Koronawirus a zamknięcie szkół. Prawa rodziców i nauczycieli

17 marca 2020
hello world!

Wobec stwierdzenia kolejnych przypadków koronawirusa w Polsce, władze państwowe podjęły decyzję o zamknięciu wszystkich placówek oświatowych. Od 12 marca 2020 roku dzieci nie pójdą więc do szkoły. Taka sytuacja ma potrwać co najmniej do Wielkanocy. Oczywiście istnieje szansa, że okres ten zostanie przedłużony w związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa na terenie Polski. Najmłodsi patrzą na sprawę pozytywnie, gdyż unikną lekcji i prac domowych. Większy problem mają natomiast nauczyciele i rodzice. Ci pierwsi tymczasowo pozbawieni zostaną pracy. Drudzy będą zaś musieli zająć się pociechami albo poprosić kogoś o pomoc.

Dydaktycy obawiają się więc, że pracodawcy wstrzymają im wypłaty wynagrodzeń. Rodzice natomiast zastanawiają się, czy na opiekę nad dzieckiem będą musieli wykorzystać urlop wypoczynkowy. Całe szczęście przepisy prawa wprowadzone w związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa są dla obydwu tych grup osób korzystne. Nauczycieli chroni kodeks pracy, natomiast opiekunowie małoletnich skorzystają na wprowadzonej w ostatnich dniach ustawie o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych.

Koronawirus a zamknięcie szkół – wynagrodzenie nauczycieli

Nauczyciele powinni przede wszystkim zwrócić uwagę na art. 81 §1 Kodeksu pracy, w którym czytamy:

Pracownikowi za czas niewykonywania pracy, jeżeli był gotów do jej wykonywania, a doznał przeszkód z przyczyn dotyczących pracodawcy, przysługuje wynagrodzenie wynikające z jego osobistego zaszeregowania, określonego stawką godzinową lub miesięczną, a jeżeli taki składnik wynagrodzenia nie został wyodrębniony przy określaniu warunków wynagradzania - 60% wynagrodzenia. W każdym przypadku wynagrodzenie to nie może być jednak niższe od wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę, ustalanego na podstawie odrębnych przepisów.

Jest to przepis tworzący wyjątek od ogólnej zasady wynagradzania za pracę wykonaną. Daje on szansę na uzyskanie wypłaty osobie, która nie może podejmować czynności zawodowych z powodu przestoju. Przez to pojęcie należy rozumieć sytuację, w której zakład pracy jest tymczasowo nieczynny z dowolnej przyczyny. Warunkami skorzystania przez pracownika z tego dobrodziejstwa jest:

  • gotowość do pracy,
  • brak własnej winy w powstaniu przestoju.

Jeśli więc nauczyciel wyraża wolę wykonywania czynności zawodowych, ale nie może tego zrobić bez swojej winy, należy mu się wynagrodzenie. Zacytowany przepis wskazuje także sposób jego obliczania. Wygląda to dość skomplikowanie, ale w przypadku zatrudnienia z pensją miesięczną sytuacja jest prosta (trudniejsze wyliczenia dotyczą osób pracujących na akord czy w systemie prowizyjnym). Mianowicie, nauczycielowi będzie należało się wynagrodzenie wynikające z jego osobistego zaszeregowania. Stawka ta oznacza wynagrodzenie zasadnicze i dodatek funkcyjny (wyr. SN z 22.6.2011 r., II PK 3/11, MoPr 2012, Nr 12).

Z powyższego wynika, że każdy nauczyciel, który nie pracuje w związku z zamknięciem placówki przez koronawirusa, zachowa prawo do podstawowej pensji. Niestety, nie otrzyma natomiast premii czy dodatkowego wynagrodzenia za zajęcia pozalekcyjne. Taki pogląd potwierdził Sławomir Broniarz, szef Związku Nauczycielstwa Polskiego. Wskazał on, że Pracownik nie traci w tym przypadku prawa do wynagrodzenia. Aczkolwiek nie we wszystkich składnikach wynagrodzenia, które nauczyciel otrzymywał. Bo wynagrodzenie będące pochodną pewnych działań (godziny ponadwymiarowe – red.) nie będzie nauczycielowi wypłacone, ale na pewno będzie miał prawo do zachowania stałych składników.

Koronawirus - skutki prawne zamknięcia szkół

Koronawirus a zamknięcie szkół – sytuacja rodziców

Rodzice powinni natomiast wiedzieć, że przepisy prawa przyznają im możliwość uzyskania zwolnienia od pracy i otrzymania zasiłku w przypadku konieczności opieki nad najmłodszym dzieckiem w związku z zamknięciem szkół na czas rozprzestrzeniania się koronawirusa. To uprawnienie nie jest uzależnione od obecnej sytuacji epidemiologicznej. Zgodnie bowiem z art. 32 ust. 1 pkt 1 lit. a) ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa:

Zasiłek opiekuńczy przysługuje ubezpieczonemu zwolnionemu od wykonywania pracy z powodu konieczności osobistego sprawowania opieki nad dzieckiem w wieku do ukończenia 8 lat w przypadku nieprzewidzianego zamknięcia żłobka, klubu dziecięcego, przedszkola lub szkoły, do których dziecko uczęszcza.

Jeśli natomiast dziecko ma więcej niż 8 lat, lecz mniej niż 14 lat, zasiłek opiekuńczy przysługuje wyłącznie w przypadku jego choroby (art. 32 ust. 1 pkt 2 ww. ustawy).

Zasiłek opiekuńczy wypłacany jest przez 60 dni w roku kalendarzowym. Jego wysokość to 80% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia pracownika, które było wypłacane w okresie ostatnich 12 miesięcy.

Dodatkowo Kodeks pracy w art. 188 §1 przyznaje pracownikowi wychowującemu przynajmniej jedno dziecko w wieku do 14 lat prawo do zwolnienia od pracy w wymiarze 16 godzin albo 2 dni w każdym roku kalendarzowym, z zachowaniem prawa do wynagrodzenia.

To jednak nie wszystko. Nowa ustawa uchwalona w związku z walką z koronawirusem rozszerza bowiem uprawnienia rodziców do uzyskania zasiłku opiekuńczego. Mianowicie, zgodnie z jej art. 4:

W przypadku zamknięcia żłobka, klubu dziecięcego, przedszkola lub szkoły do których uczęszcza dziecko, z powodu COVID-19, ubezpieczonemu zwolnionemu od wykonywania pracy z powodu konieczności osobistego sprawowania opieki nad dzieckiem, o którym mowa w art. 32 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 25 czerwca 1999 r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (Dz.U. z 2019 r. poz. 645 i 1590) przysługuje dodatkowy zasiłek opiekuńczy za okres nie dłuższy niż 14 dni.

Koronawirus a zamknięcie szkół – co z rokiem szkolnym?

Na koniec warto wspomnieć o tym, że ewentualne przedłużenie okresu zamknięcia placówek dydaktycznych w związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa może spowodować problem z normalnym dokończeniem roku szkolnego. Kurczy się bowiem czas na sprawdzenie wiedzy dzieci czy przygotowanie ich do egzaminu. Nie można więc wykluczyć pewnych nadzwyczajnych zmian w organizacji edukacji szkolnej. Prawo do ich wprowadzenia uzyskał dzięki nowej ustawie minister właściwy do spraw oświaty i wychowania.

Może on – w drodze rozporządzenia – wyłączyć stosowanie niektórych przepisów oświatowych, w szczególności w zakresie:

  • przeprowadzania postępowania rekrutacyjnego,
  • oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów,
  • przeprowadzania egzaminów,
  • organizacji roku szkolnego i organizacji pracy jednostek oświatowych.
chevron-down
Copy link