Udostępnienie nagrań z wideorejestratora - czy policja ma prawo odmówić?

20 sierpnia 2018
/

Zapisy wideo, rejestrowane przez policję, są podstawą wystawiania mandatów za dokonane wykroczenia drogowe. Dostęp do tego typu materiału dowodowego może stanowić jedyną linię obrony dla kierowcy w razie wypadku. 

Nagrania są informacją publiczną, ale…

Tak orzekł Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie (II SAB/Sz 36/17). W rzeczonej sprawie powód wniósł skargę na bezczynność organu (komendanta powiatowego policji), który pomimo wniosku nie udzielił informacji dotyczących m.in. udostępnienia zapisu wideorejestratora znajdującego się w pojeździe należącym do Komendy Powiatowej Policji oraz kopii notatek służbowych funkcjonariuszy z dnia kontroli pojazdu powoda.

Organ administracji, w odpowiedzi na pismo powoda, stwierdził, że wniosek o udostępnienie informacji publicznej nie może zostać uwzględniony. Zdaniem komendanta, informacje, o których udostępnienie prosi wnioskodawca, nie mają charakteru informacji publicznej, lecz są to informacje prywatne. Ponadto, zdaniem organu, udostępnienie takich informacji może godzić w prywatność innych osób znajdujących się na zapisie wideo.

Z powyższym stwierdzeniem nie zgodził się WSA, który wskazał w uzasadnieniu wyroku, że organ administracji dostatecznie nie oznaczył podmiotów, których prawa mogłyby zostać narażone na uszczerbek, nie wiadomo również, czy w dniu zdarzenia, oprócz kontroli powoda, doszło do kontroli innych kierowców. Jednakże Sąd  wyraził  również tezę, że: chociaż powyższe informacje stanowią informacje publiczne to jednak ich udostępnienie może podlegać ograniczeniom wynikającym z art. 5 ust. 1 i 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej.  Koniec końców WSA uznał, że komendant dopuścił się bezczynności i postanowił zobowiązać go do rozpoznania sprawy.

„WSA zobowiązuje, komendant nie respektuje”

Rozpoznając sprawę, komendant powiatowy wydał decyzję, w której odmówił udostępnienia całości nagrań. Decyzja została utrzymana w mocy przez komendanta wojewódzkiego, który zgodził się ze zdaniem funkcjonariusza niższej rangi, że udostępnienie całości nagrania zapisanego na wideorejestratorze narusza prywatność osób fizycznych poddanych kontroli.

Kierowca, wyczerpując wszystkie możliwości skarżenia decyzji, postanowił ponownie wejść na drogę sądowo-administracyjną. W kolejnej skardze do WSA, powód zarzucał komendantowi ograniczenie prawa do informacji publicznej. Powód stwierdził ponadto, że policja dąży do zamknięcia sprawy, powołując się na brak możliwości dokonania anonimizacji.

WSA, w wyroku (II SA/Sz 357/18), potwierdził po raz kolejny, że ograniczenie dostępu do informacji publicznej może być zastosowane ze względu na prywatność osoby fizycznej. W takiej sytuacji organ wydaje decyzję o odmowie udzielenia informacji z jednoczesnym wskazaniem osób fizycznych, których prywatność zostałaby naruszona. Takich ustaleń jednak w powyższej sprawie brak. Sąd stwierdził również, że żaden przepis prawa materialnego nie umożliwia wydania odmownej decyzji w kwestii udostępnienia informacji publicznej, ze względu na brak możliwości anonimizacji. Zważywszy na powyższe, Sąd uchylił więc decyzję organu administracji, co w swojej konsekwencji oznacza, że sprawa będzie rozpoznawana od nowa.

Zapis z wideorejestratora jako informacja publiczna

Biorąc pod uwagę fakt, że powyższy wyrok nie jest prawomocny, istnieje duże prawdopodobieństwo, że zagadnieniem zajmie się Naczelny Sąd Administracyjny. W  tym momencie, mając na względzie powyższe orzeczenia, należy stwierdzić, że zapis z wideorejestratora można kwalifikować jako informację publiczną. Jednakże, aby „skuteczniej” wnosić o udostępnienie materiału z wideorejestratora trzeba wskazać we wniosku skierowanym do organu administracji (w powyższym przypadku komendanta policji), przedział czasowy, w którym doszło do kwestionowanego przez kierowcę zdarzenia.