Zamach na prezydenta Gdańska - zatrzymano mężczyznę nawołującego do ataku na dwóch kolejnych prezydentów.

14 stycznia 2019
/

Jeszcze Jaśkowiaka i prezydenta Wrocławia... stają się ofiarą swojego lewackiego i bezbożnego podejścia do swoich stanowisk. - napisał na Twitterze 41-letni mieszkaniec Kórnika tuż po zamachu na prezydenta Adamowicza. Będzie odpowiadał za nawoływanie do nienawiści. Paweł Adamowicz, Prezydent Gdańska zmarł w poniedziałek 14 stycznia 2019 roku. Dzień wcześniej zaatakowano go nożem. Dokonał tego 27-latek, który wtargnął na scenę.

Zamach na prezydenta

Wczoraj wieczorem (13 stycznia 2019 roku) podczas finału WOŚP prezydent Gdańska, Paweł Adamowicz został zaatakowany nożem przez mężczyznę, który wtargnął na scenę. Ranny trafił do szpitala i przebył kilkugodzinną operację. Jego stan jest ciężki a lekarze nie są w stanie na razie powiedzieć, czy na pewno wydobrzeje.

Nawoływanie do nienawiści

Jacek Protasiewicz, poseł .Nowoczesnej opublikował screen z twitterem człowieka, który nawoływał do ataku na dwóch kolejnych prezydentów miast. Chodziło mu o rządzących Poznaniem i Wrocławiem. Celem umieszczenia obrazu był apel o zatrzymanie autora. Szef MSWiA odniósł się do powyższej informacji.

Zgadzam się z Panem i dlatego przekazałem pański wpis @PolskaPolicja. Najwyższy czas zatrzymać to szaleństwo nienawiści. Tam, gdzie nie pomaga apel o powstrzymanie głosów nienawiści, powinno bezwzględnie wkraczać surowe prawo i konsekwencje.

Joachim Brudziński - Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji

W poniedziałek rano minister wyjaśnił, że autor Twittera nawołującego do nienawiści za chwilę spotka się z Polską Policją. Zatrzymała go jednostka Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu.

Kogo zatrzymała policja?

Jest to 41-letni mężczyzna zamieszkały pod Poznaniem, w miejscowości Kórnik. Zgodnie z informacjami przekazanym przez policję zatrzymany popełnił w przeszłości ciężkie przestępstwo. W 2015 roku dopuścił się zgwałcenia.

Nawoływanie do nienawiści - co za to grozi?

Nie jest to przestępstwo, które będzie łagodnie potraktowane. Nawoływanie do nienawiści jest traktowane na równi z propagowaniem faszyzmu lub innego ustroju totalitarnego. Jeżeli sąd skaże mężczyznę prawomocnym wyrokiem, może on odsiedzieć nawet 2 lata w więzieniu.

Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

(art. 256 - Kodeks Karny)

Hejt w internecie nie jest bezkarny

Wiele osób nadal myśli, że w internecie można pozwolić sobie na więcej. Na wielu portalach i stronach internetowych można spotkać się z każdym aspektem szeroko pojętej mowy nienawiści. Kodeks Karny nie rozróżnia czy czyn karalny popełniono w internecie czy na żywo. Przestępstwo to przestępstwo.

Źródło:

  • tvn24.pl

Zobacz również:

Przestępstwo kradzieży od 400 zł przyjęte przez rząd