Blokada konta bankowego - kiedy może mieć miejsce

17 czerwca 2020
hello world!

Konto bankowe jest jedną z tych rzeczy, bez których praktycznie nie da się funkcjonować w dzisiejszym świecie. Na nasze konto dostajemy wypłatę, przelewy od przyjaciół i rodziny, służy nam ono do opłaty rachunków czy codziennych zakupów. Może jednak zdarzyć się tak, że zostanie nam to uniemożliwione. Banki mają bowiem możliwość zablokowania naszego rachunku bankowego. Kiedy może mieć miejsce blokada konta bankowego?

Co istotne, nie jest to jedyny przypadek, w którym stracimy możliwość korzystania z naszego konta bankowego. Może się to stać także w wyniku działania Prokuratora lub Generalnego Inspektora Informacji Finansowej (GIIF). Co więcej, organ egzekucyjny oraz Szef Krajowej Administracji Skarbowej również mogą się do tego przyczynić. Jak widać, takich sytuacji jest wiele. Zastanówmy się więc, kiedy mogą one mieć miejsce, a co najważniejsze, jaka jest podstawa prawna takich działań.

Przyzwyczailiśmy się do tego, że pieniądze, które posiadamy, możemy łatwo wydać. Rozwój internetu i różnych metod płatności tylko umacnia to poczucie. A odkąd trzymamy nasze pieniądze w bankach i mamy do nich dostęp nawet ze smartfona, nie istnieją dla nas żadne bariery, aby je spożytkować. Wyobraźmy sobie jednak, że próbujemy się jak zwykle zalogować na nasze konto bankowe. Może to być nawet tylko rutynowe sprawdzenie jego stanu. Nagle jesteśmy w szoku. Nie możemy nic zrobić, a na ekranie wyświetla się informacja o blokadzie.

Blokada konta bankowego – podejrzenie popełnienia przestępstwa

Blokada konta bankowego może mieć miejsce, gdy bank będzie podejrzewał, że jego klient nie jest w pełni uczciwy. Konkretnie mówiąc, stanie się to w przypadku, gdy bank będzie miał podejrzenie, że środki na danym rachunku są związane z popełnieniem przestępstwa. Wówczas istnieje możliwość zablokowania takich środków przez bank. Dokładne omówienie tego przypadku znajduje się w art. 106a ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe (Dz.U.2019.2357 t.j. z dnia 2019.12.05, dalej: p.b.).

Blokada konta bankowego może objąć jedynie środki, do wysokości której zachodzi takie podejrzenie. Dodatkowo może ona trwać maksymalnie 72 godziny. A niezwłocznie po jej dokonaniu bank musi zawiadomić prokuratora. Tyczy się to podejrzenia przestępstw skarbowych lub innych przestępstw z wyłączeniem finansowania terroryzmu oraz prania pieniędzy. Skąd to wyłączenie? Sytuacje te reguluje ustawa z dnia 1 marca 2018 r. o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu (Dz.U.2019.1115 t.j. z dnia 2019.06.14, dalej u.p.p.p.). To, jak bank się zachowuje w przypadku podejrzenia popełnienia tych przestępstw, omówię natomiast w dalszej części tego artykułu.

Prokurator – po otrzymaniu zawiadomienia banku – analizuje dany przypadek. Może się zdarzyć tak, że w jego opinii blokada była bezzasadna – wtedy nie przedłuży blokady. Ale prokurator może też stwierdzić, że ryzyko popełnienia przestępstwa jest na tyle duże, że konieczne jest przedłużenie blokady na rachunku. Prokurator może też zdecydować, że blokadzie będzie podlegała tylko konkretna transakcja. Bez względu jednak na to, czy mowa o rachunku, czy transakcji – blokada może trwać maksymalnie 3 miesiące.

Czy klient może się bronić przed blokadą rachunku z powodu podejrzenia popełnienia przestępstwa?

Co istotne dla klientów banków, od postanowienia prokuratora przysługuje zażalenie do sądu właściwego do rozpoznania sprawy.
Banki nie ponoszą natomiast odpowiedzialności za szkody, które mogą wynikać z blokady rachunku lub wstrzymania transakcji. Bank musi jednak wykonywać swoje obowiązki w dobrej wierze. W związku z tym w takim przypadku odpowiedzialność poniesie Skarb Państwa.

Jest to spowodowane tym, że ustawodawca nie mógł dopuścić do sytuacji, w których bank bałby się zablokować konto. Bank, który byłby nadgorliwy w przestrzeganiu ciążących na nim obowiązków, musiałby się liczyć także z wypłacaniem wysokich odszkodowań. Prawdopodobnie wiązałoby się to z tym, że żaden bank nie chciałby tego robić. A sytuacja, w której to instytucja przestrzegająca prawa byłaby największym poszkodowanym jest trudna do wyobrażenia.

Blokada konta bankowego na podstawie STIR

W ciągu ostatnich lat w Polsce można zauważyć trend w postaci chęci jak największego uszczelnienia systemu podatkowego. Na fali tej tendencji 1 marca 2017 roku stworzona została nowa instytucja w postaci Krajowej Administracji Skarbowej. Organ ten połączył oddzielne wcześniej: administrację podatkową, kontrolę skarbową oraz Służbę Celną.

Zadania KAS

Główne zadania KAS znajdziemy w art. 1 ust. 2 ustawy z dnia 16 listopada 2016 r. o Krajowej Administracji Skarbowej (Dz.U.2020.505 t.j. z dnia 2020.03.23), są to:

  • realizacja dochodów z tytułu podatków, należności celnych, opłat oraz niepodatkowych należności budżetowych,
  • ochrona interesów Skarbu Państwa,
  • ochrona obszaru celnego Unii Europejskiej,
  • zapewnianie obsługi i wsparcia podatnika i płatnika w prawidłowym wykonywaniu obowiązków podatkowych,
  • obsługa i wsparcie przedsiębiorcy w prawidłowym wykonywaniu obowiązków celnych.

W artykule tym skupię się jednak na działalności, która związana jest z dwoma pierwszymi punktami. Szczególne uprawnienia w ramach tych zadań otrzymał szef KAS wraz z wprowadzeniem do polskiego systemu prawnego STIR.

STIR, czyli System Teleinformatyczny Izby Rozliczeniowej, to niezwykle ciekawy i rozbudowany mechanizm wprowadzony do polskiego porządku prawnego ustawą z dnia 24 listopada 2017 r. o zmianie niektórych ustaw w celu przeciwdziałania wykorzystywaniu sektora finansowego do wyłudzeń skarbowych (Dz.U.2017.2491 z dnia 2017.12.29, dalej: ustawa STIR). W tym artykule skupimy się jednak na jednym jego aspekcie, a konkretnie – na rozdziale dotyczącym blokady rachunku podmiotu kwalifikowanego.

Podmioty kwalifikowane

Takimi podmiotami kwalifikowanymi w rozumieniu art. 119zg pkt 4 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. – Ordynacja podatkowa (Dz.U.2019.900 t.j. z dnia 2019.05.14, dalej o.p.) są:

  • osoba fizyczna będąca przedsiębiorcą w rozumieniu art. 4 ust. 1 ustawy z dnia 6 marca 2018 r. – Prawo przedsiębiorców,
  • osoba fizyczna prowadząca działalność zarobkową na własny rachunek, która nie jest przedsiębiorcą w rozumieniu ustawy, o której mowa w lit. a,
  • osoba prawna,
  • jednostka organizacyjna nieposiadająca osobowości prawnej, której ustawa przyznaje zdolność prawną.

Żądanie zablokowania rachunku podmiotu kwalifikowanego

Do żądania zablokowania rachunku podmiotu kwalifikowanego uprawniony jest szef Krajowej Administracji Skarbowej. Będzie on działał na podstawie art. 119zv o.p. Szef KAS może ustanowić blokadę, w przypadku gdy posiada informacje na temat tego, że dany podmiot kwalifikowany może wykorzystywać działalność banków lub spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych do celów mających związek z wyłudzeniami skarbowymi lub do czynności zmierzających do wyłudzenia skarbowego. Dodatkowo żądana przez szefa KAS blokada musi być konieczna w celu przeciwdziałania wskazanym wyżej przestępstwom. Maksymalny czas blokady wynosi 72 godziny.

Szef Krajowej Administracji Skarbowej, na podstawie art. 119zw o.p, ma także możliwość przedłużenia nałożonej blokady w drodze postanowienia. Szef KAS jest jednak wyraźnie ograniczony przez maksymalny termin blokady, jakim są 3 miesiące. Stanie się to, kiedy zajdzie uzasadniona obawa, że podmiot kwalifikowany nie wykona istniejącego lub mającego powstać zobowiązania podatkowego lub zobowiązania z tytułu odpowiedzialności podatkowej osób trzecich, przekraczających równowartość 10 000 euro. Wartość 10 000 euro obliczana jest według średniego kursu euro ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski w ostatnim dniu roboczym roku poprzedzającego rok, w którym wydano postanowienie.

Jednak 3-miesięczna blokada konta bankowego dla przedsiębiorcy może się okazać gwoździem do trumny. Szczególnie, że 20 września 2018 r. WSA w Warszawie (III SA/Wa 2057/18) wypowiedział się, że do blokady rachunku wystarczy jedynie zaistnienie ryzyka wykorzystania instytucji finansowych do wyłudzania podatku. Czy jest to więc sprawiedliwe rozwiązanie?

Takie same wątpliwości miała posłanka Aldona Młyńczak, pytając się o zasadność tych regulacji ministra finansów w interpelacji poselskiej z dnia 3 stycznia 2019 r. W odpowiedzi Ministerstwo Finansów broniło przepisów, wskazując między innymi na to, że posiadacze zablokowanych rachunków nie występowali dotychczas o odszkodowania.

Obowiązki wynikające z ustawy AML

Termin prania pieniędzy po raz pierwszy użyty został w latach 20. XX wieku. Prohibicja w Stanach Zjednoczonych przyniosła przede wszystkim rozwój mafii, która zajmowała się produkcją, dystrybucją oraz sprzedażą alkoholu. Problem pojawił się, kiedy trzeba było coś zrobić z zarobionymi pieniędzmi, w końcu bezmyślne ich wydawanie spotkałoby się z zainteresowaniem odpowiednich służb. Z tego powodu mafia, a w szczególności jej dosyć znany przedstawiciel, czyli Al Capone, zdecydowali się na zainwestowanie w legalną działalność handlowo-usługową. Szczególnie przypadły im do gustu właśnie pralnie. Nielegalnie zdobyte pieniądze dopisywano do codziennych zarobków. W ten sposób prawdziwe ich źródło było zacierane.

Obecnie pranie pieniędzy zdefiniowane jest w art. 299 §1 Kodeksu karnego (Dz.U.2019.1950 t.j. z dnia 2019.10.14):

Kto środki płatnicze, instrumenty finansowe, papiery wartościowe, wartości dewizowe, prawa majątkowe lub inne mienie ruchome lub nieruchomości, pochodzące z korzyści związanych z popełnieniem czynu zabronionego, przyjmuje, posiada, używa, przekazuje lub wywozi za granicę, ukrywa, dokonuje ich transferu lub konwersji, pomaga do przenoszenia ich własności lub posiadania albo podejmuje inne czynności, które mogą udaremnić lub znacznie utrudnić stwierdzenie ich przestępnego pochodzenia lub miejsca umieszczenia, ich wykrycie, zajęcie albo orzeczenie przepadku, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

Zasadniczy cel procederu się nie zmienił, jednak z biegiem lat metody znacznie ewoluowały. Nie bez znaczenia był tu rozwój technologii. Przestępcy zaczęli bowiem wykorzystywać konta bankowe oraz inne narzędzia, jakie daje im nowoczesna bankowość. Charakterystyka prania pieniędzy spowodowała jednak, że część obowiązków związana z walką z tym zjawiskiem została przeniesiona na inne instytucje. W końcu nikt tak dobrze nie zna klientów banku jak sam bank.

Przeczytaj również:
Na czym polega pranie brudnych pieniędzy?

Obowiązek raportowania do GIIF

Ustawa z dnia 1 marca 2018 r. o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu (Dz.U.2019.1115 t.j. z dnia 2019.06.14) nakłada na organy obowiązane, w tym między innymi na banki, obowiązek aktywnej walki z procederem prania pieniędzy. Związany z tym jest między innymi obowiązek zawiadamiania Generalnego Inspektora Informacji Finansowej o wszelkich transakcjach oraz wartościach majątkowych podejrzewanych o mające związek z praniem pieniędzy lub finansowaniem terroryzmu. 

Co istotne, zawiadomienie do GIIF musi zawierać przesłanki, na podstawie których bank podejrzewa pranie pieniędzy lub finansowanie terroryzmu. Zazwyczaj takich przesłanek będzie co najmniej kilka. Banki dlatego starają się przeanalizować jak najwięcej okoliczności związanych z daną transakcją czy wartością majątkową, które mogą dać pełen obraz tego, czy ma się do czynienia z przestępcą, czy nie.

Dodatkowo warto pamiętać o tym, że zawiadomienie o podejrzanej transakcji zostaje wysłane przed jej zrealizowaniem. Niezwłocznie po otrzymaniu zawiadomienia GIIF potwierdza jego przyjęcie. Jest to niezwykle istotna chwila, ponieważ GIIF w urzędowym poświadczeniu odbioru wskazuje datę i godzinę przyjęcia zawiadomienia.
Od tej chwili liczy się 24 godziny, podczas których bank nie przeprowadza transakcji lub innych transakcji obciążających rachunek. GIIF ma za to czas, aby zadecydować o wstrzymaniu transakcji, blokadzie rachunku lub o tym, że dana transakcja nie jest związana z praniem pieniędzy lub finansowaniem terroryzmu. Maksymalny czas, na jaki GIIF może wstrzymać transakcję oraz zablokować rachunek, to 96 godzin od chwili wskazanej w potwierdzeniu przyjęcia zawiadomienia.

Może się także zdarzyć tak, że GIIF nie wykluczy tego, iż dany klient popełnił przestępstwo. Mimo to nie zdecyduje się jednak na przedłużenie wstrzymania transakcji lub blokadę rachunku.

Będzie to miało miejsce, kiedy GIIF stwierdzi, że dokonanie blokady mogłoby przykładowo przeszkodzić w wykonywaniu zadań przez instytucje związane ze ściganiem przestępstw. GIIF nie informuje jednak banku, dlaczego nie zdecydował się podjąć "drastycznych" kroków. Bank nie jest więc świadomy tego, czy jego podejrzenie względem klienta było uzasadnione.

Wstrzymanie transakcji lub blokada konta bankowego – dalsze procedury

Gdy jednak GIIF wstrzyma transakcję lub zablokuje rachunek na czas 96 godzin, zawiadamia on jednocześnie właściwego prokuratora o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Następnie prokurator może przedłużyć postanowieniem "niedogodności", z jakimi spotkał się klient banku, z 96 godzin na okres nawet 6 miesięcy. Dla klienta banku będzie to szczególna chwila, ponieważ jest to pierwsze postanowienie, na które można wnieść zażalenie do sądu.

Istotna dla klienta jest także inna okoliczność. Jest ona związana z art. 54 ust. 1 u.p.p.p. Bank obowiązany jest do utrzymania w tajemnicy faktu zawiadomienia GIIF. Oznacza to, że klient, który będzie chciał się dowiedzieć, dlaczego jego transakcja nie została jeszcze dokonana, usłyszy od banku jakąś wymówkę, aby ten nie domyślił się, że jest podejrzewany o pranie pieniędzy lub finansowanie terroryzmu.

Oprócz odpowiedzi na zawiadomienie banku GIIF jest uprawniony także do samodzielnego wstrzymania transakcji oraz blokady rachunku. Będzie to miało miejsce na przykład wtedy, kiedy z różnych instytucji będą spływały do GIIF informacje na temat danej osoby. Spotkamy się także z tym, jeśli przestępca zostanie wskazany w wyniku prowadzonych przez tę instytucję analiz. W takim przypadku GIIF może niejako uprzedzić bank i zawiadomić go o dokonaniu 96 blokady.

Blokada konta bankowego - zajęcie rachunku bankowego przez organ egzekucyjny

Jak widać z podanych wyżej przykładów, osoby, co do których istnieje podejrzenie popełnienia przestępstwa, powinny najbardziej obawiać się tego, że stracą dostęp do swojego konta. Ale z blokadą konta może spotkać się także dłużnik. Komornik jest bowiem uprawniony do tego, aby zająć rachunek bankowy i dokonać z niego egzekucji. Wynika to z art. 889 Kodeksu postępowania cywilnego (Dz.U.2019.1460 t.j. z dnia 2019.08.05, dalej: kpc). Zastanówmy się zatem nad tym, jak to się krok po kroku dzieje.

W pierwszej kolejności komornik przesyła do banku, w którym dłużnik posiada rachunek, zawiadomienie. Przesłany dokument informuje o tym, że komornik dokonuje zajęcia pieniędzy dłużnika zgromadzonych na rachunku. Kwota przez niego zajęta jest sumą wysokości należności będącej przedmiotem egzekucji oraz kosztów egzekucyjnych. Dodatkowo komornik wzywa bank, aby ten dokonywał wypłat z rachunku bez zgody komornika do wysokości zajętej wierzytelności albo zawiadomił komornika w terminie siedmiu dni o przeszkodzie do przekazania zajętej kwoty. Co więcej, nawet jeśli komornik w zawiadomieniu nie wskaże konkretnego rachunku, zajęcie będzie dalej ważne.

Nie jest jednak tak, że dłużnik zostanie zaskoczony niemożliwością skorzystania z konta. Będzie on zawiadomiony przez komornika o zajęciu jego wierzytelności z rachunku bankowego. Dostarczony mu bowiem zostanie odpis postanowienia, które wpłynęło do banku.

Odpis zawiadomienia dostarczony będzie także do wierzyciela. Jest to naturalna kolej rzeczy, w końcu jest to osoba, która jak najbardziej powinna być świadoma tego, jak postępuje odzyskanie należnego mu długu.

Ale możliwa jest sytuacja, w której jeden rachunek bankowy stał się przedmiotem dwóch lub więcej zawiadomień komorników. Jeśli zgromadzone na rachunku pieniądze wystarczą na zaspokojenie wszystkich należności – rozwiązanie jest proste. Należy po prostu je wszystkie spłacić. Jeżeli natomiast pieniędzy nie wystarczy na zaspokojenie wszystkich wierzycieli, to bank wstrzymuje się z wypłatą należnych kwot. Informuje o tym jednocześnie komorników prowadzących egzekucję. Zajęte wierzytelności są wypłacane po przekazaniu, według przepisów dotyczących zbiegu egzekucji sądowych, odpowiedniemu komornikowi.

Inne organy uprawnione do dokonania zajęcia egzekucyjnego

Jednak, jak się okazuje, nie tylko komornik jest do tego uprawniony. Art. 19 ustawy z dnia 17 czerwca 1966 r. o postępowaniu egzekucyjnym w administracji (Dz.U.2019.1438 t.j. z dnia 2019.08.01) wskazuje bowiem też inne organy egzekucyjne. Będzie to:

  • naczelnik urzędu skarbowego,
  • właściwy organ gminny o statusie miasta,
  • przewodniczący organu orzekającego w sprawach o naruszenie dyscypliny finansów publicznych w pierwszej instancji,
  • dyrektor oddziału Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wyznaczony przez ministra właściwego do spraw finansów publicznych,
  • dyrektor oddziału regionalnego Agencji Mienia Wojskowego.

Oznacza to, że podmioty te są uprawnione do dokonywania blokady rachunku bankowego. Dłużnik nie powinien być więc zdziwiony, jeśli zamiast komornika będzie to inny podmiot, po którym mógłby nie spodziewać się posiadania takich uprawnień.

Ciekawym przypadkiem będzie także sytuacja, w której ktoś jest dłużnikiem banku, w którym ma rachunek. W takiej sytuacji posiadane przez niego konto co prawda zostanie zablokowane, ale bank wcześniej będzie musiał uzyskać tytuł egzekucyjny. Co więcej, bank będzie działał w takim przypadku przez komornika.

Chcesz wiedzieć więcej o tym, jak można odzyskać dług?

Przeczytaj: Jak odzyskać dług?

Czy komornik ma prawo zająć wszystkie środki na rachunku?

Jest to pytanie, które może się nasunąć, czytając o możliwości zajęcia wierzytelności na rachunku bankowym. W końcu rachunek bankowy w większości służy do zaspokajania bieżących potrzeb życiowych. Czy działania komornika uniemożliwiają więc zapłatę rachunków oraz wydatki na najpotrzebniejsze rzeczy? Okazuje się, że nie.

Zajęcie komornicze a umowa o pracę

Przede wszystkim obowiązuje zasada, że z pensji dłużnika zatrudnionego na umowę o pracę powinna mu pozostawać równowartość pensji minimalnej. Oznacza to, że jeśli otrzymujemy pensję minimalną z tytułu umowy o pracę, to nie zostanie nam zabrana ani złotówka. Inaczej ma się sytuacja z kwotą, którą zarobimy ponad wartość pensji minimalnej. Wtedy zajęte będzie mogło zostać do 50% naszej pensji.

Inaczej będzie w przypadku, gdy nasz dług wynika z niezapłaconych alimentów. Wtedy zajęte będzie mogło zostać do 60% naszej pensji, nawet wtedy gdy zarabiamy najniższą krajową.

Zasady te będą miały też zastosowanie do umów o pracę w niepełnym wymiarze czasu. Komornik będzie musiał zostawić proporcjonalną część wynagrodzenia.

Zajęcie komornicze a umowa o dzieło

W przypadku umów o dzieło sytuacja dłużnika jest najgorsza. Nie bez powodu zresztą niektórzy określają tę umowę mianem śmieciowej. Mianowicie komornik może zająć nawet 100% wynagrodzenia z tytułu umowy o dzieło. Oznacza to, że jeżeli jest ona naszym jedynym źródłem utrzymania, to nasze codzienne finanse zostaną niezwykle zagrożone.

Zajęcie komornicze a umowa zlecenie

Umowa zlecenie również należy do umów nazywanych umowami śmieciowymi. Czy jest to słuszny osąd? Do końca 2018 roku sytuacja dłużnika, który zatrudniony był na podstawie umowy zlecenie, nie różniła się od osób, które otrzymywały wynagrodzenie z tytułu umowy o dzieło. Sytuacja ta zmieniła się od początku 2019 roku, wraz z nowelizacją Kodeksu postępowania administracyjnego. Zgodnie ze zmianami jeżeli środki otrzymywane z tytułu umowy zlecenie mają nam zapewnić utrzymanie lub jeżeli stanowią nasze jedyne źródło dochodu, to stosuje się do nich przepisy dotyczące umowy o pracę. Jednocześnie oznacza to, że zastosowanie będą tu miały przepisy dotyczące "ochrony" wynagrodzenia do wysokości pensji minimalnej.

Zablokowanie konta na podstawie umowy z bankiem

Omówiłem już przypadki blokady konta z powodu podejrzeń popełnienia przestępstw lub długów. Trochę bardziej prozaiczny powód blokady znajdziemy, wracając do ustawy Prawo bankowe.

Art. 50 ust. 1 tego aktu prawnego brzmi bowiem:
Posiadacz rachunku bankowego dysponuje swobodnie środkami pieniężnymi zgromadzonymi na rachunku. W umowie z bankiem mogą być zawarte postanowienia ograniczające swobodę dysponowania tymi środkami.

Oznacza to, że umowa, którą podpisaliśmy z bankiem, może zawierać takie zapisy, które wskazywać będą na to, kiedy posiadany przez nas rachunek może zostać zablokowany. Może mieć to miejsce na przykład po przekroczeniu jakiejś kwoty lub w wyniku zachowania klienta, które będzie budziło podejrzenia. Z tego powodu tak istotne jest dokładne zapoznawanie się z umowami oraz regulaminami. Dzięki temu możemy uniknąć sytuacji, w których nie będziemy mogli skorzystać z własnych pieniędzy, kiedy będą one nam bardzo potrzebne.

Blokada konta bankowego - odpowiedzialność banku

Jak już wcześniej wspomniałem, nie ma co liczyć na odpowiedzialność banku w przypadku blokady na podstawie art. 106a p.b. Jak wygląda to w przypadku ustawy AML?

Odpowiedź na to pytanie znajdziemy w art. 91 u.p.p.p.:
Wykonanie przez instytucję obowiązaną obowiązków, o których mowa w art. 86, art. 87 i art. 89, nie powoduje odpowiedzialności dyscyplinarnej, cywilnej, karnej ani innej określonej odrębnymi przepisami.

Oznacza to, że nawet jeśli klient banku straci pieniądze w wyniku błędnego wstrzymania transakcji lub blokady rachunku, nie ma on możliwości żądania pieniędzy od banku.

Takiemu rozwiązaniu nie należy się dziwić, ustawodawcy zależało bowiem, aby transakcje związane z praniem pieniędzy nie dochodziły do skutku. Narzędzie blokady było więc niezbędne. Banki nie mogą zatem obawiać się odpowiedzialności za wykonywanie w dobrej wierze obowiązków wynikających z ustawy. W przeciwnym wypadku – banki wykonywałyby transakcje, informując po fakcie odpowiednie służby, co znacznie zmniejszyłoby skuteczność walki z praniem pieniędzy oraz finansowaniem terroryzmu.

Wynika z tego prosty wniosek, że warto trzymać pieniądze w co najmniej kilku bankach. W ten sposób, nawet jeżeli jeden z banków nieprawidłowo wskaże nasze konto jako związane z popełnieniem przestępstwa, będziemy mieli "wolne" środki na innych rachunkach. 

chevron-down
Copy link