Zwrot kosztów najmu pojazdu zastępczego - roszczenie wobec ubezpieczyciela

26 kwietnia 2018
/

Jeśli w kolizji drogowej uszkodzeniu ulegnie pojazd poszkodowanego, ubezpieczyciel sprawcy zapłaci nie tylko za jego naprawę. Oprócz tego zwróci on szereg dodatkowych kosztów, poniesionych w związku ze zdarzeniem. Warto wiedzieć, jakie prawa nam przysługują w przypadku wystąpienia tego typu okoliczności.

Jednym z  kosztów, które powinien zwrócić nam ubezpieczyciel jest opłata za wynajem pojazdu zastępczego na czas trwania naprawy bądź poszukiwania innego samochodu w celu jego zakupu. Konieczne jest jedynie zachowanie pewnych warunków wypracowanych w orzecznictwie sądowym.

Pojazd zastępczy na koszt ubezpieczyciela

Już 17 listopada 2011 roku Sąd Najwyższy przesądził w swojej uchwale, że: Odpowiedzialność ubezpieczyciela z tytułu umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za uszkodzenie albo zniszczenie pojazdu mechanicznego niesłużącego do prowadzenia działalności gospodarczej obejmuje celowe i ekonomicznie uzasadnione wydatki na najem pojazdu zastępczego (III CZP 05/11).

Oznacza to, że poszkodowany posiadacz uszkodzonego w wypadku pojazdu może zwrócić się do ubezpieczyciela sprawcy o zwrot opłaty za wynajęcie samochodu zastępczego. Takie zachowanie stoi bowiem w zgodzie z zasadą pełnej kompensacji szkody. Wynika ono wprost z art. 361 Kodeksu cywilnego. Naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł w związku ze zdarzeniem. Możliwe jest więc domaganie się od ubezpieczyciela refundacji wszystkich kosztów. Mowa tutaj o kosztach, które nie powstałyby, gdyby nie doszło do wypadku. Z całą pewnością, poszkodowany nie musiałby wynajmować innego pojazdu na czas naprawy, jeśli należący do niego nie uległby uszkodzeniu.

Stanowisko Sądu Apelacyjnego

Takie stanowisko potwierdza Sąd Apelacyjny w Warszawie, który w wyroku z dnia 15 kwietnia 2015 roku wskazał, że: Niewątpliwie brak możliwości korzystania z uszkodzonego pojazdu i konieczność odholowania go z miejsca wypadku są normalnymi następstwami zdarzenia, w wyniku którego pojazd został uszkodzony. Wobec tego poniesienie wydatków na odholowanie pojazdu z miejsca wypadku i najem pojazdu zastępczego, na czas naprawy pojazdu uszkodzonego w wypadku, jest konsekwencją zachowania, z którego szkoda wynikła (VI ACa 901/14).

Roszczenie do ubezpieczyciela musi być uzasadnione

Trzeba jednak pamiętać, co w swojej uchwale podkreślił Sąd Najwyższy, że zwrotowi podlegają wyłącznie koszty celowe. Koszty te muszą być ekonomicznie uzasadnione. Krótko mówiąc, nie może dojść do pewnych nadużyć. Poszkodowany nie powinien bezpodstawnie wydłużać czasu trwania najmu. Wypożyczony samochód musi być natomiast podobnej  jakości co pojazd, który uległ wypadkowi.

Po pierwsze więc, ubezpieczyciel zapłaci za wynajem trwający nie dłużej niż uzasadniony czas potrzebny na naprawę uszkodzonego pojazdu lub na zakup nowego (w przypadku szkody całkowitej). Wszystko zależy od okoliczności sprawy. Jeśli w wypadku zniszczony został pojazd unikatowy, trudno dostępny na rynku, czas potrzebny na znalezienie części zamiennych czy podobnego samochodu w celu jego zakupu, będzie odpowiednio wydłużony. Jeśli jednak poszkodowany poruszał się typowym i popularnym modelem auta,  do którego części zamienne dostępne są w każdym warsztacie, odpowiedni remont może zająć - w typowych warunkach - najwyżej kilka dni.

Po drugie zaś, naprawienie szkody nie może prowadzić do wzbogacenia poszkodowanego. Nawet jeśli byłoby ono tymczasowe. Oznacza to, że refundacji nie będzie podlegał koszt wynajęcia pojazdu wyższej klasy niż ten zniszczony w wypadku. Nie byłoby również w żadnym stopniu uzasadnione, gdyby poszkodowany skorzystał z usług wypożyczalni oferującej pojazdy podobnej jakości za cenę dużo wyższą niż inne tego typu firmy. W takich wypadkach ubezpieczyciel będzie uprawniony do obliczenia średniej kwoty odpowiadającej warunkom rynkowym. Taka kwota zostanie później zwrócona poszkodowanemu. Co stanie się w takim razie z różnicą, wynikającą z poczynionych obliczeń? To poszkodowany będzie musiał pokryć ową różnicę z własnej kieszeni.

Komu należy się odmowa?

Kłopoty z otrzymaniem odpowiedniej refundacji może mieć również osoba, której pojazd zastępczy w trakcie trwania naprawy nie był niezbędny. Istnieje możliwość, że ubezpieczyciel odmówi wypłaty odszkodowania. Stanie się ta, gdy poweźmie on informację, że poszkodowany posiada co najmniej kilka innych i dostępnych w czasie naprawy samochodów (w tym podobnej wielkości i klasy) oraz na co dzień porusza się komunikacją miejską czy rowerem. Będzie to podstawa do odmowy poszkodowanemu. W takim wypadku wystarczy powołanie się na wskazaną wyżej uchwałę Sądu Najwyższego. Zgodnie z powyższą uchwałą,  wynajęcie substytucyjnego pojazdu nie było niezbędne i w żaden sposób uzasadnione.

Ubezpieczyciel ma ponadto jeszcze jedno uprawnienie. Może on z kwoty czynszu najmu pojazdu zastępczego potrącić kwotę, którą poszkodowany zaoszczędził w związku z tymczasowym brakiem możliwości korzystania z własnego samochodu. W praktyce będzie to miało zastosowanie, jeśli wynajęty pojazd spalał zdecydowanie mniej paliwa niż ten uszkodzony.

Uczciwy poszkodowany uniknie sporu z ubezpieczycielem

W tego typu przypadkach uczciwość popłaca. Jeżeli więc poszkodowany używał samochodu na co dzień i w związku z wypadkiem został pozbawiony takiej możliwości na czas naprawy, może wypożyczyć pojazd zastępczy. Później natomiast może on wystąpić do ubezpieczyciela sprawcy z roszczeniem o zwrot uiszczonego czynszu najmu. Trzeba jedynie pamiętać o kilku istotnych kwestiach. Obowiązkiem poszkodowanego jest znalezienie wypożyczalni oferującej konkurencyjną cenę. Pojazd musi być podobnej klasy co ten, który został uszkodzony. Ważne jest również to, by  nie przedłużać czasu trwania remontu własnego samochodu.