Kiedy nieświadomość bezprawności czynu wyłącza odpowiedzialność karną?

4 grudnia 2019
hello world!

Zgodnie z treścią art. 30 Kodeksu karnego nie popełnia przestępstwa ten, kto dopuszcza się czynu zabronionego w usprawiedliwionej nieświadomości jego bezprawności; jeżeli błąd sprawcy jest nieusprawiedliwiony, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary. Aby uniknąć odpowiedzialności za popełniony czyn, koniecznym jest wykazanie usprawiedliwionej okolicznościami konkretnej sprawy, nieświadomości jego bezprawności.

Błąd co do prawa

Artykuł 30 ustawy Kodeks karny (dalej jako „kk”) stanowi, iż nie popełnia przestępstwa, kto dopuszcza się czynu zabronionego w usprawiedliwionej nieświadomości jego bezprawności. Jeżeli błąd sprawcy jest nieusprawiedliwiony, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary. Co istotne, przepis ten dotyczy błędu co do całościowej oceny prawnej czynu. W takim przypadku błąd polega bowiem na nieświadomości tego, że czyn jest sprzeczny z prawem (błąd co do prawa – error iuris), tj. sprzeczny z jakąkolwiek normą prawną, niekoniecznie o charakterze prawnokarnym. Błąd taki może wynikać zarówno z nieznajomości obowiązujących zakazów prawnokarnych, jak i z błędnej interpretacji przepisów.

Z błędem co do prawa mamy do czynienia wówczas, gdy sprawca, mając świadomość realizacji określonego czynu, ma jednak mylny obraz prawnego wartościowania swojego zachowania (jest to tzw. błąd pierwotny). Sprawca nie musi przy tym myśleć «słowami ustawy», internalizując jej werbalną treść. Wystarczającym jest, że zdaje sobie ogólnie sprawę, że to, co robi, jest przez prawo zabronione (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 6 marca 2017 r., sygn. II AKa 10/17).

Nieświadomość bezprawności

Ustawodawca uregulował w art. 30 kk tylko jedną postać błędu, mianowicie nieświadomość. Natomiast przedmiotem błędu, o którym mowa w tym przepisie, jest bezprawność zachowania sprawcy. Należy przyjąć, że chodzi tu o jakąkolwiek sprzeczność zachowania sprawcy z obowiązującymi uregulowaniami, a nie tylko o bezprawność kryminalną (tak również Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z 1 kwietnia 2014 r., sygn. II AKa 423/13; także postanowienie Sądu Najwyższego z 26 czerwca 2003 r., sygn. V KK 326/02).

Nie można skutecznie powoływać się na niezawinioną nieznajomość prawa, jeżeli z ustalonych faktów wynika, że sprawca nie tylko nie starał się w sposób należyty zapoznać z obowiązującym uregulowaniem, choć miał możność to uczynić u przedstawicieli właściwych organów, ale wręcz w sposób wyraźny z takiej możliwości zrezygnował (wyrok Sądu Najwyższego z 3 lutego 1997 r.,  sygn. II KKN 124/96).

Błąd co do faktu i błąd co do prawa

Wielokrotnie pojawiają się wątpliwości w kwestii oceny prawnej błędu, mianowicie: czy stosować przepis art. 28 § 1 kk (który stanowi, że nie popełnia przestępstwa, kto pozostaje w usprawiedliwionym błędzie co do okoliczności stanowiącej znamię czynu zabronionego), czy też zastosowanie powinien znaleźć przepis art. 30 kk. Najczęściej  sytuacja taka ma miejsce w przypadkach, gdy ustawowe znamiona zawierają np. zastrzeżenie typu „bez zezwolenia” (art. 263 § 1 i 2 kk).

Co do zasady, ocena takich przypadków zależy od tego, czego błąd dotyczył. Jeśli błąd dotyczył w ogóle np. kwestii posiadania zezwolenia, to kwalifikacja prawna czynu powinna zostać oparta o art. 30 kk. Natomiast jeśli sprawca był przekonany, że posiada zezwolenie, podczas gdy straciło ono ważność, należy przyjąć nieświadomość jednego ze znamion. Trzeba ocenić taki przypadek na gruncie art. 28 § 1 kk (zob. Z. Ćwiąkalski, Błąd co do bezprawności..., s. 78). Odpowiednia kwalifikacja jest o tyle istotna, że w przypadku błędu z art. 30 kk kodeks przewiduje możliwość nadzwyczajnego złagodzenia kary, czego nie ma w art. 28 § 1 kk.

Wyłączenie winy

Błąd co do prawa wyłącza winę i odpowiedzialność karną, jeśli jest usprawiedliwiony. Dla dokonania takiej oceny należy posłużyć się kryterium przeciętnego obywatela. Takiego, który znajdując się w sytuacji sprawcy, także nie miałby świadomości bezprawności czynu. Dopiero wówczas błąd taki można by usprawiedliwić. Oznacza to również, że za usprawiedliwiony uznaje się tylko taki błąd, co do którego nie można sprawcy postawić zarzutu, że przy zachowaniu przeciętnej przezorności mógł tego błędu uniknąć.

Nieusprawiedliwiona nieświadomość bezprawności stanowi przestępstwo. Jednak ze względu na umniejszenie winy sprawcy możliwe jest nadzwyczajne złagodzenie kary.

Usprawiedliwienie błędu

Błąd co do oceny prawnej może być usprawiedliwiony z powodu wielu zmian w przepisach prawnych oraz z powodu krótkiego vacatio legis. Niestabilność rozwiązań prawnych, a także zaskakiwanie obywateli nowymi regulacjami, nie może rodzić dla nich negatywnych konsekwencji. Błąd będzie natomiast nieusprawiedliwiony, jeśli zostanie wykazane, że sprawca przed podjęciem swojego zachowania miał możliwość zapoznania się z regulacją prawną, która będzie miała zastosowanie, oraz miał możliwość poznania jej wykładni. Okolicznościami usprawiedliwiającymi nie będą takie, które mają znaczenie dla oceny poczytalności sprawcy (wyrok Sądu Najwyższego z 26 lipca 2001 r., sygn. V KKN 153/01).

Natomiast nie bez znaczenia dla usprawiedliwienia błędu pozostaje czytelność regulacji prawnej (zob. W. Zalewski, Glosa do postanowienia SN z 29.01.2009 r., sygn. I KZP 29/08, GSP 2009/IV, s. 151), nagłośnienie zmian legislacyjnych w mediach, konsekwencja w egzekwowaniu danej regulacji przez organ wymiaru sprawiedliwości. Co więcej, uznaje się, że błędne pouczenie przez organ państwa o legalności zamierzonego przez sprawcę zachowania może stanowić okoliczność usprawiedliwiającą (wyrok Sądu Okręgowego w Zamościu z 16 grudnia 2013 r., sygn. II Ka 607/13).

chevron-down
Copy link