Zasada szczególnej ostrożności w ruchu drogowym a zasada zaufania – kodeks drogowy

Po opublikowaniu artykułu pt. „Czy na pewno na drodze obowiązuje zasada ograniczonego zaufania?” jeden z czytelników zasugerował, że mogłem mieć na celu zachęcenie uczestników ruchu drogowego do niezachowywania ostrożności. Poniżej postaram się wyjaśnić, że „zasada zaufania doznającego ograniczeń w sytuacjach szczególnych” ma sens zgoła odmienny i nie bez przyczyny występuje w ustawie obok „zasady zachowania szczególnej ostrożności”.

Pielęgnuj zaufanie

Wprowadzając art. 4 do ustawy – Prawo o ruchu drogowym ustawodawca nie chciał przekazać uczestnikom ruchu drogowego informacji „nie uważaj, lecz ufaj bezgranicznie”. Wręcz przeciwnie. Jego celem było, aby każdy – kierowca, pieszy, rowerzysta – kierował się zasadą ostrożności w ruchu drogowym, gdyż inni mają prawo obdarzyć go zaufaniem. Podobna zasada obowiązuje przecież w relacjach międzyludzkich. Jeśli zaufamy innej osobie to powinna ona czuć się odpowiedzialna za to, żeby tego zaufania nie stracić. Będąc na drodze powinniśmy zawsze mieć więc z tyłu głowy następującą myśl: „muszę być bardzo uważny, gdyż każdy kogo spotkam na trasie swojego marszu czy przejazdu ma prawo wierzyć, że działam zgodnie z przepisami i nie narażę go na niebezpieczeństwo”.

Przestrzegam więc przed niepełnym rozumieniem „zasady ostrożności”. Owszem, gdy sytuacja drogowa nie wskazuje na możliwość niezgodnego z prawem zachowania się uczestników ruchu, możemy ufać innym i w razie kolizji jesteśmy chronieni przez prawo. Jednakże musimy równocześnie pamiętać, że inni mają prawo ufać nam, co obliguje do zachowania szczególnej ostrożności i przestrzegania przepisów. Omawiana zasada powinna więc działać w dwie strony. Jak już poprzednio pisałem, kierowca, wjeżdżając na skrzyżowanie na zielonym świetle, może wierzyć w to, że uda mu się bezpiecznie opuścić skrzyżowanie. Ten natomiast, kto na swojej drodze widzi światło czerwone, musi się zatrzymać – powinien bowiem wiedzieć, że jadący „na zielonym” mają prawo mu zaufać. Analogicznie powinniśmy zachowywać się w obrębie przejścia dla pieszych. Przechodząc, powinniśmy móc wierzyć, że nie zostaniemy potrąceni. Przejeżdżając zaś, musimy być szczególnie ostrożni i w razie potrzeby mieć możliwość zatrzymania się, gdyż przepis prawa daje pieszym uprawnienie do zaufania, że będziemy respektować ich pierwszeństwo.

Bądź zawsze ostrożny

Możliwość zaufania innym nie oznacza jednak, że możemy nie być ostrożni. Nie wolno przecież zapominać, że ustawodawca wprowadził również – obowiązującą wszystkich – zasadę ostrożności w ruchu drogowym, która w niektórych wypadkach może przybrać „szczególną” postać. W art. 3 ust. 1 ustawy czytamy bowiem, że Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani zachować szczególną ostrożność albo, gdy ustawa tego wymaga – szczególną ostrożność w ruchu drogowym, unikać wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub porządku ruchu drogowego, ruch ten utrudnić albo w związku z ruchem zakłócić spokój lub porządek publiczny oraz narazić kogokolwiek na szkodę. Przez działanie rozumie się również zaniechanie. „Szczególna ostrożność” oznacza zaś zwiększenie uwagi i dostosowanie zachowania uczestnika ruchu do warunków i sytuacji zmieniającej się na drodze w stopniu umożliwiającym odpowiednio szybkie reagowanie (art. 2 pkt 22) według kodeksu drogowego.

Ta kwalifikowana postać ostrożności obowiązuje nas według kodeksu drogowego – przykładowo – przechodząc przez jezdnię
(art. 13 ust. 1), dojeżdżając do przejścia dla pieszych (art. 26 ust. 1) oraz przejazdu dla rowerzystów (art. 27 ust. 1), włączając się do ruchu (art. 17 ust. 2), czy wyprzedzając (art. 24 ust. 2).

Ufaj i rób wszystko, aby tobie zaufano

Możliwość zaufania innym uczestnikom ruchu drogowego nie pozwala nam więc na bezrefleksyjne poruszanie się po drodze. Możemy wierzyć, że inni przestrzegają zasad kodeksu drogowego, jednakże jednocześnie powinniśmy sami zachowywać się zgodnie z powszechnie obowiązującymi normami, aby nie zawieść nam ufających. Zawsze bądźmy ostrożni w ruchu drogowym – wymaga tego od nas prawo (art. 3 ust. 1 oraz przepisy uszczegóławiające) i zdrowy rozsądek. Co istotne, bierzmy odpowiedzialność nie tylko za swoje życie, ale przede wszystkim za życie innych. Pamiętajmy tylko, żeby w pierwszej kolejności wymagać ostrożności od siebie (nie stracić zaufania, którym mogą obdarzyć nas inni), a dopiero później od pozostałych uczestników ruchu drogowego.