Cisza wyborcza w mediach społecznościowych - co można, a czego nie?

12 października 2019
/

Wybory parlamentarne zbliżają się wielkimi krokami. Już 13 października zdecydujemy o tym, kto będzie sprawował funkcję posła lub senatora. Piątek, 11 października był ostatnim dniem kampanii wyborczej. To wtedy komitety wyborcze miały ostatnią szansę na przeprowadzenie jakiejkolwiek agitacji, również tej w internecie. Nasuwa się więc pytanie - czy cisza wyborcza w mediach społecznościowych również obowiązuje?

Cisza wyborcza – czyli poważne ograniczenie

Instytucję ciszy wyborczej reguluje kodeks wyborczy. Art. 107 § 1 wyżej wspomnianej ustawy stanowi, że „w dniu głosowania oraz na 24 godziny przed tym dniem prowadzenie agitacji wyborczej, w tym zwoływanie zgromadzeń, organizowanie pochodów i manifestacji, wygłaszanie przemówień oraz rozpowszechnianie materiałów wyborczych jest zabronione.”

Wprowadzenie takiej regulacji ma dać obywatelom pewien czas na spokojne przeanalizowanie kandydatur. Dzięki temu głosujący mają też szansę na podjęcie przemyślanej decyzji. Zgodnie z art. 498 Kodeksu wyborczego za naruszenie ciszy wyborczej grozi grzywna. Jej wysokość może wynieść maksymalnie 5000 zł. Stanowi o tym art. 1 § 1 Kodeksu wykroczeń.

Czym jest agitacja?

Definicję legalną agitacji znajdziemy w art. 105 § 1 Kodeksu wyborczego. W myśl tego przepisu: „Agitacją wyborczą jest publiczne nakłanianie lub zachęcanie do głosowania w określony sposób, w tym w szczególności do głosowania na kandydata określonego komitetu wyborczego.” Nakłanianie lub zachęcanie do głosowania w praktyce może polegać na:

  • kolportażu ulotek,
  • wystąpieniach publicznych,
  • artykułach prasowych, jak również
  • wystąpieniach w mediach.

Zdaniem Sądu Najwyższego z agitacją o charakterze publicznym mamy do czynienia, gdy rzecz dzieje się w miejscu dostępnym dla ogółu społeczeństwa, ponadto w warunkach umożliwiających „bezpośrednie powzięcie wiadomości przez te osoby” (wyr. SN z 18.2.1947 r., K 2251/46, PiP 1948, Nr 2, s. 149).

Przeczytaj również:
Wybory: Kampania i jej ograniczenia

„Lajk” to również agitacja

W dzisiejszych czasach ważną rolę w prowadzeniu kampanii wyborczej odgrywają media społecznościowe. Warto więc wspomnieć, że cisza wyborcza w mediach społecznościowych również obowiązuje. W 2014 roku podczas kampanii wyborczej do Europarlamentu Państwowa Komisja Wyborcza wskazała, że aktywność polegającą na „lajkowaniu” czy też udostępnianiu profilu kandydata uznaje się za agitację. W swojej konsekwencji może wiązać się to zatem ze złamaniem ciszy wyborczej. Ze złamaniem ciszy wyborczej w mediach społecznościowych mamy więc do czynienia w sytuacji, gdy w czasie jej trwania wprowadzone do sieci zostaną treści, które stanowią agitację na rzecz komitetu wyborczego lub konkretnego kandydata. W przypadku forum internetowego odpowiedzialność za naruszenie ciszy wyborczej przez użytkowników spoczywa na administratorach portalu. To zarządzający stroną muszą dbać, aby na ich portalu nie pojawiły się komentarze, które mogą zostać zakwalifikowane jako agitacja (tak SR w Radzyniu Podlaskim z 23.4.2013 r., II W 279/13).