Wybory prezydenckie 2020. Czy zmiana kandydatów przed wyborami będzie możliwa?

7 maja 2020
hello world!

Ustawa o korespondencyjnym trybie wyborów prezydenckich wejdzie w życie. Tak zdecydował dzisiaj, tj. 7 maja Sejm. Znamy już więc już formę przyszłych wyborów. Wiadomo też, że w najbliższą niedzielę, 10 maja nie będzie możliwości oddania głosu. Jedną z rozważanych możliwości jest unieważnienie wyborów przez Sąd Najwyższy. Stanie się to wobec ich technicznego nieodbycia się. Nie wiadomo jednak, co w takiej sytuacji stanie się z dotychczasowymi kandydatami na urząd głowy państwa. Czy zmiana kandydatów przed wyborami będzie możliwa?

Zmiana kandydatów przed wyborami - procedury ruszą od nowa?

Jeżeli wybory zostałyby przełożone na któryś z konstytucyjnych terminów, powtarzanie czynności wyborczych takich jak rejestracja komitetów i kandydatów nie byłaby konieczna. Prawdopodobnie czeka nas jednak o wiele bardziej skomplikowany scenariusz. Mowa o sytuacji, w której Sąd Najwyższy stwierdzi nieważność wyborów prezydenckich wyznaczonych na 10 maja. Podstawą ku temu jest chociażby art. 129 ust. 3. Stanowi on, że w razie stwierdzenia nieważności wyboru prezydenta przez Sąd Najwyższy przeprowadza się nowe wybory, tak jak po opróżnieniu tego urzędu. W założeniu tego przepisu, są to całkowicie nowe wybory. W związku z tym mogliby pojawić się też nowi kandydaci, a starzy musieliby rozpocząć starania o kandydowanie od nowa. Do tej pory, nie było jeszcze wyborów całkowicie unieważnionych. Nie ulega więc wątpliwości, że znaleźliśmy się w sytuacji bez precedensu. Oprócz tego, pojawiają się pytania o kwestie związane z finansowaniem kampanii kandydatów. Na przykład nie jest jasne, czy zebrane środki pozostaną do ich dyspozycji do kolejnej daty wyborów prezydenckich.

Przeczytaj również:
Wybory prezydenckie 2020 - ustawa o głosowaniu korespondencyjnym przyjęta przez Sejm

Zachowanie praw nabytych

Rozwiązaniem jednego z powyższych problemów może być nowelizacja ustawy o wyborach korespondencyjnych, która już jest nieoficjalnie zapowiadana. Ma ona wprowadzać zupełnie nowe rozwiązanie w polskim prawie wyborczym, mianowicie prawa nabyte. Pozwalają one zachować stan komitetów i kandydatów z przed unieważnienia wyborów. Startujący w wyborach prezydenckich nie będą więc musieli powtarzać całego trudu zbierania podpisów w celu rejestracji komitetów oraz pod swoją kandydaturą. To prawo ma być zapewnione automatycznie. Jest to szczególnie ważne, ponieważ obecna sytuacja epidemiczna w Polsce, takie działania znacznie utrudnia. Jednakże, pojawiają się głosy, iż takie rozwiązanie byłoby wysoce niezgodne z literą polskiego prawa. Zwraca się uwagę, że potencjalni wyborcy podpisywali arkusze poparcia, które w nazwie miały datę 10 maja 2020 r. Każdą tego typu niezgodność ze stanem faktycznym zawartą w nagłówku takiej karty, w przeszłości Państwowa Komisja Wyborcza traktowała jako poważną przeszkodę ku przyjęciu wniosku o rejestrację. Poza tym, Konstytucja, które jest nadrzędnym aktem nadrzędnym wobec ustaw przewiduje całkowicie nowe wybory. Drugą stroną medalu jest fakt, iż nie będzie można bez zbierania podpisów od nowa, wystawić innego kandydata w miejsce poprzedniego. Dla niektórych komitetów będzie to dobra wiadomość, a dla innych gorsza. Bowiem do ostatecznego wyklarowania się daty wyborów, wiele się może zmienić.

chevron-down
Copy link