z nich niezbędnych na rzecz procesu danych można określić mianem dowodzenia. Sąd bowiem po przeprowadzeniu analizy danego dowodu, również na tle innych, decyduje, czy nadać dowodzonym faktom walor prawdy. W ten sposób materiał zebrany, przykładowo w toku postępowania przygotowawczego, uzyskuje zgoła inny status przed sądem. Ocena przydatności dowodu nie jest jednak w pełni arbitralna. Co prawda nie obowiązuje formalna teoria dowodów, niemniej sąd w orzeczeniu ma obowiązek ustosunkować się do wszystkich przeprowadzonych dowodów i wskazać, czemu jedne z nich przyczyniły się do odtworzenia wydarzeń, a inne nie. Dyrektywy selekcji i oceny dowodów zostały wymienione w art. 7 kpk.

Przeczytaj również:
Ciężar dowodu

Uprawdopodobnienie

Zgodnie z panującym poglądem doktryny jest to surogat udowodnienia.[1] Nie można więc tych 2 pojęć używać zamiennie. Uprawdopodobnienie nie jest udowodnieniem, a jedynie wskazuje jego kierunki – cechuje je większe prawdopodobieństwo niż w przypadku zwykłych domysłów, choć daleko mu jeszcze do pełnego dowodu.  Przykładowo można wskazać art. 303 kpk, który stanowi, że jeżeli zachodzi uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa wydaje się (…) postanowienie o wszczęciu śledztwa. Sens tej regulacji jest następujący – wszczyna się postępowanie tylko wtedy, gdy zasadnie organ powołany do ścigania podejrzewa czyn przestępny.

Czy to oznacza, że ma już komplet dowodów? Nie – powstaną one dopiero w toku postępowania i pozwolą wyłonić prawdziwe okoliczności. Na tym etapie muszą wystarczyć podejrzenia, pewne prawdopodobieństwo, pewne uprawdopodobnienie popełnienia przestępstwa.

Z jednej strony nie można wymagać od organów, by wszczynały postępowanie zawsze. Byłoby to bowiem nieekonomiczne i absurdalne, gdy wiadome jest od początku, że do przestępstwa nie doszło.

Z drugiej natomiast strony należy wybrać kryterium, które pozwoli nam wydać pewną decyzję. Taki właśnie cel miał ustawodawca, wprowadzając do kpk uprawdopodobnienie. Nie byłoby bowiem możliwe działanie organów tylko w sytuacjach, gdy mają pewne dowody. Ich brak nie może doprowadzić rzecz jasna do skazania, ale nie może blokować poczynań prokuratora dążącego do wyjaśnienia jakiejś sprawy.

Problem ze stopniowaniem

O ile dyrektywy swobodnej oceny i selekcji dowodów zostały w ustawie uregulowane (jw.), o tyle ustawodawca nie wypowiada się na temat stopniowania prawdopodobieństwa. Wprowadza zwroty typu dostateczne podejrzenie czy duże prawdopodobieństwo. Nie stawia jednak wyraźnej granicy, kiedy należy przedsięwziąć określone działania. Nie jest to wg mnie luka prawna – nie jest bowiem możliwe skonstruowanie sztucznej skali, którą można byłoby mierzyć każdy wycinek rzeczywistości. Potrzebny jest czynnik ludzki, zdrowy rozsądek i konsekwentna obserwacja. Wnikliwa analiza zaistniałych okoliczności i tło wydarzeń pozwolą na stwierdzenie, czy w takiej sytuacji uprawdopodobnione zostały elementy wskazane w normie prawnej.

[1] S. Waltoś, P. Hofmański, Proces karny. Zarys systemu, Warszawa 2016, s. 361.