Wznowienie biegu terminów procesowych i sądowych

26 maja 2020
hello world!

W ostatnich tygodniach osiągnęliśmy długo oczekiwane „wypłaszczenie” krzywej zachorowań na COVID-19. Liczba nowych przypadków od wielu dni oscyluje w granicach 300-400 dziennie. Wydaje się, że sytuacja została stosunkowo opanowana, co skłoniło rząd do poluzowania obostrzeń. Poza otwarciem restauracji czy salonów fryzjerskich „odmrożono” również działalność sądów. Nastąpiło więc wznowienie biegu terminów procesowych i sądowych. Jak wygląda to w praktyce?

Zawieszenie terminów sądowych i procesowych

W ramach jednej z pierwszych wersji tarczy antykryzysowej zdecydowano o zawieszeniu biegu terminów sądowych i procesowych. Celem było uchronienie uczestników postępowań przed negatywnymi skutkami ograniczenia działalności placówek pocztowych, sekretariatów sądowych czy kancelarii prawnych. Osoby zobowiązane do podjęcia określonych czynności procesowych mogły zwyczajnie nie mieć takiej możliwości w związku z ogólnokrajowym zamrożeniem gospodarki. Konieczność zachowania standardowego terminu do wniesienia apelacji czy zażalenia, mimo stanu epidemii, w skrajnych przypadkach godziłaby w konstytucyjne prawo do sądu. Brak możliwości konsultacji z prawnikiem czy nadania przesyłki na poczcie uchybiałoby – między innymi – zasadzie dwuinstancyjności postępowania.

Dlatego też 31 marca 2020 roku wszedł w życie regulujący tę kwestię art. 15zzs ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw.

Na jego mocy, w okresie stanu epidemii bieg terminów procesowych i sądowych w enumeratywnie wymienionych rodzajach postępowań nie rozpoczynał się, a rozpoczęty ulegał zawieszeniu na ten okres. W praktyce – w związku z brakiem mocy wstecznej tego aktu prawnego – dniem zawieszenia biegnących już terminów był właśnie 31 marca 2020 roku.

Przykład:

Strona postępowania odebrała wyrok I instancji z uzasadnieniem w dniu 26 marca 2020 roku. 14-dniowy termin na wniesienie apelacji biegł od 27 marca 2020 roku i został zawieszony 31 marca 2020 roku. Do czasu wejścia w życie art. 15zzs ww. ustawy minęły 4 dni terminu, a co za tym idzie, pozostało ich jeszcze 10.

Teoretycznie, z dniem zawieszenia terminów sądy przestały normalnie funkcjonować. Pracownicy administracji i sędziowie rozpoczęli zdalne wykonywanie obowiązków. Wszystkie rozprawy, których nie uznano za pilne, zdjęto z wokandy. W większości przypadków sędziowie wstrzymali się z wydawaniem zarządzeń, a co za tym idzie, nie wysyłano pism do stron. Zdarzały się jednak wyjątki od tej reguły. Niektórzy sędziowie nadrabiali bowiem zaległości i działali całkowicie normalnie, oczywiście poza przeprowadzaniem rozpraw.

Przykład:

Uczestnik postępowania odebrał terminowe 14 kwietnia 2020 roku. Termin na odpowiedź nie rozpoczął w ogóle biegu.

Warto tutaj jeszcze zastrzec, że art. 15zzs tarczy antykryzysowej nie miał zastosowania do wszystkich rodzajów postępowań. Uczestnik nietypowego, szczególnego postępowania powinien bezwzględnie zajrzeć do ustawy i zobaczyć, czy jego przypadek nie jest wyjątkiem od reguły.

Wznowienie biegu terminów procesowych i sądowych – podstawa prawna

Stan zawieszenia nie mógł oczywiście trwać wiecznie. Zbyt długie wstrzymywanie się z rozpoznawaniem spraw stworzyłoby zatory niebezpieczne dla całego sądownictwa. Dwa miesiące bez rozpraw i zwyczajnego obiegu korespondencji wystarczy, aby doszło do istotnej przewlekłości postępowań. Dlatego też ustawodawca zdecydował o uchyleniu art. 15zzs tarczy antykryzysowej. Stosowna nowelizacja ustawy weszła w życia dnia 16 maja 2020 roku. Co natomiast istotne, nie jest to jednocześnie dzień „odmrożenia” zawieszonych terminów. Trzeba bowiem zwrócić uwagę na art. 68 ust. 6 i 7 ustawy nowelizującej. Wynika z niego, że:

  • terminy, których bieg nie rozpoczął się na podstawie art. 15zzs tarczy antykryzysowej, rozpoczynają bieg po upływie 7 dni od dnia wejścia w życie ustawy zmieniającej.
  • terminy, których bieg uległ zawieszeniu na podstawie art. 15zzs tarczy antykryzysowej, biegną dalej po upływie 7 dni od dnia wejścia w życie ustawy zmieniającej.

Wznowienie biegu terminów procesowych i sądowych – data początkowa

Aby ustalić datę „odmrożenia”, trzeba w odpowiedni sposób dodać 7 dni do 16 maja 2020 roku. Badając to zagadnienie, zauważyć należy, że terminy wskazane w art. 68 ust. 6 i 7 ustawy nowelizującej mają charakter procesowych. Do ich obliczenia należy więc zastosować zasady wynikające z Kodeksu postępowania cywilnego, który z kolei odsyła (art. 165 §1) do Kodeksu cywilnego. Zgodnie z jego art. 111:

  • 1. Termin oznaczony w dniach kończy się z upływem ostatniego dnia.
  • 2. Jeżeli początkiem terminu oznaczonego w dniach jest pewne zdarzenie, nie uwzględnia się przy obliczaniu terminu dnia, w którym to zdarzenie nastąpiło.

Po zastosowaniu wykładni literalnej można dojść do przekonania, że dzień wejścia w życie ustawy – a więc pewnego zdarzenia – nie wlicza się do 7-dniowego terminu z art. 68 ust. 6 i 7 tarczy. Taka interpretacja nie wydaje się jednak słuszna. W przypadku typowych terminów procesowych – np. do wniesienia apelacji – dzień doręczenia wyroku nie wlicza się do 14-dniowego terminu. Dzieje się tak dlatego, że przesyłki dostarczane są najczęściej w godzinach popołudniowych albo odbierane wieczorem z poczty. Przeciwna wykładnia prowadziłaby więc do sytuacji, w której uczestnik postępowania ma mniej niż 14 pełnych dni na złożenie pisma procesowego. Akt prawny zaczyna zaś obowiązywać zawsze od północy, czyli od początku dnia. Wliczenie więc do terminu dnia wejścia w życie ustawy nie powoduje, że w praktyce jest on krótszy niż wskazany przez prawodawcę.

Wznowienie biegu terminów procesowych i sądowych z dniem 23 maja 2020 roku

Ze względu na powyższe należy przyjąć, że wznowienie biegu terminów procesowych i sądowych następuje z dniem 23 maja 2020 roku, tj. po upływie 7 pełnych dni od 16 maja 2020 włącznie (dzień wejścia w życie nowelizacji ustawy). Nawet jeśli ta interpretacja zostanie uznana przez sądy za błędną, z całą pewnością jest ona bezpieczna. Przyjęcie jako dzień „odmrożenia” 24 maja 2020 roku może powodować, że strona spóźni się ze złożeniem pisma procesowego. Wszak przy takiej wykładni terminy będą upływać o 1 dzień później, co może okazać się zgubne.

Na pierwszy rzut oka pewne zamieszanie wprowadza fakt, że 23 maja 2020 roku wypada w sobotę. Bez głębszego przemyślenia tematu można stwierdzić, że „odmrożenie” powinno być przeniesione na najbliższy dzień roboczy. Zawsze przecież termin wypadający w dzień wolny od pracy zostaje przeniesiony do przodu. Trzeba jednak pamiętać, że ta zasada – wynikająca z art. 115 Kodeksu cywilnego – dotyczy jedynie przypadków, w których na dzień świąteczny czy sobotę przypada ostatni dzień terminu. 23 maja 2020 roku jest natomiast pierwszym dniem ponownego biegu terminów procesowych i sądowych. Nie ma więc żadnego znaczenia, że wypada on w czasie wolnym od pracy.

Wznowienie biegu terminów procesowych i sądowych – terminy, które wcześniej nie biegły

Wiemy już więc ostatecznie, że terminy procesowe i sądowe które:

  • nie biegły przed dniem 31 marca 2020 roku, natomiast standardowo zaczęłyby bieg między 31 marca 2020 roku a 22 maja 2020 roku (np. ze względu na doręczenie w tym czasie wyroku), zaczynają biec 23 maja 2020 roku,
  • biegły przed 31 marca 2020 roku, przestały biec 31 marca 2020 roku, a więc ten dzień jest pierwszym dniem ich zawieszenia,
  • przestały biec 31 marca 2020 roku, biegną na nowo od 23 maja 2020 roku.

Mniejsze komplikacje związane są z terminami, które nie biegły przed 31 marca 2020 roku, a więc rozpoczynają bieg 23 maja 2020 roku.

Przykład:

Uczestnik postępowania otrzymał wyrok sądu I instancji w dniu 14 kwietnia 2020 roku. W tym czasie wszystkie terminy procesowe i sądowe były zawieszone. W takiej sytuacji 23 maja 2020 roku jest 1. dniem terminu na wniesienie apelacji. Ostatnim dniem jest natomiast 5 czerwca 2020 roku.

Równie łatwo będzie z terminami liczonymi w innych jednostkach niż dni. Przypomnijmy, że zgodnie z art. 112 Kodeksu cywilnego:

Termin oznaczony w tygodniach, miesiącach lub latach kończy się z upływem dnia, który nazwą lub datą odpowiada początkowemu dniowi terminu, a gdyby takiego dnia w ostatnim miesiącu nie było - w ostatnim dniu tego miesiąca. Jednakże przy obliczaniu wieku osoby fizycznej termin upływa z początkiem ostatniego dnia.

Przykłady:

Uczestnik postępowania otrzymał zobowiązanie do złożenia pisma procesowego w dniu 14 kwietnia 2020 roku. W tym czasie wszystkie terminy procesowe i sądowe były zawieszone. W takiej sytuacji 23 maja 2020 roku jest 1. dniem terminu. Jeśli termin wynosił:

  • 1 tydzień – ostatnim dniem terminu będzie 1 czerwca 2020 roku (nie 30 maja 2020 roku, gdyż w typ przypadku znajdzie już zastosowanie zasada „przenoszenia” terminów wypadających na sobotę),
  • 2 miesiące – ostatnim dniem terminu będzie 23 lipca 2020 roku,
  • 3 lata – ostatnim dniem terminu będzie 23 maja 2023 roku.

Odmrożenie terminów procesowych i sądowych – terminy, które biegły i zostały zawieszone

Także większych trudności nie będzie nastręczało obliczenie terminów liczonych w dniach, które biegły i zostały zawieszone z dniem 31 marca 2020 roku.

Przykład:

Strona postępowania odebrała wyrok I instancji z uzasadnieniem w dniu 26 marca 2020 roku. 14-dniowy termin na wniesienie apelacji biegł od 27 marca 2020 roku i został zawieszony 31 marca 2020 roku. Do tego czasu upłynęły 4 pełne dni, a co za tym idzie, zostało ich 10. Termin na wniesienie apelacji został „odmrożony” 23 maja 2020 roku, a więc jest to 5. jego dzień. Środek zaskarżenia powinien zostać złożony nie później niż 1 czerwca 2020 roku.

Istotne komplikacje pojawiają się natomiast przy obliczaniu „odwieszonych” terminów liczonych w tygodniach, miesiącach czy latach. Teoretycznie – czyli przy uwzględnieniu art. 112 Kodeksu cywilnego – sprawa powinna wyglądać następująco:

  • termin tygodniowy, liczony od dnia 30 marca 2020 roku (poniedziałek), powinien upłynąć w pierwszy możliwy kolejny poniedziałek, czyli 25 maja 2020 roku;
  • termin miesięczny, liczony od dnia 30 marca 2020 roku, powinien upłynąć w pierwszy możliwy 30. dzień miesiąca, czyli 30 maja 2020 roku,
  • natomiast termin roczny, liczony od 30 marca 2020 roku, powinien upłynąć w pierwszy możliwy dzień 30 marca, czyli 30 marca 2021 roku.

Łatwo zauważyć, że każdy z powyższych terminów będzie w praktyce krótszy niż powinien. Termin tygodniowy liczył będzie sobie 3 dni, termin miesięczny – 9 dni, a termin roczny – około 10 miesięcy. Wyraźnie widać, że taka interpretacja – mimo jej poprawności gramatycznej – jest niedopuszczalna. Dochodzi tutaj bowiem do skrócenia terminu ustawowego, co może stanowić o naruszeniu prawa do sądu.

Dokonując wykładni art. 112 Kodeksu cywilnego oraz art. 68 tarczy antykryzysowej, trzeba przede wszystkim skupić się na celu ustawy i gwarancjach procesowych obywateli. Jedynym dopuszczalnym z tego punktu widzenia wyjściem jest zapewnienie uczestnikom postępowania co najmniej jednego pełnego okresu, który wynika z przepisu przewidującego termin na dokonanie danej czynności. Jeśli sąd zobowiązuje do złożenia pisma w terminie 2 miesięcy, realny i dostępny dla strony czas powinien wynosić co najmniej właśnie te 2 miesiące (czyli nie mniej niż około 60 dni). 

Przykład:

Uczestnik postępowania odebrał w dniu 28 marca 2020 roku wezwanie do złożenia odpowiedzi na pozew w terminie 1 miesiąca. Teoretycznie powinien on więc upłynąć w dniu 28 maja 2020 roku. Jednakże, przy takiej interpretacji realny czas na odpowiedź wynosiłby 8 dni (od 28 marca do 30 marca oraz od 23 maja do 28 maja). Dlatego też trzeba uznać – stosując wykładnię celowościową – że termin upływa dnia 28 czerwca 2020 roku.

chevron-down
Copy link