Zmiany w upadłości konsumenckiej. Będzie łatwiej wyjść z długów

8 sierpnia 2019
/

Dobra wiadomość dla zadłużonych konsumentów. Procedura wyjścia ze zobowiązań stanie się łatwiejsza i szybsza. Szansę na nowy start otrzymają również ci, który popadli w finansowe tarapaty z własnej winy. To główne założenia nowelizacji ustawy – Prawo upadłościowe, która została przyjęta przez Senat. Dokument czeka już tylko na podpis Prezydenta.

Jeszcze kilka lat temu szanse na w miarę bezbolesne wyjście z długów mieli wyłącznie przedsiębiorcy. To dla nich dedykowane było postępowanie upadłościowe i restrukturyzacyjne. Ustawodawca zdecydował się jednak dać podobną szansę konsumentom, czyli osobom fizycznym nieprowadzącym działalności gospodarczej. Co więcej, jako główny cel tej regulacji przyjęto właśnie oddłużenie, inaczej niż w przypadku przedsiębiorców. W dotyczącym ich postępowaniu upadłościowym najważniejszą rolę pełni wierzyciel, który powinien zostać zaspokojony w jak najwyższym stopniu.

Konsument winny swojej niewypłacalności będzie miał szansę na oddłużenie

Po kilku latach istnienia upadłości konsumenckiej i po wielu korzystnych dla dłużników rozstrzygnięciach zdecydowano jeszcze bardziej zliberalizować zasady rządzące postępowaniem oddłużeniowym. Przede wszystkim dużo łatwiejsze stanie się samo uzyskanie postanowienia o ogłoszeniu upadłości. Czyli pierwszego, ale też najważniejszego, orzeczenia w sprawie. To na tym etapie sąd decyduje bowiem o tym, czy do dłużnika zostanie wyciągnięta pomocna dłoń. Dopiero później dochodzi do sporządzenia listy wierzytelności i ustalenia planu spłaty, czyli faktycznego oddłużenia. Do tej pory sąd oddalał wniosek o ogłoszenie upadłości:

jeżeli dłużnik doprowadził do swojej niewypłacalności lub istotnie zwiększył jej stopień umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa.

Na oddłużenie nie mieli więc szans ci, którzy chcieli oszukać swoich wierzycieli. Na taryfę ulgową nie mogły liczyć też osoby, które bez jakiejkolwiek refleksji zaciągały zobowiązania. Sytuacja była zerojedynkowa –  działałeś umyślnie, nie mogłeś w ogóle oczekiwać pomocy ze strony Państwa. Teraz to się zmieni. Po pierwsze, wina w doprowadzeniu do upadłości brana będzie pod uwagę dopiero na dalszym etapie postępowania, czyli przy ustalaniu planu spłaty. Po drugie, będzie ona stopniowalna. Do oddłużenia nie dojdzie wyłącznie w skrajnych przypadkach w pełni umyślnego działania na szkodę wierzycieli. Dłużnicy w lżejszym stopniu winni swojej niewypłacalności będą mieli możliwość pozbycia się swoich zobowiązań, ale staną przed koniecznością spłacania wierzycieli zgodnie z sądowym harmonogramem i nawet przez 7 lat. Uczciwi upadli będą mogli zaś liczyć nawet na oddłużenie bez jakiegokolwiek planu spłaty (ten jednak nie może być ustalony na dłużej niż 3 lata).

Ta zmiana jest korzystna nie tylko dla dłużników. Zyskać mogą na tym również wierzyciele. Sąd z kolei uzyska możliwość dokładniejszego zbadania winy podsądnych. Dokonywanie oceny tej przesłanki dopiero na etapie tworzenia planu spłaty oznacza, że w tym zakresie będą mogli wypowiedzieć się również właśnie wierzyciele. Najczęściej nie biorą oni bowiem udziału w postępowaniu do czasu ogłoszenia upadłości. A kto inny, jak nie wierzyciele, ma najbardziej aktualną wiedzę na temat zachowania dłużnika przed powstaniem niewypłacalności.

Postępowanie będzie mniej sformalizowane

Skutkiem łatwiejszej drogi do uzyskania samego postanowienia o ogłoszeniu upadłości stanie się zapewne zwiększenie liczby spraw procedowanych przez sądy. Aby nie sparaliżować ich działalności, ustawodawca zdecydował się wprowadzić pewne uproszczenia we właściwym postępowaniu upadłościowym. Konsumenci będą mogli wystąpić o oddłużenie w uproszczonym trybie, to znaczy bez wyznaczania sędziego-komisarza. W sprawę będzie się więc angażować mniejsza liczba przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości. Taki wariant będzie dostępny w przypadku najprostszych spraw. Poza tym funkcję sędziego-komisarza będzie mógł również pełnić referendarz sądowy.

Przeczytaj również:
Składasz wniosek o upadłość jako konsument? Przygotuj się na badanie przez biegłego psychiatrę

Ochrona przed bezdomnością również dla przedsiębiorcy

Ostatnia istotna zmiana dotyczy natomiast przedsiębiorców będących osobami fizycznymi. Ustawodawca postanowił rozciągnąć na nich ochronę przed bezdomnością, która przysługiwała dotąd wyłącznie konsumentom. Należy pamiętać, że oddłużenie nie jest całkowicie bezbolesne dla upadłego. W toku postępowania dochodzi bowiem do spieniężenia całego jego majątku. Wyjątkiem są tutaj tylko rzeczy niezbędne do przeżycia (takie jak podstawowe ubrania) czy posiadające wyłącznie wartość sentymentalną. W szczególności dochodzi do zbycia najbardziej wartościowego składnika majątkowego, czyli nieruchomości.

Teoretycznie więc, po zakończeniu postępowania, dłużnik zostaje bez dachu na głową. Zgodnie z przepisami koniecznie jest jednak pozostawienie mu części kwoty pochodzącej ze sprzedaży domu, która odpowiada przeciętnemu dwuletniemu czynszowi najmu lokalu w najbliższej okolicy. Po wejściu w życie nowelizacji ta zasada dotyczyć będzie wszystkich osób fizycznych – konsumentów oraz przedsiębiorców.