Poślizgnięcie na hotelowym basenie. Kto odpowiada za szkodę?

Basen to miejsce idealne do beztroskiego odpoczynku. Turyści odwiedzający hotele w ciepłych krajach lubią spędzać nad nim niemal cały urlop. To bowiem z pozoru przyjemna i bezpieczna rozrywka. Nie zawsze jednak tak jest. Czasem i w takich warunkach dochodzi do poważnych wypadków. Chwila nieuwagi podczas przechadzki po śliskiej nawierzchni może skończyć się kontuzją. Kto i na jakich zasadach odpowiada za skutki takiego zdarzenia?

Odpowiedzialność cywilna – zasada winy oraz ryzyka

Odpowiedzialność za szkody w polskim prawie cywilnym kształtuje się albo na zasadzie winy, albo na zasadzie ryzyka. W pierwszym przypadku, aby uzyskać odszkodowanie, należy udowodnić innej osobie naruszenie reguł ostrożności czy należytej staranności. W drugim zaś wystarczy samo wykazanie, że do wypadku i powstania szkody w ogóle doszło. To sprawca, aby uwolnić się od odpowiedzialności, musi przekonać sąd o braku swojej winy i zrzucić ją na przeciwnika. Krótko mówiąc, poszkodowany ma łatwiejszą drogę do odszkodowania, jeśli zastosowanie znajdzie zasada ryzyka.

Kiedy tak się dzieje? Głównie w przypadku wypadków drogowych z udziałem pieszych i rowerzystów oraz w razie wyrządzenia szkody przez ruch przedsiębiorstwa wprawianego w tenże ruch za pomocą sił przyrody (pary, gazu, elektryczności, paliw płynnych itp.), o czym stanowi art. 435 §1 Kodeksu cywilnego.

Przedsiębiorstwo wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody. Co to takiego?

Aby więc za poślizgnięcie na śliskiej nawierzchni zarządca hotelu odpowiadał na zasadzie ryzyka, należy wykazać, że basen jest częścią przedsiębiorstwa wprawianego w ruch za pomocą sił przyrody. Warto jedynie wspomnieć, że w ten sposób definiowane będzie przedsiębiorstwo, które w codziennym funkcjonowaniu nie mogłoby się obyć bez sił przyrody. Czy hotel z basenem zalicza się do tej grupy? Wydaje się, że tak. Gdyby bowiem nie woda czy prąd, czyli właśnie siły przyrody, basen nie mógłby powstać i funkcjonować zgodnie ze swoim przeznaczeniem.

Wypadek na basenie – odpowiedzialność na zasadzie ryzyka

Taką interpretację przyjął w ostatnim orzeczeniu Sąd Okręgowy w Kielcach. Rozpatrywał on sprawę z powództwa mężczyzny, który pozwał właściciela hotelu z basenem za szkodę wywołaną poślizgnięciem podczas schodzenia po schodkach jacuzzi. Poszkodowany tak niefortunnie upadł, że złamał rękę. Ubezpieczyciel obiektu odmówił wypłaty odszkodowania. Zarzucił powodowi niewykazanie winy zarządcy basenu. Podniósł, że całe zdarzenie było jedynie nieszczęśliwym wypadkiem, za który nikt nie ponosi odpowiedzialności.

Sądy obydwu instancji nie podzieliły argumentacji ubezpieczyciela. Wskazano, że udowodnienie przez poszkodowanego winy hotelarza nie było w niniejszym przypadku konieczne. Zauważono bowiem, że cały kompleks hotelowo-rekreacyjny jest zasilany za pomocą prądu, niezbędnego do pracy pomp czy uzdatniania wody. Gdyby nie energia elektryczna, basen nie mógłby funkcjonować. W związku z tym hotel został uznany za przedsiębiorstwo wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody. Skutkiem tego jest ustalenie, że odpowiedzialność w niniejszym przypadku kształtuje się na zasadzie ryzyka.

To ubezpieczyciel powinien zatem wykazać, że wyłączną winę za zdarzenie ponosi poszkodowany. Na tę okoliczność nie przedstawiono żadnych dowodów. Wręcz przeciwnie, starano się wykazać, że nikt nie jest winny wypadku. Ani zarządca obiektu, ani poszkodowany. Z tych względów ostatecznie przesądzono, że mężczyźnie należy się odszkodowanie za skutki doznanego urazu.

Obowiązki dowodowe poszkodowanych często są niewielkie

Definicja przedsiębiorstwa wprawianego w ruch za pomocą sił przyrody jest dość szeroka. Nie chodzi tutaj o ruch w typowym i potocznym rozumieniu tego słowa. Nic bowiem nie musi się w widoczny sposób poruszać. Wystarczy, że jedna z sił natury jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania danego obiektu. Będzie to więc centrum handlowe, osiedlowy sklep, biurowiec czy siłownia. Takich miejsc jest wiele. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że odpowiedzialność za większość wypadków w siedzibie jakiegoś przedsiębiorcy będzie oceniana na zasadzie ryzyka.

Poszkodowani w wyniku upadków na śliskich powierzchniach czy na schodach, przytrzaśnięci przez obrotowe drzwi albo uderzeni przez produkty spadające ze sklepowych półek będą mieli dość łatwą drogę do uzyskania odszkodowania. Wystarczy, że przeciwnik nie będzie w stanie wykazać ich wyłącznej winy za powstałe zdarzenie.

Wyrok SO w Kielcach z 20 września 2018 roku, II Ca 683/18