Jak odzyskać dług?

25 października 2019
hello world!

Każdy kiedyś czekał na zwrot należnych mu pieniędzy. Czasem wynika to z naszego dobrodziejstwa. Pożyczamy pieniądze naszym znajomym, rodzinie czy nawet drugiej połówce. Ale bywa też tak, że powstanie długu związane jest z nieuczciwym zachowaniem naszego partnera biznesowego. Szczególnie ciężko mają wszelkiej maści freelancerzy, wyczekując na zapłatę wystawionych faktur.

Artykuł napisany we współpracy z radcą prawnym Krzysztofem Prociem

W każdym z tych przypadków stajemy przed pytaniem, co właściwie możemy zrobić, żeby odzyskać należne nam pieniądze. Należy jednak pamiętać, że zawsze warto spróbować się najpierw dogadać. W większości przypadków nasz dłużnik nie ma względem nas złych intencji, a zwłoka wynikać może na przykład z przejściowych problemów. Czasem jednak mamy pecha i jesteśmy zmuszeni do podjęcia bardziej zdecydowanych kroków.

Warto się zabezpieczyć na wypadek powstania zadłużenia

Nad tą kwestią należy zastanawiać się na długo przed powstaniem zaległości. Planowanie ewentualnej przyszłej egzekucji powinno odbywać się już na etapie zawierania umowy z kontrahentem. Oczywiście nie chodzi o to, aby zakładać najgorsze i traktować partnera biznesowego jak oszusta. Warto jednak tak skonstruować kontrakt, aby odpowiednio zabezpieczyć się na wypadek przyszłych problemów.

Jeśli zawrzemy umowę najmu czy pożyczki w formie ustnej, możemy mieć ogromny problem z windykacją ewentualnych należności. Podobnie będzie, jeśli podpiszemy stosowny dokument, ale zawierał on będzie jedynie podstawowe regulacje ustawowe. Lakoniczne zastrzeżenie, że czynsz ma być płatny do 10. dnia miesiąca, a pożyczka zwrócona w terminie 30 dni, to stanowczo za mało. Zawsze należy pamiętać o zabezpieczeniach wykonania umowy. Warto tutaj wymienić chociażby:

  • kaucję gwarancyjną – dzięki uzyskaniu przy zawieraniu umowy określonej kwoty na poczet przyszłych zaległości prowadzenie egzekucji często w ogóle nie będzie konieczne,
  • gwarancję bankową albo ubezpieczeniową – zobowiązanie kontrahenta, aby wykupił stosowną polisę w wypłacalnej instytucji, dzięki czemu to od niej będziemy odzyskiwać należności,
  • poręczenie – dzięki niemu możliwe będzie egzekwowanie należności od więcej niż jednej osoby, co zwiększy prawdopodobieństwo odzyskania długu,
  • weksel albo oświadczenie o dobrowolnym poddaniu się egzekucji – dzięki nim egzekucja może być szybsza, a co za tym idzie, dłużnik będzie miał mniej czasu na ucieczkę z majątkiem,
  • zastaw albo hipoteka – dzięki nim możliwe będzie zaspokojenie się poprzez sprzedaż egzekucyjną konkretnej rzeczy.

Jak widać, wierzyciel może na wiele sposobów zwiększyć swoją szansę na odzyskanie przyszłych należności. Za najskuteczniejsze można tutaj uznać przeniesienie zobowiązania na inny, z pewnością wypłacalny podmiot. Co ciekawe, zakłady ubezpieczeń oferują również polisy dla wierzycieli na wypadek kłopotów przy windykacji należności. Dzięki regularnemu uiszczaniu stosunkowo niewielkiej składki można zapewnić sobie istotny komfort.

Samodzielna egzekucja

Jeśli natomiast zabezpieczenia nie zostaną ustanowione albo nie wystarczą, konieczne stanie się przystąpienie do windykacji bezpośrednio wobec dłużnika. Oczywiście dopiero, gdy powstanie pewne wymagalne zobowiązanie, a więc po upływie umownego terminu płatności.

Pierwszą drogą i najczęściej wstępnym etapem windykacji jest próba samodzielnej egzekucji należności. Chodzi tutaj przede wszystkim o wysłanie dłużnikowi monitów w formie wiadomości SMS czy e-mail. Można również zadzwonić albo spotkać się osobiście. Raczej jednak należy traktować to jako dodatek. Wszystkie próby odzyskania długu trzeba udokumentować. Jeśli takie mniej formalne działania nie przyniosą skutku, warto sporządzić bardziej oficjalne wezwanie do zapłaty i wysłać je dłużnikowi w formie listu poleconego z potwierdzeniem odbioru. Co istotne, przy zobowiązaniach bez konkretnego terminu płatności (np. odszkodowania za uszkodzenie ciała), doręczenie takiego dokumentu tworzy wymagalność świadczenia i pozwala naliczać odsetki.

Istotnie zmobilizować dłużnika może również doprowadzenie do wpisania go do Krajowego Rejestru Długów. Figurowanie w oficjalnym wpisie podmiotów zobowiązanych utrudnia uzyskanie kredytu czy nawet dokonywanie niewielkich zakupów na raty. Może również zmniejszyć w istotny sposób wiarygodność zadłużonej firmy.

Powierzenie sprawy windykatorowi albo kancelarii prawnej

Drugą drogą albo drugim etapem jest powierzenie sprawy firmie windykacyjnej czy profesjonalnemu prawnikowi. W praktyce jest bowiem tak, że wezwania do zapłaty podpisane przez radcę prawnego albo adwokata dłużnicy traktują jako zapowiedź postępowania sądowego. Jeśli ktoś bowiem decyduje się uiścić wynagrodzenie podmiotowi trzeciemu za dochodzenie należności, z pewnością jest zdeterminowany i nie odpuści.

Należy tutaj pamiętać, aby firmę windykacyjną wybierać świadomie. O ile osoby wykonujące regulowane zawody prawnicze są z reguły godne zaufania, o tyle niebędący prawnikami pracownicy spółek odzyskujących należności czasami działają nieetycznie. Znane są przecież przypadki zastraszania dłużników czy wręcz ich fizycznego atakowania. Windykując samodzielnie należności, również należy mieć na uwadze, że zbytnia natarczywość może być uznana za przestępstwo stalkingu – posiadanie wymagalnej wierzytelności nie oznacza prawa do pozbawiania dłużnika wolności czy prywatności.

Sprzedaż wierzytelności

Ostatnią pozasądową drogą jest sprzedaż wierzytelności. Taki ruch jest dozwolony w większości przypadków – przenosić na inne podmioty nie można praktycznie tylko roszczeń z tytułu wynagrodzenia za pracę. Na rynku działa wiele firm, które specjalizują się w skupie wierzytelności. W sieci znajdziemy również swoiste giełdy, na które można wystawić każdą należność i ją zlicytować. Oczywiście nie można liczyć na uzyskanie ceny nawet zbliżonej do wartości wierzytelności – nabywca ponosi bowiem wszelkie ryzyko związane z ewentualnym niepowodzeniem windykacji. Często jednak da się zarobić więcej, niż udałoby się wyegzekwować od dłużnika. Poza tym oszczędza się czas i energię przeznaczaną na postępowania sądowe.

Jak odzyskać dług od klienta?

Co jeśli dłużnikiem jest nasz klient? Wtedy powinniśmy zacząć od regularnego przypominania się. Wtedy także okaże się, czy nasz dłużnik ma rzeczywiście słabą pamięć czy może chce nas oszukać. Przydatne też okazuje się przekazanie naszemu dłużnikowi informacji, że może on trafić do rejestru dłużników. Często jest to najlepsza motywacja. Dla firm oznacza to przede wszystkim antyreklamę. Dla osób fizycznych oznacza utrudniony dostęp do pożyczek, zakupów na raty. Może to się także wiązać z brakiem możliwości podpisania umowy o abonament telefoniczny. Ci, którzy świadczą tego typu usługi, często najpierw sprawdzają swoich klientów, czy na pewno są uczciwi.  Jeśli to nie poskutkuje konieczne będzie skorzystanie z drogi sądowej.

Jak odzyskać dług od znajomego?

Jeśli pieniądze są nam winni znajomi, sprawa jest o tyle ciężka, że zazwyczaj są to ludzie, z którymi chcemy zachować dobre stosunki. Często nawet głupio jest nam się nachalnie przypominać o należne nam pieniądze. Warto jednak przeprowadzić z takimi osobami szczerą rozmowę. Istotne tutaj może okazać się nawet spotkanie twarzą w twarz. Czasem okazuje się, że nasi znajomi są zapominalscy. Bywa też tak, że mają przejściowe problemy finansowe, możemy więc poprosić ich o zapłatę w ratach. Aby uniknąć niepotrzebnych spięć, warto podchodzić początkowo do takich osób spokojnie. Nie chcemy przecież nikogo wystraszyć, na celu mamy jedynie dogadanie się. Ale co, jeśli rozmowy nie idą zgodnie z naszym planem? Co, jeśli jednak nasi znajomi nie są z nami do końca szczerzy?

W takim wypadku warto postarać się o dowód tego, że pieniądze w ogóle pożyczyliśmy. Możemy to zrobić poprzez podpisanie z dłużnikiem dokumentu, który będzie jednoznacznie wskazywał, jaka kwota będzie pożyczona. Niestety nie będą raczej oni zbyt chętni do podpisywania tego typu dokumentów. Dlatego dobrym nawykiem podczas pożyczania pieniędzy jest nadawanie odpowiednich tytułów przelewom. Dobry tytuł przelewu powinien bezpośrednio wskazywać, że mamy do czynienia z pożyczką. Znacznie ułatwi nam to odzyskiwanie pieniędzy, a dłużnik będzie czuł, że mamy twarde dowody na poparcie naszych racji. 

Co, jeśli – pomimo szczerych chęci – nie możemy porozumieć się z naszymi znajomymi? Okazać się może, że będziemy musieli skorzystać z pozwu o wydanie przeciwko naszemu dłużnikowi nakazu zapłaty. Szczegóły dotyczą ce tego znajdują się w dalszej części tekstu. Możliwe jest także skorzystanie z usług firm windykacyjnych lub nawet sprzedaż naszego długu.

Jak odzyskać dług od firmy (spółki)

Tak jak w przypadku każdego długu, istotne tutaj jest to, aby najpierw spróbować się z daną firmą porozumieć. Często duże firmy mają specjalne działy zajmujące się kontaktem z klientami. Istotne w takim wypadku jest częste przypominanie się, co może z pewnością pomóc naszej sprawie. Jeśli pracownicy, z którymi rozmawiamy, nie potrafią nam pomóc, konieczna może okazać się rozmowa z przełożonym. Na trochę lepszej pozycji jesteśmy, jeśli osobiście znamy właściciela danej firmy lub wspólnika w spółce. Daje to nam możliwość osobistego kontaktu z taką osobą. Często spotkanie twarzą w twarz może zakończyć się zgodą. Należy pamiętać, że w większości przypadków powinno nam się udać załatwić sprawę osobiście. Firmy nie chcą tracić klientów, a już rzeczą, o którą najbardziej boją się, jest to, że ktoś może naruszyć ich reputację. Dlatego więc nie powinniśmy obawiać się dochodzenia należnych nam pieniędzy nawet od dużych podmiotów.

Warto jednak mieć zawsze jakikolwiek dowód na to, że dług istnieje. Może to być na przykład faktura VAT, potwierdzenie przelewu lub podpisany przez obydwie strony dokument (umowa). Posiadanie dowodu, oprócz bycia dobrym argumentem w dyskusji, będzie też dowodem przez sądem.

Jeśli polubowne rozwiązanie sprawy nie wchodzi w grę, będziemy musieli skorzystać z pozwu przeciwko danemu podmiotowi o wydanie nakazu zapłaty. Możliwe jest także skorzystanie z usług firm windykacyjnych lub nawet sprzedaż naszego długu. 

Jak odzyskać dług od dłużnika

Pierwszym elementem jest oczywiście próba załatwienia sprawy osobiście, poprzez rozmowę. Często to tylko wystarczy, aby dłużnik sobie o nas przypomniał. Jeśli jednak nie chce współpracować, wtedy może się okazać, że konieczne będzie podjęcie bardziej zdecydowanych kroków.

Pierwszym sposobem jest wejście z dłużnikiem na drogę sądową. Z postępowania nakazowego skorzystamy w momencie, gdy mamy twarde dowody na to, że dług istnieje. Konieczne tutaj jest zachowanie formy dokumentowej. Będzie to więc umowa pożyczki, faktura VAT, ale tak naprawdę nawet obraz czy nagranie potwierdzające w wyraźny sposób powstanie długu. Z postępowania upominawczego skorzystamy natomiast wtedy, kiedy nie możemy spełnić wymogów formalnych pozwu o wydanie nakazu zapłaty. Ostatnim rodzajem postępowania sądowego, które może nam pomóc odzyskać nasze pieniądze, jest postępowanie uproszczone. Skorzystamy z niego, gdy wartość sporu nie przekracza 20 000 zł. 

Coraz częściej jednak staramy się ominąć procedury związane z procesem sądowym i skorzystać z mediacji lub arbitrażu. 

Mediacja polega na tym, że między wierzycielem a dłużnikiem jest mediator, który za zadanie ma pomóc im się porozumieć. Często to właśnie osoba trzecia, która nie jest zaangażowana emocjonalnie w spór, jest w stanie nam pomóc i dojść do konsensusu. 

Natomiast istotą arbitrażu jest to, że powierzamy naszą sprawę podmiotowi trzeciemu. Jest to niezależna od sądu instytucja, która oprócz znacznie mniejszych formalności, może też zapewnić nam poufność. Arbitraż oznacza też zwiększoną elastyczność, a często też szybsze rozwiązanie sprawy. A to, że nasz spór z dłużnikiem będzie rozwiązywany przez arbitrażem, możemy zawrzeć już w umowie. Nie musimy też obawiać się, że wyrok sądu arbitrażowego nie zostanie przez naszego dłużnika uznany. 

Jak odzyskać dług od dłużnika?

Jak powinna wyglądać umowa pożyczki?

W przypadku, gdy pożyczyliśmy komuś określoną ilość pieniędzy (ale może to być też każda rzecz oznaczona co do gatunku) mowa jest o pożyczce. Należy ona do nazwanych umów i regulują ją przepisy Kodeksu cywilnego. 

Istotną zasadę stawia przed nami art. 720 §2 kc. Zgodnie z nim wszystkie umowy pożyczki, których wartość przekracza 1000 zł, muszą mieć zachowaną formę dokumentową. Jest to niezwykle istotne, gdyż zazwyczaj w codziennym życiu rzadko kiedy pilnujemy, aby sprostać temu wymogowi. Na szczęście w orzecznictwie utarła się teza, że sama umowa pożyczki może zostać zawarta w dowolnej formie, ale fakt jej zawarcia musi zostać potwierdzony dokumentem. 

Należy pamiętać, że zawsze warto postarać się o dowód udzielenia pożyczki, nawet tych poniżej 1000 zł. Stanowi to nieocenioną pomoc w ściąganiu długu, ponieważ będziemy mieli dowód zawarcia umowy. 

Jak odzyskać dług bez umowy?

Pożyczając komuś pieniądze, rzadko kiedy myślimy o tym, żeby sporządzić z kimś umowę na piśmie. Nie oznacza to jednak, że dogadując się z kimś, nasz dłużnik nie jest zobligowany, aby oddać nam pieniądze. Umowa bowiem powstała, ale w formie ustnej. 

Natomiast jeżeli jesteśmy w posiadaniu dowodu w formie dokumentu, to jesteśmy w najlepszej pozycji. Jakikolwiek dokument może być traktowany przez sąd na równi z umową. A czym w takim razie jest dokument? Odpowiedź wskazuje art.  773 kc “Dokumentem jest nośnik informacji umożliwiający zapoznanie się z jej treścią.” Przyjmuje się więc, że wymogi będzie spełniał każdy nośnik, który umożliwi nam zachowanie informacji i wielokrotne jej odtwarzanie. Będzie więc to papier, ale też nośniki umożliwiające zapis tekstu, obraz lub nawet dźwięku. 

Co, jeśli jedyny dowód, jaki mamy, który potwierdzałby powstanie pożyczki, to świadek? Możemy wtedy wystąpić do sądu, ale dowód ten będzie uznany tylko w trzech przypadkach: 

  1. zgody wierzyciela i dłużnika, 
  2. żąda tego konsument w sporze z przedsiębiorcą,
  3. mamy dokument, który uprawdopodabnia to, że pożyczka miała miejsce. 

Co, jeśli nie możemy spełnić tego wymogu? Często zdarza się tak, że dłużnik nie chce z nami współpracować i nie zgadza się na zaangażowanie świadka do sprawy. Wtedy możemy skorzystać z pewnej sztuczki. Pożyczka podlega bowiem opodatkowaniu. Jest to podatek od czynności cywilnoprawnych, który musi zapłacić pożyczkobiorca. Możemy więc sprawdzić, czy nasz dłużnik spełnił ciążący na nim wymóg. Przydatne okaże się doprowadzenie do wszczęcia przeciwko niemu postępowania podatkowego. W postępowaniu tym nie istnieją ograniczenia w wykorzystaniu świadków. Co więcej, z postępowania dowodowego uzyskamy dowód w formie dokumentu potwierdzający zawarcie umowy pożyczki. Z tym natomiast możemy udać się do sądu, nie obawiając się, że posiadany przez nas dowód nie zostanie uznany. 

Jak odzyskać dług, gdy nie mamy żadnego dowodu na to, że istnieje?

Co, jeśli nie mamy absolutnie żadnego dowodu na to, że pożyczka miała miejsce? 

Wtedy pozostaje nam jedynie pozwać naszego dłużnika i liczyć, że nie zaprzeczy on temu, że pożyczka miała miejsce. Dla wielu ludzi sąd jest instytucją o tak silnym autorytecie, że nie potrafią w jego obliczu skłamać. Zresztą bycie pozwanym z pewnością wiąże się z tym, że pozwany poddaje swoje uczynki pod rozwagę. Często jedynie sumienie dłużnika może go zmusić do oddania pieniędzy. 

Jak uzyskać nakaz zapłaty?

Jeżeli nasz dłużnik, pomimo wezwania do zapłaty długu, nie chce z nami współpracować. Możemy udać się do sądu w celu wyegzekwowania należnych nam pieniędzy. Będziemy korzystać tu z pozwu o wydanie przeciwko dłużnikowi nakazu zapłaty. 

Aby tego dokonać, musimy najpierw zebrać dokumenty potwierdzające istnienie długu – umowę, fakturę lub rachunek. Ale także może to być weksel, czek lub warrant czy rewers. Zamiast tego możliwe także jest wskazanie wezwania do zapłaty wraz z pisemnym oświadczeniem dłużnika o uznaniu długu. 

Zebrane dokumenty musimy następnie dołączyć do pozwu, który musi spełnić typowe wymogi dla pozwu w zwykłym postępowaniu. 

Co do zasady nasz pozew będzie rozpatrywany bez udziału stron. Może się jednak zdarzyć tak, że sąd będzie miał jakieś wątpliwości co do załączonych przez nas dokumentów lub innych okoliczności, w wyniku których powstał dług. W takim przypadku zostanie wyznaczona rozprawa. 

Jeżeli sąd przychyli się do naszej argumentacji, zostanie w naszej sprawie wydany nakaz zapłaty. Należy pamiętać, że uprawomocni się on dopiero po dwóch tygodniach od doręczenia pozwanemu. Jest to bowiem czas, który nasz dłużnik ma na złożenie zarzutów. Nie jest to natomiast jeszcze koniec drogi, którą musimy przebyć, aby odzyskać należne nam pieniądze. 

Na czym polega elektroniczne postępowanie upominawcze?

Wraz z rozwojem technologii coraz więcej rzeczy można załatwić online. Dzięki temu od 1 stycznia 2010 roku mamy możliwość przeprowadzenia postępowania upominawczego bez wychodzenia z domu. Naszą sprawą w tym przypadku zajmie się e-sąd. Zasadniczym wymogiem jest jednak posiadanie ważnego certyfikatu do składania podpisu elektronicznego. 

Wszystkie dokumenty wymieniane pomiędzy nami a sądem przesyłane są drogą elektroniczną. Jedynie nasz dłużnik będzie otrzymywał pisma drogą tradycyjną. Wyjątkiem jest tu sytuacja, gdy on także zechce kontaktować się z sądem przez internet.

Różnica jest tu także, jeśli chodzi o dowody. Nie załącza się ich, a jedynie wskazuje. Zmiana może się wydawać z pozoru niewielka, ale w tego typu postępowaniu sąd nie analizuje treści wskazywanych przez nas dowodów. Sąd wydaje orzeczenie jedynie w oparciu o ich wykaz. Dowody trzeba będzie jednak dołączyć, jeśli e-sąd skieruje naszą sprawę do zwykłego postępowania. 

Natomiast brak wskazania wszystkich dowodów w postępowaniu elektronicznym może spowodować dla nas negatywne skutki. Sąd bowiem może stwierdzić, że przedstawione dowody zostały dołączone zbyt późno. W wyniku tego nasze dowody mogą nie zostać przez sąd uznane. 

Jak odzyskać dług z wyroku sądowego?

Kolejnym etapem jest nadanie klauzuli wykonalności. To właśnie ona pozwoli nam skorzystać z pomocy komornika. Abyśmy mogli skorzystać z tego narzędzia, należy najpierw poczekać, aż orzeczenie sądowe się uprawomocni. Następnie, jako wierzyciel, możemy wystąpić z wnioskiem o nadanie klauzuli wykonalności. 

Tutaj należy zaznaczyć, że nie musimy tego robić w przypadku, gdy uzyskaliśmy nakaz zapłaty w elektronicznym postępowaniu upominawczym. W tym przypadku to sąd z urzędu nada klauzulę wykonalności po uprawomocnieniu się orzeczenia. Może się jednak tutaj zdarzyć, że sąd nie doręczy do nas tytułu wykonalności, gdyż po prostu nie ma takiego obowiązku. 

Jak napisać wniosek o nadanie klauzuli wykonalności?

Przede wszystkim trzeba dopilnować, aby dołączyć do niego odpis tytułu egzekucyjnego, w naszym przypadku nakazu zapłaty. Jeśli go nie posiadamy – nic trudnego – wystarczy, że w naszym wniosku wniesiemy o wydanie odpisu orzeczenia. 

Następnie można skupić się na treści naszego wniosku. Musimy przede wszystkim oznaczyć w odpowiedni sposób dłużnika, tak żeby nie budziło to wątpliwości, kim on właściwie jest. W przypadku osoby fizycznej będziemy więc, oprócz imienia i nazwiska, wskazywać numer PESEL lub NIP. Jeżeli mamy do czynienia z osobą prawną, musimy wskazać odpowiedni numer KRS lub NIP. Dodatkowo musimy też wskazać numer PESEL, NIP lub KRS wierzyciela.

Ile kosztuje nadanie klauzuli wykonalności?

Samo nadanie klauzuli wykonalności co do zasady jest darmowe. Jedyna opłata, z jaką możemy się spotkać w tym przypadku, to opłata za wydanie odpisu orzeczenia, jeśli wnieśliśmy o jego wydanie. Będzie to opłata kancelaryjna w wysokości 6 zł od jednej strony. Istotne dlatego jest uzgodnienie z pracownikiem sądu, ile stron dany odpis będzie miał, dzięki czemu będziemy mogli przygotować się na poniesienie wydatku. 

Ile się czeka na nadanie klauzuli wykonalności?

Tego typu postępowanie jest proste, dlatego też klauzula wykonalności sądu powinna zostać nadana niezwłocznie, nie może być to jednak termin dłuższy niż trzy dni od złożenia wniosku.

Co zrobić z klauzulą wykonalności?

Jeśli otrzymaliśmy z sądu tytuł egzekucyjny wraz z nadaną klauzulą wykonalności, to oznacza, że mamy tytuł wykonawczy. Dzięki temu możemy złożyć wniosek o wszczęcie egzekucji, a resztą zajmie się za nas komornik. W wielu przypadkach jednak samo orzeczenie sądu wystarczy, żeby dłużnik oddał nam należne pieniądze. Dla wielu osób sąd zaangażowany w sprawę jest już wystarczającą motywacją, aby sprostać wymaganiom wierzyciela.

Jak złożyć wniosek o egzekucję długu?

W pierwszym etapie możemy wybrać komornika. Co do zasady komornicy działają przy sądach rejonowych. Mamy jednak prawo do wybrania dowolnego komornika z całej Polski, ale w takim wypadku zostaniemy obciążeni dodatkowymi kosztami związanymi z przeprowadzeniem egzekucji. Wyjątek tutaj stanowią egzekucje z nieruchomości. W tym przypadku jesteśmy zmuszeni do wybrania tego komornika, który obejmuje zakresem swojego działania daną nieruchomość.

Drugą rzeczą jest wybranie rodzaju egzekucji długu. Jest to istotne, ponieważ komornik, wykonując swoje czynności, nie może wychodzić poza zakres wskazany przez wierzyciela. Co więcej, nie możemy we wniosku wyrazić chęci dokonania egzekucji z całego majątku dłużnika. Tak wskazany zakres będzie nieskuteczny. Dlatego istotne jest, aby wiedzieć, że egzekucja może być dokonana:

  • z:
    • ruchomości
    • wynagrodzenia za pracę
    • rachunku bankowego
    • innej wierzytelności
    • innych praw majątkowych
    • nieruchomości
    • ułamkowej części nieruchomości, użytkowania wieczystego
  • ze statków morskich
  • przez:
    • zarząd przymusowy nad przedsiębiorstwem lub nad gospodarstwem rolnym,
    • sprzedaż gospodarstwa rolnego.

Kolejnym elementem jest dokładne wskazanie dłużnik i wierzyciela. Jak zostało to już wspomniane wcześniej, konieczny będzie tutaj numer PESEL lub NIP w przypadku osób fizycznych. Jeśli mamy do czynienia z osobami prawnymi, będzie to numer KRS lub NIP. 

Dalej należy wskazać tytuł wykonawczy. W naszym przypadku będzie to nakaz zapłaty z nadaną klauzulą wykonalności. Należy go również dołączyć do wniosku. 

We wniosku trzeba też podać, jaką kwotę komornik ma wyegzekwować. Nie może być to kwota dowolna, musi się ona opierać na tytule egzekucyjnym. Do tego możemy doliczyć koszty sądowe lub koszty egzekucji komorniczej, jeśli dłużnik ma je ponieść.

Jak odzyskać dług?

Jak złożyć wniosek o wszczęcie egzekucji komorniczej?

Mamy tak naprawdę dwie możliwości. Pierwszą jest załatwienie sprawy osobiście w kancelarii komorniczej. Drugą, i znacznie wygodniejszą, jest wysłanie listu poleconego i zachowanie dowodu nadania go. Jeśli okaże się, że w naszym wniosku są jakiekolwiek braki, zostaniemy wezwani przez komornika do ich uzupełnienia. Jeśli nasz wniosek będzie prawidłowo wypełniony, bez żadnych błędów lub braków, to będzie mogła rozpocząć się egzekucja. W taki sposób będziemy mogli odzyskać należne nam pieniądze. 

Jak sprzedać dług?

Może jednak się zdarzyć, że nie mamy czasu na przeprowadzenie całego postępowania. Jeżeli chcemy szybko dostać pieniądze, możemy sprzedać nasz dług. Często nie odzyskamy w ten sposób pełnej należnej nam kwoty. Mamy jednak pewność, że pieniądze otrzymamy szybko. Podmioty, które skupują długi, to firmy windykacyjne, które trudnią się odzyskiwaniem pieniędzy. 

Aby sprzedać dług, musimy jednak wpierw dokonać cesji wierzytelności. Za pomocą tej czynności prawnej nasz dług zmieni wierzyciela. Co ciekawe, nie potrzebna w tym przypadku jest nawet zgoda dłużnika. Możemy również wystawić naszą wierzytelność na giełdzie długów. 

Jak odzyskać dług alimentacyjny?

Niepłacenie w Polsce alimentów jest nagminne. Jest to szczególnie dotkliwe, bo uderza przede wszystkim w dzieci i osoby, które je wychowują. Braki w finansach mogą odbijać się na edukacji albo nawet na zdrowiu najmłodszych. Nie należy w tym przypadku czekać z podjęciem działania. Pierwszym krokiem jest zebranie odpowiednich dokumentów, czyli wyroku sądowego lub ugody zawartej przed sądem. Akt taki musi być zaopatrzony w klauzulę wykonalności. Są to dokumenty, które potwierdzają istnienie obowiązku płacenia alimentów po stronie naszego dłużnika. Z dokumentami tymi należy udać się następnie do komornika sądowego. Komornikowi warto też przedstawić szczegółowe informacje dotyczące dłużnika. Przydatne będą m.in. dane o miejscu zamieszkania, pracy czy źródle zarobków. Im więcej komornik wie, tym szybciej i sprawniej odzyska należne nam pieniądze. Kiedy komornik rozpocznie działać w naszej sprawie? Stanie się to stosunkowo szybko, bo już w ciągu 7 dni od daty otrzymania wniosku egzekucyjnego.

Co więcej, nie musimy w tym wypadku określać sposobu egzekucji ani majątku dłużnika. Przyjmuje się, że komornik może dokonać w tej sytuacji egzekucji na wszystkie sposoby. Należy jednak zaznaczyć, że nie może w taki automatyczny sposób przeprowadzić egzekucji z nieruchomości. Jeżeli chcemy wszcząć egzekucję z nieruchomości dłużnika, konieczne będzie wyraźne określenie tego w naszym wniosku.

Skierowanie sprawy do sądu

Jeśli żaden z powyższych sposobów nie przyniesie skutku, pozostaje skierowanie sprawy na drogę sądową. Możliwości są trzy:

  • wszczęcie postępowania polubownego (zawezwanie do próby ugodowej) – wariant tańszy niż złożenie pozwu do sądu, ale nie warto poświęcać na niego czasu, jeśli dłużnik nie wyraża jakiejkolwiek woli współpracy,
  • złożenie pozwu – wariant najbardziej tradycyjny i najczęściej wybierany,
  • sporządzenie wniosku o ogłoszenie upadłości dłużnika – wariant dostępny, jeśli dłużnik ma więcej niż jednego wierzyciela, a jego zobowiązania są przeterminowane o więcej niż 3 miesiące.

Jak odzyskać dług –  postępowanie polubowne

Postępowanie polubowne wszczynane jest w celu wypracowania ugody. Najczęściej stosuje się je w sporach między doświadczonymi i dużymi podmiotami, które interesuje prowadzenie negocjacji. W sprawach o niższym ciężarze gatunkowym dłużnicy rzadko zainteresowani są zawarciem porozumienia. W praktyce jedynym istotnym skutkiem zawezwania do próby ugodowej staje się przerwanie biegu przedawnienia. Oczywiście, jeśli są pewne symptomy wskazujące na wolę dogadania się po stronie przeciwnika, warto spróbować tej drogi.

Złożenie pozwu

Postępowanie wszczynane na skutek złożenia pozwu to najbardziej tradycyjna forma dochodzenia roszczeń. Sprawa kończy się wydaniem nakazu zapłaty albo wyroku, z którym można udać się do komornika. Oczywiście zdarza się, że po prawomocnym rozstrzygnięciu sądowym dłużnik zdecyduje się dobrowolnie uregulować zaległości. Nie są to jednak przypadki częste.

Do sądu można pozwać nie tylko samego dłużnika, ale również osobę, której przekazał on swój majątek. Chodzi tutaj o skargę pauliańską. Wykorzystuje się ją często w celu odwrócenia skutków ucieczki zobowiązanych przed windykacją. Może bowiem zdarzyć się tak, że dłużnik umyślnie doprowadza do swojej niewypłacalności w celu udaremnienia egzekucji komorniczej. W tym celu daruje osobie najbliższej albo zbywa za bezcen nieruchomość, albo wartościową rzecz ruchomą. W takiej sytuacji wierzyciel ma możliwość pozwania nabywcy takiego przedmiotu i przeprowadzenia egzekucji poprzez jego zbycie.

Trzecią możliwością jest doprowadzenie do upadłości dłużnika albo co najmniej wszczęcia postępowania restrukturyzacyjnego. Jeśli to się uda, cały jego majątek zostanie zlicytowany przez syndyka. Ten następnie rozdzieli kwoty uzyskane ze sprzedaży między wierzycieli. Postępowanie upadłościowe jest więc podobne do egzekucyjnego. Syndyk ma jednak więcej uprawnień pozwalających na odzyskanie nadającego się do sprzedaży majątku dłużnika, nawet jeśli ten zdecyduje się z nim uciec.

Trzeba jednak pamiętać, że nie można dowolnie wybierać między złożeniem pozwu a wnioskiem o wszczęcie postępowania upadłościowego. Ten ostatni będzie skuteczny tylko wtedy, gdy dłużnik będzie miał kilku wierzycieli i nierokującą poprawy sytuację majątkową.

Jak odzyskać dług – podsumowanie

Jak widać, możliwości jest wiele. Wierzyciel może próbować działać samodzielnie. Może również zatrudnić prawników, windykatorów albo ostatecznie skierować sprawę do sądu. Podsumowując, wierzyciele mogą odzyskiwać długi poprzez:

  • prowadzenie samodzielnej windykacji – w formie rozmów ugodowych, wiadomość SMS, wiadomości e-mail, wezwań do zapłaty,
  • powierzenie windykacji specjalistycznej firmie – wybierając przedsiębiorcę niezatrudniającego radców prawnych czy adwokatów, należy zwrócić szczególną uwagę na sposób prowadzenia windykacji,
  • sprzedaż wierzytelności – jest to pewny sposób na odzyskanie części należności, który dodatkowo pozwala uniknąć stresów związanych z prowadzeniem sprawy sądowej,
  • skierowanie sprawy do sądu, a następnie do komornika – w postępowaniu pojednawczym, zwyczajnym czy polubownym.
chevron-down
Copy link