Zaburzenia seksualne a dochodzenie zadośćuczynienia

Przedmiotowa sprawa dotyczy wypadku komunikacyjnego. Dokładniej skutków wypadku. Scenariusz wypadkowy przebiegał klasycznie. Na skutek niezachowania należytej ostrożności jazdy i nadmiernej prędkości, sprawca stracił panowanie nad pojazdem i po uprzednim zahaczeniu o prawe pobocze, zjechał ze swojego pasa na lewy pas ruchu, czym doprowadził do zderzenia czołowego z nadjeżdżającym z naprzeciwka samochodem kierowanym przez powoda. Sprawca wypadku mający zawartą z pozwanym Towarzystwem umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu - został oskarżony o czyn z art. 177 § 1 k.k.

Wskutek wypadku powód został uwięziony w pojeździe. U powoda zastosowano leczenie operacyjne złamania rzepki. Wykonano otwarte nastawienie i zespolenie stosując tzw. popręg Webera. Prawą kończynę dolną unieruchomiono w tutorze gipsowym. Złamanie lewej kości skokowej leczono zachowawczo. Na lewą kończynę dolną założono gips goleniowo-stopowy. W dniu wypisu powoda ze szpitala zalecono fotelowo-łóżkowy tryb życia, dalszą opiekę w poradni ortopedycznej, ułożenie przeciwobrzękowe kończyn, ćwiczenia według instruktażu oraz farmakoterapię.

Po paru miesiącach wykonano badanie CT lewego stawu skokowego. Stwierdzono zwężenie szpary stawu skokowo-piętowego z widocznymi dwoma drobnymi odłamami kostnymi w świetle oraz znacznego stopnia zniekształceniem powierzchni stawowych kości skokowej i piętowej w tym stawie; zniekształcenie przyśrodkowych zarysów obu kości.

Pogorszenie stanu psychicznego i fizycznego po wypadku

Kolejno powód rozpoczął leczenie u specjalisty seksuologa w związku z problemami psychicznymi oraz brakiem chęci współżycia, zgłaszał osłabienie erekcji. Przed wypadkiem powód był w pełni sprawnym mężczyzna, a współżycie było satysfakcjonujące dla powoda i jego żony. Zalecono stosowanie farmakoterapii. Podczas wizyt omawiano psychogenne podłoże problemu-wpływ urazu psychicznego (wypadku).

Po wypadku żona i matka powoda pomagały mu w codziennych czynnościach. Żona denerwowała się, że musi zajmować się domem i nie ma pomocy od męża. Powód przeżył załamanie, przedstawił swoją sytuację lekarzowi psychiatrze i seksuologowi, który zalecił leczenie. Powód kontynuuje leczenie. Podejmował rehabilitację, korzystając także z prywatnych gabinetów, gdyż starał się odzyskać pełną sprawność fizyczną.

Sąd okręgowy dopuścił m.in. dowód z opinii lekarza seksuologa. Biegły rozpoznał u badanego dysfunkcję seksualną pod postacią utrwalonego osłabienia pożądania seksualnego. Wyjaśnił, że dysfunkcja ma podłoże psychiczne i pozostaje w związku przyczynowym z wypadkiem. Zostało zasądzone zadośćuczynienie. Kolejno Towarzystwo Ubezpieczeniowe złożyło apelację.

Wyrok Sądu Apelacyjnego

Sąd Apelacyjny wobec powyższego wypowiedział się między innymi co do zasadności wysokości zadośćuczynienia. Odnosząc się na do wskazanego w apelacji zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. poprzez wyciągnięcie błędnych wniosków z zebranego materiału dowodowego i uwzględnienie łącznego uszczerbku na zdrowiu w wysokości 15% oraz wieku powoda jako istotnych czynników wpływających na określenie kwoty zadośćuczynienia wskazać należy, iż w istocie zarzut ten opisuje nie naruszenie prawa procesowego lecz naruszenie prawa materialnego, czyli przepisu art. 445 § 1 k.c.

Materia objęta tym zarzutem dotyka bowiem kwestii istotnych z punktu widzenia przesłanek ustalenia "krzywdy" i "sumy odpowiedniej" dla naprawienia tej krzywdy. Chodzi zatem o wadliwą wykładnię prawa materialnego, a nie błędne ustalenia faktyczne. Wprawdzie Sąd Okręgowy w rozważaniach prawnych użył sformułowania o łącznym trwałym uszczerbku na zdrowiu powoda w wysokości 15%, jednakże w części ustalającej stan faktyczny sprawy prawidłowo wskazano, że trwały uszczerbek na zdrowiu powoda z racji uszkodzeń narządów ruchu wynosi 10%, natomiast uszczerbek związany z dysfunkcją seksualną jest uszczerbkiem długotrwałym i wynosi 5%. Sąd Okręgowy nie dokonał również błędnych ustaleń w zakresie wieku powoda w dacie wypadku.

Wiek a wysokość zadośćuczynienia

Natomiast kwestia wpływu wieku powoda jak i wysokości trwałego oraz długotrwałego uszczerbku na zdrowiu na zakres ewentualnego zadośćuczynienia objęta jest oceną prawną okoliczności istotnych z punktu widzenia tego żądania. Kwestie te mogą być zatem rozważane w ramach zarzutu naruszenia prawa materialnego - przepisów art. 445 § k.c. w związku z art. 444 § 1 k.c.

Zarzut takowy apelacja stawia i uznać należy go za nieuzasadniony. W pierwszej kolejności wypada podkreślić, iż wywiedzione w apelacji zarzuty naruszenia prawa materialnego rozpatrywać trzeba w oparciu o poczynione w niniejszej sprawie - i skutecznie niezakwestionowane - ustalenia faktyczne.

Stosownie do treści art. 445 § 1 k.c. w związku z art. 444 § 1 k.c. w razie uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia, sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę.

Zadośćuczynienie musi być "odpowiednie"

Ustawodawca wskazał, że suma pieniężna przyznana tytułem zadośćuczynienia ma być "odpowiednia", nie sprecyzował jednak zasad ustalania jej wysokości. Nie ulega wątpliwości, że o rozmiarze należnego zadośćuczynienia decyduje rozmiar doznanej krzywdy, zadośćuczynienie ma bowiem na celu naprawienie szkody niemajątkowej, wyrażającej się doznaną krzywdą w postaci cierpień fizycznych i psychicznych. Nie dający się ściśle wymierzyć charakter krzywdy sprawia, że ustalenie jej rozmiaru, a tym samym i wysokości zadośćuczynienia zależy od oceny sądu, który bierze pod uwagę całokształt okoliczności każdego rozpatrywanego przypadku.

Od osoby odpowiedzialnej za szkodę poszkodowany powinien otrzymać sumę pieniężną, o tyle w danych okolicznościach odpowiednią, by mógł za jej pomocą zatrzeć lub złagodzić poczucie krzywdy i odzyskać równowagę związaną ze skutkami wypadku. Stopień uszczerbku na zdrowiu nie może być pojmowany jako jedyna przesłanka ustalenia wysokości zadośćuczynienia.

Nie można też pomijać czasokresu leczenia się poszkodowanego i odczuwania dolegliwości fizycznych, uczucia krzywdy spowodowanej ułomnością, utratą przyjemności i radości z życia, szans rozwoju, nauki, uprawiania sportów, brania udziału w zabawach, samorealizacji, w praktyce utratą ogólnej zdolności do życia, a zwłaszcza do samodzielnej egzystencji w określonym czasie, czy na stałe. Kryteriami istotnymi przy ustalaniu "odpowiedniej" sumy zadośćuczynienia są również m.in.:

  • rodzaj naruszonego dobra,
  • zakres i rodzaj rozstroju zdrowia,
  • wiek pokrzywdzonego,
  • rokowania na przyszłość,
  • konsekwencje uszczerbku na zdrowiu poszkodowanego w życiu osobistym i społecznym,
  • stopień winy sprawcy.

Funkcja kompensacyjna zadośćuczynienia

W aktualnym orzecznictwie przyjmuje się, że poziom życia może wskazywać na rodzaj wydatków konsumpcyjnych, które służą niwelowaniu doznanych cierpień. Akcentowana jest funkcja kompensacyjna zadośćuczynienia. Sąd - przy uwzględnieniu stopy życiowej i warunków życia społeczeństwa - powinien przyznać zadośćuczynienie w wysokości godziwej. Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wyroku z dnia 14 lutego 2008 r. wskazał, że w odniesieniu do zadośćuczynienia pieniężnego z art. 445 § 1 k.c. funkcja kompensacyjna musi być rozumiana szeroko, albowiem obejmuje zarówno cierpienia fizyczne, jak i sferę psychiczną poszkodowanego.

Wysokość zadośćuczynienia odpowiadająca doznanej krzywdzie powinna być odczuwalna dla poszkodowanego i przynosić mu równowagę emocjonalną, naruszoną przez doznane cierpienia psychiczne. Zasada umiarkowanej wysokości zadośćuczynienia nie może oznaczać przyzwolenia na lekceważenie takich bezcennych wartości, jak zdrowie czy integralność cielesna, a okoliczności wpływające na określenie tej wysokości, jak i kryteria ich oceny muszą być zawsze rozważane indywidualnie w związku z konkretną osobą poszkodowanego i sytuacją życiową, w której się znalazł.

SO prawidłowo określił wysokość zadośćuczynienia

Mając na względzie powyższe poglądy judykatury Sąd Apelacyjny uznał, iż Sąd Okręgowy prawidłowo określił zarówno rozmiar krzywdy powoda doznanej wskutek zdarzenia komunikacyjnego z dnia 1 września 2014 r. jak i wysokość odpowiedniej sumy pieniężnej (kwoty zadośćuczynienia) dla naprawienia tej krzywdy. Sąd Okręgowy prawidłowo rozważył wszelkie czynniki mające wpływ na rozmiar krzywdy powoda - w tym trwały i długotrwały uszczerbek na zdrowiu w wysokości 15% oraz wiek powoda. Dywagacje apelacji o przyczynach zaburzeń erekcji czy zmniejszeniu ochoty na seks u mężczyzn w wieku powoda uznać należy za niedopuszczalne, nie mają one bowiem żadnego oparcia w stanie faktycznym sprawy. Ale nawet używając tej nomenklatury apelacji, że mężczyzna w wieku 54 lat nie jest "dziarskim młodzieńcem", nie jest on również "bardzo starym mężczyzną", dla którego sfera życia seksualnego nie odgrywa już żadnej roli.

Renta na zwiększone potrzeby była zasadna

Nieuzasadniony pozostaje również zarzut naruszenia przepisu art. 444 § 2 k.c. w związku z art. 361 § 1 k.c. w zakresie, w jakim zarzuca nieuzasadnione przyznanie powodowi renty na zwiększone potrzeby. Poczynione ustalenia faktyczne stwierdzające zaistnienie szkody w postaci obrażeń narządów ruchu oraz dysfunkcji seksualnej, jak również ustalenia dotyczące kosztów leczenia tych uszczerbków, w zakresie uszczerbku w narządach ruchu - leczenie przeciwbólowe, natomiast w zakresie dysfunkcji seksualnej - leczenie seksuologiczne i psychiatryczne, dawały podstawę do przyjęcia, iż wskutek wypadku potrzeby powoda uległy zwiększeniu. Zwiększenie tych potrzeb wyraża się w kosztach leczenia, a koszty tego leczenia mogą zostać zrekompensowane w postaci stosownej renty na zwiększone potrzeby. Rozstrzygniecie Sądu Okręgowego w zakresie tej renty jest więc jak najbardziej słuszne. Wysokość zasądzonej z tego tytułu renty również nie może budzić wątpliwości.

Renta wyrównawcza

Za uzasadniony uznać natomiast należało zarzut naruszenia przepisu art. 444 § 2 k.c. w związku z art. 361 § 1 k.c. w zakresie, w jakim Sąd Okręgowy przyznał na rzecz powoda rentę wyrównawczą w wysokości po 131 zł miesięcznie począwszy od dnia 1 listopada 2015 r. W tym zakresie zgodzić należy się z pozwanym ubezpieczycielem, że przedstawiony w sprawie materiał dowodowy i poczynione na jego podstawie ustalenia faktyczne, nie dają podstaw do stwierdzenia, że na skutek wypadku powód utracił całkowicie czy choćby częściowo zdolność do pracy zarobkowej lub zmniejszyły się jego widoki powodzenia na przyszłość.

Nie może budzić wątpliwości, że u powoda nie stwierdzono trwałej lub częściowej niezdolności do pracy. Co więcej - na podstawie zeznań powoda - można stwierdzić, że odzyskał on zdolność do pracy, gdyż po okresie świadczenia rehabilitacyjnego powrócił do prowadzenia działalności gospodarczej. Sam fakt, że dochód osiągnięty z tej działalności po powrocie do jej wykonywania jest niższy niż pobierane świadczenie rehabilitacyjne, czy dochód osiągany przez wypadkiem, nie oznacza, że pozostaje to w związku przyczynowym z tym wypadkiem, innymi słowy, że osiąganie niższego dochodu ma związek ze skutkami wypadku.

Obowiązek wykazania istnienia takiego powiązania obciążał powoda zgodnie z rozkładem ciężaru dowodów wynikającym z art. 6 k.c. Obowiązkowi temu powód nie sprostał. Przeprowadzone w sprawie dowody nie wykazały takiego związku, w szczególności z opinii biegłych nie wynika, aby powód wskutek wypadku utracił choćby częściowo zdolność do pracy zarobkowej. Z opinii biegłego ortopedy wprost wynika, że niezdolność do pracy powoda miała charakter czasowy. Skoro zatem powód pozostaje zdolny do pracy zarobkowej, to brak jest podstaw do przyznania mu renty wyrównawczej. Odmienne rozstrzygnięcie Sądu Okręgowego wynika z błędnego zastosowania do prawidłowo ustalonych faktów przepisu art. 444 § 2 k.p.c. w związku z art. 361 § 1 k.p.c.

Reasumując,  jeśli mężczyzna po wypadku cierpi na zaburzenia seksualne, to ta okoliczność powinna być uwzględniona przy ocenie należnego mu zadośćuczynienia. I dodał, że czynienie przez pozwanego uwag dotyczących problemów seksualnych mężczyzn w sile wieku jest niedopuszczalne.