Hałas a zakłócanie spokoju

Wraz z nadejściem wiosny po kilkumiesięcznej przerwie na ulicach pojawili się motocykliści. Niektórzy wykorzystują jednoślady jako wygodny środek transportu do pracy, inni wyruszają na wycieczki. Zdarzają się też jednak tacy, którzy wieczorami pojawiają się na ulicach miast i urządzają wyścigi. Poza ewidentnym naruszaniem przepisów ruchu drogowego, wywołując hałas, zakłócają oni spokój mieszkańców. Czy coś z tym można zrobić? Kiedy hałas narusza spokój?

Zakłócenie spokoju to wykroczenie

Oczywiście istnieje podstawa prawna zakazująca takich zachowań jak hałas i zakłócanie spokoju, pozwalająca nakładać kary na niesfornych motocyklistów. Stosowną normę odnajdziemy w art. 51 §1 Kodeksu wykroczeń, w którym czytamy, że: Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.

"Cisza nocna" a zakłócanie spokoju w trakcie dnia

Z powyższego wynika właśnie istnienie tzw. ciszy nocnej. Trzeba jednak pamiętać, że żaden przepis powszechnie obowiązującego prawa nie określa przedziału godzinowego, w którym należy uszanować prawo innych do wypoczynku i szczególnie powstrzymać się od zakłócania spokoju. Czynione często w różnych miejscach zastrzeżenie, że hałasowanie jest zakazane między 22 a 6, nie ma żadnej wyraźnej podstawy prawnej. Spokój czy porządek publiczny można zakłócić głośnym zachowaniem również w środku dnia - dlatego niezależnie od źródła, uporczywy hałas zalicza się do czynności zakłócających spokój. 

Oczywiście, spółdzielnie czy wspólnoty mieszkaniowe mogą wprowadzić restrykcje godzinowe dotyczące zakłócania spokoju. Obowiązują one jednak wyłącznie ich członków, a nie osoby postronne. Zakłócenie spokoju poprzez uporczywy hałas w czasie obowiązywania ciszy nocnej może być ocenione jako naruszenie porządku domowego, co w przypadkach skrajnych może prowadzić do wszczęcia przez wspólnotę mieszkaniową procesu eksmisyjnego przeciwko hałasującemu mieszkańcowi. Złe zachowanie musi być jednak rażące i uporczywe, to znaczy długotrwałe i wielokrotnie powtarzane, jak stanowi art. 16 ust. 1 ustawy o własności lokali.

Kiedy hałas stanowi zakłócanie spokoju?

Hałasujący motocyklista może być chuliganem

Wracając do problemu głośnych motocykli, trzeba więc wskazać, że interwencje służb związane z naruszeniem wspomnianego art. 51 §1 Kodeksu wykroczeń mogą odbywać się również przed 22. Zakłócenie porządku poza zwyczajowym czasem ciszy nocnej nie może stanowić bowiem żadnego usprawiedliwienia. Będzie jedynie ewentualnie poczytane jako okoliczność łagodząca, mogąca wpłynąć na wymiar kary, a nie samo stwierdzenie naruszenia prawa. Z kolei hałaśliwe zachowanie właśnie w godzinach między 22 a 6 może stanowić okoliczność obciążającą, gdyż - mimo braku podstawy prawnej - jest to zwyczajowo przyjęty czas nocnego odpoczynku, kiedy to spokój ludzi musi być szanowany bezwarunkowo. Zakłócanie spokoju poprzez uporczywy hałas może być więc rozpatrywane w różnych kategoriach, zależnie od okoliczności.

Warto również zwrócić uwagę, że naruszenie spokoju może być potraktowane jako występek o charakterze chuligańskim, co będzie wiązało się z dotkliwszymi sankcjami. Zgodnie z art. 47 §5 Kodeksu wykroczeń, Charakter chuligański mają wykroczenia polegające na umyślnym godzeniu w porządek lub spokój publiczny albo umyślnym niszczeniu lub uszkadzaniu mienia, jeżeli sprawca działał publicznie oraz w rozumieniu powszechnym bez powodu lub z oczywiście błahego powodu, okazując przez to rażące lekceważenie podstawowych zasad porządku prawnego.

W przypadku urządzania hałaśliwych wyścigów motocyklowych na ulicach miasta dość łatwe do wykazania jest spełnienie powyższych przesłanek. Takie zachowanie jest bowiem powszechnie piętnowane, często również w mediach. W oczywisty sposób musi być określone jako umyślne - sprawcy z całą pewnością muszą zdawać sobie sprawę, że swoimi czynami zakłócają spokój innych.

Jeśli zostanie wykazane, że dane wykroczenie miało charakter chuligański, wykluczona będzie możliwość zawieszenia wykonania kary (art. 43 pkt 2 Kodeksu wykroczeń). W przepisach ponadto wprost jest wskazane, że taki stan rzeczy jest okolicznością obciążającą, mającą wpływ na wyższy wymiar kary (art. 33 §3 pkt 6).

Można zgłaszać hałasujących... ale nie weselników

Kiedy hałaśliwe zachowanie innych zakłóca nasz spokój, nie pozwala spać, utrudnia swobodną rozmowę czy oglądanie telewizji albo czytanie książki, możemy powiadomić policje, która w takiej sytuacji ma obowiązek podjęcia interwencji. Nie ma znaczenia czy taki wybryk miał miejsce po godzinie 22 - ważne, aby nasze prawo do wypoczynku było faktycznie zakłócone.

W tym miejscu - w ramach ciekawostki - uspokajam osoby urządzające wesele. W takim przypadku nie trzeba martwić się o mandat za zakłócenie ciszy nocnej. W 2006 roku Sąd Rejonowy w Zamościu wskazał bowiem, że Zorganizowanie przyjęcia weselnego z orkiestrą nie jest wykroczeniem (art. 51 § 1 kw), gdyż jest zwyczajowo przyjęte w polskiej kulturze i powszechnie akceptowane (VII W 1141/06).

Czym jest zakłócanie spokoju?