Problem likwidacji izb wytrzeźwień

26 kwietnia 2021
hello world!

Samorządy terytorialne sukcesywnie likwidują izby wytrzeźwień, argumentując to faktem, iż prawo nie przewiduje obowiązku ich prowadzenia. Ponadto są one drogie w utrzymaniu. Problem stanowią także kwestie organizacyjne takich placówek. Brakuje tam kadr, lekarze nie są zainteresowani pracą w takich miejscach. Wynagrodzenie proponowane za pracę w izbach nie zachęca bowiem do podjęcia się takiego trudnego zadania. Tymczasem z powodu likwidacji izb osoby zatrzymywane po awanturach domowych czy ulicznych trafiają pod opiekę policji lub do szpitali, co powoduje ogromne problemy organizacyjne.

Doprowadzenie do izby wytrzeźwień

Oprócz zatrzymania procesowego – tego najbardziej znanego – uregulowanego w art. 243-248 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks postępowania karnego (t.j. Dz. U. z 2021 r. poz. 534, dalej również jako „k.p.k.”), polski system prawny zna jeszcze inne rodzaje zatrzymania. Różnią się one od siebie przede wszystkim podstawami zastosowania tego środka. Ciekawą instytucją jest natomiast doprowadzenie do izby wytrzeźwień. Określa się je niekiedy zatrzymaniem administracyjnym.

Ustawa z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (t.j. Dz. U. z 2019 r. poz. 2277 z późn. zm.) w art. 40 ust. 1 podaje przesłanki zatrzymania: osoby w stanie nietrzeźwości, które swoim zachowaniem dają powód do zgorszenia w miejscu publicznym lub w zakładzie pracy, znajdują się w okolicznościach zagrażających ich życiu lub zdrowiu albo zagrażają życiu lub zdrowiu innych osób, mogą zostać doprowadzone do izby wytrzeźwień lub placówki, podmiotu leczniczego albo do miejsca zamieszkania lub pobytu. Oznacza to, że przedmiotowy środek może być zastosowany nawet w sytuacji, gdy nie doszło do popełnienia przestępstwa. Stan osoby doprowadzanej musi wskazywać na potencjalne niebezpieczeństwo, czy to dla niego samego, czy innych osób. 

Przeczytaj również: Doprowadzenie do izby wytrzeźwień – przebieg

Możliwość, a nie obowiązek prowadzenia izb wytrzeźwień

Izba wytrzeźwień to zakład administracyjny typu zamkniętego o charakterze leczniczo-prewencyjnym. Jego zadaniem jest udzielanie pomocy i sprawowanie opieki nad osobami w stanie nietrzeźwości usuwanymi z miejsc publicznych celem ochrony porządku i spokoju publicznego przy zachowaniu profesjonalizmu w sprawowanej opiece poprzez izolowanie tych osób do czasu wytrzeźwienia. Zgodnie z art. 39 ust. 1 ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi organy samorządu terytorialnego w miastach liczących ponad 50 000 mieszkańców i organy powiatu mogą organizować i prowadzić izby wytrzeźwień. Jak widać, przepisy przewidują więc jedynie możliwość, a nie obowiązek prowadzenia takich placówek.

Problemy z organizacją pracy izb

Tymczasem funkcjonujące nadal izby wytrzeźwień borykają się od dawna z wieloma problemami. Przede wszystkim – z brakiem właściwej, wyspecjalizowanej kadry medycznej. Główną przyczyną jest niedobór kadr, połączony z charakterem pracy lekarzy oraz niskie stawki płacowe, które są w stanie zaproponować organy prowadzące te jednostki. Lekarze oczekują wynagrodzenia zbliżonego do tego, jakie otrzymują w SOR-ach lub w ZOZ-ach. Przy braku możliwości spełnienia tych oczekiwań powoduje to odpływ kadr medycznych do innych placówek.

Z uwagi na ustawowy zapis wskazujący, że miasto „może” prowadzić izby wytrzeźwień (podczas gdy kiedyś zapis ten stanowił, że miasto „prowadzi”), wiele samorządów rezygnuje z tworzenia izb wytrzeźwień. Placówkom tym nie ułatwia walki o przetrwanie fakt, iż uznawane są za relikt przeszłości. Tymczasem według statystyk Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych spożycie alkoholu w litrach na jednego mieszkańca w ostatnich latach rośnie. Przykładowo średnie roczne spożycie napojów alkoholowych na 1 mieszkańca w litrach w przeliczeniu na 100% alkohol wynosiło w roku 2017 – 9,45 l, w 2018 – 9,55 l, a w 2019 – 9,78 l.

Likwidacja izb wytrzeźwień – ratownicy medyczni zamiast lekarzy?

Wiele samorządów podejmuje decyzję o likwidacji miejsc dla nietrzeźwych. Z tego względu Sejm złożył do ministra zdrowia interpelację (nr 20320) w sprawie dopuszczenia ratowników medycznych do obsady kadrowej izb wytrzeźwień. W interpelacji podniesiono, że pracownicy tej profesji pełnią coraz bardziej znaczącą rolę w całym systemie ratownictwa medycznego. Skutecznie uzupełniają, a często nawet zastępują kadry lekarskie.

Rola i pozycja ratowników oraz wynikające z nich możliwości zostały też dostrzeżone przez Rzecznika Praw Obywatelskich. Już w 2016 RPO wyraził pogląd, iż: Wprowadzenie do ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi rozwiązań, umożliwiających ratownikowi medycznemu wykonywanie czynności zastrzeżonych dotąd wyłącznie dla lekarza lub felczera, nie zagraża bezpieczeństwu zdrowia pacjentów, a może przyczynić się do lepszego funkcjonowania izb wytrzeźwień lub placówek wykonujących zadania takich izb. Pozwoli bowiem dyrektorom i kierownikom ww. podmiotów na większą elastyczność kadrową. Tym samym przyczyni się do wzrostu konkurencyjności zatrudnienia i uniknięcia sytuacji zamykania izby czy placówki z powodu braku opieki lekarskiej.

W odpowiedzi na interpelację minister zdrowia poinformował*, że brzmienie art. 11 ust. 3 pkt 11 ustawy z dnia 8 września 2006 roku o Państwowym Ratownictwie Medycznym (Dz. U. z 2020 roku, poz. 882, z późn. zm.) pozwala ratownikom medycznym na wykonywanie zadań zawodowych w izbach wytrzeźwień, wchodząc w skład zmiany, to jednak nie jest to tożsame z orzekaniem o stanie zdrowia podopiecznych izb wytrzeźwień. Umożliwienie ratownikom medycznym wykonywania czynności obecnie ustawowo przypisanych lekarzowi/felczerowi nie zostało więc uznane za zasadne.

Likwidacja izb wytrzeźwień – co dalej z nietrzeźwymi?

W przypadku zamknięcia placówek takich jak izba wytrzeźwień obowiązek zajmowania się osobami nietrzeźwymi spada na szpitalny oddział ratunkowy lub na policję – osoby takie trafiają do policyjnych pomieszczeń dla osób zatrzymanych, w których nie ma jednak zapewnionej opieki medycznej. Przejmujące opiekę szpitalne oddziały ratunkowe lub PDOZ policji niejednokrotnie zgłaszały, iż jest to ogromny problem organizacyjny – szczególnie obecnie w dobie pandemii koronawirusa.

* https://orka2.sejm.gov.pl/INT9.nsf/klucz/ATTBZCKEQ/%24FILE/i20320-o1.pdf 

chevron-down
Copy link