Opłata epidemiologiczna – czy jej stosowanie jest zgodne z przepisami?

20 stycznia 2021
hello world!

Obecnie, w czasie wciąż panującej u nas pandemii, jeśli chcemy podjąć się leczenia stomatologicznego w gabinetach prywatnych, często musimy liczyć się z koniecznością uiszczenia tzw. opłaty epidemiologicznej. Czym jest ta opłata i czy trzeba ją opłacać?

Czym jest opłata epidemiologiczna?

Opłata epidemiologiczna to koszt, który jest doliczany do ostatecznej kwoty za usługi wynikające z odbytej wizyty u lekarza stomatologa. Zapewnienie bezpiecznych warunków w dobie pandemii wiąże się z inwestowaniem w dodatkowe, ponadstandardowe środki ochrony. Takie, których nigdy dotychczas nie uwzględniano w cenie usług. Z tego względu, by zapewnić personelowi placówki i pacjentom bezpieczne warunki, gabinety pobierają dodatkową opłatę.

Co więcej, z uwagi na aktualną sytuację epidemiologiczną w kraju sam koszt zakupu takich środków na rynku wzrósł kilka-, a nawet kilkadziesiąt razy w stosunku do ich dotychczasowej ceny. Dlatego też w celu pokrycia tych wydatków wiele gabinetów zdecydowało się na wprowadzenie tymczasowo takiej dodatkowej opłaty. Opłata epidemiologiczna ma obowiązywać w czasie trwania epidemii. O wysokość opłaty (średnio to ok. 70 zł) należy każdorazowo dopytać podczas umawiania wizyty. Dentyści podkreślają, że gdy sytuacja na rynku produktów uspokoi się, można będzie całkowicie zrezygnować z tej opłaty.

Placówki medyczne oferujące usługi w ramach NFZ

Przede wszystkim wskazać należy, że świadczeniodawca (np. placówka medyczna) startujący w konkursie ofert, a następnie podpisujący umowę na wykonywanie świadczeń refundowanych w ramach NFZ, zgodnie z warunkami umowy, zobowiązuje się do zapewnienia odpowiedniego poziomu dostępności świadczeń. Oznacza to, że jakiekolwiek ograniczanie wykonywanych w ramach umowy z NFZ świadczeń, które nie opiera się na przepisach ustawy, rozporządzenia, zarządzeniach prezesa NFZ lub samych warunkach umowy, stanowi rażące naruszenie obowiązującej strony umowy. Innymi słowy, placówki oferujące świadczenia w ramach NFZ, które wymagają od pacjentów poniesienia opłaty dodatkowej, aby mogli oni zostać przyjęci, naruszają warunki kontraktu, jeśli w przypadku odmowy uiszczenia ww. opłaty nie będą oni świadczyli pacjentowi refundowanych usług.

Zgodnie bowiem z § 3 ust. 5 Rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 8 września 2015 r. w sprawie ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej (tj. Dz. U. 2020, poz. 320 t.j. ze zm.) świadczeniodawca jest obowiązany zaopatrywać się we własnym zakresie w leki, środki spożywcze specjalnego przeznaczenia żywieniowego, wyroby medyczne i inne materiały konieczne do wykonania świadczenia na podstawie umowy. Tym samym w zakresie koniecznym do udzielenia świadczeń gwarantowanych to świadczeniodawca zobowiązany jest do zapewniania nieodpłatnych usług towarzyszących, które są niezbędne do udzielenia pacjentom świadczeń. 

Prywatne placówki

Sytuacja wygląda jednak nieco inaczej w przypadku placówek prywatnych. W tym przypadku obowiązuje bowiem tzw. zasada swobody umów. Polega ona na tym, iż strony tej umowy (czyli pacjent i placówka medyczna) mają prawo ukształtować treść umowy leczenia w granicach określonych prawem.

Oznacza to, że jeśli placówka medyczna dolicza do ceny świadczenia medycznego dodatkową opłatę epidemiologiczną, informując o tym pacjenta przed rozpoczęciem realizacji usługi, a pacjent na taką opłatę wyraża zgodę, to opłata taka jest zgodna z prawem. Strony umowy mają prawo zawrzeć taką umową. Mogą tak określić zasady, czy składniki wynagrodzenia placówki medycznej, aby odpowiadały woli obu stron. Warto również podkreślić, że zasada swobody umów dotyczy nie tylko tego, jaka będzie treść umowy. Dotyczy bowiem również i tego, z kim tę umowę się zawiera. Innymi słowy: swoboda ta pozwala pacjentowi dowolnie wybrać placówkę medyczną, w której chce się leczyć. Placówce medycznej pozostawia natomiast prawo decyzji, czy wobec danego pacjenta na danych zasadach leczenie będzie się odbywało.

Zbyt wysokie opłaty dodatkowe

Zdaniem wielu pacjentów opłaty pobierane przez dentystów czy lekarzy w prywatnych gabinetach w związku z koronawirusem są zdecydowanie za wysokie. Prywatne placówki medyczne deklarują, że dodatkowe opłaty mają pokrywać koszty związane z zabezpieczeniem gabinetów przed wirusem. Muszą bowiem kupić dodatkowe środki czystości, maseczki czy fartuchy. Sprawa wydała się prezesowi UOKiK-u na tyle poważna, że postanowił publicznie zabrać głos. Inspektorzy UOKiK-u przyjrzeli się opłatom stosowanym w wybranych placówkach. Okazało się, że ponad 30 proc. z nich stosowało opłaty „covidowe” za zapewnienie wymogów sanitarnych podczas świadczenia usług. Z tzw. białego wywiadu –przeprowadzonego przez UOKiK – wynika, że wysokość pobieranych opłat wahała się od 10 do nawet 350 zł. UOKiK poinformował, że średnio pacjenci musieli dodatkowo zapłacić nieco ponad 70 zł.

Opłata epidemiologiczna – reakcja UOKiK

Żądanie przez placówki medyczne tzw. opłaty covidowej uzasadniane jest kosztami zabezpieczenia higienicznego w związku z epidemią koronawirusa. Bardzo często chodzi jednak wyłącznie o wyciągnięcie od klientów dodatkowych pieniędzy. Sprawą nadmiernych i nieuczciwych opłat zajął się zatem Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Pod pretekstem wystąpienia dodatkowych kosztów niektórzy przedsiębiorcy realizują dodatkowe wynagrodzenie, weryfikujmy zatem całkowitą cenę usługi jeszcze przed jej rozpoczęciem lub podpisaniem umowy – apeluje do konsumentów Tomasz Chróstny, prezes UOKiK-u.

Konsumenci mogą zgłaszać do UOKiK-u przypadki podwyższania cen w związku z koronawirusem przez sprzedawców lub usługodawców. UOKiK przypominał konsumentom, że mają oni prawo do uczciwej i jasnej ceny oraz bezpiecznych produktów. Oprócz tego mają także prawo do rzetelnej informacji o ofercie i bezpłatnej pomocy prawnej. Prezes UOKiK-u zwrócił się jednak także do przedsiębiorców, by nie naciągali swoich klientów na opłaty covidowe. W szczególności odnosiło się to do prywatnych gabinetów medycznych. Zgodnie z zapowiedzią Inspekcja Handlowa ma weryfikować, czy przedsiębiorcy prawidłowo informują konsumentów o tzw. opłatach covidowych przed realizacją usługi.

Przewidziane kary

Warto pamiętać, że zgodnie z polskim prawem niedopuszczalne są sytuacje, w których o dodatkowych kosztach klienci informowani są po zabiegu, wizycie czy wykonaniu usługi. Cena to zatem podstawowa informacja, której musi udzielić przedsiębiorca konsumentowi przed rozpoczęciem świadczenia usług. O tym z pewnością należy pamiętać w celu uniknięcia ewentualnej kary (w przypadku kontroli). Dlatego też cena powinna być znana konsumentowi przed podjęciem decyzji, czy chce skorzystać z danej usługi. Za nieprawidłowości w zakresie oznakowania cen inspektor Inspekcji Handlowej może nałożyć na przedsiębiorcę karę do 20 tys. zł. Obowiązujące przepisy stanowią, że przedsiębiorca powinien podać całkowity koszt usługi przed jej wykonaniem. Jeśli pobiera natomiast dodatkowe opłaty, to powinien o tym jasno poinformować konsumenta przed zawarciem umowy.

chevron-down
Copy link