Koronawirus a kary administracyjne. GIS odrzuca większość wniosków o ukaranie!

18 maja 2020
hello world!

Policjant wystawiający mandat osobie spokojnie siedzącej na ławce w parku to element nowego krajobrazu epidemicznej rzeczywistości. Szczególnie intensywne próby karania za nieprzestrzeganie zaleceń reżimu sanitarnego odbywały się pomiędzy 24 marca a 19 kwietnia. Były związane z zakazem swobodnego przemieszczania się, nałożonym w celu zapobiegania przemieszczania się samego wirusa. Koronawirus a kary administracyjne - dziś już wiemy, jaki los spotkał większość ukaranych.

Mandaty w praktyce

Konstytucja gwarantuje prawo do swobodnego przemieszczania się, które może zostać ograniczone tylko w przypadku wprowadzenia stanu nadzwyczajnego. Niestety bez wprowadzenia jednego z tych rozwiązań prawne podstawy wprowadzenia ograniczeń dla wielu nie były jasne. Oczywisty nie był także katalog sytuacji, który zobowiązywał do wystawienia mandatu. Określenie "niezbędne potrzeby związane z bieżącymi sprawami życia codziennego" dawało szerokie spektrum możliwości interpretacyjnych. Czasem funkcjonariusze sami rezygnowali z wystawienia mandatu, przyjmując różne wytłumaczenia. Jednakże niektórzy z nich postanowili ustalić sobie własny katalog i być przy tym wyjątkowo surowym. Ostatecznie trudno było przyzwyczaić się do nowych zasad oraz tego, że niektóre z nich wydawały się absurdalne. To wszystko sprawiało, że obywatele często odmawiali przyjęcia mandatu i otrzymywali pouczenie. Oznaczało to skierowanie notatki służbowej do sanepidu, co z kolei groziło przyznaniem kary administracyjnej.

Koronawirus a kary administracyjne

Przy okazji pandemii Polacy mieli okazję poznać nowy typ mandatu – karę administracyjną https://kruczek.pl/koronawirus-kary-za-zlamanie-przepisow/?preview=true&_thumbnail_id=30480. Czym jest? Jest to kara wprowadzona na mocy ustawy o zmianie niektórych ustaw w zakresie systemu ochrony zdrowia związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19. Jak można się domyślić, otrzymanie tej kary wiąże się ze złamaniem zakazów nałożonych przez ustawę. Jej wysokość wynosi od 5000 zł do 30000 zł. Co więcej, jeżeli już została nałożona, nie można było odmówić poddania się karze. Nie było możliwości obrony przed sądem, za to można było się odwołać do ministra zdrowia. Jeszcze inną drogą było zaskarżenie legalności decyzji do sądu administracyjnego. Wiązało się to jednak z długim oczekiwaniem na ewentualny zwrot pieniędzy.

Koronawirus a kary administracyjne - werdykt sanepidu

Od 24 marca do 3 maja policja skierowała aż 1100 wniosków o ukaranie za łamanie rządowych zakazów. A to wyniki jedynie dla Warszawy. Według ustaleń "Gazety Wyborczej" kary miały być przyznawane nie tylko za łamanie zakazu przemieszczania się, ale także łamanie kwarantanny czy zakazu wstępu do parku lub lasu. Ich kwota miała wynosić 30 tys. zł. Co istotne, byłaby to kara sześciokrotnie wyższa od maksymalnej podczas przewidzianego w Konstytucji stanu klęski żywiołowej. Jak informuje portal TuStolica.pl, Główny Inspektorat Sanitarny odrzucił prawie wszystkie. Statycznie wygląda to tak, że za bezpodstawne GIS uznał aż 99% z nich. Za ważne uznał jedynie 10 z 1100. Łączna kara, którą przyznał dla tych przypadków, wynosiła jedynie 100 tys. zł.

Czy warto nie przyjmować mandatu?

Okazuje się, że jeżeli nie zgadzamy się z mandatem, dużo lepiej jest go po prostu nie przyjmować. Oczywiście nikt nie kwestionuje zasadności przestrzegania kwarantanny i izolacji. Jest to ważna kwestia dotycząca zdrowia nas wszystkich. Jednakże gdy otrzymamy mandat za siedzenie w samochodzie ze swoją narzeczoną, a nie żoną, albo gdy funkcjonariuszowi wydaje się, że odstęp między nami wynosi 1,5 metra, a nie 2 metry, to warto mandatu nie przyjąć. Jak pokazuje warszawski przypadek, wnioski o nałożenie kary administracyjnej przez sanepid są w większości odrzucane. Jeżeli otrzymamy zwykły mandat, zawsze – jeżeli czujemy się poszkodowani – mamy prawo odwołać się do sądu. Wniosek o uchylenie mandatu można złożyć w ciągu 7 dni do sądu rejonowego. Istnieje szansa, że również sąd przychyli się do takiego rozstrzygnięcia, biorąc pod uwagę niejasne podstawy obostrzeń.

Za co policja wystawi Ci mandat?

Obecnie obowiązujące rozporządzenie Rady Ministrów ustanowiło nowe nakazy i zakazy w związku z nadzwyczajnym stanem epidemii. Kary za złamanie nowych zaleceń mogą sięgnąć nawet 30 tys. zł. Nowe przepisy (i kary) zaczęły obowiązywać dosłownie z godziny na godzinę. Jakie kary grożą za złamanie przepisów dotyczących koronawirusa? Kto może dostać karę za łamanie obostrzeń w związku z pandemią COVID-19?

Nowe zakazy a podstawa odpowiedzialności

Przed 1 kwietnia podstawą odpowiedzialności karnej za naruszenie zakazów i restrykcji rozporządzeń dotyczących koronawirusa były głównie przepisy Kodeksu wykroczeń. Natomiast od dzisiaj obowiązują nowe reguły, a tym samym nowe kary za łamanie przepisów związanych z koronawirusem. Uwzględniają one m.in. możliwość nałożenia kar pieniężnych przez inspektora sanitarnego za naruszenia. Nowe rozporządzenie w dużej mierze bazuje na przepisach wcześniejszego rozporządzenia, jednak wprowadza nowe kary za łamanie przepisów związanych z koronawirusem.

Zbiorczo obecnie podstawowe zakazy polegają przede wszystkim na:

  1. zakazie przemieszczania się (wyjątek stanowi przemieszczanie się w celach zawodowych, związanych z wolontariatem w związku z epidemią, w celach religijnych oraz dla zaspokajania niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego);
  2. zakazie zgromadzeń, imprez, spotkań i zebrań niezależnie od ich rodzaju (wyjątek stanowią spotkania z najbliższymi, z pozostającymi we wspólnym pożyciu oraz w ramach działalności zawodowej);
  3. nakazie zachowania odległości 2 metrów między osobami przy przemieszczaniu się (nie dotyczy to dorosłego z dzieckiem do lat 13 lub z osobą niepełnosprawną);
  4. zakazie korzystania z pełniących funkcje publiczne i pokrytych roślinnością terenów zieleni, w szczególności: parków, zieleńców, promenad, bulwarów, ogrodów botanicznych, zoologicznych, jordanowskich i zabytkowych, a także plaż;
  5. wprowadzeniu limitów osób w środkach komunikacji publicznej, w sklepach, na poczcie i na targowiskach;
  6. zakazie wychodzenia z domu osób do lat 18 bez opieki osoby sprawującej władzę rodzicielską, opiekuna prawnego albo innej osoby dorosłej;
  7. zakazie wstępu do sklepów między godziną 10:00 a 12:00, z wyjątkiem osób powyżej 65. roku życia.

Co istotne, należy zwrócić uwagę, że wyliczenie miejsc z punktu 4 jest tylko przykładowe. Oznacza to zatem, że zakazane jest korzystanie ze wszystkich miejsc będących terenami zielonymi, pokrytymi roślinnością i pełniących funkcje publiczne.

W zależności od rodzaju zakazu, przepisy dotyczące przeciwdziałania koronawirusowi przewidują różne kary i sankcje. Złamanie większości przepisów grozi karą w postaci mandatu. 

Koronawirus a kary administracyjne – co grozi za złamanie przepisów dotyczących kwarantanny?

Jeśli chodzi o kary finansowe, to najdotkliwsza może okazać się kara pieniężna w wysokości do 30 tys. zł za naruszenie zasad kwarantanny lub izolacji osoby zakażonej (czyli ucieczkę z kwarantanny). Do tej pory osobie, która łamała przepisy dotyczące kwarantanny, groziła kara do 5 tys. zł grzywny (za wykroczenie z art. 116 Kodeksu wykroczeń). Obecnie jednak ta kwota może być nawet sześciokrotnie wyższa. Jej nałożenie może mieć natomiast miejsce na podstawie art. 15zzzn ust. 1 ustawy z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (przepis ten został dodany 31 marca 2020 r.).

Zgodnie z tym przepisem, w razie stwierdzenia naruszenia obowiązku hospitalizacji, kwarantanny lub izolacji w związku z zapobieganiem, przeciwdziałaniem lub zwalczaniem COVID-19, nałożonego przez właściwy organ lub wynikającego z przepisów prawa, państwowy powiatowy inspektor sanitarny nakłada na osobę naruszającą taki obowiązek, w drodze decyzji, administracyjną karę pieniężną w kwocie do 30 000 zł..

Zbyt mały odstęp? Kara 5.000 zł!

Obecnie obowiązują także przepisy, które pozwalają nałożyć karę za naruszenie zakazów przemieszczania się. Za złamanie tego zakazu lub restrykcji grozi kara pieniężna od 5 tys. zł do 30 tys. zł. Przepis przewidujący tę karę to art. 48a ust. 1 pkt 1.

Stanowi, że kto w stanie zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii nie stosuje się do ustanowionych na podstawie art. 46 lub art. 46b nakazów, zakazów lub ograniczeń, o których mowa w art. 46 ust. 4 pkt 1 lub w art. 46b pkt 5 i 9–12, podlega karze pieniężnej w wysokości od 5.000 zł do 30.000 zł […].

Zakazy lub ograniczenia, o których mowa w art. 46 lub 46b ustawy, to właśnie te zakazy i restrykcje, które wprowadziło rozporządzenie Rady Ministrów. Zakaz przemieszczania się określony w rozporządzeniu nawiązuje do podstawy prawnej z art. 46 ust. 4 pkt 1 („czasowe ograniczenie określonego sposobu przemieszczania się”) oraz art. 46b pkt 12 „nakaz określonego sposobu przemieszczania się”. 

Przeczytaj również:
Koronawirus a kary pieniężne. Czy policja może wlepić 5000 zł mandatu za bieganie?

Koronawirus i kary – co najmniej 10.000 zł za spotkanie lub zgromadzenie

Jedne z surowszych kar ustawa przewiduje także za naruszenie zakazu gromadzenia się. Zgodnie z rozporządzeniem wprowadzony jest zakaz wszelkich „imprez, spotkań i zebrań niezależnie od ich rodzaju”. Wyjątek stanowią osoby najbliższe i nabożeństwa religijne –  § 14 ust. 2 rozporządzenia. Za naruszenie tego zakazu grozi kara w wysokości od 10 tys. zł do nawet 30 tys. zł.

Wynika to z art. 48a ust. 1 pkt 3 znowelizowanej 31 marca ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Zgodnie bowiem z tym przepisem kto w stanie zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii nie stosuje się do ustanowionych na podstawie art. 46 lub art. 46b nakazów, zakazów lub ograniczeń, o których mowa w: […] art. 46 ust. 4 pkt 3–5 lub w art. 46b pkt 2 i 8, podlega karze pieniężnej w wysokości od 10000zł do 30000zł […].

Jest to bardzo restrykcyjna sankcja. Szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że zakwalifikowanie danego zdarzenia jako spotkania lub zebrania może być w danych okolicznościach ruchome i zależeć od swobodnego uznania organów ścigania.

Autorzy:

  • Monika Magierska,
  • Agata Sucharska
chevron-down
Copy link