Carsharing. Czy użytkownik ponosi odpowiedzialność za stłuczkę?

8 grudnia 2020
hello world!

Na ulicach dużych miast samochody „na minuty” dostępne są niemal od ręki. Wystarczy ściągnąć aplikację, przesłać zdjęcie prawa jazdy i podpiąć kartę płatniczą. W łatwy sposób można zażyć przyjemności z jazdy nowoczesnymi elektrykami, klasykami czy nawet autami sportowymi i luksusowymi. Radość może jednak szybko zamienić się w płacz. Wystarczy drobna kolizja, aby zamiast kilku złotych za przejazd zapłacić nawet setki tysięcy złotych. Oczywiście nie zawsze tak jest. Wszystko zależy od zasad wynikających z regulaminów poszczególnych firm. Warto się zatem z nimi zapoznać, by dowiedzieć się, kto ponosi odpowiedzialność za stłuczkę w razie uszkodzenia wynajętego samochodu.

Rynek carsharingu w Polsce wygląda na ustabilizowany. Po początkowym boomie i wysypie mniejszych firm działających w tym zakresie obecnie w grze liczy się trzech największych dostawców – Innogy go!, Panek oraz 4Mobility. Każdy z nich zaproponował własny, autorski regulamin korzystania z pojazdów. Różnic jest naprawdę sporo! Wszystkim dokumentom trzeba więc przyjrzeć się oddzielnie. Punktem wyjścia powinno być jednak przybliżenie pewnych ogólnych zasad odpowiedzialności za szkody. Dzięki temu zrozumienie regulacji umownych będzie łatwiejsze.

Uszkodzenie wynajętego samochodu – kluczowe jest ustalenie sprawcy

Szkody należałoby w pierwszej kolejności podzielić według następujących kryteriów:

  • osoba odpowiedzialna – w tym przypadku będzie to albo użytkownik pojazdu „na minuty”, albo drugi uczestnik ruchu,
  • rzecz, w której powstała szkoda albo osoba, która jej doznała – tutaj znów chodzi o użytkownika pojazdu czy sam pojazd oraz inną osobę albo inny pojazd.

Sprawcę szkody ustala policja, sąd albo sami uczestnicy zdarzenia (jeśli są co do tego zgodni). Niezaskarżone decyzje funkcjonariuszy i wyroki sądowe są zawsze wiążące. Oświadczenie samych stron można natomiast próbować podważyć. Jeśli ostatecznie za sprawcę szkody zostanie uznany kierujący wypożyczonym samochodem, to na jego barkach w teorii spocznie odpowiedzialność za szkodę:

  • w pojeździe niewinnych uczestników zdarzenia,
  • na osobie wszystkich uczestników zdarzenia,
  • w wypożyczonym pojeździe.

Zwrot kosztów dla poszkodowanych – ubezpieczenie OC

Jako że w naszym kraju istnieje obowiązek posiadania polisy OC, co do zasady każdy pojazd jest w nią wyposażony. Tu warto zapamiętać, że w Polsce ubezpieczamy nie osobę, ale konkretny samochód. Polisa działa zawsze wtedy, kiedy do wypadku dochodzi w związku z ruchem danego pojazdu. Niezależnie od tego, kto nim kierował. Z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością każdy samochód „na minuty” ma polisę OC. Nie wydaje się, aby dostawca tej usługi mógłby pozwolić sobie na tak dużą wpadkę jak niewykupienie ubezpieczenia. Jego aktualność można też łatwo sprawdzić na stronie Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego, w zakładce Baza OC i AC. Wystarczy w odpowiedniej rubryce wpisać aktualną datę oraz numer rejestracyjny.

W przypadku więc szkody w cudzym pojeździe oraz szkody związanej z uszkodzeniem ciała innej osoby wszelkie koszty pokrywa ubezpieczyciel samochodu „na minuty”. Sam dostawca nic nie płaci. Może stracić jedynie część zniżek w związku z ubezpieczeniem danego pojazdu. Co do zasady, sprawca-użytkownik również nie ponosi żadnych kosztów. Od tej reguły są jednak dwa wyjątki. Po pierwsze, firma carsharingowa może wprowadzić karę umowną za sam fakt zaistnienia wypadku. W praktyce takie przypadki jednak raczej nie występują. Po drugie zaś, zgodnie z art. 54 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, winny zdarzenia może być obciążony kosztami, jeśli:

  • wyrządził szkodę umyślnie, w stanie po użyciu alkoholu lub w stanie nietrzeźwości albo po użyciu środków odurzających, substancji psychotropowych lub środków zastępczych w rozumieniu przepisów o przeciwdziałaniu narkomanii;
  • wszedł w posiadanie pojazdu wskutek popełnienia przestępstwa;
  • nie posiadał wymaganych uprawnień do kierowania pojazdem mechanicznym, z wyjątkiem przypadków, gdy chodziło o ratowanie życia ludzkiego lub mienia albo o pościg za osobą podjęty bezpośrednio po popełnieniu przez nią przestępstwa;
  • zbiegł z miejsca zdarzenia.

Wina użytkownika a koszt naprawy wypożyczonego pojazdu

Omówione ubezpieczenie OC dotyczy jednak wyłącznie szkód w majątku ofiary zdarzenia. Pozostaje jeszcze kwestia naprawienia uszkodzeń pojazdu prowadzonego przez sprawcę. Tutaj sytuacja jest bardziej złożona i mniej korzystna dla użytkownika samochodu „na minuty”. Tego typu zniszczenia mogą być pokryte z ubezpieczenia AC. Problem w tym, że wykupienie takiej polisy nie jest obowiązkowe. Jeśli jej nie ma, w teorii wszelkie koszty naprawy powinien ponieść sam sprawca. Wynika to z ogólnej zasady prawa cywilnego, jaką jest osobista odpowiedzialność za własne czyny.

Uszkodzenie wynajętego samochodu – ubezpieczenie nie zawsze rozwiąże sprawę

Oczywiście w praktyce niemal wszyscy właściciele w miarę nowych samochodów decydują się na takie ubezpieczenie. Zniszczenie pojazdu o dużej wartości może spowodować powstanie naprawdę wielkich kosztów. Dlatego też brak polisy zapewne zniechęciłby wielu potencjalnych klientów firmy zajmującej się wypożyczaniem aut. Przedsiębiorcy rozumieją to, dlatego ubezpieczają swoje pojazdy. Nie oznacza to jednak końca kłopotów dla użytkownika. Po pierwsze, suma ubezpieczenia nie zawsze wystarczy na pokrycie wszystkich kosztów. Po drugie, nawet mimo solidnego zabezpieczenia dostawcy usług mają prawo żądać od klientów odszkodowania. Wynika to z płynącej z art. 471 Kodeksu cywilnego generalnej zasady, zgodnie z którą:

Dłużnik obowiązany jest do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi.

Z całą pewnością uszkodzenie wypożyczonego pojazdu z winy użytkownika zawsze będzie uznawane za nienależyte wykonanie umowy. Szczególnie że wszystkie firmy w swoich regulaminach przypominają o obowiązku należytej dbałości o wypożyczane pojazdy. Co do zasady, odpowiedzialność ogranicza się do poniesionej szkody, czyli straty w majątku właściciela pojazdu albo utraconych przez niego korzyści. Jeśli nawet samochód jest dobrze zabezpieczony dzięki polisie AC, przedsiębiorca przez wypadek może sporo stracić. Po pierwsze, mowa tutaj o już wspomnianej utracie zniżek. Po drugie, samochód uszkodzony traci na wartości, po trzecie, na czas naprawy zmniejsza się flota, a więc firma traci potencjalny zarobek.

Wszystkie te straty są jednak trudne do wyliczenia, co jest normą nie tylko w tego typu sprawach. Dlatego też ustawodawca pozwala zastąpić albo uzupełnić zwykłe odszkodowanie karami umownymi. Chodzi tutaj o wprowadzenie do umów konkretnych kwot, które przyjdzie zapłacić sprawcy szkody w danej sytuacji. Na taki ruch zdecydowały się wszystkie firmy carsharingowe. W każdym z niżej omawianych regulaminów znajdziemy informacje o tzw. opłatach dodatkowych za uszkodzenia. Różnice w ich wysokości i przesłankach naliczania są jednak spore!

Carsharing – niewinny nie powinien się martwić

Na koniec tych ogólnych rozważań trzeba tylko wspomnieć, że oczywiście o żadne koszty nie powinien się martwić użytkownik poszkodowany w wypadku. Gdy sprawcą będzie ktoś inny, szkodę w pojeździe pokryje ubezpieczyciel winnego. Podobnie, jeśli chodzi o zwrot kosztów leczenia czy zadośćuczynienie dla użytkownika. Powinien on jednak pamiętać, że o odszkodowanie na swoją rzecz musi walczyć osobiście. Firma carsharingowa nie załatwi za niego tych formalności.

Przeczytaj również: Zarysowałeś na parkingu inne auto ? Lepiej poczekaj na jego kierowcę

Zasady odpowiedzialności – Panek

Wydaje się, że obecnie największy udział w rynku samochodów „na minuty” ma spółka Panek S.A. z Warszawy. Dysponuje ona rozbudowaną flotą pojazdów różnych kategorii – od podstawowych miejskich aut, aż po klasyki i luksusowe limuzyny. Ma to istotne znaczenie, gdyż wysokość kary umownej będzie tutaj zależała od konkretnego modelu.

Zaczynając jednak od początku, warto zwrócić uwagę na ogólny zapis regulaminu wypożyczalni, zgodnie z którym:

Klient zobowiązany jest używać Samochód z należytą starannością, zgodnie z jego przeznaczeniem oraz zwrócić Samochód (zakończyć Wynajem) w takim stanie, w jakim znajdował się w chwili rozpoczęcia Wynajmu, chyba że pogorszenie stanu Samochodu nastąpiło z przyczyn, za które Klient nie ponosi odpowiedzialności.

Mamy tutaj pierwszą zapowiedź finansowej odpowiedzialności za uszkodzenia. Oczywiście, jeśli powstaną one z winy użytkownika. W dalszej części regulaminu wymieniono wiele zabronionych czynności, których dokonanie potencjalnie może powodować szkodę. Jeśli użytkownik dopuści się którejś z nich, z całą pewnością będzie domyślnie uważany za winnego zniszczeń w pojeździe. Zakaz dotyczy chociażby:

  • udziału w rajdach,
  • holowania innych pojazdów,
  • dokonywania w samochodzie samodzielnych napraw,
  • naruszania przepisów prawa ruchu drogowego – z czego może wynikać, że jakakolwiek szkoda powstała w związku z przekroczeniem prędkości będzie uznana za zawinioną przez użytkownika!

Opłaty dodatkowe

Kwestia samych kar umownych, zwanych tutaj opłatami dodatkowymi, opisana jest jeszcze w innym miejscu. Kluczowy jest aktualny na grudzień 2020 roku pkt 63 Regulaminu, który limituje odpowiedzialność użytkownika za zawinioną szkodę do kwot:

  • 1000 zł – dla aut z grupy Economy (Toyota Yaris czy Renault ZOE),
  • 2000 zł – dla aut z grupy Comfort (Toyota CH-R czy Seat Arona),
  • 4000 zł – dla aut z grupy Premium, Cargo, Retro (Mercedes GLA, Polonez, Fiat Multipla, Syrena 105 itp.),
  • 8000 zł – dla aut z grupy Unique (Jeep Wrangler czy Lexus RC300),
  • 10000 zł – dla aut z grupy Extreme (BMW i8 i Bentley Continental).

Dostawca postanowił więc, że klient co do zasady nie zapłaci za pełną wartość szkody. Limity te nie są również zbyt wygórowane. W przypadku Bentleya nawet cena za jeden reflektor może przekraczać rzeczone 10 000 zł. Mimo tego nadwyżkę zawsze pokryje wypożyczający. Użytkownik musi jednak uważać, bo w regulaminie znajdziemy obszerny katalog sytuacji, w których powyższe limity nie obowiązują.

Poniesienie pełnych kosztów – Panek

Pełne koszty trzeba będzie pokryć w przypadku zaistnienia jednej z okoliczności wymienionych w pkt 64 regulaminu. Będzie tak zatem, gdy szkoda:

  • powstała w wyniku umyślnego działania lub zaniechania bądź niedbalstwa klienta,
  • nastąpiła w związku z udziałem w rajdach, próbach sportowych, testach,
  • powstała w wyniku holowania,
  • zaistniała poza terytorium Polski,
  • powstała w wyniku dokonywania w samochodzie jakichkolwiek napraw bądź czynności serwisowych itp.

Oprócz tego pełne koszty trzeba będzie pokryć także w przypadku, gdy klient:

  • oddalił się (uciekł) z miejsca zdarzenia (wypadku, kolizji),
  • nie dopełnił obowiązków wymaganych przez ubezpieczyciela, co skutkowało odmową wypłaty odszkodowania z winy klienta lub prowadził samochód bez ważnego prawa jazdy,
  • przekroczył dopuszczalną prędkość o co najmniej 30 km/h lub rażąco naruszył inne przepisy ruchu drogowego,
  • nie zgłosił PANEK zdarzenia (szkody, kolizji, wypadku) zgodnie z zasadami z pkt 27a regulaminu.

Rażące naruszenie przepisów ruchu drogowego

Szczególnie kontrowersyjny może być punkt mówiący o pełnej odpowiedzialności w przypadku rażącego naruszenia przepisów ruchu drogowego. Jest to bowiem przesłanka nie do końca jasna. Trudno przewidzieć, jak zostanie ocenione złamanie danej normy. Można sobie wyobrazić wiele sporów na tym polu. W każdym razie trzeba tutaj powiedzieć, że zdecydowanie opłaca się jeździć zgodnie z regulacjami kodeksu drogowego.

Warto na koniec dodać, że użytkownik ma możliwość zredukowania swojej odpowiedzialności dzięki wykupieniu pakietu Rozszerzona Ochrona. Wyłącza on udział własny, o którym mowa w regulaminie (pkt 63), ale tylko dla pojazdów z grupy Economy, Comfort, Premium i Cargo. Nie działa on także w przypadku zaistnienia innych przesłanek z regulaminu (pkt 64). Zakres działania tego dodatkowego pakietu jest więc niewielki i w żadnym razie nie wyłącza pełnej odpowiedzialności za najbardziej rażące naruszenia regulaminu oraz przepisów ruchu drogowego.

Zasady odpowiedzialności – Innogy Go!

Charakterystyczne biało-zielone pojazdy stanowią flotę dostawcy energii elektrycznej innogy Polska S.A. Co w tej sytuacji oczywiste, wszystkie zasilane są prądem. Jako że jest to zgodne z trendami, ich popularność utrzymuje się na wysokim poziomie. Regulamin korzystania z usługi skonstruowany jest tutaj w podobny sposób co w przypadku Panka, jednak poszczególne jego postanowienia istotnie się różnią.

Silny akcent położony jest na konieczność przestrzegania przepisów prawa o zasadach bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Jest to podstawowe i najbardziej ogólne zobowiązanie nakładane na użytkowników. Co więcej, usługodawca zaznacza, że będzie zawiadamiał odpowiednie organy, jeśli stwierdzi naruszenie przepisów kodeksu drogowego. W przypadku Innogy Go! mamy do czynienia z bardziej rozbudowanym katalogiem zakazów. Złamanie regulaminu może przybliżyć kierowcę do odpowiedzialności odszkodowawczej.

Innogy Go! – co jest zabronione?

Zabronione jest, między innymi:

  • uczestniczenie w rajdach, wyścigach, testach,
  • holowanie innych pojazdów,
  • dokonywanie jakichkolwiek zmian w pojeździe,
  • wyjeżdżanie poza granicę kraju,
  • wykorzystywanie pojazdu w celach nauki jazdy,
  • przewożenie przesyłek kurierskich,
  • korzystanie z pojazdu jako z rekwizytu.

W regulaminie (pkt 78) wyraźnie wskazano, że użytkownik odpowiada jedynie za uszkodzenie pojazdu z własnej winy. Dalej doprecyzowano, że zwolnienie z odpowiedzialności następuje wtedy, gdy winna jest osoba trzecia albo szkoda jest wynikiem działania siły wyższej. Takie reguły wydają się korzystniejsze dla użytkownika niż w przypadku Panka. W tamtym przypadku konstrukcja regulaminu wskazuje na konieczność wykazania przez użytkownika, że to nie on jest winny. Tutaj obowiązek ten zdaje się spoczywać na dostawcy.

Dalej mamy jasne i wyjaśniające wątpliwości stwierdzenie, że wszystkie oferowane pojazdy objęte są ubezpieczeniami OC, AC i NNW (z sumą ubezpieczenia w wysokości 10 000 zł). Użytkownik więc również dostanie odszkodowanie, jeśli w wyniku zdarzenia to jemu stanie się jakaś krzywda. Innogy zastrzega także, iż kwoty niepokryte z ubezpieczenia AC – nawet w standardowej sytuacji – obciążą klienta. Jest to mniej korzystne dla użytkownika niż w przypadku Panka. Tam wysokość sumy ubezpieczenia nie miała znaczenia – klient nie jest obciążany ponad opłatę dodatkową, nawet jeśli pojazd nie ma AC.

Poza możliwością obciążenia klienta za szkody niepokryte ubezpieczeniem AC Innogy również przewiduje opłatę dodatkową niezależne od wartości zniszczeń. Według pkt. 84 lit. k regulaminu jej wysokość zależy od warunków najmu dla konkretnego pojazdu. W tym momencie we flocie dostępne są: BMW i3 oraz Jaguar I-Pace – w obydwu przypadkach kara umowna za wyrządzenie szkody z winy użytkownika wynosi 1000 zł.

Poniesienie pełnych kosztów – Innogy Go!

Oczywiście, Innogy także przewiduje sytuacje, w których klient obciążany jest odpowiedzialnością w pełnej wysokości. Będzie tak, jeśli spełnią się warunki wyłączające ubezpieczenie AC. Chodzi tutaj w szczególności o:

  • uszkodzenie pojazdu, jeśli kierujący był pod wpływem alkoholu,
  • uszkodzenie pojazdu w wyniku naruszenia przepisów drogowych lub w związku z prowadzeniem auta bez uprawnień,
  • wyrządzenie szkody umyślnie albo w wyniku rażącego niedbalstwa,
  • ucieczkę z miejsca wypadku,
  • uszkodzenie pojazdu przez inną osobę niż wypożyczający.

Co warte odnotowania, pełne pokrycie szkody będzie konieczne nie tylko w przypadku „rażącego” naruszenia przepisów ruchu drogowego, tak jak to było w przypadku Panka. Tutaj wystarczy, aby doszło do jakiegokolwiek przekroczenia zasad. Co dość oczywiste, niemal każda stłuczka z winy użytkownika będzie właśnie wynikać z naruszenia przez niego norm prawnych. Oznacza to, że prawdopodobieństwo obciążenia pełnymi kosztami jest naprawdę duże.

Zasady odpowiedzialności – 4Mobility

Pojazdy tego dostawcy są chyba najmniej widoczne na drogach i nie tak spektakularne jak u konkurencji. Mimo tego usługa ta również jest dość popularna. Tutaj również mamy do czynienia z pewnymi ogólnymi zasadami użytkowania pojazdów. Są one wymienione w §6 Regulaminu. Należy wśród nich wyróżnić:

  • zakaz powierzenia pojazdu osobom niebędącym klientem usługodawcy,
  • zakaz kierowania pojazdem pod wpływem alkoholu,
  • nakaz przestrzegania przepisów ruchu drogowego,
  • zakaz wykonywania za pomocą pojazdu czynów zabronionych prawem,
  • a także zakaz wykorzystywania pojazdu w wyścigach, zawodach, testach, do nauki jazdy czy transportu materiałów niebezpiecznych.

Szczegółowe zasady ponoszenia odpowiedzialności są tutaj podobne jak w Panku. Chociaż w tym przypadku – tak jak w Innogy – to usługodawca musi wykazać winę użytkownika. W regulaminie nie ma mowa o objęciu pojazdów 4Mobility ubezpieczeniem AC. Obowiązek pokrycia szkody nie jest więc zależny od wyłączeń zawartych w polisie. Standardowo, jeśli użytkownik ponosi winę, opłata dodatkowa (udział własny) wynosi 1000 zł – niezależnie od klasy wynajętego pojazdu. Co do zasady nadwyżkę pokrywa więc wypożyczający. Pełna odpowiedzialność klienta za szkodę ma natomiast miejsce w razie:

  • niedopełnienia obowiązku zawiadomienia usługodawcy o zdarzeniu drogowym,
  • udostępnienia samochodu osobie nieuprawnionej,
  • prowadzenia samochodu po użyciu alkoholu, narkotyków lub podobnie działających środków odurzających,
  • pozostawienia samochodu niezabezpieczonego przed uszkodzeniem,
  • uszkodzenia samochodu w wyniku przekroczenia dopuszczalnej prędkości o ponad 30km/h lub rażącego naruszenia przepisów drogowych (jak w Panku, inaczej niż w Innogy Go!),
  • ucieczki kierowcy z miejsca zdarzenia.

Uszkodzenie wynajętego samochodu – podsumowanie

Różnice w zasadach odpowiedzialności między poszczególnymi usługodawcami są dość istotne. Warto przede wszystkim zwrócić uwagę na kwestię ciężaru dowodu. Tylko w Panku mamy do czynienia z domniemaniem winy po stronie użytkownika. Oznacza to, że domyślnie będzie on odpowiadał za szkodę. Uniknie zapłaty tylko wtedy, gdy wykaże winę osoby trzeciej albo czynników zewnętrznych. Usługodawca będzie musiał przedstawiać dowody jedynie, jeśli jego zamiarem będzie obciążenie klienta ponad udział własny w kwocie od 1000 zł do 10 000 zł (w zależności od wkładu własnego). W przypadku Innogy GO! i 4Mobility wypożyczający bez wykazania winy użytkownika nie będzie mógł obciążyć go nawet opłatą dodatkową w wysokości 1000 zł.

Druga kwestia to zasady ponoszenia odpowiedzialności w pełnej wysokości. Tutaj wszyscy usługodawcy stosują podobne restrykcje. Różnią ich natomiast pewne detale. Najgorzej zdaje się natomiast wypadać Innogy Go!, który ma prawo obciążyć użytkownika za szkodę w wysokości niepokrytej z ubezpieczenia AC. Poza tym wystarczy wykazanie zwykłego naruszenia przepisów ruchu drogowego, a nie jego rażącej postaci.

Wszystkie rozwiązania mają więc swoje plusy i minusy. Każdy powinien zapoznać się z omówionymi zasadami i przeczytać regulamin, a następnie odnieść go do własnych potrzeb. Warto też pamiętać, że w tym artykule odnosimy się do dokumentów aktualnych na grudzień 2020 roku. W każdej chwili można się spodziewać pewnych korekt – nawet niewielka aktualizacja może mieć wpływ na zasady odpowiedzialności.

chevron-down
Copy link