Do Sądu Najwyższego wpłynęły dwa protesty wyborcze

23 października 2019
/

Pełnomocnik Komitetu Wyborczego Prawo i Sprawiedliwość złożył 18 października w Sądzie Najwyższym dwa protesty przeciwko ważności wyborów do Senatu RP. Chodzi odpowiednio o okręg nr 100 obejmujący Koszalin oraz okręg 75, w którego skład wchodzą m.in. Katowice. Oba protesty dotyczyły naruszenia art. 227 Kodeksu wyborczego. Nieprawidłowości związane z wyborami miały polegać na niewłaściwym zakwalifikowaniu głosów jako nieważne, podczas gdy powinny być one uznane za ważne.

Protest przeciwko ważności wyborów

Pełnomocnik w proteście wnosi m.in. o uznanie, że zarzuty przez niego podniesione są zasadne. Przedstawione naruszenia miały natomiast wpływ na ważność wyborów. W uzasadnieniu protestu wnioskodawca wskazuje niewielką różnicę między zwycięskim kandydatem, który ostatecznie został wybrany na senatora, a kolejnym kandydatem. Co ciekawe, w obu okręgach na drugim miejscu znalazł się kandydat zgłoszony przez Komitet Wyborczy Prawo i Sprawiedliwość. Najmniejsza różnica głosów pomiędzy kandydatami wystąpiła w okręgu nr 100. Wynosiła ona bowiem 320 głosów przy ponad 136 tys. oddanych głosów. Z kolei w okręgu nr 75 różnica ta była znaczne większa. Wynosiła już 2349 głosów przy ponad 129 tys. oddanych głosów.

Wnioskodawca zwrócił ponadto uwagę na dużą liczę głosów nieważnych oddanych we wskazanych okręgach. W okręgu senackim nr 100 było ich 3344. W okręgu 75 głosów nieważnych było z kolei 3749. Zdaniem pełnomocnika różnica w liczbie oddanych głosów w tych okręgach na poszczególnego kandydata do senatu jest na tyle znikoma, iż może uchodzić za pewien margines błędu, czy to w kwalifikowaniu głosów jako ważnych lub nieważnych, czy też błędów pisarskich w protokole, jak również zwykłych omyłek rachunkowych.

Uzasadniając protest wyborczy, Pełnomocnik Wyborczy Komitetu Wyborczego Prawo i Sprawiedliwość położył akcent na liczbę głosów nieważnych z powodu postawienia znaku „X” obok nazwiska dwóch kandydatów. W opinii pełnomocnika: Wiadomym jest, że potencjalnie, powyższa przyczyna nieważności głosu jest najczęstszym i najprostszym sposobem ewentualnych naruszeń w kwalifikowaniu głosów jako ważnych lub nieważnych.

Wniosek o oględziny kart

Jednym z wniosków złożonych w ramach protestu jest wniosek o dokonanie oględzin kart wyborczych na rozprawie oraz porównanie ich z protokołami poszczególnych komisji wyborczych. Co więcej, pełnomocnik wniósł również o ponowne przeliczenie głosów na rozprawie. Wnioskodawca chce mieć również zapewnioną możliwość wypowiedzenia się. W szczególności odnosi się to do kart, które zostały uprzednio zakwalifikowane jako nieważne.

Zdaniem wnioskodawcy trzeba mieć również na względzie ogólny podział stu mandatów senatorskich: Wyniki wyborów do Senatu RP niemal po połowie dzielą Izbę Wyższą Parlamentu RP pomiędzy partię aktualnie sprawującą władzę, a opozycję. W tym stanie rzeczy, w słusznie rozumianym interesie społecznym, powszechnych, jest podjęcie dodatkowych działań weryfikujących poprawność ustalenia wyników głosowania na Senatora w okręgach wyborczych nr 100 i 75, gdzie o wyborze zadecydowała tak niewielka różnica głosów.

Co dalej z protestem?

21 października SN zwrócił się do przewodniczącego PKW, Prokuratora Generalnego oraz Przewodniczących właściwych Okręgowych Komisji Wyborczych. Podmioty te miały zająć stanowisko w sprawie, w terminie 5 dni.

Sąd Najwyższy rozstrzyga protesty wyborcze w składzie 3 sędziów. Następuje to na zasadach postępowania nieprocesowego. Skutkuje natomiast wydaniem opinii w formie postanowienia w sprawie protestu. Wskazana opinia winna zawierać ustalenia co do zasadności zarzutów podniesionych w proteście. W sytuacji potwierdzenia zasadności zarzutów SN musi ocenić, czy przestępstwo przeciwko wyborom lub naruszenie przepisów kodeksu wyborczego miało wpływ na ostateczny wynik wyborów.

SN następnie, na podstawie sprawozdania przedstawionego przez Państwową Komisję Wyborczą oraz opinii wydanych na podstawie rozpoznanych protestów, rozstrzyga o ważności wyborów. Rozstrzygnięcie zapada w formie uchwały. Podejmuje ją cała Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych. Dzieje się to nie później niż w przeciągu 90 dni po dniu wyborów.

Źródło:

www.sn.pl