Historia dwojga zakochanych, których podniecało cierpienie nieletnich dziewczynek - Paul Bernardo i Karla Homolka

21 stycznia 2019
/

Istnieje tylko Zło i Wielkie Zło, a za nimi oboma, w cieniu, stoi Bardzo Wielkie Zło. Bardzo Wielkie Zło, Geralt, to takie, którego nawet wyobrazić sobie nie możesz, choćbyś myślał, że nic już nie może cię zaskoczyć. - Mniejsze zło

Paul Bernardo - mężczyzna, który nienawidził kobiet

Paul Bernardo urodził się 27 sierpnia 1964 roku w Scarborough. Mężczyzna pochodził z patologicznej rodziny. Jego ojca oskarżono o molestowanie dzieci a jego ofiarami były także jego własne córki. Mimo takiego stanu rzeczy Paul wydawał się być normalnych chłopcem, a jego zachowanie nie wskazywało na nic podejrzanego. Na pierwszy rzut oka - przystojny, mądry, uśmiechnięty chłopak, który ma przed sobą wspaniałe życie.

Miał tylko jedną wadę - lubił podglądać przebierające się panie. Zakradał się w różne miejsca i cieszył oczy widokiem, który nie został dla niego przeznaczony. Dla otoczenia, choć zachowanie niekulturalne nie uchodziło za straszne.

Paul Bernardo

Paul Bernardo (fot. news.com.au)

Ot, młody chłopak chciał pierwszy raz na żywo zobaczyć jak wygląda obnażona pierś kobiety. Kara? Być może dostał kilka razy po głowie, gdy nakryła go jakaś dama w negliżu.

Jak wyglądały jego stosunki z matką? Nie za dobrze. Rodzicielka obrażała go na każdym kroku. Słowo - bękart padało dosyć często podczas rodzinnych kłótni. Już od 16 roku życia miał słuchać, że nie jest dzieckiem swojego ojca tylko, że jest owocem romansu. Nie wiadomo jednak, czy była to prawa. Chłopak nie pozostawał dłużny i kierował w stronę matki różne epitety świadczące o jego negatywnym podejściu do jej prowadzenia się. No albo jak kto woli - wyzywał matkę od dziwek.

W tym momencie w umyśle Paula pojawił się problem. Przez swoje złe doświadczenie z pierwszą kobietą swojego życia, czyli matką znienawidził całą płeć uchodzącą za tą piękniejszą. Dla niego każda kobieta była taka sama - czyli zła, rozwiązła, podstępna, nic nie warta.

Paul Bernardo - mężczyzna, którego kobiety kochały...do czasu

Mimo wrodzonej wrogości do kobiet Paul Bernardo nie był odludkiem. Dobrze się uczył, jak również był duszą towarzystwa i nie stronił od ludzi. Czarujący i sympatyczny chłopak był szybko rozchwytywany wśród rówieśników. Podczas studiów spotykał się z kilkoma kobietami..., które szybko mówiły mu bye kiedy tylko dochodziło do kontaktów seksualnych. Dlaczego. Paul Bernardo był bardzo brutalny w tej intymnej relacji. Innymi słowy, mężczyzna swoje potrzeby stawiał bardzo wysoko, a osoba z nim spółkująca była jedynie przedmiotem do spełnienia potrzeby. Nie uznawał też czegoś takiego, jak zgoda na zbliżenie.

Po skończeniu nauki, w wieku 23 lat został młodszym księgowym. W tym samym czasie w jego rodzinnym miasteczku zaczął grasować seryjny gwałciciel. Kto mógł nim być? Kogo obstawiacie?

Paul Bernardo - brutalny gwałciciel

Scarborough było spokojnym miejscem i pojawienie się przestępcy, który gwałci i okalecza kobiety zszokowało wszystkich mieszkańców. Dramat rozpoczął się w czerwcu 1987 roku. Odnalezione ofiary były strasznie pobite a z badań wynikało, że mężczyzna gwałcił je również analnie i oralnie. Wszystko działo się podczas nieustannych bluzgów, jak i przymuszeń by biedne dziewczyny obrażały również same siebie w trakcie tego haniebnego stosunku. Od 4 do 5 zniszczonych żyć miesięcznie - tyle razy gwałciciel atakował i jednocześnie nadal pozostawał bezkarny.

Jak zwyrodnialec działał, że nikt go nie rozpoznał? Przede wszystkim wybierał sobie młode ofiary, zazwyczaj nastolatki. Swój rajd rozpoczynał od pójścia na przystanek autobusowy, na który zajeżdżał pojazd przewożący ludzi po obrzeżach miasta. W środku upatrywał sobie dziewczynę i czekał aż wysiądzie w jakimś odludnym miejscu i po prostu za nią szedł. Reszty można się domyślić.

Karla Homolka - raźna pani weterynarz

W październiku 1987 roku Paul Bernardo razem ze swoim kolegą wybrał się do Toronto. W jednym z barów zauważyli, że przy stole siedzą dwie młode, samotne dziewczyny. Samiec Alfa Podryw: mode on - rozpoczęła się misja: zagadanie. Od razu spoiler alert - misja zakończona sukcesem, ale po kolei.

Karla Homolka

Karla Homolka (fot. news.com.au)

17-letnia Karla Homolka była pod wielkim wrażeniem Paula. Starszy, przystojny chłopak z dobrym samochodem, do tego bardzo uprzejmy, uśmiechnięty i ogólnie no wspaniały. Czemu nie?

Koleżanka Karli i kolega Paula również miło spędzali czas na rozmowie. Później całe towarzystwo przeniosło się do pokoju hotelowego. Niby finału spotkania każdy może się domyślać, ale... No chyba nikt nie pomyślałby, że Paul wraz z Karlą padną na ziemię, zaczną się rozbierać w tempie podobnym do ruchów pracowników Pit Stopu F1 i rozpocznie się dziki, namiętny seks. By w pełni zrozumieć opisywaną scenkę rodzajową należy dodać, że na kanapie przy której znajdowała się podłoga rozkoszy nadal siedziało dwoje ludzi... dwoje zażenowanych i bardzo zszokowanych ludzi. Paul był zawiedziony. Miała być dziewica...

Ciemna strona Bernardo

Chyba jednak jej wybaczył, że nie był tym pierwszym, ponieważ ukrył przed nią swoją mroczną stronę i zaczął zabiegać o jej względy. Tutaj mamy typowy przykład podwójnego życia. Z jednej strony kwiaty, prezenty, miłość i cukierki z drugiej zaś gwałty, pobicia i całkowite zezwierzęcenie - w zależności czy był weekend czyli czas spotkań z nową dziewczyną czy dni powszednie - czas spełniania swoich chorych fantazji.

Podejrzenie o 60 gwałtów, udowodnionych ponad 20, przy jedenastym pierwszy raz Paul Bernardo popełnił błąd. Napadł na dziewczynę, która się wybroniła. Sprawca uciekł ale zanim to zrobił strasznie ją pobił. Ofiara jednak nie pozostała bierna - ze wszystkich sił starała się zapamiętać twarz sprawcy. Dzięki tej heroicznej postawie młodej dziewczyny w przyszłości na jaw wyjdzie wiele z przestępstw, które popełnił opisywany zwyrodnialec.

Portret pamięciowy, który powstał po przesłuchaniu wspomnianej ofiary był bardzo dobry. Na tyle dobry, że znajomi Paula w żartobliwy sposób dokuczali mu, że niedługo policja po niego przyjedzie. Oczywiście żaden z nich nie podejrzewał prawdy, a docinki były wyrażane żartobliwie. Co zrobił Bernardo? Poszedł na policję i powiedział, że widział portret pamięciowy i chciałby od razu wyjaśnić nieporozumienie. Policjanci widząc życzliwego, młodego chłopaka nawet nie nabrali podejrzeń. Rozpoczęła się standardowa procedura, krótka rozmowa i pobranie wymazu DNA. Warto wspomnieć, że w tamtych czasach to badanie nie było jeszcze na zaawansowanym poziomie. Ogólnie zebrała się lista kilkuset podobnych osób, które znalazły się na liście do zbadania przez Paulem.

Od tego dnia gwałciciel przestał atakować. Przypadek?

Nowe miejsce stary ja

Paul Bernardo przeprowadził się do rodziców Karli w St. Catherines. Tam dostali dla siebie całą kondygnację znajdującą się tak jakby w piwnicy, gdzie mogli się urządzić.

Wtedy też mężczyzna przyznał się Karli, że został przesłuchany przez policję. Warto zauważyć, że przyznał się jedynie do rozmowy z wymiarem sprawiedliwości a nie do zgwałcenia. Jego ukochana przyjęła to na luzie i nie robiła z tego problemu.

Zwyrodnialec działał dalej, jedyne co się zmieniło to miejsce zgwałceń kolejnych małoletnich dziewczyn. Mimo, że jedne miasto od drugiego dzieli zaledwie ponad godzina drogi policja nie powiązała przestępstw. W pewnym momencie Paul zaczął mieć problemy z pracą, a wiąże się to z tym że przez swoje nocne życie stawał się coraz mniej właściwym człowiekiem na właściwe stanowisko. Jego znajomy pomógł mu się odkuć i załatwił mu robotę. Co prawda mało legalną, bo przemyt papierosów. No ale podobno żadna praca nie hańbi.

Ofiara z dziewicy

Karla Homolka najwyraźniej nie była w stanie spełnić wszystkich seksualnych fantazji swojego ukochanego. Mimo coraz bardziej brutalnych role - playów w łóżku naszemu Paulowi to nie wystarczyło. W pewnym momencie wypalił do swojej lubej tekstem, czy pomoże mu załatwić dziewice do łóżka. No szok. A co odpowiedziała Karla? No spoko. W tym momencie poznajemy dziewczynę z całkowicie innej strony. No to jak skończyła się ta historia?

Cała historia rozgrywała się w czerwcu 1990 roku. Karla miała 15-letnią koleżankę z pracy, która spełniała wszelkie wymagania. Tak więc, zwyrodniała para zaprasza biedną dziewczynę na drinka. Napój oczywiście był z wkładką. Przyszła pani weterynarz miała dojścia do medykamentów dla zwierząt więc znalazła coś na uśpienie. Gdy ofiara zasnęła Paul ją zgwałcił. Nie ujmując jego ostro (tu wstaw znane polskie słowo, które przyszło Ci na myśl) naturze warto zwrócić uwagę na jego ukochaną. Karla nie tylko zgodziła się na gwałt, nie tylko go umożliwiła ale również sama brała czynny udział we wszelkich czynnościach. Tak więc nie pomylcie tej dziewczyny z ofiarą. Bo w tym związku jedynymi poszkodowanymi będą przypadkowe małolaty, które miały nieszczęście stanąć na drodze morderczej parze.

A co ze zgwałconą? Obudziła się i nic nie pamiętała. Sprawa wyjdzie na jaw dopiero dużo później.

Martwa siostra i ślub

Jeżeli ktoś myślał, że opisywana sprawa nie może być bardziej ( tu również polecam wstawić słowo, które przyjdzie do głowy jako pierwsze) to bardzo się mylił. Karla Homolka została poproszona o kolejną ofiarę.

Tamy Homolka

Tamy Homolka (fot. news.com.au)

Tym razem chodziło o jej... siostrę. Aż ciężko o tym pisać, żeby nie podkreślać swoich emocji. No ale wracając do tematu. Paul znowu dostał to co chciał.

Były święta Bożego Narodzenia. Rodzinka przy stole, rozmowy, śmiechy i życzenia. W końcu przychodzi późna pora. Ojciec i matka Karli udają się do sypialni. Psychopatyczna para zaprasza zaś przyszłą ofiarę do swojej piwnicy. Modus operandi miał być taki sam. Tylko w tym przypadku ryzyko większe więc podczas gwałtu Karla Homolka cały czas trzymała przy nosie siostry szmatkę nasączoną czymś a'la chloroform. No i przesadziła. Ofiara w trakcie zaczęła wymiotować, leżąc na wznak zaczęła dławić się zawartością żołądka. Wystraszeni zwyrodnialcy zadzwonili po karetkę. Dziewczyna zmarła w szpitalu. Rodzice uwierzyli w nieszczęśliwy wypadek.

Co warto wiedzieć o tej sytuacji?

  • Całość była filmowana ku uciesze Paula;
  • Karla Homolka również brała czynny udział w zgwałceniu własnej siostry;
  • Po jej śmierci dziewczyna przebierała się za swoją siostrę i kazała się gwałcić w formie sex-gry;
  • Te wydarzenie zmotywowało parę by zacząć planować ślub (w jaki sposób? nie mam pojęcia).

Szczątki w betonie

Paul Bernardo dorobił się na przemycie papierosów. Mordercza para mogła pozwolić sobie na samodzielne mieszkanie. Zdecydowali się przeprowadzić do Port Dalhousie, gdzie wynajęli dom.

Już w tamtym okresie Karlę zaczęło ruszać sumienie a brutalność Paula powodowała, że coraz częściej myślała o odejściu. Co ją powstrzymało? Mianowicie szantaż w postaci nagrań video, na których ochoczo gwałci nieletnie dziewczynki wespół ze swoich chłopakiem psycholem. No i jednak już zaawansowane plany wesela to jednak trochę szkoda.

Leslie Erin Mahaffy

Leslie Erin Mahaffy (zdj. eu.wikipedia.org)

W styczniu 1991 roku (miesiąc po śmierci Tamy - siostry Karly) prawdopodobnie zgwałcili kolejną dziewczynę, po czym wyrzucili ją na ulicę daleko od miejsca zdarzenia. Nie się jednak nie zgłosił a ciała nie odnaleziono, więc sprawa została zamieciona pod dywan. Jedyne źródło to wspomnienia Karli z późniejszych zeznań.

Niewiele później, bo 15 czerwca 1992 roku Paul porwał kolejną nieletnią dziewczynkę wprost z jej podwórka, kiedy ta wracała z pogrzebu swojej koleżanki. Mężczyzna przewiózł ją do swojego domu, zamknął w piwnicy i poinformował Karlę, że mają więźnia. Biedna Leslie Erin Mahaffy była gwałcona przez kilka dni na zmianę.

Początkowo zasłaniano jej oczy z myślą, że po jakimś czasie się ją wypuści. W trakcie przetrzymywania mordercza para zmieniła jednak zdanie. Nastolatka została uduszona a jej ciało poćwiartowane i zalane betonem spoczęło na dnie najbliższego jeziora. Dla podkreślenia dramatyzmu sytuacji należy podkreślić, że ofiara poniosła śmierć 15 czerwca, zaś 22 czerwca Karla Homolka i Paul Bernardo wzięli ślub.

Karla Homolka i Paul Bernardo

Karla Homolka i Paul Bernardo (fot. news.com.au)

W dniu ślubu odkryto bloki cementu, w których znajdowały się szczątki zamordowanej dziewczyny. Paul choć udawał wyluzowanego bardzo się zdenerwował i kiedy tylko nadarzyła się okazja brutalnie pobił swoją dopiero co poślubioną żonę.

Trzecia ofiara i początek upadku morderczej pary

Kolejna potrzeba Paula i kolejne przygotowanie do porwania. Tym razem padło na dziewczynę ze szkoły katolickiej. 16 kwietnia 1992 roku Karla Homolka zaczepiła jedną z dziewczyn pod pretekstem spytania o drogę. W trakcie wyjaśnień Paul Bernardo zaszedł ją od tyłu, przyłożył nóż do gardła i kazał jej wsiadać do samochodu.

Tak jak w poprzednim przypadku - kilkudniowy gwałt w piwnicy. Tutaj dodatkowo Paul znęcał się nad ofiarą zamykając ją w szafie, włączając jej fragmenty wiadomości, w których jej rodzice apelują o pomoc w znalezieniu córki. Kristen, bo tak miała na imię biedna dziewczyna nie była jednak potulną owieczką prowadzoną na rzeź. Walczyła do końca i nie ugięła karku przed oprawcami.

Kristen French

Kristen French (fot. news.com.au)

Ciało Kristen French zostało porzucone przy drodze. Znaleziono je 30 kwietnia 1992 roku. Policja połączyła fakty i odkryła związek pomiędzy tymi zabójstwami. Powstała specjalna grupa dochodzeniowa, która działała w obszarze działania przestępców.

Rozłam związku i koniec morderczej pary

Znajomy Paula, który widząc co się dzieje zaczął podejrzewać mężczyznę o popełnione przestępstwa. Postanowił zgłosić sprawę na policję Dlaczego? Paul Bernardo stawał się coraz bardziej agresywny zarówno w domu, jak i poza nim. W tym samym czasie Karka, która była ciągle bita i zamykana w piwnicy również postanowiła przerwać milczenie. Chciała to jednak zrobić w taki sposób by pogrążyć swojego męża sama nie odnosząc poważnych szkód.

Gdy Paul wyjechał w interesach udała się na posterunek policji i zagrała ofiarę, którą mężczyzna zmuszał do udziału w chorych zabawach i późniejszych morderstwach. Karla Homolko wynajęła również prawnika, którey z perspektywy obrońcy zachował się wręcz wzorowo. Wywalczył dla dziewczyny korzystny układ z policją w zamian za szczegółowy opis przestępstw, których dopuścił się jej mąż.

On dostał dożywocie, ona 12 lat więzienia. Tak niski wyrok dla Karli wywołał oburzenie w społeczeństwie. Dlaczego? Paul Bernardo widząc, że jego żona w opinii ludzkiej uchodzi za ofiarę wskazał swojemu prawnikowi miejsce, gdzie ukrył filmy na których znajdują się nagrania gwałtów. Podczas projekcji w sądzie wszyscy zebrani zobaczyli, że Karla Homolko jest sprawcą nie ofiarą.

Karla Homolko wyszła z więzienia 4 lipca 2005 roku.

Paul Bernardo nadal odsiaduje wyrok dożywotniego pozbawienia wolności.

Taśmy z nagrań zostały zniszczone.

Jak wyglądało życie Karli Homolko po wyjściu z więzienia? Czy Paul Bernardo ma szansę opuścić miejsce odosobnienia? Na te pytania znajdziesz odpowiedź w filmie załączonym jako źródło niniejszego artykułu.

Źródło:

Zobacz również:

Karl Denke - seryjny morderca i kanibal z Ziębic