Zabezpieczenie prawa do kontaktów z dzieckiem

W dniu 4 września 2018 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka wydał wyrok odnośnie następujących kwestii: prawa do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego; braku możliwości uzyskania tymczasowego zabezpieczenia prawa do kontaktów z dzieckiem przez okres prowadzenia postępowania w sprawie rozwodu rodziców.

Zdaniem ETPCz

Sądy krajowe wyraźnie wskazały, że prawo nie przewiduje zabezpieczenia praw do kontaktu [rodzica z dzieckiem] w trakcie postępowania rozwodowego. Zarzut skarżącego wyraźnie dotyczy skutków, jakie zastosowanie tego prawa miało na sferę jego relacji z synem. Wydaje się, że po wydaniu decyzji z 8 stycznia 2013 r., skarżący miał utrudnioną możliwość utrzymywania kontaktu z synem.

Trybunał stwierdza, że sądy krajowe nie zawsze odrzucały jako niedopuszczalne wnioski tego rodzaju o zabezpieczenie prawa do kontaktu z dzieckiem, składane w toku postępowania rozwodowego. Skarżący nie mógł jednak skorzystać z żaden sposób z istnienia bardziej korzystnego orzecznictwa krajowego. Bowiem decyzje wydawane przez sądy krajowe w indywidualnych sprawach nie są wiążące dla jakichkolwiek innych sądów krajowych. Nie stanowią więc jako takie pierwotnego źródła prawa.

Co więcej, nie można było oczekiwać od skarżącego złożenia nowego wniosku o wydanie postanowienia zabezpieczającego, jak wskazał rząd. Żaden przepis prawa jako takiego nie pozwalał bowiem na to, by spodziewać się innego rozstrzygnięcia sądowego. Badając wniosek skarżącego, sądy krajowe stosowały jedynie przepisy prawa, jakkolwiek przy zastosowaniu wąskiej wykładni. Trybunał stwierdza, że przedmiotowy przepis prawa, ze swej istoty, usuwał okoliczności faktyczne niniejszej sprawy z zakresu analizy prowadzonej przez sądy krajowe.

Swoboda uznaniowa małżonki co do prawa kontaktu z dzieckiem

Rząd argumentował, iż brak regulacji nie był podstawowym powodem przedstawionym przez sądy dla odrzucenia wniosku skarżącego o wydanie postanowienia zabezpieczającego [jego kontakty z dzieckiem na czas postępowania rozwodowego]. Jakkolwiek by nie było, Trybunał stwierdza, iż ten argument dominował w orzeczeniach sądów krajowych. Nadto, nawet ostatni argument - to jest wskazanie, iż skarżącemu nie zabroniono widywania się z dzieckiem - nie może być interpretowany jako argument stanowiący skuteczne zbadanie najlepszych interesów dziecka, lecz raczej obserwację na temat sytuacji dziecka w tym konkretnym momencie. Sądy krajowe nie zbadały powagi sytuacji, ani nie odpowiedziały na wniosek skarżącego o sporządzenie bardziej ustrukturyzowanego planu wizyt. Innymi słowy, sądy pozostawiły wykonywanie prawa o charakterze podstawowym zarówno dla skarżącego, jak i jego dziecka, w zakresie swobody uznaniowej jego małżonki, z którą (w tym czasie) skarżący znajdował się w stanie konfliktu interesów.

Trybunał wskazuje, iż zaskarżona przeszkoda była ze swej istoty tymczasowa. Mogła bowiem trwać jedynie tak długo, jak długo toczyło się postępowanie rozwodowe. Jednakże, w niniejszej sprawie, postępowanie to, wszczęte 13 września 2012 r. trwało ponad cztery lata. Skarżący - i, co równie ważne, jego dziecko - znosili jego skutki przez około trzy lata i pięć miesięcy. Od 9 czerwca 2013 r. (kiedy skarżący po raz ostatni zobaczył się z synem) do 2 listopada 2016 r. (gdy sąd rozwodowy wydał ostateczne rozstrzygnięcie w tej sprawie). Trybunał stwierdza, iż w niniejszej sprawie długość tego okresu prowadzi do stwierdzenia, iż pozwane państwo nie wywiązało się ze swych pozytywnych obowiązków z art. 8 Konwencji.

Powyższe względy wystarczają, by Trybunał mógł stwierdzić, jeżeli chodzi o zabezpieczenie praw kontaktowych na czas postępowania rozwodowego, iż władze rumuńskie nie spełniły swych pozytywnych obowiązków wynikających z art. 8 Konwencji. Podstawowy problem w tej mierze stanowi niewystarczająca jakość prawa krajowego.

W związku z tym miało miejsce naruszenie tego przepisu.

Wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z dnia 4 września 2018 r., sygnatura 6221/14