Czym jest świadczenie niemożliwe?

29 kwietnia 2020
hello world!

Uczciwie i rozsądnie działający ludzie zawierają umowy możliwe do wykonania. Zaciągnięcie zobowiązania, którego nie da się spełnić, jest całkowicie bezcelowe. Takie sytuacje się jednak zdarzają, chociaż najczęściej na skutek błędu kontrahentów. Czasami też świadczenie pierwotnie wykonalne staje się niemożliwe w związku z wystąpieniem niespodziewanych okoliczności. Przykładem może być tutaj epidemia koronawirusa i ograniczenia wprowadzone w celu przeciwdziałania zakażeniom. Na skutek ustawowych restrykcji nie wszystkie zobowiązania mogą zostać spełnione. Czy ustawodawca przewidział taką sytuację?

Niemożliwość świadczenia według kodeksu cywilnego

Odpowiedź na to pytanie jest twierdząca. Przepisy regulujące tę problematykę znajdziemy w kodeksie cywilnym. Mówiąc ściślej, w części ogólnej dotyczącej zobowiązań. Konkretnie chodzi tutaj o następujące trzy przepisy:

  • 387:
  • 1. Umowa o świadczenie niemożliwe jest nieważna.
  • 2. Strona, która w chwili zawarcia umowy wiedziała o niemożliwości świadczenia, a drugiej strony z błędu nie wyprowadziła, obowiązana jest do naprawienia szkody, którą druga strona poniosła przez to, że zawarła umowę nie wiedząc o niemożliwości świadczenia.

 

  • 475:
  • 1. Jeżeli świadczenie stało się niemożliwe skutkiem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi, zobowiązanie wygasa.
  • 2. Jeżeli rzecz będąca przedmiotem świadczenia została zbyta, utracona lub uszkodzona, dłużnik obowiązany jest wydać wszystko, co uzyskał w zamian za tę rzecz albo jako naprawienie szkody.

 

  • 495:
  • 1. Jeżeli jedno ze świadczeń wzajemnych stało się niemożliwe wskutek okoliczności, za które żadna ze stron odpowiedzialności nie ponosi, strona, która miała to świadczenie spełnić, nie może żądać świadczenia wzajemnego, a w wypadku, gdy je już otrzymała, obowiązana jest do zwrotu według przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu.
  • 2. Jeżeli świadczenie jednej ze stron stało się niemożliwe tylko częściowo, strona ta traci prawo do odpowiedniej części świadczenia wzajemnego. Jednakże druga strona może od umowy odstąpić, jeżeli wykonanie częściowe nie miałoby dla niej znaczenia ze względu na właściwości zobowiązania albo ze względu na zamierzony przez tę stronę cel umowy, wiadomy stronie, której świadczenie stało się częściowo niemożliwe.

Każdy z zacytowanych przepisów znajdzie zastosowanie w innej sytuacji. Odpowiednio, w przypadku niemożliwości:

  • pierwotnej,
  • następczej przy umowach niemających charakteru wzajemnego,
  • następczej przy umowach wzajemnych, czyli takich, w których obydwie strony są zobowiązane do świadczenia (taki charakter ma większość typowych kontraktów kodeksowych).

Obiektywna niemożliwość świadczenia

Punktem wspólnym dla wszystkich powyższych przepisów jest samo tytułowe pojęcie „niemożliwości świadczenia”. W każdej sytuacji jego rozumienie jest identyczne. Inny jest wyłącznie moment pojawienia się okoliczności uniemożliwiających wykonanie zobowiązania. Wspólne cechy niemożliwości pierwotnej oraz następczej to natomiast przede wszystkim obiektywność, trwałość oraz brak winy stron przy jej powstaniu.

Obiektywny charakter niemożliwości świadczenia przejawia się w tym, że jest ono niewykonalne nie tylko dla określonego dłużnika, lecz dla jakiegokolwiek podmiotu prawa cywilnego. W świetle tego zobowiązanie do przeniesienia własności nieruchomości nienależącej do sprzedawcy nie będzie niemożliwe. Istnieje bowiem podmiot, który mógłby przyrzeczone świadczenie spełnić. Dlatego też uprawniony nabywca może żądać od zbywcy podjęcia kroków zmierzających do wykonania zobowiązania, nawet jeśli miałoby to wiązać się z uprzednim zakupem nieruchomości przez sprzedawcę. W przypadku niespełnienia takiego roszczenia aktualizowałaby się odpowiedzialność kontrahenta określona w przepisach ogólnych czy regulacjach umownych.

Niemożliwość gospodarcza

Jak samo brzmienie omawianego pojęcia wskazuje, świadczenie będzie uznane za niemożliwe, jeśli jego spełnienie będzie rzeczywiście niewykonalne nawet przy podjęciu usilnych prób. Ma to istotne znaczenie w przypadku sporów wynikających z kryzysu gospodarczego wywołanego koronawirusem. Coraz głośniej jest o sytuacjach, w których zleceniodawcy różnorakich usług nie chcą płacić kontrahentom za wykonane czy umówione zadania, wskazując na swoją trudną sytuację finansową. W pokrętny sposób próbują tłumaczyć, że wprowadzone przez rząd restrykcje i związane z tym problemy z płynnością uczyniły zapłatę niemożliwą w świetle art. 495 kc.

Takie rozumienie analizowanej normy prawnej jest całkowicie błędne. Trudności w wykonaniu zobowiązania wywołane osłabieniem koniunktury nie czynią świadczenia obiektywnie niemożliwym do zrealizowania. Teoretycznie bowiem obydwie strony kontraktu mogą działać na dotychczasowych zasadach. Popadnięcie w kłopoty finansowe powodujące nawet rażące obniżenie opłacalności świadczenia można co najwyżej zaklasyfikować jako tzw. „niemożliwość gospodarczą”. Jej wystąpienie – zdaniem przeważającej części przedstawicieli doktryny – uprawnia jedynie do powoływania się na tzw. klauzulę rebus sic stantibus, o której mowa w art. 3571 kc. Zgodnie z tym przepisem, kontrahent zagrożony rażącą stratą może wystąpić do sądu o zarządzenie zmiany treści umowy w zakresie świadczenia pieniężnego. Może tutaj dojść do zmniejszenia wynagrodzenia czy ceny, a w skrajnych przypadkach nawet do rozwiązania umowy. Do czasu wydania przez sąd ostatecznego orzeczenia jest ona jednak ważna i musi być wykonywana.

Świadczenie niemożliwe - niemożliwość faktyczna i prawna

Zastosowanie zacytowanych na wstępie przepisów będzie natomiast zasadne w przypadku faktycznej oraz prawnej niemożliwości świadczenia. Z pierwszą z nich mamy do czynienia wtedy, gdy z uwagi na właściwości świadczenia oraz techniczne możliwości nikt nie jest w stanie spełnić go zgodnie z treścią zobowiązania. Nawet jeśli poniósłby koszty znacznie przekraczające oczekiwane korzyści. Może tutaj chodzić – między innymi – o brak możliwości:

  • technicznych – zobowiązanie się do zorganizowania podróży na Marsa,
  • fizycznych – zobowiązanie się do stworzenia perpetuum mobile,
  • naukowych – zobowiązanie się do przeprowadzenia niemożliwej reakcji chemicznej,
  • dotrzymania terminu z uwagi na jego upływ już w dniu zawarcia umowy lub
  • brak przedmiotu świadczenia – nieistnienie rzeczy przeznaczonej do wydania (chyba że istnieje szansa jej wytworzenia w przyszłości).

Prawna niemożliwość świadczenia zachodzi natomiast wtedy, gdy zachowanie prowadzące do wykonania zobowiązania zgodnie z jego treścią jest sprzeczne z prawem. Niemożliwe w sensie prawnym może być zarówno świadczenie polegające na działaniu, jak i zaniechaniu. Jako przykłady można tutaj wskazać:

  • zlecenie zabójstwa,
  • zlecenie publikacji reklamy wyrobów tytoniowych czy broni palnej,
  • zobowiązanie się do otwarcia lokalu, mimo że jego działanie jest zakazane w świetle przepisów mających na celu ograniczenie skutków epidemii.

Trwała niemożliwość świadczenia

Abyśmy mogli mówić o niemożliwości świadczenia w rozumieniu przytoczonych przepisów kodeksu cywilnego, musi się ona charakteryzować trwałością. Ta cecha pierwotnej niemożliwości świadczenia może być wywodzona z definitywnego charakteru wiążącej się z nią sankcji nieważności bezwzględnej (art. 387 kc) czy też skutku w postaci wygaśnięcia zobowiązania (art. 475 kc). Trwałość oznacza tutaj, że według rozsądnych ludzkich przewidywań świadczenie nie stanie się możliwe w niedalekiej przyszłości (jak daleki horyzont czasowy należy brać pod uwagę, to zależy od rodzaju świadczenia i celu zobowiązania).

Skutki niemożliwości świadczenia

Skutki niemożliwości świadczenia zależą od przepisu, który w danym stanie faktycznym znajdzie zastosowanie. Jeśli będziemy mieli do czynienia z pierwotnym (uprzednim) brakiem możliwości wykonania zobowiązania, umowa je kształtująca zostanie uznana za nieważną. Oznacza to, że strony będą musiały zwrócić sobie zrealizowane dotąd świadczenia. Dodatkowa sankcja spotka natomiast tego kontrahenta, który wiedział o trwałej przeszkodzie w wykonaniu umowy, ale informację tę zataił. W takiej sytuacji powstanie obowiązek pokrycia strat i zwrotu utraconych korzyści w związku z przystąpieniem do wadliwego kontraktu.

W przypadku następczej niemożliwości świadczenia z umowy niemającej charakteru wzajemnego, zobowiązanie bezpowrotnie wygasa. Strony są w takim wypadku zobowiązane przywrócić stan sprzed zawarcia kontraktu, czyli wydać sobie wszystkie udzielone już świadczenia. Z kolei przy umowach wzajemnych strona mająca spełnić niewykonalne świadczenie nie ma prawa żądać ekwiwalentu od swojego kontrahenta. Jeśli natomiast już go otrzymała, musi dokonać zwrotu według przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. Warto również zwrócić uwagę, że w wypadku jedynie częściowej niemożliwości świadczenia, druga strona może wstrzymać się z obowiązkiem wykonania zobowiązania w ekwiwalentnej części. Wyjątkiem jest sytuacja, w której spełnienie jedynie niektórych świadczeń umownych nie jest dla stron wystarczające. Wtedy podmiot poszkodowany może odstąpić od całego kontraktu.

chevron-down
Copy link