Afera w "Trójce". Czy zarząd "Trójki" może odpowiadać za naruszenie renomy radia?

22 maja 2020
hello world!

To, co w zeszły piątek i sobotę stało się z Listą Przebojów Programu 3 Polskiego Radia, wprawiło wszystkich w zadziwienie. Na pierwszym miejscu w tym rankingu znalazła się piosenka Kazika "Twój ból jest lepszy niż mój", która niedługo potem zniknęła. Jeden z dziennikarzy twierdzi, że usunął kontrowersyjny utwór na polecenie przełożonego. Afera w Trójce - czy z punktu widzenia prawa, zarząd może ponieść za to odpowiedzialność?

Afera w Trójce - czy pracownik musi wykonywać każde polecenie?

W tej kwestii warto przyjrzeć się art. 100 par. 1 Kodeksu Pracy. Prawo to zobowiązuje pracownika do stosowania się do poleceń przełożonych, które dotyczą pracy. To, czy musi zostać wykonane, zależy jednak także od innych czynników. Takie polecenie musi być zgodne z przepisami prawa oraz mieścić się w zakresie obowiązków nałożonych w umowie o pracę. Co więcej, wszelkie działania pracownika muszą być zgodne z przyjętymi zasadami pracy i regulaminami. Piotr Metz udostępnił publicznie SMS-a, w którym dyrektor "Trójki" nakazuje mu dopilnowanie, aby wspomniany utwór nie znalazł się na antenie. Nie można mówić w tym wypadku o złamaniu regulaminu przez redakcję, ponieważ takowego w stosunku do "Listy przebojów" nigdy nie było. Natomiast warto zauważyć, że pracodawca, który nakłania swojego podwładnego do działań sprzecznych z prawem, musi się liczyć z konsekwencjami. Włączając w to odpowiedzialność karną za nakłanianie do składania fałszywych oświadczeń.

Afera w Trójce - odpowiedzialność zarządu radia

Większość pracowników programu 3 Polskiego Radia rezygnuje z pracy. Znacząco spadło również zaufanie do tej stacji. Nie wydaje się, że sprawa pozostanie bez wskazania winnych tego zamieszania. Pojawiają się więc pytania, czy jeżeli słowa pracowników o wywieranych naciskach się potwierdzą, odpowiedzialność spadnie na zarząd radia.

Według art. 483 Kodeksu spółek handlowych członek zarządu czy rady nadzorczej odpowiada wobec spółki za szkodę wyrządzoną działaniem lub zaniechaniem sprzecznym z prawem lub postanowieniami statutu spółki, chyba że nie ponosi winy. Trzeba więc wykazać szkodę, jaką firma poniosła. Nie jest jednak jasne, jakiego typu szkody można wskazać w przypadku Polskiego Radia. Nie musi być to strata w rozumieniu ściśle majątkowym, można próbować wykazać np. zmniejszenie słuchalności czy inne konsekwencje wynikające z naruszenia dobrego imienia spółki. W grę wchodzi także odpowiedzialność dotycząca nakłaniania do składania fałszywych zeznań. Zarząd mógłby bowiem odpowiadać karnie, gdyby wiedział, że dyrektor kazał podpisać nieprawdziwe oświadczenie i nic w tej sprawie nie zrobił, lub nawet sam nakazał mu to zlecić.

Afera w Trójce - stanowisko RPO

Rzecznik Praw Obywatelskich również postanowił interweniować w tej sprawie. Przede wszystkim wyraził on zaniepokojenie obecną polityką kadrową w wykonaniu radiowej "Trójki". Określił swoje stanowisko w następujący sposób:

W mojej ocenie decyzje w tym zakresie powinny być podejmowane wyłącznie w oparciu o przejrzyste zasady, z poszanowaniem niezależności redakcyjnej dziennikarzy i redaktora naczelnego, konieczne jest również każdorazowo podanie uzasadnienia rozwiązania współpracy z danym dziennikarzem. Nie mogą służyć one zastraszaniu i wymuszaniu na dziennikarzach podejmowania konkretnych działań.

Rzecznik odniósł się również do kwestii niezależności mediów:

Europejski Trybunał Praw Człowieka przyjął, że z uwagi na rolę dziennikarzy w demokratycznym społeczeństwie, władze mediów publicznych w dużo większym stopniu niż inni pracodawcy mają obowiązek zagwarantować im możliwość wykonywania pracy bez nacisków oraz wpływania na treści przez nich przekazywane.

Adam Bonar podkreślił, że władze publicznego medium nie mogą prowadzić polityki kadrowej zmierzającej do tego, aby na jego antenie prezentowane było stanowisko pewnej tylko grupy politycznej, społecznej czy religijnej. Dalej stwierdził, że takie wartości jak profesjonalizm, doświadczenie i wiedza merytoryczna są szczególnie istotne w pracy dziennikarza. Według Rzecznika Praw Obywatelskich istotne jest, by wszelkie zmiany kadrowe były przeprowadzone z uwzględnieniem ich ewentualnego wpływu na jakość prezentowanych materiałów prasowych.

Źródło: Prawo.pl

chevron-down
Copy link