Jest propozycja zmiany konstytucji! Kadencja Andrzeja Dudy zostanie przedłużona do 7 lat?

3 kwietnia 2020
hello world!

Zmiana konstytucji, która przedłuża kadencję Andrzeja Dudy do siedmiu lat? Taki pomysł przedstawił Jarosław Gowin, lider Porozumienia. Jeżeli doszłoby do realizacji tego pomysłu, obecny prezydent skończyłby rządzić w 2022 r. Z powyższego wynika także, że nie mógłby ubiegać się o reelekcję.

Taka zmiana wymagałaby zgody nie tylko PiS i jego sojuszników, ale także większości opozycji. Jeżeli większość sejmowa doszłaby do porozumienia, prawdopodobnym jest fakt, że rząd wprowadziłby stan klęski żywiołowej lub też stan wyjątkowy. Dużo wskazuje na to, że wybory planowane na 10 maja 2020 r. się nie odbędą.

Jak zmienić Konstytucję?

Pierwsze czytanie projektu ustawy o zmianie Konstytucji może odbyć się nie wcześniej niż trzydziestego dnia od dnia przedłożenia Sejmowi projektu ustawy. Sejm zmienia konstytucję większością 2/3 głosów. Wynika z tego, że do przegłosowania zmian, które chciałby wprowadzić obóz rządzący, potrzebna będzie zgoda przynajmniej części opozycji. Oprócz zwycięstwa w Sejmie, należałoby się także liczyć ze zdaniem Senatu. Tam zaś w większości dominują senatorowie z Koalicji Obywatelskiej.

Dziś w Polskim Radiu prezes Prawa i Sprawiedliwości zapytany o możliwość przełożenia wyborów powiedział, że "byłoby to całkowicie legalne".

Jarosław Kaczyński - Można o czymś mówić (...) jeżeli chodzi o odłożenie wyborów, ale nie ma do tego odłożenia żadnych powodów w tej chwili, jeżeli one (wybory) będą przeprowadzone w sposób bezpieczny z punktu widzenia zdrowotnego (...) Byłaby to zmiana konstytucji, przedłużająca kadencję prezydenta - nie o rok, ale o więcej.

Bunt Gowina

Przedłużenie kadencji prezydenta wydaje się być bezpośrednim skutkiem sprzeciwu Jarosława Gowina, który postanowił się zbuntować. Lider Porozumienia jest zdania, że jeśli tempo wzrostu zachorowań utrzyma się na obecnym poziomie, to przeprowadzenie wyborów prezydenckich 10 maja będzie niemożliwe. Wszystko zaczęło się od "nocnej zmiany", kiedy to PiS przegłosował zmiany w kodeksie wyborczym.

Dziennikarze z Onetu powołują się na "źródła" z centrali PiS. Według ich wiedzy posłowie Gowina nie zagłosują za takimi zmianami w kodeksie wyborczym i to nawet w przypadku, gdyby to miało doprowadzić do rozpadu koalicji oraz wyjścia ministrów Porozumienia z rządu.

Kamil Bortniczuk, poseł Porozumienia - Jesteśmy w trakcie rozmów z PiS. Mam nadzieję, że przyniosą porozumienie, ale zdecydowanie nie poprzemy głosowania korespondencyjnego 10 maja. Nie ma warunków do przeprowadzenia wyborów. Czasu jest na tyle mało, że wątpimy w przeprowadzenie tych wyborów pod względem akceptowalności jego wyników. Andrzej Duda, który jest świetnym prezydentem, zasługuje, aby zostać wybranym w normalnych warunkach.

Kamil Bortniczuk zadeklarował, że jego ugrupowanie przedstawi swoje własne propozycje ws. rozwiązania problemu wyborów z dnia 10 maja 2020 r. Ich celem ma być wydłużenie kadencji obecnego prezydenta zgodnie z prawem.

Źródło: Onet.pl

chevron-down
Copy link